joannabarska
07.02.11, 21:20
Doniesiono z Watykanu, że Papież - Niemiec B16 nie będzie już oddawał swych organów na przeszczepy po swojej ewentualnej śmierci. Bo jego poprzednik – Papież-Polak JP2 zostanie beatyfikowany i od 1 maja 2011 roku każdy ocalały organ byłego papieża - Polaka będzie oficjalną relikwią świętą. A w Kościele katolicki nie wypada, by relikwie służyły do ratowania życia w wyniku świeckiego przeszczepu. Relikwie, w doktrynie katolickiej, mogą uzdrawiać i życie nawet ratować, ale jedynie w wyniku cudów. Ponieważ w Polsce, zgodnie z objawioną w piosence „ Arki Noego” prawdą, każdy - „ taki mały, taki duży może świętym być” – to po takiej papieskiej deklaracji ilość organów do przeszczepów może się gwałtownie zmniejszyć. Wierzący katolicy mogą bowiem, zgodnie z tzw. nauką Kościoła kat., ograniczać swe organy do przeszczepów. Bo znowu przypomniano im, że mają w perspektywie świętość i możliwość czynienia cudów swymi szczątkami. Przestraszonych potencjalnym deficytem organów do przeszczepów, uspokajam. Cała nadzieja w wyznawcach innych, mniej cudownych religii a zwłaszcza ateistach, którzy ze swej natury ze zbioru cudotwórców są wykluczeni. Oraz Chińczykach, którzy skutecznie wypełnią każdą lukę rynkową. Doniesiono też z Watykanu, że papież – Niemiec B16 niebawem da oficjalną zgodę na używanie prezerwatyw, ale tylko dla mężczyzn już zarażonych wirusem HIV. Zatem dla wierzącej Polki - katoliczki gwarancją bezpiecznego seksu będzie jedynie stosunek seksualny z facetem legitymującym się posiadaniem wspomnianego wyżej wirusa. Zdrowi faceci wierzącym Polkom - katoliczkom nadal bezpiecznego seksu gwarantować nie będą.
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)