Niecodzienny proces

08.02.11, 16:00
. Państwo pozwie Kościół, a ściślej to Muzeum Narodowe w Warszawie pozwie Bazylikę Mariacką w Gdańsku. Chodzi o zwrot 18 średniowiecznych dzieł sztuki - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Chodzi o dzieła unikalne w na skalę europejską, takie jak np. tablice Dziesięciorga Przykazań, rzeźbę Pięknej Madonny z 1410 r., ołtarze, skrzynie i świeczniki. Na początku lat 90. zostały one wypożyczone z Muzeum Narodowego bazylice, która teraz nie chce ich oddać. Nie pomogła mediacja ministra kultury. W tej sytuacji muzeum zdecydowało się na proces.

"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)
    • Gość: powrut nawakacjah Re: Niecodzienny proces IP: *.104.69-86.rev.gaoland.net 08.02.11, 22:52
      manager.money.pl/strategie/grupy/pl-soc-polityka/jeszcze-raz-o-watpliwym-pochodzeniu-komorowskiego-162309.html
      • Gość: powrut nawakacjah Re: jeszcze miesiac IP: *.104.69-86.rev.gaoland.net 08.02.11, 22:54
        i jasiu znowu lzy i placz PO straciewww.nsik.com.pl/archiwum/132/a15.html
        • Gość: JB Re: jeszcze miesiac IP: *.lublin.mm.pl 08.02.11, 23:58
          Jestes "powrot" glupszy niz myslalam. Wal się!
    • przemek.leniak tablice Dziesięciorga Przykazań??? 09.02.11, 00:43
      tu mnie Joanno zatkało...
      jedne się podobno potłukły
      a drugie podobno miały byc w Etiopii...
      a tymczaem piszesz że ma je bazylika mariacka w Gdańsku?
      obawiam się że jeśli faktycznie
      to czeka nas inwazja mossadu w ich poszukiwaniu...
      pzdr.
      • przemek.leniak Re: tablice Dziesięciorga Przykazań??? 09.02.11, 00:49
        a swoją drogą dzieło sztuki śliczne jest link
        a swoją drogą to jak stało się własnością muzeum?
    • przemek.leniak co i komu ukradli bolszewicy 09.02.11, 08:38
      waadza małych ludzi z dużymi karabinami tym się między innymi charakteryzowała że kradli oni co popadnie i często również komu popadnie...
      że okradali kościoły wyjaśniać chyba nie trzeba
      ...
      zabytki które wspomina Joanna były wykonane dla kościoła i od początków swego istnienia miały funkcję kościelną - tak jak te dziesiec przykazań
      dla bolszewików przecie takie postulaty jak nie kradnij czy nie zabijaj były jedynie wroga klasowo propagandą
      ale że przedmiot kolorowy i ładny to go sobie przywłaszczyli - czyli mówią po ludzku ukradli
      przez cały czas kiedy czerwone karły władały Polską i Gdańskiem
      ten obraz religijny był zamknięty w areszcie muzealnym
      dobrze że nie zdobił mieszkania któregoś z pokurczów
      takiego Kociołka na przykład...
      ...
      w 1992 mury więzienne się rozszczelniły i dziesięć przykazań wróciło zarówno do swojej funkcji jak i na swoje miejsce
      ale czerwone pokurcze nadal istnieją...
      no jak Joanno rozmawiamy?
      • qqbek Coś się Leniakowi pomyliło... katolicka amnezja... 09.02.11, 08:52
        Przed wojną w Wolnym Mieście Gdańsku katolicy stanowili niewielki odsetek ludności.
        Bazylika Mariacka była własnością kościoła... ale protestanckiego!

        Tak więc sytuacja wygląda tak, że to jeden grabieżca wojenny (państwo) chce odebrać zagrabioną niemieckim protestantom własność od drugiego grabieżcy (kościół kat.), który kombinuje jak koń pod górkę, by nie oddać tego, co wypożyczył od pierwszego.

        Biorąc pod uwagę ogrom zniszczeń wojennych i masowy rabunek dzieł kultury (który w znacznej mierze ominął kościół katolicki na ziemiach Generalnej Guberni), jedyne pretensje do prawa własności w tym wypadku może mieć Muzeum Narodowe.

        No chyba, że kościół katolicki chce swoje roszczenia windykacyjne wywodzić z "bezprawnego" przejęcia bazyliki przez protestantów... w roku 1577!!!!
        • przemek.leniak doprawdy? Kubo nic mi się nie pomyliło 09.02.11, 08:58
          zacznijmy może od podstaw
          jak widzę jesteś jednym z rowerowych maoistów
          czy wy aby nie twierdzicie że miejsce symboli religijnych jest w kościołach
          a w żadnym wypadku w przestrzeni publicznej?
          Muzeum widzisz to przestrzeń publiczna...
          rozumiem że żadacie zatem zwrotu wszystkich tych ukradzinych kościołowi albo kościołom przedmiotów
          albo tez ich zniszczenia
          bo przecie chyba nie zgadzacie się na ich eksponowanie?
          ...
          strasznie się ciesze ze chcesz pogadać
          w kolejnym poście ci odpowiem na twe żale do kościołów
          • qqbek Re: doprawdy? Kubo nic mi się nie pomyliło 09.02.11, 09:07
            przemek.leniak napisał:

            > zacznijmy może od podstaw
            > jak widzę jesteś jednym z rowerowych maoistów

            Wprost przeciwnie Przemku, wprost przeciwnie.

            > czy wy aby nie twierdzicie że miejsce symboli religijnych jest w kościołach
            > a w żadnym wypadku w przestrzeni publicznej?

            A czy ktokolwiek przy okazji sporu o w/w dzieła sztuki mówi, że jest inaczej?
            Nawet Muzeum Narodowe zgadza się na ekspozycję swoich dzieł sztuki sakralnej w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Z tym, że chce mieć jasną sytuację prawną i chciało podpisać z władzami kościelnymi umowę wypożyczenia tychże obiektów do roku 2030, także po to, by zagwarantować sobie odpowiedni nadzór konserwatorski nad bezcennymi dziełami sztuki. To kościół katolicki kombinuje jak koń pod górkę, udając Greka.
            Z tego co wiem, nikt, od momentu wybuchu sporu (10 lat temu, po wygaśnięciu poprzedniej umowy wypożyczenia) aż po wydarzenia dzisiejsze nie mówił o zwrocie tych dzieł do magazynów MN.
            To, że przez 10 lat kościół zwodził państwo polskie i robił wszystko, by uwłaszczyć się na naszym wspólnym dziedzictwie to dopiero skandal.

            > Muzeum widzisz to przestrzeń publiczna...
            > rozumiem że żadacie zatem zwrotu wszystkich tych ukradzinych kościołowi albo ko
            > ściołom przedmiotów
            > albo tez ich zniszczenia

            A jakie masz podstawy do takiego wnioskowania?

            > bo przecie chyba nie zgadzacie się na ich eksponowanie?
            > ...

            Przecież (powtarzam się w tym punkcie) Muzeum zgodziło się na ekspozycję dzieł sztuki przynajmniej do roku 2030. Pod warunkiem sporządzenia umowy, lub też aneksu do umowy, która wygasła 10 lat temu!

            > strasznie się ciesze ze chcesz pogadać
            > w kolejnym poście ci odpowiem na twe żale do kościołów

            Ja również, ale niestety nie sądzę, żebym miał ochotę na dyskusję z katotalibem :(
            • przemek.leniak i się dziecko przestraszyło 09.02.11, 09:19
              cóz szkoda...
              Muzeum Narodowe nie jest i nie było nigdy włascicielem wspomnianych dzieł.
              • qqbek Re: i się dziecko przestraszyło 09.02.11, 09:33
                przemek.leniak napisał:

                > cóz szkoda...
                > Muzeum Narodowe nie jest i nie było nigdy włascicielem wspomnianych dzieł.

                Było i jest. Od 1946 roku. A roszczenia windykacyjne przysługują (jeżeli już) niemieckim protestantom a nie polskim katolikom. Z resztą na mocy tzw. "umowy warszawskiej" z roku 1970 państwo niemieckie zrzekło się swoich roszczeń także w odniesieniu do tych dóbr.

                Roszczenia zgłaszane przez kościół katolicki, który właścicielem rzeczonych przedmiotów przestał być ponad 400 lat temu, są po prostu pochodną bezczelności funkcjonariuszy kościoła katolickiego w Polsce.
                • przemek.leniak i się dziecko odważyło - dobra to sie bijemy 09.02.11, 09:36
                  jakie znów państwo niemieckie?
                  kto jest prawnym spadkobiercą Wolnego Miasta Gdańska - niby RFN?
                  ...
                  bezczelność Kubo to jest kiedy złodziej krzyczy że kradną
                  tak sobie myślę...
                  funkcjonariuszu jeden
                  • qqbek Re: i się dziecko odważyło - dobra to sie bijemy 09.02.11, 09:51
                    przemek.leniak napisał:

                    > jakie znów państwo niemieckie?
                    > kto jest prawnym spadkobiercą Wolnego Miasta Gdańska - niby RFN?

                    Z tego co mi wiadomo, to Wolne Miasto Gdańsk istniało do dnia 1 września 1939 roku. Potem było to terytorium Rzeszy Niemieckiej. Po wojnie (taki krótki kurs przypominający) istniały dwa państwa niemieckie. W chwili wydawania dekretu nacjonalizacyjnego (1946) jednak nie istniał żaden twór państwowy, który byłby właścicielem tych ziem (obie republiki niemieckie założono dopiero w roku 1949).
                    Umowy pomiędzy Polską a NRD (Układ Zgorzelecki z roku 1950) i RFN (umowa warszawska z roku 1970) wyłączały uznawanie przez obydwa państwa niemieckie jakichkolwiek roszczeń ich obywateli względem dóbr przejętych przez Rzeczpospolitą Polską (Układ Zgorzelecki) i posiadanych przez Polską Rzeczpospolitą Ludową (umowa warszawska) [zmiana podmiotów na skutek zmiany nazwy państwa polskiego w roku 1952].

                    > bezczelność Kubo to jest kiedy złodziej krzyczy że kradną

                    Właśnie. Pożyczasz Przemku Kubie samochód (który Kuba kiedyś, lat temu parę kupił, potem sprzedał a ty nabyłeś go za długi od drugiego właściciela) na rok. Kuba po dwóch latach samochodu oddać nie chce, do tego od dwóch lat nie zmienił nawet oleju... i krzyczy, że go chcesz okraść.
                    Tak cała awantura wygląda z punktu widzenia prawa.

                    > tak sobie myślę...
                    > funkcjonariuszu jeden

                    Katotalib ;)
                    • przemek.leniak Maoiści uznali aneksję Gdańska? 09.02.11, 09:59
                      o to jest nowość!
                      i jakie to ma konsekwencje...
                      :-D
                      ...
                      Kuba powiadasz Kubo ukradł samochód w 1946 innemu złodziejowi który go ukradł w 1944 czy 1945 a potem wyporzyczył ten samochód Przemkowi w 1992...
                      Przemek ten samochód wykorzystywał w tym samym celu co własciciel któremu pierwszy złodziej go ukradł
                      w międzyczasie pierwszy złodziej się zrzekł samochodu na rzecz drugiego
                      i teraz ten drugi złodziej chce ten samochód który wyporzyczył Przemkowi
                      żeby sobie z niego zrobić kurnik...
                      a Przemek mówi ni choroby
                      ...
                      tak to wyglada
                      maoisto ;-)
                      • qqbek Re: Maoiści uznali aneksję Gdańska? 09.02.11, 10:25
                        przemek.leniak napisał:

                        > o to jest nowość!
                        > i jakie to ma konsekwencje...
                        > :-D
                        > ...
                        > Kuba powiadasz Kubo ukradł samochód w 1946 innemu złodziejowi który go ukradł w
                        > 1944 czy 1945 a potem wyporzyczył ten samochód Przemkowi w 1992...
                        > Przemek ten samochód wykorzystywał w tym samym celu co własciciel któremu pierw
                        > szy złodziej go ukradł
                        > w międzyczasie pierwszy złodziej się zrzekł samochodu na rzecz drugiego
                        > i teraz ten drugi złodziej chce ten samochód który wyporzyczył Przemkowi
                        > żeby sobie z niego zrobić kurnik...
                        > a Przemek mówi ni choroby
                        > ...
                        > tak to wyglada
                        > maoisto ;-)

                        Na skróty:
                        Bazylikę Mariacką budować rozpoczęto w wieku XIV. Budowało nie państwo polskie, a zakon NMP Domu Niemieckiego. Dokończyli gdańscy mieszczanie po wojnie trzynastoletniej.
                        Rada miasta przekazała kościół protestantom w roku 1577 (wraz z całym wyposażeniem).
                        Kościół był własnością protestantów do roku 1945. W roku 1944 wywieziono z niego niemalże całe wyposażenie (co biorąc pod uwagę wydarzenia późniejsze stało się dlań zbawienne).

                        Kościół (mocno zniszczony na skutek działań wojennych) kościołowi katolickiemu przekazała nie parafia protestancka (czyli wg. Ciebie właściciel) tylko Rzeczpospolita Polska (czyli wg. Ciebie złodziej) w roku 1946 (decyzją Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku). Bez wyposażenia, które po kawałku odnajdowano po wsiach całego Pomorza i które na mocy dekretu nacjonalizacyjnego przekazano do zbiorów Muzeum Narodowego.

                        To kto jest złodziejem a kto paserem?
                        • przemek.leniak ojejej aleś nakręcił 09.02.11, 10:40
                          najpierw własciciele
                          istnieje do dziś zakon NMP Domu Niemieckiego.
                          istnieje również rada miasta Gdańska
                          jakim cudem z przekazania przez radę bazyliki protestantom wynikac by miało nabycie przez nich własności bazyliki?
                          czy rada była kiedykolwiek włascicielem Bazyliki?
                          bo przecie tylko własciciel może przekazać własność...
                          ...
                          hmm co tu dużo gadac kiedy znajdę coś co ktoś wyniósł z twojego domu to to staje się moje?
                          chyba nie jednak
                          jeśli sobie to przywłaszczę to przecie słusznie nazwiesz mnie złodziejem
                          a jeśli spróbuję komuś sprzedać to i paserem
                          ...
                          propos mocy dekretu
                          słyszałeś moze o odzyskiwaniu mienia przez spadkobierców dawnych włascicieli
                          np w przypadku kamienic zydowskich
                          jak widac z tego przykładu
                          trzeba mówic raczej o niemocy dekretu nacjonalizacyjnego...
                          pzdr.

                          ps. a gdzie inwektywy?
                          Kuba psujesz zabawę
                          • qqbek Re: ojejej aleś nakręcił 09.02.11, 10:57
                            przemek.leniak napisał:

                            > najpierw własciciele
                            > istnieje do dziś zakon NMP Domu Niemieckiego.
                            > istnieje również rada miasta Gdańska
                            > jakim cudem z przekazania przez radę bazyliki protestantom wynikac by miało nab
                            > ycie przez nich własności bazyliki?
                            > czy rada była kiedykolwiek włascicielem Bazyliki?
                            > bo przecie tylko własciciel może przekazać własność...

                            Biorąc pod uwagę fakt, że Miasto Gdańsk było w stanie wojny z zakonem to do przewłaszczenia doszło w wieku XV (konkretniej w roku 1466) na mocy Drugiego Pokoju Toruńskiego (znów Przemka wysyłam do lektury podręczników historii dla szkół podstawowych:)

                            > hmm co tu dużo gadac kiedy znajdę coś co ktoś wyniósł z twojego domu to to staj
                            > e się moje?

                            Jeżeli przywłaszczysz sobie to w dobrej wierze (a w wypadku Skarbu Państwa dobrą wiarę zakłada się z automatu:) to po 3-ch latach (nie dotyczy pieniędzy) :)

                            > chyba nie jednak

                            A jednak... polecam lekturę Kodeksu Cywilnego ;)

                            > jeśli sobie to przywłaszczę to przecie słusznie nazwiesz mnie złodziejem
                            > a jeśli spróbuję komuś sprzedać to i paserem

                            Przecież było niczyje, bo parafianie wyjechali albo leżeli w chwili zawłaszczenia przez Skarb Państwa na dnie Zatoki Gdańskiej na Wilhelmie Gustlofie lub innym statku, który miał nieszczęście spotkać na swej drodze marynarkę ZSRR lub też VVS.

                            > propos mocy dekretu
                            > słyszałeś moze o odzyskiwaniu mienia przez spadkobierców dawnych włascicieli
                            > np w przypadku kamienic zydowskich

                            Większość kamienic żydowskich zajęły rodziny polskie i państwo niemieckie i dopiero one zostały wywłaszczone dekretem. Jeżeli rodzina taka sama nie nabyła prawa własności przez zasiedzenie (30 lat w złej wierze w wypadku nieruchomości), to i samo uwłaszczenie się Państwa na mocy dekretu z 1946 nie miało mocy prawnej, bo nie doszło do przekazania własności (nikt nie może bowiem zbyć więcej praw niż sam posiada:)
                            Z własnością prywatnych domów jest jeszcze taki szkopuł, że własność ta generalnie nie podlegała dekretowi i właściwie wywłaszczano właścicieli bez żadnych podstaw prawnych.
                            Inaczej sprawy wyglądają w Gdańsku, Wrocławiu, Opolu... z chwilą przejęcia przez władze polskie administracji nad "Ziemiami Odzyskanymi" własnością państwa polskiego stały się wszystkie nieruchomości i ruchomości porzucone przez właścicieli.

                            > jak widac z tego przykładu
                            > trzeba mówic raczej o niemocy dekretu nacjonalizacyjnego...
                            > pzdr.

                            Można mówić o rozpędzie ówczesnych "reformatołów", którzy znacjonalizowali na podstawie dekretu także to, czego dekret nie nacjonalizował.

                            > ps. a gdzie inwektywy?
                            > Kuba psujesz zabawę

                            Czarny Talib w burce :)
                            • przemek.leniak No ładnie to teraz... 09.02.11, 11:09
                              powiadasz że istniej lub istniało pojecie przewłaszczenia?
                              czekaj a zacytujesz mi te postanowienia pokoju toruńskiego mówiące o owym przewłaszczeniu bazyliki?
                              a jeszcze lepiej przedmiotów które dyrektor MN chce przechowywać w ciemności...
                              hi hi
                              jest taka stara zasada prawa która mówi
                              o judeksie w causie swojej
                              że taki judex jest do ...
                              i takiż jest tu status państwa
                              wiara dobra nie była i nie jest co się daje udowodnić
                              i nie wchodzi tu w grę kodeks cywilny polski tylko prawo miedzynarodowe jednak...
                              ...
                              było niczyje - ulubione słowo złodzieji
                              a parafianami bazyliki byli przecie nie tylko Niemcy...
                              z tymi ziemiami odzyskanymi to wiesz zapewne że to jest głeboki problem
                              i np. ze strony RFN tylko póki co konsekwentna postawa rządu tego państwa wstrzymuje procesy dawnych włascicieli
                              pozycja polska jest tu wyjatkowo słaba...

                              inwektywa śliczna ;-)
                              w zamian ofiaruję ci Inflanty
                              chcesz?
        • empi Re: Coś się Leniakowi pomyliło... katolicka amnez 09.02.11, 09:03
          wg wczorajszego oświadczenia muzeum, chce ono jedynie zwrotu na czas wymaganej konserwcji. Proboszcz zaś oświadczył, że on sam potrafi zadbać o to. Czy ma na to środki, czy Kosciół ma odpowiednich specjalistów mogących sprawować nadzór nad przebiegiem prac konserwacyjnych? Przecież całe obiekty sakralne są restaurowane na koszt państwa i pod nadzorem państwowych służb jako dobro ogólnonarodowe. Kościół zaś nadal jest najczęściej ograbiany z wszelkich przedstawiających wartość historyczną przedmiotów. Cenne zabytki w kościołach bardzo często nie są nawet w podstawowy sposób chronione.
          pzdr.
          • przemek.leniak Oj Empi empi 09.02.11, 09:16
            nie pozwalasz mi na gnębienie maoistów?
            czemu?
            tak mi się ładnie podkładają...
            ...
            ale wiesz co i tak nie masz racji
            nie Muzeum Narodowe chce a Agnieszka Morawińska chce...
            a to jest duża róznica...
            • empi Re: Oj Empi empi 09.02.11, 09:20
              Oj Empi empi
              pomyliłeś adresata :)
              Tak przy okazji, jak to wszystko się ma do ideologii socjalistów na którą tak często się powołujesz? :)
              pzdr.
              • przemek.leniak a prosze bardzo już mówię 09.02.11, 09:30
                socjaliści jak wiesz z zasady nie kradli
                wspomnij Rząd Ludowy
                żadnych dekretów o kradzieży obrazów i krzyży nie było...
                ...
                czemu pomyliłem adresta?
                napisałem do ciebie ponieważ jako głos rozsądku mógłbyś wprowadzić niepotrzebny element merytoryczny do tak ładnie się zapowiadającej awantury mojej z Kubą
                i byłoby po karczemnej kłótni na argumenta ad hominem
                na którą to tak się ucieszyłem :-D
                ...
                widzisz obawiam się że gdybyśmy tak chcieli merytorycznie to dośc szybko byśmy się zgodzili
                a tu przecie nie o zgodę idzie ani tez o sztuke czy dziedzictwo ino o tradycyjną nawalankę
                rowerowych maoistów z ich wrogiem numer jeden czyli kulturą
                której sie mianowałem samowolnie adwokatem :-P
                ech Empi Empi
                pzdr.
                • empi Re: a prosze bardzo już mówię 09.02.11, 09:44
                  wspomnij Rząd Ludowy
                  Za krótko działał, jak cała lewica był za własnością społeczną. Każda rewolucja zmierza do dyktatury gdy nie może poradzić sobie z realizacją własnych idei:). W tej sprawie razi mnie beztroska proboszcza, chyba nie zdaje sobie sprawy z tego nad czym sprawuje pieczę i odpowiedzialności za to. Kościół jest posiadaczem wielu dóbr o znaczeniu historycznym, muzealnym. Niestety nie zadał sobie trudu by je prawidłowo chronić przed czasem i złodziejami. Dlatego często stają się łupem złodzieji, niszczeją nie konserwowane lub np. w pożarach obiektów sakralnych. Teraz jest pytanie, czy w imię ochrony tych dóbr należy je w pewien sposób nacjonalizować dając państwu prawo opieki nad nimi, czy też na drodze formalnej wymuszać dbanie o nie., a może pozostawić po staremu ?. Podobny problem dotyczy wszelkich prywatnych kolekcji.
                  pzdr.
                  • przemek.leniak no tak 09.02.11, 09:51
                    i widzisz jak szybko się zgodziliśmy ;-)
                    ...
                    socjaliści mieli i zresztą nadal mają specyficzne rozumienie własności
                    zbliżone do pojęcia dzierżawy raczej...
                    ale to inna bajka jest...
                    ...
                    żadną miarą Empi ale to żadną to jak coś jest chronione nie uzasadnia złodziejstwa
                    no bo jak to własciwie miałoby brzmieć
                    kradniemy bo jak nie my to kto inny ukradnie
                    takie argumenta ma pani Morawińska...
                    ...
                    moim zdaniem Morawińska to typowy szkodnik
                    sądze że chce po prostu jakiś geszeft z tymi dziełami sztuki zrobić
                    • przemek.leniak Propos merytoryki 09.02.11, 10:18
                      tu jest manifest złodzieja Link
                      etyka wyższego rzędu polega w skrócie na kolejnym zabraniu religijnych dzieł sztuki z kościoła
                      pod stekiem argumentów
                      stekiem który na samym poczatku został podsumowany ładnie przez kogo?
                      ano zacytujmy: " Dorota Szmyt z biura wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku nie ma zastrzeżeń do stanu malowideł i rzeźb. Jej zdaniem najlepiej czują się one w swoim naturalnym środowisku kościoła gotyckiego. Transport oraz nowe miejsce mogłyby im nie służyć"
                      jak widać Morawińska chce wyraźnie zaszkodzić zabytkom
                      w imię jakich interesów?
                      Dorota Smyt mówi tak: "Obecny trend zwrotu dzieł pierwotnym właścicielom prowadzi do znacznego zubożenia zbiorów"
                      a "Andrzej Sołtan, prezes Stowarzyszenia Muzealników Polskich, przyznaje, że sprawa jest wyjątkowo zawiła, a żadne rozwiązanie
                      kompromisowe nie będzie sprawiedliwe w odczuciu obu stron. W Niemczech państwo wykupywało dzieła, na których mu szczególnie zależało. – My nie jesteśmy tak bogaci – dodaje."

                      ...
                      czyli że co że skoro nie jesteśmy bogaci to trzeba dzieła zniszczyć i ukraść?
                      ...
                      ocenę działań ks. infułata Stanisława Bogdanowicza pozostawiam forumowiczom
                      pzdr.

        • przemek.leniak co ma złodziej do spraw miedzy kościołami? 09.02.11, 09:10
          jak sam przyznajesz Muzeum Narodowe a może konkretnie jego dyrektorka Agnieszka Morawińska chce potwierdzić swe watpliwe prawa do ukradzionych przedmiotów
          małe ma szanse na powodzenie
          głównie dlatego że przedmioty te zostały ukradzione własnie i jako ukradzione nigdy nie były własnością złodzieja
          ...
          sprawa tego czy włascicielem jest kościół protestancki (który swoją drogą?) czy katolicki jest sprawą pomiędzy włascicielem a posiadaczem
          żadna miarą nie pomiędzy posiadaczem a złodziejem
          ...
          ech bolszewicy których jak widze jesteś ideowym spadkobiercą na "podstawie" dekretu z 1946 roku chcieli usankcjonowac zagrabienie róznych rzeczy różnym ludziom
          dla przykładu ten dekret miał uprawomocnić również zagrabienie przedwojennych żydowskich domów...
        • Gość: aron Re: Coś się Leniakowi pomyliło... katolicka amnez IP: *.paradowski.pl 09.02.11, 09:43
          protestanci ponoć nie modlą się do obrazków więc coś tu nie gra
          • przemek.leniak gra gra Aronie 09.02.11, 09:44
            Zdrojkowski ma wolne miesce na scianie...
            • Gość: malpa Re: gra gra Aronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.11, 11:28
              podobno sponsorem konserwacji , chce być Piskorski ( kiedyś PO)
              • przemek.leniak ogólnie to ocean dla spekulacji 09.02.11, 11:36
                no bo i spisek żydowski mozna tu wywęszyć
                i zwykłą pazernośc PO
                i...
                no ocean po prostu...
                kto chętny niech zerknie na radę powierniczą Muzeum Narodowego :-)
                ...
                moim zdaniem to jest jednak jakaś prywatna wojna Morawińskiej z kościołem
                wynikająca chyba najbardziej z głupoty zwykłej...
          • sothink Re: Coś się Leniakowi pomyliło... katolicka amnez 09.02.11, 11:53
            biblia zakazuje modlenia się do obrazków przecież
            • przemek.leniak no dobra teraz wasza kolej 09.02.11, 11:58
              ja sie już pobiłem z Kubą
              którego przy okazji pozdrawiam
              3m się dekulturatorze
              ...
              no miłego chłopaki
    • przemek.leniak a tak w ogóle to co tam w Muzeum Narodowym 09.02.11, 11:50
      z konserawtorami to zdaje się były niezłe jaja...
      zdaje się że dział konserwacji jest własciwą dyrekcją Muzeum...
      • Gość: JB Re: a tak w ogóle to co tam w Muzeum Narodowym IP: *.lublin.mm.pl 09.02.11, 15:26
        A pierscien Wyszynskiego skradziono skad? Z Muzeum?
Pełna wersja