joannabarska
01.03.11, 19:14
Prezes PiS zabrał głos w sprawie niedzielnych wydarzeń w Radiu ZET, kiedy to Mariusz Błaszczak w proteście opuścił program Moniki Olejnik. - To co zrobił przewodniczący Mariusz Błaszczak to był protest przeciwko temu, że pani Olejnik nie pozwala na normalnych zasadach uczestniczyć mu w dyskusji - powiedział Jarosław Kaczyński w Radiu Maryja, a jego wypowiedź przytoczył portal Gazeta.pl. Kaczyński dodał, że Monika Olejnik "nawet nie próbuje udawać, że jest dziennikarzem". Według niego jest "stroną". Podczas niedzielnego programu "7. Dzień Tygodnia" Monika Olejnik spytała się Mariusza Błaszczaka o to "co miał prezes na myśli, mówiąc że aparat państwowy jest używany do walki politycznej, panie przewodniczący?" - Chciałem się zwrócić do słuchaczy Radia Zet. Od kilku tygodni ja jestem tu poddawany takiej presji, jest to stronnicze, agresywne i jest to kpiarskie. Nie może być tak, że prowadząca nie zdobywa się na obiektywizm, tylko mamy do czynienia z sytuacją taką, która powoduje brak szacunku wobec słuchaczy. To jest mój protest - mówił przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. - Jeżeli się panu nie podoba może pan nie przychodzić. Pan sam sprowokował tę awanturę, bo nie wydaje mi się, by jakieś moje pytanie było niestosowne - odpowiedziała Olejnik. Polityk PiS po tych słowach stwierdził: "to ja państwu bardzo dziękuje i życzę miłego dnia", a następnie wyszedł ze studia. -