Dodaj do ulubionych

Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.04, 22:24
Jasne! Należy jeszcze wprowadzić obowiązkowe bicie pokłonów w stronę USA, jak muzułmanie w stronę Mekki. A kto nie posłucha - temu kara śmierci!

A ja naiwnie myślałem, że nawet prawicowy fanatyzm Janickiego i spółki ma swoje granice...
Obserwuj wątek
    • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 23:48
      czy mamy jeszcze jakichś zdrajców, których nazwiskami moglibyśmy ochrzcić
      ulice ? ale takich zdrajców za pieniądze jak pan szeregowy Kukliński ?
      • Gość: Marcello Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 09:58
        A ja bym chciał rondo brzuszkiewicza!
        • Gość: Tomek Brawo, Brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 19:42
          I żeby przy nim koniecznie był sklep monopolowy.
    • Gość: Falkenstein Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.it / 62.233.189.* 29.04.04, 23:49
      to ja proponuję jeszcze przemianować Kompozytorów Polskich na Zdrajców
      Polskich, Lubomelską na Szpiegowską, a Solidarności akurat tu pasuje.
      I wszystko będzie ok.
      • Gość: jacek Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.cs.ubc.ca 29.04.04, 23:57
        Wstyd mi za radnych naszego miasta. Niezaleznie od tego jak sie ocenia
        dzialalnosc Kuklinskiego i co nim kierowalo, szpiegowanie nie jest zajeciem
        specjalnie szlachetnym i nie widze powodu, zeby jakiegokolwiek szpiega wyrozniac
        takim zaszczytem. Mam nadzieje, ze nazwa zostanie szybko zmieniona.

        J.
        • dociek Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 30.04.04, 02:22
          Panie doktorze Jacku S. miałem wrażenie, że "etyka" społeczna i potrzeba
          zachowania pewnych standardów praworządności są jednak ważniejsze niż mętna
          autopropaganda polityczna. A może by tak na środku ronda, do kompletu jakiś
          pomniczek? Może przypasowałby Pruszkowski? A co sądzicie o monumencie z
          Rękasem? Zagrałoby razem?
          • Gość: BANG Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego??? IP: 129.81.192.* 30.04.04, 02:32
            Coz... nie oceniam Sw.P. pana Kuklinskiego ale... jak ktos
            juz tutaj dobrze i przytomnie zauwazyl szpiegostwo/szpiegowanie
            jest zazwyczaj zajeciem bardzo dwuznacznym moralnie!
            Czy nie za wczesnie na tak nazwana ulice
            w przepelnionym moralnymi naukami
            kosciola Lublinie?
        • 4gwiazdki Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 30.04.04, 05:31
          RADNI LUBLINA ZADECYDOWALI
          Rondo u zbiegu ulic Lubomelskiej, Kompozytorów Polskich i Solidarności będzie
          nosić imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – zdecydowali wczoraj lubelscy
          radni. Wcześniej radni zablokowali (wykreślając z porządku obrad) propozycję
          zamiany nazwy ulicy Spokojnej na ul. Kuklińskiego.
          Radnych podzieliła w dyskusji ocena działań płk. Kuklińskiego.
          – Zdradził, nie dotrzymał przysięgi – podkreślali radni lewicy.
          – Zdrajcami byli wszyscy ci, którzy służyli Sowietom – ripostował Janicki. –
          Pułkownik Kukliński obronił państwo i naród przed totalną zagładą. Jest
          bohaterem.
          Ostatecznie 17 radnych poparło projekt nadania rondu imienia płk. Kuklińskiego.
          Przeciwko głosowało 7 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.
          Radni wystosowali również apel do prezydenta RP o awansowanie płk. Kuklińskiego
          do stopnia generała.
          Po co więcej komentować?

          Ja nadal uważam,że Kukliński to zdrajca.
    • Gość: lublinianka Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.mm.pl 30.04.04, 05:49
      Zastanawiam się,dlaczego nasi radni (oszołomy?,ślepi jak konie dorożkarskie?..?)
      Nazywają ulice czy też inne miejsca imionami osób kontrowersyjnych
      (Mohyła,Kukliński,Solidarność,jakiegoś ukraińskiego mnicha i inne).Czyż to nie
      jest zbyt wielka złośliwość?Kto za tym wszystkim stoi?Czyż nie ma w tej radzie
      miasta radnych,którzy mają szeroko otwarte oczy i patrzą szeroko na sprawy
      Lublina?
      Natomiast opozycja zarzuciła prezydentowi m.in. to, że dochody są mniejsze niż
      planowano o ponad 15 mln zł, a wydatki o ponad 23 mln zł. Wytknęli także zbyt
      małe wpływy ze sprzedaży mieszkań komunalnych, opłat ze składowania odpadów na
      wysypisku w Rokitnie, najmu mienia komunalnego.Wyszukuje się wiele
      kontrowersyjnych ludzi,przypisyje im się różne ulice,place i ronda,a zapomina
      się o SWOICH!!!
      Dlaczego dotychczas nie ma żadnej ulicy zmarłego jakiś czas temu Henryka
      Gawareckiego,o którym słyszało każde lubelskie dziecko?Czym zasłużył się dla
      Lublina zdrajca-Kukliński,że lubelscy radni chcą w ten sposób uczcić jego imię?
      Z poważaniem-lublinianka
      • Gość: Clavis Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 10:07
        Bez nadziei, że coś pozytywnego do tej dyskusji wniosę zacytuję
        encyklopededyczne hasło Kukliński:

        „Kukliński Ryszard Jerzy pułkownik. Od 1947 służył w Ludowym Wojsku Polskim,
        od 1963 pracownik Sztabu Generalnego, 1976-1981 szef Oddziału Planowania
        Strategicznego, polski oficer łącznikowy w Sztabie Głównym Armii Radzieckiej.
        Od 1970 szpieg USA, zwerbowany podczas pełnienia misji wojskowej w Wietnamie,
        przekazał CIA wiele szczegółowych i strategicznych planów ZSRR, Układu
        Warszawskiego i Polski. Ujawnił m.in. Amerykanom zamiary przeprowadzenia
        interwencji wojskowej ZSRR w Polsce po wydarzeniach sierpniowych 1980 i
        powstaniu "Solidarności".
        W 1981 uciekł do USA wraz z rodziną przy pomocy amerykańskich służb
        wywiadowczych. 1984 skazany przez sąd PRL na karę śmierci za zdradę.
        Wyrok został uchylony 1995. 1998 Kukliński przyjechał do Polski, witany jako
        bohater narodowy, choć znaczna część społeczeństwa nadal nie akceptuje jego
        postępowania”.
        Polecam też godną przeczytania książeczkę: Pułkownik Kukliński Misja Polska
        Józefa Szaniawskiego.
    • rilian koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! 30.04.04, 07:55
      Rozumując w ten sposób, co dociek, 4 gwiazdki i cała reszta ich sobowtórów
      ideowych i rzeczywistych należałoby czym prędzej zmienić nazwy wszystkich ulic,
      których patronami są partyzanci, Akowcy, powstańcy warszawscy - występujący
      przeciw władzy Generalnego Gubernatorstwa - a więc ZDRAJCY, SPRZEDAWCZYKI,
      prawda???!!!

      Kuklińskiego poważam i jest on dla mnie bohaterem. Być może jesteście zbyt
      młodzi by zrozumieć dlaczego.

      Wy, którzy mówicie o Kuklińskim i pieniądzach - jesteście gotowi ostarżyć o to
      nawet Papieża (dał się wybrać, żeby mieć pieniądze) - albo coś w tym stylu. Żal
      mi was.
      • 4gwiazdki Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! 30.04.04, 08:50
        Nasuchałeś się pierdoł Rydzyka,naczytałeś świętych gazet,piszesz pracę w
        świętej uczelni o świętych pomnikach i przez to wszystkich mierzysz jedną
        miarką.Najwyższy czas,abyś i Ty wreszcie otworzył oczy,bo możesz tego doktoratu
        nie zrobić.A jeśli już Ci się to uda,to może otrzymasz jaką pracę np.LPECu jako
        kadrowiec.Na przewodniczącego rady miasta nie masz szans.
        Ale wypowiadać się możesz.I dobrze abyś wiedział,że nie tylko ty krytykujesz
        innych.Ciebie też krytykują.I chyba więcej.
        A tak dla Twej informacji.Wolę,aby mnie utożsamiano z doćkiem niż z rilianem
        (udającym świętego)
        • rilian Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! 30.04.04, 09:24
          W swoich twierdzeniach zbyt często przypominasz doćka. Podaj jedno moje, w
          którym przypominam Rydzyka, kłamco quasi-lepperowski!

          Jesteś strasznie ograniczony i uwielbiasz szybko i radykalnie oceniać innych.
          Zwłaszcza wkutymi w łeb gotowymi schematami bluzgów i oskarżeń. KUL nie jest
          święty, pomniki Papieża nie są święte (wiesz w ogóle, co sądzę na ich temat,
          czy imputujesz mi twierdzenia, których nie wypowiadam ani nie myślę?)

          Święty nie jestem, święci są tylko anonimowi młodzi ludzie, udających mędrców i
          wyrocznie, dokonujący ekspresowych wyroków, nienawidzący wszystkiego co dobre,
          i piękne, wieczni malkontenci...
          • 4gwiazdki Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! 30.04.04, 09:44
            Odpowiem krótko,albowiem nie mam zamiaru dyskutować z Tobą,gdyż zupełnie
            wyciągasz błedne wnioski co do osób.Ale masz prawo mieć przywidzenia.Dobrze,że
            nie porównujesz mnie do któregoś ze swoich pomników.Po prostu czepiłeś się
            mnie.Nie wiem tylko dlaczego.Czy ja czepiam się Ciebie?Nie przypominam
            sobie,abym to ja pierwszy miał do Ciebie jakieś ale.
            A co do sposobu Twojego myślenia - czy ja porównuję Ciebie do Rydzyka?
            Napisałem,że nasłuchałeś się pierdoł Rydzuka i w związku z tym masz ograniczony
            pogląd (typu koń dorożkarski tj. z klapkami na oczach).
            Rozwijając swoją myśl - jak się chce zostać naukowcem,szuka się takiej
            dziedziny,w której łatwo i szybko napisać rozprawę naukową.A JP II - to temat
            jak na razie stale modny.
            Ale pamiętaj,to Ty zaczepiłeś mnie,nie ja Ciebie.Amen.
            A co do mojej osoby - stwierdzam,że nie jestem zupełnym młodzieniaszkiem.
            • rilian Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! 30.04.04, 10:26
              Jasne
      • Gość: pijusXII Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 30.04.04, 10:50
        porównanie z gg i ak, papieżem kompletnie poronione
        • Gość: Kadafi Re: koniczna zmiana nazw dziesiątek ulic!!! IP: *.bin-laden.cc 30.04.04, 11:18
          ciekawe kiedy Lublin zmieni nazwę na Pruszkoland, Andrzejogród, SanktEndrju,
          itp, do wyboru.

          zajmowanie się zmianami nazw ulic czy czegokolwiek przypomina przemalowywanie
          na biało drzwi w radiowozach policyjnych. Nic nie da ale niech ludzi widzą że
          coś robimy. I takie zdanie odnosi się do wszystkich nazw, nie tylko ronda p.
          Kuklińskiego. A stosunek do szpiegostwa i sp. p. Kuklińskiego jest moją
          całkowicie prywatną sprawą i w/w stosunku nie będę upubliczniać, czy jest
          pozytywny czy negatywny...

          z drugiej strony dobrze że są kontrowersyjne tematy bo chociaż forum wtedy
          ożywa :)
      • Gość: BANG Re: czy w Lublinie wszystko juz zrobiono? IP: 129.81.192.* 30.04.04, 16:45
        Rilian... Powstancy warszawscy nie byli
        SZPIEGAMI - oni walczyli z bronia w reku.
        Twoje porownanie jest wiec i niezbyt madre,
        i bardzo niestosowne!!!

        P.S. Czy wszyscy "ludzie z KUL-u" zawsze kieruja sie - przede
        wszystkim - emocjami, a dopiero potem rozumem?

        P.S. A swoja opinie na temat moralnej dwuznacznosci WSZELKIEGO
        szpiegostwa i szpiegowania juz wyrazilem. Czy ktos moze
        poda jakies przyklady krajow, w ktorych ulice
        upamietniaja nazwiska szpiegow?
    • rozczochrany_leb Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 30.04.04, 11:10
      a czy ktos sie zapytal spoleczenstwa czy chcą takiej nazwy ?! wolalbym inna
      nazwe dla tego ronda panie piatek i inni !
      • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.04, 12:10
        Może podpowiemy naszym radnym innych zdrajców ? Czekam na propozycje...
      • Gość: wyborca Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.mm.pl 30.04.04, 12:24
        Olać piątka w najbliższych wyborach.Wybrać kogo innego.Niech nazewnik,wielbiiel
        zdrajców-oficerów PRLu przekona się,jak mu się lublinianie odwdzięczą.
    • Gość: A.S.F. A kiedy ulica Adolfa Hitlera ? IP: *.lublin.mm.pl 30.04.04, 18:03
      • Gość: zorbi Re: A kiedy ulica Adolfa Hitlera ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 18:39
        Hitler nie był zdrajcą. Może tak nazwać plac Łokietka placem Targowiczan ?
        Akurat dobra nazwa dla niektórych radnych, którzy tak lubią zdrajów. I jeszcze
        deptak nazwiemy deptakiem Judasza.
    • rilian LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 30.04.04, 21:52
      Bo różnica między tymi, którzy uważają RK za zdrajcę, a tymi, którzy widzą w
      nim bohatera leży w stosunku do PRL. Nie można stawiać mu po śmierci pomnika,
      jednocześnie wierząc ślepo w legalność władzy PRL.

      Ja na przykład - korzystając z wiedzy zgromadzonej przez swoje krótkie życie
      oraz własnej pamięci - uważam PRL za czas, w którym mój kraj był rządzony przez
      zdrajców, którzy w zamian za przywileje nie wahali się zaryzykować m.in. życia
      jego obywateli (plan zimnowojennego natarcia na Zachód zakładał kontratak
      Zachodu na tereny Polski...)

      Jeśli więc zdrajcą jest Kukliński - bo władza PRL była legalna i słuszna -
      zdrajcami byli też (skoro wolicie mniej radykalne porównania) powstańcy
      styczniowi, spiskowcy z PPS, terrorysta Józef Piłsudski (występujący wprost i
      potajemnie przeciw władzy króla Polski - cara Wszechrosji...)
      • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 23:36
        Ty rilian naprawdę nie uważałeś na lekcjach historii. Albo może czytałeś nie te
        ksiązki to trzeba. Twoja błyskotliwa logika prowadzi do konstatacji, że np.
        zdrajca Hieronim Radziejewski winien być naszym bohaterem narodowym, bo
        wprowadzając do nas Szwedów, wprowadził nas o kilka wieków wcześniej do Unii
        Europejskiej. Puknij się nieco w czoło. Zdrada jest zdradą. Istniało polskie
        państwo, jakie ono było to inna kwestia. Tylko, że jakby go nie było to byś
        pisał swoje bzdury cyrylicą albo machał siekierą na syberii.
        • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 01.05.04, 00:03
          To, że piszemy do siebie na tym forum jest zasługą również RKuklińskiego.
          Dwadzieścia lat temu za tę rozmowę obydwaj zostalibyśmy aresztowani
          (przyjmując, że byłby wtedy internet...)
          • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 00:15
            rilian czy dla ciebie nic nie znaczy słowo honor ? a patriotyzm dzieli się na
            ten dobry i ten zły ? przy takiej paranoi, to jakby nie daj boże znów nam się
            zmienił ustrój musielibyśmy uznać za bohaterów Marchlewskiego, Bieruta i innych
            podobnych typów. Naprawdę rilian, kapuś będzie kapusiem, zdrajca zdrajcą. A pan
            Kukliński najpierw wysługiwał się jednym, a później drugim. I jest to postawa
            co najmniej wszawa.
            • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 01.05.04, 07:28
              A czy ty naprawdę uważasz, że władza PRL była legalna?
              • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 11:03
                rilian, jaka znowu władza ? Co ma do tego władza ? Liczą się ludzie, naród. Czy
                według ciebie naród był nielegalny, bo miał głupią/nielegalną (jak kto chce)
                władzę ? A Kukliński zdradził nie władzę, tylko tych co tam mieszkali, czyli
                nas - Polaków i być może naraził nas na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Poza
                tym, jak pamiętasz byli tacy co kombinowali z Napoleonem, żeby powstało
                kadłubowe Państwo Polskie i byli tacy, którzy kombinowali z władzami zaborczymi
                (Wielopolski) żeby tylko kawałek tej polskości był ale to nie ich nazwano
                zdrajcami tylko tych co zaprzedali się w służbę nowym panom, bez względu na
                poglądy. A Kukliński się sprzedał i zdradził własny kraj.
                • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 01.05.04, 14:06
                  Mnie Kukliński nie zdradził. Mnie zdradzili m.in. ci, którzy w 81 wywlekli
                  czołgi na ulicę. Kukliński zdradził swoich przełożonych - nie naród. Jeśli
                  zdradził naród - zdradzili go też wszyscy roznoszący, drukujący podziemne
                  gazetki (jak moi rodzice i sąsiedzi), zdradzili go ci, którzy czynnie - słowem,
                  działaniem, aktywnością - podkopywali nieludzki system PRL-u. Jesli stawiasz
                  kreskę na Kuklińskim, postaw ją też na 13-letnim chłopaku zastrzelonym w 1956
                  roku w Poznaniu, w chwili gdy niósł polską flagę...

                  Gdyby Kuliński chciał się "zaprzedać" bez względu na poglądy - "sprzedałby się"
                  tym, którzy by lepiej zapłacili. Może Izraelowi? Hihihi... Znasz jego historię,
                  czy konfabulujesz, powtarzając bzdury wypisane w "Trybunie"?...

                  Są różne sposoby dochodzenia do wolności. Można jak Pisłudski podkładać bomby i
                  napadać na pociągi pancerne przewożące kasę zaborcy, można jak w tym samym
                  niemal czasie Dmowski wysyłać bojówki narodowe żeby pospołu z ochraną pałowały
                  socjalistów, można wprowadzić Stan Wojenny i można osłabić cały blok
                  komunistyczny zgłaszając się - za przyczyną prawdziwego patriotyzmu, nie
                  chciwości - do naszych odwiecznych aliantów, wrogów naszych prawdziwych
                  wrogów...

                  -
                  Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach
                  a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę
                  . . . . . . . . . . . . . . . Z.Herbert

                  Ile jest pomników Papieża? >>> www.rilian.republika.pl
                  • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 01:25
                    No i właśnie rilian odpowiedziałeś sobie na pytanie. Wymieniłeś wszystkich tych
                    co mieli odwagę walczyć o wolność i niepodległość tutaj, w polsce lub na ziemi
                    polskiej. Tych co mieli odwagę stanąć przed wrogiem i spojrzeć mu w oczy, a
                    następnie z nim walczyć. Na końcu zaś wymieniłeś tchórza i zdrajcę, który zwiał
                    do dobrobytu sprzedawać swoją ojczyznę. Bo była to ojczyzna, jaka by ona w tych
                    czasach nie była. Porównanie tych wszystkich ludzi do tego małego ludzika jest
                    co najmniej nie na miejscu.
                    • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 02.05.04, 07:03
                      Tzn. Dmowski i Jaruzelski według ciebie są bohaterami?...
                      • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 13:54
                        O Dmowskim to bym tak nie powiedział. Ale oddać mu trzeba, że był świetnym
                        politykiem. Może nawet najlepszym w tamtych czasach. Choć moje poglądy są
                        krańcowo różne od jego poglądów. A Jaruzelskiego akurat uważam za faceta z
                        jajami, bo właśnie dzięki niemu między innymi nie rozmawiamy teraz po rosyjsku.
                        Więc może nie bohater ale na pewno wielki człowiek.
                        • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 02.05.04, 17:02
                          No i wszystko jasne.
                          • Gość: zorbi Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 18:48
                            No tak. Wyjaśniło ci się. Znowu kulowskie czarno-białe podejście. Skoro nie
                            uważam Jaruzelskiego za bandytę to od razu jestem be. A myślałem rilian, że
                            jest z kim podyskutować...
                            • rilian Re: LOJALIZM / WIERNOPODDAŃCZOŚĆ / ŚLEPOTA 02.05.04, 20:24
                              Nie jestem czarno - biały, nie sądź po pozorach.

                              Ciąg dalszy nastąpi.
    • Gość: kumak Re I dla kogo te ulice i ronda ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 00:55
      Radni -wy nie bedziecie radzic wiecznie! Wy nie macie moralnego
      prawa nam mlodziezy , i mieszkancom Lublina narzucac wlasnych skleconych
      norm etycznych ! Wy nie rozgrywajcie swoimi znaczonymi kartami! Wy
      nie jestescie panami naszych dusz i mysli! Pozwolcie nam tez decydowac
      kto jest bohaterem! Czas tu jest potrzebny do przemyslen . Jeszcze
      pamiec , dla niektorych bolesna...... Nasladowac w tym
      przypadku "bohaterstwa: nie nalezy . To smierdzace jajo podrzucacie na
      zlosc komu?
      • rilian Re: Re I dla kogo te ulice i ronda ???? 01.05.04, 14:07
        Jasne, wprowadźmy system szwajcarski - referendum obywatelskie w sprawie każdej
        decyzji. Ileż problemów związanych z bezrobociem by to odjęło!...
        • dociek Re: Re I dla kogo te ulice i ronda ???? 02.05.04, 14:03
          Geniusz! Nie wpadłbym na to nigdy, że najlepszym sposobem na bezrobocie jest
          nadawanie nazw placom oraz ulicom i to nazw wywodzących się od bohaterów o
          dwuznacznej, mocno wątpliwej lub nawet, zupełnie mizernej konduicie.
          • rilian Re: Re I dla kogo te ulice i ronda ???? 02.05.04, 17:03
            Nie wpadłbyś, bo z tego co czytasz, rozumiesz tylko to, co chcesz zrozumieć.
            Szkoda na Ciebie czasu.
    • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 21:01
      Zdrajca jest zawsze ZDRAJCĄ,wstępując do PRL-owskiego(niestety)wojska składał
      przysięgę,dla mnie osoba ,która nie dotrzymuje słowa jest śmieciem
      • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 02.05.04, 22:08
        Na przykład oficerowie, którzy dokonali nieudanego zamachu na Hitlera?... Brawo!
        • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 22:31
          Na przykład oficerowie, którzy dokonali nieudanego zamachu na Hitlera?... Brawo!

          Chodzi Ci o Clausa Von Stauffenberga,,porównujesz te 2 osoby?Brawo
          • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 02.05.04, 22:43
            Nie wywracaj kota ogonem - więcej konsekwecji, lojalisto przysięgowy!...

            Piszesz, że każdy człowiek łamiący przysięgę jest szmatą. Więc nie pisz
            pierdół, albo się trzymaj tego, co piszesz.
            • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 22:56
              Rilian,po prostu jeżeli ktoś mówi coś w poniedziałek ,a w piątek mówi coś
              innego to jest dla mnie szmatą
              • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 02.05.04, 23:04
                Jasne. Tak jak Claus Von Stauffenberg albo Józef Piłsudski (vide: 1917).
                • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 23:13
                  Przepraszam ale co masz do Piłsudskiego?
                  • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 07:39
                    No jak to, toć to też zdrajca i szmata - nie słyszałeś o kryzysie
                    przysięgowym?... Tylko nie mów, że to coś innego.
            • Gość: Stach Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: 81.219.64.* 02.05.04, 22:59
              Czy zdrajcą jest ten który zdradzi zdradziecki rząd czy system? Czy patriota
              dąży do obalenia rządu zdrajców i sprzedawczyków i do odzyskania wolności dla
              swego narodu? Zastanówcie się! Myślenie nie boli!
              • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 23:09
                Panie Stachu na coś w naszym marnym życiu musimy się zdecydować
                • Gość: Stach Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: 81.219.64.* 02.05.04, 23:27
                  &, różne są drogi prowadzące do celu, ktoś potrafił tylko w zaciszu czterech
                  własnych ścian psioczyć na komune i rząd, inny dokonał samospalenia na oczach
                  tłumów w geście protestu, inny znów malował antyrządowe hasła na murach,itd itp
                  wyrazając w ten prosty sposób swoje zdanie i potrzebę wolności. Płk. Kuklinski
                  znalazł doskonalszy sposób na wyprowadzenie w pole komunistów i zdrajców narodu
                  i za to mu cześć i chwała!
                  • Gość: & Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.devs.futuro.pl 02.05.04, 23:31
                    Panie Stachu dzisiaj nie podyskutujemy,jutro muszę iść do pracy,obiecuję,że
                    jutro się odezwę
    • Gość: lett Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.mm.pl 02.05.04, 23:56
      Doprawdy trudno już powtarzać pewne argumenty, bo do zatwardziałych głów nic i
      tak nie dotrze. Zanim nazwiecie Kuklińskiego zdrajcą odpowiedzcie sobie na
      kilka prostych pytań?
      Czy to, co zrobił Kukliński przysłużyło się Polsce, czy jej zaszkodziło?
      Czy należało działać dla zmiany ustroju panującego w PRL-u, czy nie?
      Kto był gwarantem tego ustroju i kto nam ten ustrój zafundował?
      Czy to wszystko, co stało się w Polsce w wyniku narodowego sprzeciwu, który
      zapoczątkowała Solidarność było dobre dla Polski, czy złe?
      Czy armia polska w czasach PRL-u była samodzielna i komu służyła (udział w
      agresji na Czechosłowację w 1968 r.)?
      Jakie byłyby dla Polski skutki ataku wojsk Układu Warszawskiego na Europę
      Zachodnią?
      Tak, to prawda, Kukliński zdradził ZSRR, zdradził Układ Warszawski, zdradził
      narzucony siłą Polsce i innym narodom system komunistyczny. Ta zdrada była w
      interesie Polski i wszystkich uciemiężonych przez Sowiety narodów. Ale takiej
      zdrady nie nazywa się zdradą. To jest bohaterstwo. Nie zapominajmy, że w ten
      sam sposób zdradzali zaborców wszyscy dowódcy polskich powstań narodowych. I
      naprawdę nie jest ważne, że tamci walczyli z bronią w ręku, a Kukliński walczył
      z dokumentami w ręku. Nie mam wątpliwości, że Kukliński dobrze przysłużył się
      Polsce.
      www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=10277&mode=thread&order=0&thold=0
      www.kurier.lublin.pl/modules.php?http://www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=10277&mode=thread&order=0&thold=0op=modloa
      d&name=News&file=article&sid=10277&mode=thread&order=0&thold=0

      • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 00:45
        Ciekawe, że nikt nie czai jednego. Pan Kukliński odsłonił nas kompletnie i
        spowodował, że zachód miał nas na talerzu. I niech jedna prawda dotrze do
        wszystkich, którzy tak tego zdrajcę uwielbiają. Tak Ruscy, jak i zachód mieli
        by nas głęboko w dupie gdyby zimna wojna nagle przekształciła się w gorącą. Po
        prostu militarnie byliśmy goli. Ruscy i tak wiedzieli gdzie są nasze pozycje a
        zachód dowiedział się dzięki zdrajcy. I to cała zasługa tego padalca.
        Argumenty, że w ten sposób walczył on za naszą wolność są śmieszne. To ludzie
        tutaj obalali komunę, a nie pan Kukliński, którego zasługą było tylko to, że
        obie strony mogły by, gdyby miały by okazję, pohasać po polskiej ziemi z
        najnowocześniejszym wówczas uzbrojeniem. A argument, że polscy wodzowie z armii
        zaborczych też "zdradzali" jest lekko mówiąc kretyński. Oni bowiem nie
        sprzedawali się nowym panom, tylko występowali przeciwko starym na czele
        Polaków i polskiego wojska. A to ogromna różnica, prawda?
        • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 07:42
          Co za znawca dyplomacji i strategii wojennej!... No, no, jakim szczęściem jest
          czytać twe arcymądre posty na naszym forum!...
          • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 11:22
            rilian czyżby skończyły ci się argumenty ? nie masz nic mądrzejszego do
            powiedzenia?
            • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 14:19
              Po prostu nie dogadamy się, bo ty uważasz, że Kukliński zdradził Polskę, a ja
              uważam, że zdradził Układ Warszawski - blok komunistyczny.

              Rozumując w ten sposób uważam, że się mylisz pisząc o tym, że Zachód miał nas
              na tacy podanych. Wchodzą tu kwestie dyplomacji i wykorzystania w niej
              informacji operacyjnych. Jeszcze chwila a nazwiesz zdrajcą doradcę prezydenta
              Cartera - Zbigniewa Brzezińskiego. W końcu doradzał mu w kwestiach związanych
              ze wschodnią Europą...

              W czasie o którym mówimy - okresie działalności Kuklińskiego - konfrontacja
              wojskowa była możliwa tylko przy ataku ZSRR. Dane, które otrzymywał Zachód od
              swoich agentów i współpracowników pozwalały uniknąć niebezpieczeństwa
              konfrontacji takiej, jaka wisiała nad światem w 1962...
              • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 14:38
                Widzisz, problem w tym, że Brzeziński nikomu nie przysięgał i nie dochrapał się
                nigdzie stopnia pułkownika. A to raczej trudne było w PRL-u. Akurat mój problem
                leży w tym, że nie chce mi się wierzyć w szlachetność intencji pana
                Kuklińskiego. Poza tym ja akurat uważam, że mieliśmy państwo polskie za PRL.
                Rozmawialiśmy po polsku, rządzili nami Polacy no i chyba najważniejsze, że
                mieszkało tu coś koło 38 mln, którzy zwali się Polakami i traktowali ten kraj
                jako swoją ojczyznę. Od solidarnościowców poczynając na PZPR kończąc. I teraz
                pytanie na które nie będzie pewnie nigdy odpowiedzi. Czy Kukliński zdradził
                Polskę i Polaków, czy jakiś przypadkowy naród, w przypadkowych granicach,
                mówiący przypadkowym językiem, przypadkiem rządzony przez system, którego
                Kukliński nie lubił ? Ja akurat czuje się zdradzony, ty nie. Twoje prawo, ale
                myślę, że nieco relatywizujesz
                • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 14:46
                  Nie relatywizuję, bo moja rodzina nigdy nie czuła, że władza w tym kraju jest
                  jej władzą. Moi rodzice ze swoich domów wynieśli przekonanie o jej
                  nielegalności. Stąd nigdy nie chodzili na fikcyjne wybory, byli aresztowani,
                  przechowywali w domu papier i ulotki, angażowali się w rożnoraką działalność
                  opozycyjną. Od dzieciństwa wiedziałem o prawdziwym przebiegu wojny 1939 roku, o
                  wojnie 1920 roku, o Katyniu...

                  Gdybym urodził się kilka lat wcześniej pewnie załapałbym się jeszcze na
                  polewanie wodą, albo na dołek na 48 godzin. System, w którym spędziłem swoje
                  dzieciństwo był nieludzki i z pewnością nie był moją władzą.

                  Stąd Kukliński mnie nie zdradził. Ani mojej rodziny.

                  Kiedyś jednak ten podział między nami zniknie. Nasze dzieci nie będą pamiętać o
                  tym sporze, będą żyły normalnie, nie obciążone niechęcią i rzyganiem na widok
                  Rakowskiego / Wałęsy...

                  Kiedyś będzie normalnie. Kiedyś będzie lepiej.
                  • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 14:53
                    Amen. Też mam taką nadzieję. Ale takie akcje ratuszowe na pewno temu nie służą.
                    • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 15:10
                      Niestety masz rację. Choć ja chętnie mieszkałbym na takiej ulicy. Ale zarówno
                      nazwy ulic, jak i pomniki nie powinny dzielić.
              • leszeke Nie porównujcie Kuklińskiego z Brzezińskim ;) 03.05.04, 15:16
                "dzięki" Kuklińskimu jedynie teoretycznie mogło ucierpieć jakiś procent
                społeczeństwa polskiego - natomiast "dzięki" Brzezińskiemu faktycznie znaczna
                częś ucierpiała - to on był głównym inicjatorem i projektantem sankcji USA
                przeciwko Polsce (niezależnie od intencji dotknęły one nie władzę, a właśnie
                społeczeństwo, w tym dotkliwiej, im kto był uboższy ...)
                • rilian Re: Nie porównujcie Kuklińskiego z Brzezińskim ;) 03.05.04, 20:49
                  O, toż to dopiero geniusz nas nawiedził!... Słowem, winny obecnemy syfowi
                  popeerelowskiemu jest nie kto inny tylko Brzeziński? Idź, synku, doczytaj
                  trochę z podręczników przynajmniej.
                  • rilian Re: Nie porównujcie Kuklińskiego z Brzezińskim ;) 03.05.04, 20:50
                    A może to tylko jakaś metafora lub ironia? Hmmm... Bo niby ten uśmiech w
                    temacie posta, ale bzdury wewnątrz...
                    • parapsycholog Re: Nie porównujcie Kuklińskiego z Brzezińskim ;) 03.05.04, 22:47
                      Ta cala Wasza dyskusja za bardzo opiera sie na emocjach. Jak dzieci "ja go
                      lubie i jest cacy" - "a ja go nie lubie be". Z cala pewnosci Kuklinski
                      pozostanie postacia kontrowersyjna,a o jego ocenie beda decydowaly bardziej
                      osobiste pobudki (ktore wlasnie tu w wypowiedziach dosyc silnie sie ujawnialy).
                      Kwestia otwarta jest to, czy powinno sie nazywac ronda i ulice imionami ludzi,
                      co do których ocena historyczna nie jest jednoznaczna.Byc moze wyjsciem dla
                      naszego kraju jest zaczerpnac przyklad z USA i nadawac ulicom numery, odejsc od
                      nazw mniej lub bardziej zasluzonych skoro zwykla nazwa ulicy budzi tak skrajne
                      emocje.
    • Gość: ane.luko Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 22:00
      Wydaje mi się, że najbardziej przekonujące argumenty za właściwą oceną postaci
      R.Kuklińskiego przedstawia "lett" (co jest o tyle zaskakujące, że w wątku o
      liście abpa Życińskiego plecie smalone duby).Argumenty te polecam
      zwłaszcza "zorbiemu" i "leszekowi". "Zorbi", na pewno byłeś w pełni władz
      umysłowych, kiedy napisałeś, że państwo to mieliśmy za PRLu? Bo mnie się cały
      czas wydawało, że PRL było to państwo satelickie ZSRRu. Jakiś kolejny mądry
      inaczej wychwala Jaruzelskiego za wprowadzenie stanu wojennego. Ludzie, ręce
      opadają! Nie wiecie, jak było i dlaczego tak nie inaczej to się dowiedzcie
      zanim zabierzecie głos. Gdyby nie stan wojenny, dawno już byśmy byli w UE i nie
      na takich warunkach jak obecnie. A gdyby nie Jałta i gdyby Polskę objął plan
      Marshalla, to... ech, szkoda gadać. "Zorbi" pisze też że za PRLu mówiliśmy po
      polsku. A teraz po jakiemu niby mówimy? Po angielsku może? Zapewniam, że nie.
      • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 22:42
        ty koleżko chyba nic nie czaisz. Poza tym jak już się wypowiadasz to przeczytaj
        przynajmniej wszystkie posty, a nie wyrywasz zdania z kontekstu. Poza tym znowu
        węszę tu jakieś czarno-białe postrzeganie świata. I chyba kolegi nie było na
        świecie za PRLu, bo przepraszam cóż to mieliśmy za PRLu jak nie państwo ? A to,
        że kolega ma szansę mówić po polsku (wyjaśniam, bo albo kolega nie czytał
        poprzednich postów albo ich nie rozumie) to tylko dlatego, że nie wleźli tu
        ruscy jak do naszych wschodnich sąsiadów i nie zrobili tu własnych porządków.
        • parapsycholog Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 03.05.04, 22:53
          przez cos okolo 120 lat zaborow, panstwa polskiego nie bylo, jednak jezyk i
          tradycja przetrwaly, duch w narodzie nie zginal...
        • Gość: ane.luko Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 23:26
          Kurde, to ja już nic nie rozumiem. To wg "Zorbiego" PRL była państwem
          SUWERENNYM a Rosjanie nie weszli do Polski? Ach, no tak, marszałek Rokossowski
          był wszak synem praczki z Łodzi. W PRLu spędziłam więcej niż połowę swojego
          życia, gdy wprowadzano stan wojenny byłam na trzecim roku fil. ang. Doskonale
          pamiętam jak doszło do wprowadzenia stanu wojennego, jak PZPR prowokowała
          niepokoje i nikt mi nie wmówi, że gen. Jaruzelski uchronił nas przed
          wkroczeniem Rosjan. Stan wojenny to było kolejne zaprzepaszczenie kolejnej
          szansy, jaka się otworzyła wtedy przed Polską. Śmiem wręcz twierdzić, że to
          właśnie "Zorbi" zna PRL jedynie z lekcji historii, prowadzonych przez niezbyt
          odpowiedzialnego nauczyciela. Czyje porządki mieliśmy w tym kraju w latach 1944-
          1989 jak nie radzieckie? "Zorbi" nie wie, że wszystkie "demoludy" obowiązkowo
          uczyły się w szkołach j.rosyjskiego? Mnie np w LO przez cztery lata uczyła go
          posłanka Izabella S.
          • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 23:35
            Przepraszam, ale znowu nie przeczytałaś wszystkich postów w tym wątku. Albo
            tępa jesteś. O jakiej szansie bredzisz w środku zimnej wojny ? Że niby mieliśmy
            powędrować do NATO, a sowieci by nas jeszcze pobłogosławili ? I co do tego ma
            do tego wszystkiego nauka rosyjskiego ? I to jeszcze z Izabelą S. Ty masz coś
            do powiedzenia, czy chcesz zaistnieć? Poza tym, jak ci się nie podobało w
            radzieckim PRLu to po jaką cholerę się tu kształciłaś ? A może ten koszmarny
            system tak cię wykształcił, że nie wiele do ciebie dociera ? Jeśli tak to masz
            prawo być rozżalona... Też ci współczuję.
            • Gość: zorbi niewiele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 23:36
              żebyś się słówek nie czepiała :)
            • Gość: ane.luko Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 00:17
              Oczywiście, że nie czytałam wszystkich, ale niektóre owszem tak.Które, Twoim
              zdaniem, warte są uwagi? Wyglądasz mi na gloryfikatora stanu wojennego,
              podobnie jak Izabella S. To w końcu Rosjanie są dla Ciebie be czy cacy? Bo wg
              mnie cacy są tylko kompozytorzy rosyjscy (Czajkowski, Rachmaninow, Rimski-
              Korsakow, Musorgski, Prokofiew).Zaś co się tyczy płk. Kuklińskiego, nie da się
              ukryć, że był człowiekiem wielkiej odwagi. Jeszcze raz Cię odsyłam do
              wypowiedzi "letta" w tym wątku.
              Choć ja bym wolała poświęcić to rondo pamięci człowieka jeszcze żyjącego - Jana
              Nowaka-Jeziorańskiego.
              • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 07:11
                Albo Jana Karskiego!...

                Zorbi: Więcej kultury!
                • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 18:14
                  No i widzisz już zaczynasz gadać po ludzku. I zapewniam, że najprawdopodobniej
                  taki wniosek zostanie wkrótce złożony. Przynajmniej z tego co wiem...
                  • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 22:49
                    > No i widzisz już zaczynasz gadać po ludzku.

                    Nie zaczynajmy od nowa...
                    • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 22:59
                      rilian właśnie wyczułem nić porozumienia...
                      • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 23:05
                        w wątku o samej i fajnej czy jeszcze gdzieś ;)
                        • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 23:09
                          O tych obu też, ale np i co do Karskiego
                          • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 23:12
                            Cieszę się.
                            • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 23:16
                              ale o tamtym dalej to samo myśle... ale nie zaczynajmy...
                              • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 23:23
                                Dziś już nie, bo zaraz idę lulu - oczy się kleją. :)

                                Ale jutro napisz proszę, co myślisz o "Ogniu" (chodzi mi o kontrowersyjną
                                legendę Podhala z lat powojennych, zastrzelonego przez UB). Nie chcę się
                                kłócić - tylko wyczuć Twoje zdanie na ten temat - nieco inny, wydaje mi się.
                                • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 23:26
                                  Następny śliski temat :) ale niech będzie... jutro...
                                  • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 23:29
                                    Rozumiem... Ale cobyśmy nie myśleli - miło jest, gdy nie krzyczymy na siebie,
                                    prawda? Podoba mi się ten stan.

                                    Jutro pracuję, ale wieczorem popiszemy może uwieczniając nasze przemyślenia tak
                                    niezbędne światu... ;)
                                    • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 23:32
                                      O widzisz i to jest właśnie nić porozumienia. Popiszemy jutro. Chyba czas
                                      pospać ja jutro też do roboty od rana
                                      • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 04.05.04, 23:33
                                        Dobrej nocy
                                        • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 23:35
                                          Wzajemnie. Od razu przyjemniej...
                                          • Gość: Matylda Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.mm.pl 05.05.04, 12:23
                                            zy można historię Polski podzielić na kawałki. Czy można kazdy kawałek tej
                                            historii analizować i oceniać z osobna? Pytanie jak Polak patriota z powstania
                                            styczniowego oceniłby dzisiejsze swary polityczne. Jak ktoś kto reealia Polski
                                            miedzywojennej zna tylko z podręczników moze ocenić ludzi budujacych ówczesna
                                            rzeczywistość. Jakim prawem i z jakim zasobem wiedzy młody człowiek, który
                                            osobiście nie przeżył okrucieństwa, represji, dramatów i ograniczeń w okresie
                                            okupacji niemieckiej śmie wypowiadać się autorytatywnie o ludziach, którym PRL
                                            dała szansę nauki, pracy, organizowania zycia rodzinnego, czego konsekwencją
                                            stał się wyż demograficzny. To że Polska znalsła się w sferze wpływów ZSRR to
                                            nie wina Polaków. A Ci co przeżyli mieli obowiazek dalej żyć i budować
                                            przyszłosc następnym pokoleniom. A co te następne pokolenia zrobią ze swoim
                                            życiem i swoich dzieci to już ich sprawa. Warto jednak okazać trochę śzacunku
                                            tym, co te podwaliny Polski Niepodległej budowali w tak trudnych warunkach.O
                                            Ryszardzie Kuklińskim nie wypowiadam się, bo naprawdę nie wiem jakie kierowały
                                            nim motywacje. Nie sadzę by nie było wielu innych nie mniej zasłuzonych dla
                                            Lublina. dla
                                            • Gość: ane.luko Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 16:25
                                              Pierwsza część Twojej wypowiedzi, Matyldo, jest dla mnie niejasna, więc
                                              ustosunkuję się do drugiej. Zgadza się, to że Polska zalazła się w sferze
                                              wpływów ZSRR to nie wina Polaków i zgadza się, że ci co przeżyli, mieli
                                              obowiązek budowania przyszłości następnym pokoleniom, ale to budowanie musiało
                                              się wyrażać także brakiem zgody na uzależnienie się od ZSRR. Trudno budować
                                              przyszłość w domu,w którym ktoś za nas decyduje jak ma być - stąd nasze
                                              powojenne zrywy wolnościowe. Mam wrażenie, że brak zgody na sowieckie porządki
                                              kierował postępowaniem R. Kuklińskiego,dlatego nie upatruję w nim zdrajcy lecz
                                              człowieka wielkiej odwagi. Czy należy poświęcać rondo jego pamięci to osobna
                                              sprawa.
                                              • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 05.05.04, 22:35
                                                Masz rację. Nie należy stawiać pomników, które ranią, dzielą... Podobnie jest z
                                                nazwami ulic...

                                                Żałuję, ale Kukliński musi poczekać. Choć jak pisałem ongiś, chętnie miałbym
                                                taki adres...
                                                • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 23:14
                                                  W sumie do tego zmierzałem. A co do Kurasia - Ognia to szczerze pisząc jestem w
                                                  kropce. Słyszałem i czytałem o nim trochę, nawet GW coś kiedyś pisała w
                                                  Magazynie ale nie mam na niego konceptu. Z jednej strony podobno drań i
                                                  bandyta, który zarzynał ludzi dla zabawy. Z drugiej strony legenda-mściciel, za
                                                  to że mu wybili rodzinę. Z jednej strony niby akowiec z drugiej podobno kurek
                                                  na dachu, a nawet ubolski szpicel, którego ekscesy nawet uboli zaniepokoiły
                                                  więc go odstrzelili. Nie wiem co myśleć i chyba za mało mam danych... Poza tym
                                                  nie wierzę w żadną propagandę ani czarną/brunatną ani czerwoną, a o Kurasiu to
                                                  więcej legend i propagandy podejrzewam niż prawdy. Z drugiej strony ani nie
                                                  musiał być święty tylko dlatego, że niby był akowcem (też podobno wątpliwe) i
                                                  zabiło go UB ani też nie musiał być bandytą tylko dlatego, że rozrabiał na
                                                  Podhalu - bo w sumie też nie wiadomo czy rozrabiał przeciwł władzy ludowej czy
                                                  we własnym interesie...
                                                  • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 06.05.04, 07:13
                                                    Za wiele w tej wizji propagandy czerwonej... Oczywiście, że musiał zabijać
                                                    ludzi dla zabawy, skoro walczył bezwzględnie z UB i MO... Oczywiście, że był
                                                    ubolskim szpiclem, skoro najpierw (przez kilka miesięcy) - podobnie jak
                                                    Kukliński służył Systemowi - i potem przejrzał na oczy.

                                                    Postać bardzo niejednoznaczna, z którą na pewno należy ostrożnie. Ja jednak
                                                    wolę w nim widzieć legendę - ostatniego walczącego, sprawiedliwego, don
                                                    Kichota... Zastrzelonego jak psa przez UB, bez grobu.
                                                  • Gość: Matylda Re: Do gościa ane-luko IP: *.lublin.mm.pl 06.05.04, 10:21
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    <<Pierwsza część Twojej wypowiedzi, Matyldo, jest dla mnie niejasna,>>

                                                    Nie zrozumiałeś widocznie, że to co się dzieje jest konsekwencją mijajacej
                                                    rzeczywistości. Po zaborach przyszło odzyskanie niepodległości. Po burzliwej
                                                    sytuacji politycznej w Europie druga wojna swiatowa i okupacja, czyli ponowna
                                                    utrata wolności. Pokój zwarty w Jałcie z udziałem Roosevelta, Churchilla i
                                                    Stalina po zwyciestwie nad Hitlerem podzielił tereny wyzwolone spod okupacji:
                                                    wschodnie w zasięg wpływów ZSSR, a zachodnie pod aliantów. A więc PRL powstała
                                                    na gruzach IIRP pozostawionych przez okupanta.
                                                    A III RP jest wypadkową zdarzeń stale zmieniajacych się uwarunkowań dotyczących
                                                    historii naszego narodu i Państwa.

                                                    <<. Zgadza się, to że Polska zalazła się w sferze wpływów ZSRR to nie wina
                                                    Polaków i zgadza się, że ci co przeżyli, mieli obowiązek budowania przyszłości
                                                    następnym pokoleniom, ale to budowanie musiało się wyrażać także brakiem zgody
                                                    na uzależnienie się od ZSRR.>>

                                                    Jak Ty sobie wyobrażasz ten brak zgody? Na co lekarz miał się nie zgadzać
                                                    wykonując swój zawód? Na co miał się nie zgadzać budowniczy odbydowujacy
                                                    warszawską Starówkę, albo Zamek. Wszyscy musieli być ostrozni politycznie, bo
                                                    Urzad Bezpieczństwa miał długie ręce, i za głupi, pozornie niewinny żart z
                                                    politycznym podtekstem mógł zakończyć karierę zawodową, naukową naprawde
                                                    zasłużonego Polaka.
                                                    Więc jak wobec Ciebie i na co mielismy nie wyrazć zgody. Nie zyłeś w tamtych
                                                    czasach, wiec wielu uwarunkowań nie jesteś w stanie zrozumieć.

                                                    <<Więc budowanie musiało się wyrażać także brakiem zgody na uzależnienie się od
                                                    ZSRR.>>
                                                    O jakim budowaniu piszesz? domów mieszklnych, fabryk, szkół, szpitali?

                                                    <<Trudno budować przyszłość w domu,w którym ktoś za nas decyduje jak ma być >>
                                                    Zgadzam się. I ten trud budowania i przetrwnia młodzi powinni zrozumieć i
                                                    uszanować. Jasne, że było bardzo trudno i z wewnętrznymi oporami, bo chciałoby
                                                    się lepiej, ładniej. Ale tak krawiec kraje jak materii staje i jak aktualne,
                                                    oszczędne normy pozwalały. Byliśmy bardzo biedni, a trzeba było szybko
                                                    zabezpieczyć podstawowe potrzeby nie tylko tych których wojna oszczędziła i
                                                    pokój zastał ich w kraju, ale powracajacych z obozów jenieckich i
                                                    koncentracyjnych, z emigracji, z deportacji, przeziedlonych z terenów
                                                    pozostawionych poza wschodnia granicą, a także z armii powstałych na
                                                    wszystkich frontach II wojny światowej. Trzeba było dać im dach nad głową,
                                                    utrzymanie, możliwość nauki i pracy.
                                                    <<- stąd nasze powojenne zrywy wolnościowe.>>
                                                    Rozumiem. Właśnie wtedy przyszedł na to czas.>>
                                                    Być może, że ten zryw byłby mniej bolesny, gdyby w ZSSR był juz sekretarzem
                                                    Gorbaczow niezaangażowany osobiście w rewolucję październikową i drugą wojnę
                                                    swiatową, ale gdybanie nie cofnie biegi historii.

                                                    <<Mam wrażenie, że brak zgody na sowieckie porządki
                                                    kierował postępowaniem R. Kuklińskiego,>>
                                                    Być może. Nie wypowiadam się autotytatywnie o intencjach ludzi, których nie
                                                    znałam.
                                                    Pozdrawiam

                                                  • rilian Re: Do gościa ane-luko 06.05.04, 19:23
                                                    Odpowiem tylko na zagadnienie nie wyrażania zgody w PRLu... Mimo, że Urząd
                                                    Bezpieczeństwa miał długie ręce to w mojej rodzinie nie bano się mówić prawdy o
                                                    komunistach, Katyniu, "4 pancernych i psie", kartkach na cukier i mięso,
                                                    słuchać RWE, nie chodzić na pochody, w stanie wojennym w czasie "dziennika tv"
                                                    wychodzić z wózkiem na spacer...

                                                    Nie potrzeba dywersji, wystarczy życie w prawdzie by mieć świadomość, że tamte
                                                    lata nie zostały zmarnowane - że dzięki temu nie tęsknię ani ja ani moja
                                                    siotra, ani nikt z wujków i kuzynów za mityczną epoką gierka, wczasami i pracą
                                                    dla każdego.

                                                    Bo wiemy nieco więcej (i pamiętamy), niż przeciętny czytelnik "Faktów"... :)
                                                  • Gość: zorbi Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 20:42
                                                    a tego to ja już nie wiem więc się nie określam...
          • dociek Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 06.05.04, 20:39
            Jakoś dziwnie tendencyjnie jednostronnej historii uczono Cię w tym Staszicu...
            Nie poznaję zupełnie, która to profesorka od historii, ale chyba jakaś ostro
            nawiedzona, albo niedouczona, egzaltowana "szczeniara" z późnego naboru. Istny
            dobry szeryf Joe i paskudni bandyci. Otóż nie ma wcale 100 % czerni i bieli,
            kolorów, wg których wartościujesz sobie "swoją prywatną" historię Polski.
            Państwa, którego wyobrażenie wyczytała(e)ś sobie z książek i z
            nienawistnie "opozycyjnej" atmosfery będącej wówczas "trendy" przy
            solidarnościowym rozbuchaniu. Są różne odcienie pośrednie i to w całej skali
            szarości. Nie doświadczyła(e)ś tamtego minionego czasu, ludzkich trosk,
            tragedii, ale też i sukcesów, prawdziwie społecznych inicjatyw, szczerej
            radości z osiągnięć. Tym żyli zwykli ludzie, z daleka od wszelkiej nadętej,
            ideologicznej "pomnikowości" i wcale nie uważali, nie uważaliśmy, że jesteśmy
            republiką radziecką. Byliśmy dumni z ojczyzny, takiej, jaka ona była i jedynie
            mogła wówczas być, a kpiliśmy z Lenina, Breżniewa i Mao, ale także z Amerykanów
            i Niemców. Tylko takie państwo, taką ojczyznę - z taką suwerennością pozwolono
            nam mieć skutkiem traktatu i podziału świata przez "dobrych przyjaciół z
            zachodu" (Teheran, Jałta, Poczdam). "Przyjaciół" którzy kupili sobie usługi
            Kuklińskiego, wbrew wojskowemu honorowi. Uważacie, że bohaterstwem było się
            sprzedać? A czymże jest, jak nie naginaniem historii robienie ideologii z
            pokątnego interesu? Ten miniony świat wcale nie był taki prosty, czy
            też "prostacki", na sposób w jaki go teraz opisujesz i widzisz.
            • dociek To było do ane.luko 06.05.04, 20:58
            • Gość: zorbi tu się akurat z doćkiem zgadzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 22:43
              • rilian Ile dociek ma lat? 06.05.04, 22:47
            • Gość: ane.luko Re: Do Matyldy i Docieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 23:37
              Wyłożę moją ocenę okresu, który zakończył się w czerwcu'89 i co do którego mam
              nadzieję, że to se ne vrati. To, że Polska znalazła się w strefie wpływów ZSRR
              nie usprawiedliwia wcale tego, że PRL budowano przede wszystkim na usilnym
              rujnowaniu morale, jakie wynieśli Polacy z IIRP. Patriotów przedstawiano, jako
              łobuzów, zaś dla powracających jeńców i tych, którzy wierzyli, że w tym kraju
              da się żyć, nie trzeba było budować żadnych domów. Czekały na nich cele
              więzienne i długie łapska ubeków. Za czasów PRLu nie wrócili do Polski żadni
              deportowani na Wschód Polacy! Doskonale pamiętam, jak peerelowskie podręczniki
              historii próbowały mi wmówić, że w Powstaniu Warszawskim walczyła AL!Sic! O AK
              nie wspominało się nigdzie w kontekście pozytywnym. Reasumując - to, że Polska
              dostała się w strefę wpływów ZSRR nie usprawiedliwia budowania tego państwa na
              kłamstwie, podłości,opluwania bohaterów. To właśnie odebrało ludziom wiarę w
              system. Początkowo rzeczywiście byli entuzjaści, mieli nadzieję, że może jednak
              zbudujemy NASZE państwo, lecz oczy otwierały się im baardzo szybko. Nie wiem o
              jakich społecznych inicjatywach i radościach z których osiągnięć(poza
              sportowymi) mówi Dociek. O chwalebnej realizacji kolejnych pięcolatek? Zaś
              jeśli się to porówna z tym co w tym czasie osiągnął Zachód, to... w ogóle nie
              ma porównania.A przecież państwa Europy zach. były po wojnie równie biedne jak
              Polska. W Wlk Brytanii np.chyba do lat 50' obowiązywały kartki na niektóre
              towary. Niestety, "demoludom" nie dane było skorzystać z planu Marshalla a
              ponadto socjalizm miał to do siebie, że tłumił wszelką inicjatywę (mój dziadek
              był rzemieślnikem i wiem jak mu "pozwalano" prowadzić działalność). Zapewniam
              MAtyldę i Docieka, że wiem o czym piszę, przerabiałam ten system na własnej
              skórze (kiedy zdawałam maturę, MO rozpędzała i aresztowała protestujących
              robotników w Radomiu i w Ursusie.)Zatem nie było tak różowo jak piszecie
              (chyba, że pochodzicie ze Śląska)a bilans zysków i strat minionego okresu
              wypada na niekorzyść tych pierwszych. Jeszcze jedno do Docieka: nie wiem skąd
              wymyśliłeś tę nauczycielkę historii. Chyba, że to nie było do mojej wypowiedzi
              (nie używam słowa "post". Wszelkie zbędne anglicyzmy rażą moje anglistyczne
              ucho)Matyldo, napisałam "mam wrażenie" . Mam wrażenie, że nie jest to
              stwierdzenie autorytatywne. Napisałam też, że w pierwszej kolejności
              poświęciłabym rondo komu innemu. Jako trzeciego kandydata, przed pułkownikiem a
              po J.Nowaku-Jeziorańskim i J Karskim widziałabym ks.prof. J.Tischnera. O ile
              wiem, nie ma w Lublinie ulicy/placu/ronda Jego imienia.
              • rilian Re: Do Matyldy i Docieka 06.05.04, 23:45
                Chyba rozważano przemianowanie ulicy Przystankowej w tym celu... Dociek to musi
                jakiś weteran podłączony do komputera pikawką i nie tylko, skoro nawet Ciebie
                rozsadza po kątach :)

                Gratuluję 100 wpisu w ten wątek - już dawno żaden się tak nie rozrósł (choć
                inne fora mają wątki po 800 czy 1000 wypowiedzi)...

                Pozdrawiam, łącząc się we wspólnocie Ludzi, Którzy Dostali w D..ę za Komuny i
                Pamiętają.
                • dociek Re: Do Matyldy i Docieka 07.05.04, 00:44
                  Dziękuję również za Twoje pozdrowienia, bo najbliższa moja rodzina "bardzo
                  mocno dostała" i to nie od Niemców. Nie chcę się z Tobą licytować, czy
                  doznała "większych ran i upokorzeń" od Twojej familii Rilian, ani też opowiadać
                  o rodzinnym kombatanctwie wojennym i powojennym. Ale choć bardzo osobiście ze
                  śmiercią i cierpieniami moich bliskich są powiązane takie, znane Ci z historii
                  Polski i wielu Polaków, hasła-klucze, jak ucieczka przed Armią Czerwoną i
                  strata całego majątku, zbrodnia katyńska, budowa szlaku kolejowego za kołem
                  podbiegunowym, aresztowania za "działalność antypaństwową" w AK, zesłanie po
                  wojnie do łagrów NKWD, to niezależnie od tego wszystkiego, odbudowywanie
                  ojczyzny, budowanie swojego, nowego państwa - takiego jakie ono było i mogło, z
                  wiadomych powodów, jedynie takie być, stanowiło wówczas jedyną alternatywę dla
                  tych, którzy chcieli żyć w Polsce i , co ważniejsze, żyć nie tylko dla samych
                  siebie, ale służyć swoją wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem - innym, czyli
                  po prostu, społeczeństu (ale to też, jedno z tych wzgardliwie i kpiąco
                  potraktowanych przez obecnych naprawiaczy i naginaczy historii określeń).
                  • rilian Re: Do Matyldy i Docieka 07.05.04, 07:42
                    Miałem na II piętrze sąsiada, który jako dziecko był na Syberii. I co dziwne,
                    komuna nie wytłukła mu z głupiego łba uwielbienia dla siebie.

                    Nie dziwie się w takim stopniu ludziom, którzy ją współtworzyli - bo to było
                    życie, taka była rzeczywistość. Dziwię się ludziom, którzy mimo upływu lat
                    ożywiliby Gomółkę, kartki na mięso, wczasy i bloki pracownicze.

                    Nawet za cenę mordy w kuble.
                • Gość: Zyta1 Re: Do Matyldy i Docieka IP: *.lublin.mm.pl 08.05.04, 22:54
                  Rilian...Co to za osobnik,ktory zajmuje ok.połowy FORUM? Ma tyle czasu?
                  Zazdroszczę,bo ja zerknę okiem na opinie i biore sie do pracy.Riliana utrzymuja
                  rodzice? I własciwie po co z nim dyskutować? On i tak jest najmądrzejszy i moze
                  nawet pamięta rok bitwy pod Grunwaldem...
                • Gość: ane.luko Do Kumaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 13:06
                  Dopiero teraz zauważyłam Twoją wypowiedź z 9.05, 22:10. Pojawiła się w
                  dziwacznym miejscu - znamy wszyscy złośliwość przedmiotów martwych - dlatego
                  jest nie całkiem dla mnie jasna. Do której mojej wypowiedzi się odnosisz(trudno
                  mi to teraz znaleźć) i co rozumiesz przez stwierdzenie, że '89 ma swoje prawdy.
                  Odnośnie wypowiedzi Stacha: 101% racji. Jesteśmy mistrzami w niszczeniu
                  własnych dobrych pomysłów. I niestety, najnowsza odsłona tego zaczęła się już w
                  roku 1990, wraz z wywołaną przez L.Wałęsę "wojną na górze".
              • Gość: kumak Re: Do ane.luko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 22:10
                Ostatnie cztery wiersze twojej zwroty bardzo aktualne,reszta do
                spokojnej dyskusji . Ty tez sypiesz wiadomosciami z lektur wlasnych
                A przeciez swiat nie jest czarno -bialy . Paleta barw i prawd wiele .
                Jeden zna podreczniki na pamiec inny wszystko z zycia i tez
                pamieta bo go kazdy szczegol boli . Wiec 89' tez ma swoje
                prawdy,pewnie masz juz na mnie okreslenie modne ale mnie tez tamto
                zycie boli i nie wtym miejscu gdzie Ciebie -zgodz sie z tym!
                Polskie porzekadlo mowi ze'' zlego karczma nie zepsuje ,a i kosciol
                nie naprawi" Wiec nie pluj za siebie na oslep ,warosciowi i madrzy
                ludzie niewychylaja sie dla poklasku ,Ci pokornie krok z tylu...... To
                tez w podreczniku jest!
    • Gość: ZYTA 1 Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.lublin.mm.pl 07.05.04, 00:45
      Mamy juz chyba rondo NSZ w Lublinie? Dojdzie rondo Kuklinskiego. Rondo Szpiega.
      Ale kto uzywa u nas nazw poszczegolnych rond? Jeszcze wczoraj,przed
      tzw,KOMUNA,Lublin byl wielką wiocha. Mentalnie jest nią do dzisiaj.
      • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 07.05.04, 07:39
        O, wypraszam sobie - u mnie w codziennym użyciu są nazwy takie jak: rondo
        krwiodawców, NSZ, WiN.
    • Gość: ryslis Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.cvx.algx.net 07.05.04, 02:58
      Ludzie nie dajmy sie zwariowac,prawda o Kuklinskim prawdopodobnie wyjdzie na
      jaw za lat pare i znowu trzeba by zmieniac nazwe.W moim i znacznej czesci
      spoleczenstwa Kuklinski byl popularnym zdrajca dzis nalezaloby o czlowieku
      wstydliwie zamilczec.Dlaczego nie nadamy nazwy szkole sportowej imienie innego
      polkownika tez zdrajcy,ktory juz swoje odsiedzial.Kuklinski zdradzal za
      pieniadze nikt kto dawal do tego sie nie przyzna.Ja wiem ile kosztuje dom zycie
      i egzystencja w USA,ale ja pracuje On nie.Ktokolwiek usiluje na pamieci
      Kuklinskiego zbijac kariere jest kretynem.
      • rilian Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego 07.05.04, 07:38
        Wot, następny nauczyciel zza oceanu... Jest ci ich u nas dostatek, może jakieś
        forum eksperckie sobie strzelą?... :P
        • Gość: zorbi a może by już tak zakończyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 20:31
          ...wreszcie ten temat i tak nikt tu nikogo widzę nie przekona. Wniosek jest
          chyba jeden. Niech się państwo radni zastanowią zanim zaczną polityczne hucpy.
          Czy to z lewicy czy z prawicy, bo generalnie korzyść jest z tego tylko jedna:
          rekordowa ilość postów na tym forum :)
    • Gość: ane.luko Re: Do obrońców socjalizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 12:02
      Tak, po II wojnie światowej nie było innej alternatywy, ale - powtarzam - to
      nie usprawiedliwia budowania państwa na zakłamywaniu historii i opluwaniu
      bohaterów narodowych. Tak się niszczy morale narodu. Propaganda komunistyczna
      do dziś święci triumfy, skoro są tacy, którzy widzą w Kukilińskim zdrajcę i nie
      zauważają, że za swoje bohaterstwo zapłacił bardzo wysoką cenę. Zaś
      porównywanie Kuklińskiego do Piotrowskiego (jak to robi jakiś ryslis czy coś
      tam takiego) jest tak chore, że szkoda słów.
      • Gość: zorbi ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 12:16
        świat nie jest na prawdę czarno biały jak chcesz to widzieć. według ciebie to
        chyba wszyscy co mieli nieszczęście żyć w tamtym systemie powinni usiąść pod
        drzewem i poczekać na śmierć. "Nie kształć się bo budujesz system, nie pracuj
        bo pomagasz komunie, nie płodź dzieci bo będą sowietami, najlepiej wyemigruj bo
        Polski nie ma - ergo miałeś okazję żyć za PRLu według ane.luko jesteś
        zbrodniarzem/komuchem/głupkiem/niszczycielem morale narodu/. ja akurat mam taki
        pogląd, że dopiero wtedy będzie można coś sensownego w tym kraju zrobić kiedy
        takie rzeczy nie będą nas dzielić, mimo, że będziemy o nich pamiętać. A wogóle
        to dopiero wtedy kiedy i komuchy i solidaruchy wspólnie odejdą z tego łez
        padołu, bo niestety wszyscy skażeni są tą samą wadą draństwa, lenistwa i
        pieniactwa. Więc może miejmy na tyle poczucia godności, żeby nie poddawać się
        przenoszeniu na nas tego typu wad i tego zacietrzewionego sposobu myślenia. Amen
        • Gość: ane.luko Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 13:08
          Mam wrażenie, że ilekroć widzisz moją wypowiedź, ograniczasz się do
          przeczytania tytułu, po czym usilnie dumasz co by tu napisać, żeby było
          przeciw. Nie ośmieliłabym się nazywać głupkami i zbrodniarzami ludzi, którym
          wypadło żyć w PRLu, sama do nich należę. Oceniam bilans zysków i strat i
          niestety strat materialnych i moralnych było więcej niż zysków.Byliśmy rządzeni
          w sposób zły i kłamliwy a nie musiało tak być.
          Zgadzam się natomiast, że ciągłe powracanie do podziału na nas dobrych
          solidarnościowców i ich - złych komuchów jest destruktywny, i że należy go jak
          najszybciej zarzucić. Jeśli rozpatrywalibyśmy to w kategoriach przyszłych
          koalicji sejmowo-rządowych to najsensowniejszą wydaje mi się koalicja PO-SdPl,
          bo przecież nie z PiSem, w którym Kaczory wszystko potrafią zniszczyć i
          wszystkich ze wszystkimi skłócić, i który reprezentuje inne poglądy społeczno-
          gospodarcze niż PO, ale jestem świadoma nierealności takiej koalicji, niestety.
          • dociek Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? 08.05.04, 14:59
            Gość portalu: ane.luko napisał(a):

            > > Oceniam bilans zysków i strat i
            > niestety strat materialnych i moralnych było więcej niż zysków.Byliśmy
            rządzeni

            Dwa przykłady odnośnie strat, choć nie zaprzeczam, że sposób zarzadząnia
            gospodarka PRL-u i jego zasobami, oraz ideologia władz i propaganda w bardzo
            wielu przypadkach były chore, ale...

            Co od czasu podjęcia procedury prywatyzacji było sprzedawane nowym, dewizowym
            właścicielom? Czy były to kompletne, zachowane od wojny wyłącznie ruiny
            przedwojennych firm i fabryk? Czy może wybudowane i rozbudowywane przez
            ostatnie 50 lat zakłady? Czy nabywcy przejmowali nic, czy coś i kto to coś w
            wielce "niemoralny sposób stworzył"? Co w efekcie tych sprzedaży
            zafunkcjonowało najczęściej? Nowoczesna gospodarka, nowe miejsca pracy, większe
            wynagrodzenia?!! Po prostu - była to masowa, profilaktyczna likwidacja tańszej
            i ewentualnie zagrażającej konkurencji z Polski (zamknięcie zakładu), często
            wynikającej z tańszej siły roboczej (efekt ostateczny, to bezrobocie całych
            osiedli i miast!!!). A co się stało z forsą ze sprzedaży, jeżeli nie
            została "przeżarta" w systemie nowej "gospodarki wolnorynkowej"? Niewątpliwie
            została zainwestowana w rozwój państwa, tak by wypadało, nieprawdaż? Niestety,
            wypchali nią sobie portfele najwięksi głosiciele liberalizmu ekonomicznego w
            Polsce, którzy co rusz dopadali koryta głosząc nowy ład ekonomiczno-etyczny.
            Bardzo to piękna ta nowa gospodarka i moralność!
            Straty moralne widać obecnie w relacjach pomiedzy ludźmi. Zdecydowanie amoralne
            w PRL-u było współdziałanie międzyludzkie i pomoc udzielana sobie wzajemnie, a
            już szczególnie obrzydliwe było wychowywanie przez pracę. Teraz są inne, wysoce
            moralne standardy: byle pod siebie, dla siebie i jak najwiecej tylko dla
            siebie, a reszta - chuj! Takie np. "niemoralne" wczasy (jak to uważa Rilian),
            które umożliwiały najuboższym dzieciom i ich rodzicom spędzenie wakacji poza
            domem. Obrzydlistwo, które powodowało, że tego małego chuligana-
            lumpenproletariata z parteru można było napotkać nawet na spockim molo. A
            takie, np. "niemoralne" ułatwienia w dostępie do edukacji młodzieży z terenów
            wiejskch... A przecież niech całe życie taplają się chamy w gnoju, bo nie są
            godni dostąpić do klanu prawników, czy lekarzy. A również niehumanitarny i
            amoralny system opieki zdrowotnej, już szczególnie ten lekarz w szkole był
            niebezpieczny dla dzieci... Pediatra? A może jednak bezbożny pedofil? :-p
            Obecnie, gdy umierasz na ulicy, otrzymasz pomoc pod warunkiem, że pani
            pielegniarka jeszcze przed całkowitym "odlotem" zdoła wyciągnąć od ciebie, że
            masz ubezpieczenie. Gdy jesteś głodny i bez dachu nad głową, nie bedziesz miał
            do kogo się udać po pomoc, zostanie ci jako dom - kanał oraz kolejka po
            charytatywną, proszalną zupę. Podczas gdy ten, co moralnie ogłosił nowy ład i
            porządek ochlapie cię błotem przejezdzając obok swoim kolejnym nowiutkim
            jaguarem ,za którego równowartośc można zapewnić zaopatrzenie na rok
            niewielkiemu, a też żebrzącemu i podupadającemu obecnie domowi porzuconego i
            osieroconego dziecka...

            Niech żyje nowa moralność!
            • Gość: ane.luko Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:33
              Niestety, umieszczenie przez Ciebie bardzo dosadnego wulgaryzmu, i to bez
              wykropkowaniago, uniemożliwia mi podjęcie dyskusji z Twoimi argumenatami, które
              miejscami są ciekawe.
              Zorbi, gdzie przeszłam pranie mózgu? Właśnie w PRLu. Polecam lekturę "Folwarku
              zwierzęcego" G.Orwella. Krótkie to, na jeden wieczór czytania, ale nie trzeba
              więcej słów by lepiej ująć czym był socjalizm.
              • Gość: zorbi promyk nadziei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 22:52
                Folwark znam. I wiesz dobrze jak się zaczyna-nadzieją. To jak się kończy
                powinno być przestrogą dla wszystkich którzy rozpoczynają jakąkolwiek
                rewolucję, czy czarną czy czerwoną. A to jaka marzy ci się koalicja rodzi we
                mnie tytułowy promyk nadziei, bo tym razem w pełni się z tobą zgadzam. I co
                szczerze pisząc mnie cieszy...
                • Gość: ane.luko Re: promyk nadziei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 23:44
                  Może nie analizujmy tu teraz "Folwarku", zwłaszcza, że zaczyna się między nami
                  rysować nić porozumienia.W moim odczuciu najgorszym zagrożeniem dla Polski
                  byłoby, gdyby do władzy dorwał się fuhrer Lepper i jego banda. Równie
                  niebezpieczna jest LPR, ale oni dzięki Bogu nie mają aż takiego poparcia
                  jak "Szamboobrona" - jak tę bandę nazwał kiedyś jakiś forumowicz. Jeśli uważasz
                  podobnie, znaczy, że różni nas ocena przeszłości nie teraźniejszości i
                  przyszłości, ale że mimo tego porozumienie w niektórych punktach jest możliwe.
                  Takie, w każdym razie, założenie powinno przyświecać partiom, które
                  rzeczywiście chcą coś zrobić dla kraju, bo kłótnie i swary w bardzo poważnym
                  stopniu napędzają klientelę fuhrerowi Lepperowi i jego hołocie. Historia jest
                  ważna i nie wolno o niej zapominać, ale jeszcze ważniejsze jest budowanie
                  przyszłości.
                  • rilian Re: promyk nadziei 09.05.04, 06:50
                    Nie włączam się, bo na kilka godzin przed ślubem jest to trudne - dopadły mnie
                    wszystkie związane z tą uroczystością stresy i latania. Cieszę się, że w takim
                    miejscu i w atkiej dyskusji mogliśmy się poznać, ane i zorbi!... Jeszcze
                    pagadamy, dziękuję.
                    • Gość: zorbi do ane i riliana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 10:42
                      Przede wszystkim GRATULACJE dla riliana :))) Może pogadamy potem o tym bardziej
                      szczegółowo bo mnie to samo czeka w październiku :) Udzielisz mi paru
                      wskazówek :)
                      ane.luko i rilian widzę, że rzeczywiście możemy się dogadać w sprawach
                      teraźniejszych. Przeszłość powinniśmy chyba zostawić za sobą. Zawsze wojowałem
                      z przenoszeniem przeszłych podziałów na czasy obecne ale doszedłem do wniosku,
                      że niektórzy tego nigdy nie pojmą. Dlatego tak samo mam dosyć starego betonu
                      popezetpeerowskiego jak i zacietrzewionych oszołomów-postsolidaruchów. Oni po
                      prostu mają pewne rzeczy zakute w zakutych łbach. Pozostaje tylko walczyć o to
                      by to się jak najszybciej zmieniło. I mam nadzieję, że akurat na SDPL i PO
                      będziemy mogli w tym liczyć. W każdym razie fajnie z wami podyskutować i miło
                      poznać. Dzięki... no i czekamy na pana młodego na forum :)))
                      • Gość: ane.luko Re: do ane i riliana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 11:13
                        Tak jest, zacietrzewienie i fundamentalizm wszelkiej maści są nie tylko złe,
                        ale niebezpieczne.
                        Rilianie, wszystkiego naj..., naj...:))) i dużo na nowej drodze życia dla
                        Ciebie i dla Twojej wybranej
              • dociek Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? 09.05.04, 11:35
                Użyty przeze mnie z pełnym rozmysłem i "niewykropkowany" wulgaryzm jeszcze zbyt
                mało oddaje w sposób skrótowy mój emocjonalny, negatywny stosunek dla
                wiekszości współczesnych, aspołecznych i nieludzkich postaw, rozwiązań i
                projektów, jakie szczególnie zaczęły dominować po zachłyśnięciu się nową, wolną
                Polską, wolnym rynkiem. Ba.., stały się nawet wzorcami zachowań dla następnych
                pokoleń: - ja mam żyć, więc ty zdychaj! Nowa moralność! Uważasz, że są
                stosownie mocne słowa, by to zwyrodnienie opisać? To chyba zorbi doskonale
                ujął: wolność do nieskrępowanego bogacenia się kosztem innych, słabszych.
                Egoizm jako standart w społeczności prowadzi do rozpadu tej społeczności, co
                również można zaobserwować w naszym kraju... O to chodziło "rewolucjonistom"
                robotnikom z Solidarności, o to, żeby nie było już zadnej solidarności tylko
                wzajemna walka pomiedzy sobą o przetrwanie?!
                • Gość: ane.luko Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 23:56
                  Należę do ludzi, którzy uważają, że nic i nigdy nie usprawiedliwia użycia tych
                  najdosadniejszych wulgaryzmów. Język polski ma tak bogate słownictwo, że można
                  się obejść bez "dirty words". A teraz do meritum. Otóż, każda transformacja
                  ustrojowa pociąga za sobą wynaturzenia i patologie o których piszesz. Jeśli
                  wydają Ci się one wyjątkowo ohydne w Polsce to przecież dlatego, że w znacznym
                  stopniu tych zmian dokonują ludzie wychowani w PRLu lub ich dzieci. To PRL
                  uczył ludzi, że nie ma autorytetów, a jeśli chce się zrobić karierę, trzeba się
                  zaprzedać diabłu(wstąpić do PZPR). Piszesz o wychowaniu przez pracę. Naprawdę
                  odnosisz to do czasów PRLu? Przez pracę wychowywano w II RP nie w PRLu. W PRLu
                  nauczono ludzi, że "czy się stoi czy się leży 2 tysiączki się należy", że
                  wszystko jest państwowe, a więc niczyje i można to sobie wziąć. Brak szacunku
                  dla cudzej własności to dorobek PRLu. To PRL nauczył ludzi postawy, że "mnie
                  się należy". Nie należy się dziwić, że ludzie wychowywani nieetycznie, ludzie,
                  którzy widzieli jak bankrutuje ich ideologia nie posiadają żadnych skrupułów.
                  Niestety, dopiero uczymy się wolności, w 89' nie wszystko dało się przewidzieć.
                  • Gość: Stach Re: ane.luko - gdzie przeszłaś pranie mózgu? IP: 62.233.188.* 10.05.04, 01:11
                    ane.luko, dochodzi do tego jeszcze nasza cecha narodowa - ZAZDROŚĆ. "Im gorzej
                    ma ktoś tym lepiej mam ja". Ta cecha dziwi obcokrajowców nie tylko w kraju ale
                    i zagranicą nawet wśród najbliższych!
    • Gość: Do Kumaka Re: Będzie rondo im. Ryszarda Kuklińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 13:22
      Dopiero teraz zauważyłam Twoją wypowiedź z 9.05, z 22:10. Pojawiła się w
      dziwacznym miejscu - zresztą ta moja odpowiedź też, bo kliknęłam nie tam gdzie
      chciałam - dlatego jest nie całkiem dla mnie jasna. Do której mojej wypowiedzi
      się odnosisz?(trudno mi to teraz znaleźć) i co rozumiesz przez stwierdzenie,
      że '89 ma swoje prawdy?
      Refering to Stach, czyli odnośnie wypowiedzi Stacha - 101% racji. Jesteśmy
      mistrzami w niszczeniu własnych dobrych pomysłów i niestety najnowsza odsłona
      tego zaczęła się już w 1990, wraz z wywołaną przez L.Wałęsę "wojną na górze"
      Skutki tej wojny ponosimy do dziś.
      • Gość: ane.luko Do Kumaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 14:22
        Ot, i złośliwość przedmiotów martwych. Dwukrotnie sknociłam tę wypowiedź.
        Wypowiedź, czyli post z 10.05, godz 13:22 powinna mieć tytuł "Do Kumaka", gość
        nie żaden "Do Kumaka" tylko "ane.luko".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka