hektorspyke 25.03.11, 07:08 Najlepszą cenzurą jest dobry gust, którego niestety brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konnewka Cenzura nie wróci. Horror uczuć religijnych nie... 25.03.11, 08:32 A ja zgłaszam, że zdjęcie plakatu rzeczonego filmu, które ilustruje artykuł, obraża moje poczucie dobrego smaku i propaguje przemoc. Usuńcie to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makoshika Ale donosiciel się znalazł. I jaki wyczulony. IP: 195.216.109.* 25.03.11, 10:06 Pokażcie gębę tego obrażalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Cenzura nie wróci. Horror uczuć religijnych nie... 25.03.11, 10:03 Dziennikarzyno, dlaczego arogancko piszesz o tym filmie "dzieło" w cudzysłowie? Wydaje ci się, że napisałeś "artykuł" ? Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk [...] 25.03.11, 10:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
empi netykieta, regulamin 25.03.11, 10:45 nie powielaj identycznego posta na różnych forach, ponadto jego treść jest niezgodna z tematem wątka. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
swiergotek_drzewny Re: netykieta, regulamin 25.03.11, 11:29 nie powielaj identycznego posta na różnych forach, ponadto jego treść jest niezgodna z tematem wątka. Weśta się nie śmiejta :) Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: netykieta, regulamin 25.03.11, 11:35 dzięki za zwrócenie uwagi pomoc i w dalszej mojej edukacji :). Często mam rozterki ortograficzne, na dowód takowych przywrócę swój wczesniejsz wpis który był poprawny. Pozwolę sobie na rewanż w stosunku do Ciebie, często również popełniasz błędy. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: netykieta, regulamin 25.03.11, 11:39 PS. Nie przywrócę :) bo tam zrobiłem też, ale tylko jeden. Na kompie wykonuję równocześnie wiele rzeczy, nie związanych z forum. Nie korzystam z Worda przy pisaniu i jego korekty dokonując później wklejek, jak niektórzy. ;) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
swiergotek_drzewny Re: netykieta, regulamin 25.03.11, 11:41 Errare humanum est, czyli błędzenie jest rzeczą ludzką :) Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: netykieta, regulamin 26.03.11, 12:42 swiergotek_drzewny napisał: > > nie powielaj identycznego posta na różnych forach, ponadto jego treść jest > > niezgodna z tematem wątka. > Weśta się nie śmiejta :) I róbta, co chceta, czyli cenzurujta to, co się wam nie podoba, bo inaczej o tym myślita. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Cenzorze GW, nie rozumiem twojego "wątka" 25.03.11, 12:41 empi napisał: > nie powielaj identycznego posta na różnych forach, ponadto jego treść jest niez > godna z tematem wątka. > pzdr. > Dzienkujem za twoje oszczerzenie napisane w najlepszyh tradycjah gramatyki jezyka polskiego. Pszeczytalem je z wielkim bulem.... Podejzewam , ze podobnie jak Pan Prezydent Komorowski oczymales wyksztalcenie w seminarjum duchownym. Niech Ciem bug prowadzi w twojej dalszej pracy ku totalitarnemu zbawieniu... Moze jednak warto abys sie zastanowil nad oferta pracy KK Pty Ltd ? Marnójesz siem w GW, chopie. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: Cenzorze GW, nie rozumiem twojego "wątka" 25.03.11, 12:44 Przeraza mnie twoja glupota. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Cenzorze GW, nie rozumiem twojego "wątka" 25.03.11, 13:02 pogarda napisał: > Przeraza mnie twoja glupota. > pzdr > Pogardo, Mam nadzieje, ze nie zglupiejesz z tego przerazenia... Odpowiedz Link Zgłoś
swiergotek_drzewny Re: Cenzorze GW, nie rozumiem twojego "wątka" 25.03.11, 12:51 Jak będziesz nękał Empiego, to pożałujesz :) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9320770,Za_stalking_nawet_10_lat_do_wiezienia__Podpis_prezydenta.html Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Kto tu kogo neka, przyjacielu ? 25.03.11, 13:03 swiergotek_drzewny napisał: > Jak będziesz nękał Empiego, to pożałujesz :) > > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9320770,Za_stalking_nawet_10_lat_do_wiezienia__Podpis_prezydenta.html Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_dobrze_poinformowany Cenzura w GW istniała, istnieje i istnieć będzie 25.03.11, 14:11 jak to widać na załączonym obrazku czyli ... USUNIĘTYM komentarzu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sakral artykulik 196 KK i nasz święty Kościół 25.03.11, 10:15 ale Jan Paweł II po beatyfikacji nie będzie przedmiotem kultu religijnego ??? Kościelni lubią pana prokuratora z artykułem 196 Kodeksu Karnego ..... kto krzywo spojrzy....do dwóch lat paki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zimka Re: artykulik 196 KK i nasz święty Kościół IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.11, 10:45 "powala nogą wbity w ziemię drewniany krzyż. Za obrazę uczuć religijnych czy znieważenie "przedmiotu czci religijnej" grozi do dwóch lat więzienia. W chrześcijaństwie nie ma czegoś takiego jak czczenie krzyża - czczenie przedmiotów to pogaństwo. Kościół w trosce o komfort psychiczny swojej trzody usankcjonował skłonność ludzi prostych do modlenia się do martwych przedmiotów w IV wieku kiedy specjalnie dla nich usunął z dekalogu drugie przykazanie: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu (…) oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wyjścia 20:4-5). Ciekawe czy dzieci na lekcjach religii uczą się tego, że hierarchia kościelna ZMIENIŁA treść "objawionego" prawa Bożego, oni przecież się podają za strażników prawa Bożego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: artykulik 196 KK i nasz święty Kościół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 16:11 Ciekawe czy dzieci na lekcjach religii uczą się tego, że hierarchia kościelna ZMIENIŁA treść "objawionego" prawa Bożego, oni przecież się podają za strażników prawa Bożego.... Mysmy mieli o tym w podstawówce, jakos w VI klasie, własnie na religii. A jesli interesuja Cie wyjaśnienia na ten temat: zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/84b0d www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=131395 Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Totalitaryzm totalitaryzmowi nie rowny... 25.03.11, 11:20 sakral napisał: > ale Jan Paweł II po beatyfikacji nie > będzie przedmiotem kultu religijnego ??? > > Kościelni lubią pana prokuratora z > artykułem 196 Kodeksu Karnego ..... > > kto krzywo spojrzy....do dwóch lat paki. Sakral, Wlasnie po raz drugi cenzor GW wymazal moj wpis o ofertach pracy w KK Pty Ltd dla nieudacznikow (w tym dla niedouczonych cenzorow). Wracajac do twojego wpisu. KK vs KK dziwna zbieznosc... Nie narzekaj na te dwa lata paki. Moj ojciec za mlodu odlal sie pod pomnikiem Stalina i dostal 4 lata...Z ta roznica, ze to wydarzenie mialo miejsce w 1954 roku.... Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Totalitaryzm totalitaryzmowi nie rowny... 26.03.11, 13:01 tow_rydzyk napisała: > Nie narzekaj na te dwa lata paki. Moj ojciec za mlodu odlal sie pod pomnikiem Stalina i > dostal 4 lata...Z ta roznica, ze to wydarzenie mialo miejsce w 1954 roku.... Współczuję twojemu ojcu i jego rodzinie, w tym także Tobie. Ale swoją drogą, to czy ojciec nie miał już gdzie się odlać i musiał akurat pod pomnikiem Stalina? Bezczeszczenie symboli aktualnej "siły przewodniej" jest zawsze ryzykowne, niezależnie od czasu i miejsca. No weź, dla przykładu, odlej się dziś pod pomnikiem JP2 ... Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert idiotyzm 25.03.11, 12:27 dlaczego uczucia religijne sa chronione prawnie? Czym sobie na to zasluzyly? Moje uczucia estetyczne sa poniewierane na kazdym kroku przez syfiaste ulice i durne reklamy a nie moge sie podeprzec przepisami by wymusic szacunek dla moich gustow. Czy uczucia estetyczne sa w czyms gorsze od religijnych? tak samo subiektywne, tak samo ulotne. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 25.03.11, 12:45 Albercie, Mozna krytykowac politykow, sportowcow, aktorow ale nie spadkobiercow Swietej Inkwizycji. Wlasnie przed godzina wymazano na tym forum napisana przeze mnie "oferte" pracy Kosciola Katolickiego: Absolwenci szkol srednich i wyzszych uczelni, bezrobotni: Pragniesz uciec przed realiami 21 wieku ? Dokucza Ci samotnosc? Jestes ciezarem dla rodziny? Nie masz przyjaciol? Nikt nie zaprasza Cie na imprezy? Rzucila Cie podla dziewczyna? Przezywasz kryzys wiary w Swietego Mikolaja? Jestes zakompleksiony z powodow fizjonomiczno-anatomicznych? Zdechl Twoj ulubiony kot albo pies? Oblales egzamin albo w ogole nie radzisz sobie w szkole czy na uczelni? Przesladuja Cie mysli samobojcze i depresja? Wszyscy nazywaja cie nieudacznikiem? Masz zaburzenia na tle orientacji seksualnej? Marzysz o awansie spolecznym, ktory pomoglby Ci zapomniec o Twoim chlopskim pochodzeniu? Chcialbys doswiadczyc milosci blizniego (kleryka) ? Nie potrafisz przystosowac sie do zycia w normalnym spoleczenstwie? Gardzisz ciezka pracy i masz klopoty ze znalezieniem prawdziwego godnego Twojej osoby zatrudnienia? Masz smykalke do interesow? Chetnie donosisz na tych, ktorzy odchodza od wiary badz zadaja zbyt wiele pytan? Marzy Ci sie kariera Ojca Dyrektora a moze i Karola W.? Jestes zwolennikiem stadnego myslenia? Zabierasz glos w kwestiach, o ktorych nie masz zielonego pojecia ? Roscisz sobie prawo do wiedzy, ktorej nie posiadasz? Propagujesz teorie, ktorych nie jestes w stanie udowodnic? Posiadasz umiejetnosc maskowania swojego intelektualnego dylentanctwa uzywaniem sofizmow, solipsyzmow i oksymoronistycznej teologicznej nowomowy rodzaju: "teoria inteligentnego projektu" (intelligent design), "naukowy kreacjonizm", "religijna tolerancja", "transsubstancjacja" .... Masz zamilowanie do mitow z epoki brazu i wywodzacego sie z nich religijnego folkloru o ciezarnych dziewicach i zmatwychwstancach? Nie pogardzisz winem mszalnym (i nie tylko)? Potrafisz powstrzymac sie od smiechu powtarzac bezsensowne monologi stosujac zabawna intonacje glosu i nie naturalnego wydluzania samoglosek z jednoczesnym zachowaniem gramatycznej poprawnosci polszczyzny ? Chetnie kolaborujesz z tymi, ktorzy sa przy korycie. Marzysz o nie opodatkowanych dochodach? Twoim ulubionym kolorem jest kolor czarny? Religijny nekrofetyszyzm pobudza twoje zmysly i wyobraznie? Wierzysz, ze swiat stworzono 6000 lat temu w ciagu 6 dni? Uwazasz , ze tzw. "Dziesiecioro przykazan" to najwyzsze osiagniecie ludzkiej mysli humanistycznej i uniwersalnych wartosci moralnych gwarantujacych pokoj na swiecie i postep cywilizacyjny ludzkosci zwlaszcza w 21 wieku? Odczytujesz napis "Gott Mit Uns" na klamrach bylych SS-manow jako chrzescijanski symbol milosci do blizniego Jestes przekonany, ze Komitet Noblowski powinien w koncu uznac tzw. "teologie" za prawdziwa dyscypline naukowa? Bedac przygnieciony jasnoscia i logika argumentow swiatlych i bardziej kompetentnych interlokutorow znajdujesz w sobie czelnosc aby z poczuciem moralno-intelektualnej wyzszosci i wszechwiedzy powiedziec im prosto w twarz, ze religijny nonsens, ktory uprawiasz to transcendentalna poetycka przenosnia zrozumiala tylko dla "wtajemniczonych"? Nazywasz ludzi, ktorzy publicznie udowadniaja i ujawniaja twoja ignorancje i ograniczenie umyslowe - "wojujacymi ateistami" lub "bezboznikami" Podkreslasz kulture i tolerancje tych ateistow, ktorzy wysluchujac religijnego belkotu trzymaja gebe w kubel i nie zadaja zadnych "niewlasciwych" pytan? Wierzysz, ze 2000 lat temu ludzkosc nauczyla sie odrozniac dobro od zla od prymitywnych niepismiennych pustynnych plemion koczowniczych z Bliskiego Wschodu zapominajac, ze w Indiach i w Chinach, tysiace lat przed Chrystusem rozkwitala cywilizacja z bogata sztuka, pismiennictwem i filozofia? (Ciekawe jak Chinczycy i Hindusi, ktorzy nie doznali blogoslawienstw nauk Chrystusowych potrafili przetrwac biologicznie i kulturowo bez zrozumienia podstawowych kategorii dobra i zla?) Lubisz sie przebierac w sukienki ukrywajace twoja otylosc? Pragniesz darmowego utrzymania/dachu nad glowa/zachodniego samochodu? Lubisz grzebac sie w narzadach rozrodczych kobiet? Pragniesz "wszechstronnej" 24/7 zenskiej poslugi domowej i nie ograniczonego i nie nadzorowanego dostepu do dzieci obojga plci? Lubisz uprawiac seks z parafiankami ( w tym nieletnimi) bez odpowiedzialnosci ? (pokrywamy koszta alimentacyjne i zalatwiamy ciche przeniesienia na inne placowki). Pragniesz awansu na wyzsze stanowiska w hierarchii koscielnej z mozliwoscia transferu za granice ( nawet do Watykanu)? Pragniesz bezkarnosci przed organami scigania/ prokuratura i calkowite pokrycie kosztow sadowych? Pragniesz nie ograniczonego dostepu do organow ( w tym rowniez wladzy )? Nie masz wyrzutow sumienia dajac naiwnym ludziom obietnice bez pokrycia? Chcialbys zrelizowac swoje dzieciece marzenie zostania pasterzem stada bezmyslnych i bezwolnych baranow i owieczek? Uwielbiasz manipulowac ludzmi chorymi, starszymi i tymi, ktorzy nie sa zdolni do krytycznego i samodzielnego myslenia (ale za to maja forse)? JEZELI WSZYSTKIE TWOJE ODPOWIEDZI NA POWYZSZE PYTANIA SA POZYTYWNE JESTES WYBRANCEM BOGA I IDEALNYM KANDYDATEM NA ZOSTANIE SEMINARZYSTA - SZERMIERZEM KROLOWEJ POLSKI MARYJI ZAWSZE DZIEWICY. NASZE AGENTURY W POLSCE CZEKAJA NA CIEBIE. GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA. NIE ZAPRZEPASC TEJ SZANSY. WEJDZ DOBROWOLNIE W OBJECIA CHRYSTUSA PANA NASZEGO - KROLA POLSKI. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 25.03.11, 12:55 Osobiscie zglosilem twoj post do usuniecia. Miej na uwadze, ze to nie empi a admilicja z centrali usuwa posty zgloszone za pomoca czerwonego kosza. Jestes zalosny. Mimo, ze sam nie jestem fanem kosciola katolickiego, a wrecz antyklerykalem, nie uwazam, ze daje ci to prawo do generalizowania i obrazania ksiezy sugerujac, ze wszyscy sa pedofilami, zboczencami czy ludzmi najgorszego pokroju. To przed ludzmi takimi jak ty nalezaloby ostrzgac dzieci i doroslych. Nawet mi ciebie nie zal. Jesli mi jedynie przykro, ze posty takie jak te pojawiaja sie na tym forum. Czuje totalny niesmak i jest mi wstyd za ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 25.03.11, 13:47 pogarda napisał: > Osobiscie zglosilem twoj post do usuniecia. > Miej na uwadze, ze to nie empi a admilicja z centrali usuwa posty zgloszone za > pomoca czerwonego kosza. > Jestes zalosny. Mimo, ze sam nie jestem fanem kosciola katolickiego, a wrecz an > tyklerykalem, nie uwazam, ze daje ci to prawo do generalizowania i obrazania ks > iezy sugerujac, ze wszyscy sa pedofilami, zboczencami czy ludzmi najgorszego po > kroju. > To przed ludzmi takimi jak ty nalezaloby ostrzgac dzieci i doroslych. Nawet mi > ciebie nie zal. Jesli mi jedynie przykro, ze posty takie jak te pojawiaja sie n > a tym forum. Czuje totalny niesmak i jest mi wstyd za ciebie. Maly, zakompleksiony czlowieku, Jakims cudownym zbiegiem okolicznosci wszyscy, ktorzy maja obiekcje do moich wpisow deklaruja sie jako "anty-klerykalowie"... Twoje werbalne rozwolnienie zmieszane z tatusiowato-protekcjonalnym tonem traci totalitarna patologia i wprawia mnie o mdlosci. Smak/niesmak sa pojeciami wzglednymi. Wstydz sie za siebie - a ja za siebie. To samo dotyczy myslenia... Rodaku, nie martw sie o autorytet Kosciola, jego pasterzy i bezwolnej trzodki, ktora prowadzona jest przez nich do wiecznego zbawienia ( za drobna oplata). Nie boj sie moich komentarzy... Prawdziwa cnota obroni sie bez twoich "ingerencji" zywcem wyjetych z ORWELL'OWSKIEJ narracji. Swoim zachowaniem uwlaczasz mojej godnosci jednakze nie zadenoncjuje Cie do "admilicji" i to nie tylko dlatego, ze to okreslenie osobiscie smierdzi PRL-owskim gazem lzawiacym. Po prostu brzydze sie donosicielstwem... Na zakonczenie mala rada... zawsze mozesz zignorowac moje wpisy. Nie wymaga to wyszukanej inteligencji gdyz zawsze podpisuje sie tym samym "nickem". Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 25.03.11, 13:59 Witaj na mojej liscie "IGNORE". pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 25.03.11, 14:21 pogarda napisał: > Witaj na mojej liscie "IGNORE". > pzdr > Dziekuje za racjonalne i zyciowe podejscie do calej sprawy. W przyszlosci zycze wiecej poczucia humoru, zwlaszcza wtedy gdy moze jednak zmienisz o mnie zdanie...i znow zaczniesz czytac moje satyryczne/sarkastyczne komentarze/manifesty, ktore pisze z mieszanymi uczuciami... a czasami z wielkim bolem. Moze zrozumialbys mnie gdybys tak jak ja mieszkal i pracowal od lat w miescie slynacym z "Polish jokes"... Pozdrowienia z Nowego Jorku Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 25.03.11, 14:33 Tu nie chodzi o antyklerykalizm, tylko o twoją permanentną biegunkę słowną i wstawianie pod wszelkimi możliwymi artykułami tych samych, nie do wytrzymania przegadanych i zazwyczaj nie na temat postów. To jest po prostu nudne. Naucz się wyrażać w sposób zwięzły, to może nawet czasem ktoś będzie czytał twoje teksty, bo jak na razie są one tak niestrawne, że mało komu chce się do nich zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 25.03.11, 20:41 ar.co napisała: > Tu nie chodzi o antyklerykalizm, tylko o twoją permanentną biegunkę słowną i ws > tawianie pod wszelkimi możliwymi artykułami tych samych, nie do wytrzymania prz > egadanych i zazwyczaj nie na temat postów. To jest po prostu nudne. Naucz się w > yrażać w sposób zwięzły, to może nawet czasem ktoś będzie czytał twoje teksty, > bo jak na razie są one tak niestrawne, że mało komu chce się do nich zaglądać. Drogi przyjacielu, Dziekuje za slowa krytyki. Nie narzekam na brak czytelnikow. Masz racje. Zrozumienie ironii i podtekstow w moich stale MODYFIKOWANYCH tekstach wymaga pewnego wysilku intelektualnego. Co do ich dlugosci ich przeczytanie - nawet srednio wyksztalconej osobie - nie powinno zajac wiecej czasu niz np. wysluchanie piesni religijnej/hymnu na mszy koscielnej. Z drugiej strony mozesz zignorowac moje wpisy, gdyz ZAWSZE podpisuje sie tym samym "nick'iem"). Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Orwell revisited - religia jest ponad krytyka 26.03.11, 13:22 ar.co napisała: > Tu nie chodzi o antyklerykalizm, tylko o twoją permanentną biegunkę słowną i ws > tawianie pod wszelkimi możliwymi artykułami tych samych, nie do wytrzymania prz > egadanych i zazwyczaj nie na temat postów. To jest po prostu nudne. Naucz się w > yrażać w sposób zwięzły, to może nawet czasem ktoś będzie czytał twoje teksty, > bo jak na razie są one tak niestrawne, że mało komu chce się do nich zaglądać. 22 lata po odnowie ustrojowej i moralnej przeczytanie jednej kartki maszynopisu sprawia niewyobrażalną boleść nowemu "demokratycznemu człowiekowi". Homo sovieticus jakoś sobie z tym radził, ale dla "homo democraticus" jest to wysiłek nie do pokonania. A może to tylko dla Ciebie czytanie stanowi tak niewymowną katorgę lub masz jakiś uraz na punkcie rozwięzłości tow_rydzyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman pogardo - jakem antyklerykał.. IP: 31.60.223.* 25.03.11, 14:24 z czego jestem znany na tym forum - uczyniłem to samo co Ty. Nie lubię idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: pogardo - jakem antyklerykał.. 25.03.11, 14:46 Dokladnie to mialem na mysli. Nie jestem fanem ani kosciola, ani ksiezy jednakowoz post powyzej uwlacza nie tylko w/w instytucji ale przede wszystkim ludzkiej godnosci. Nietety idiotow nie sieja... Rodza sie sami. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: pogardo - jakem antyklerykał.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 16:14 Panowie, moje gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 25.03.11, 14:02 GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA. Polglowku albo dozywotnie zatrudnienie albo emerytura. Inaczej sie po prostu nie da. Widze kompletny brak konsekwencji. Plucie jadem rowniez musi miec logiczny ciag przyczynowo -skutkowy. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Polecam "Logike dla opornych" K. Wieczorka 25.03.11, 21:33 pogarda napisał: > GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA. > > > Polglowku albo dozywotnie zatrudnienie albo emerytura. Inaczej sie po pr > ostu nie da. > Widze kompletny brak konsekwencji. Plucie jadem rowniez musi miec logiczny ciag > przyczynowo -skutkowy. > pzdr > Pogardo, Ciesze sie, ze nadal czytujesz moje wpisy mimo obiecanego "IGNORE". Widze, ze bardzo malo wiesz o totalitarnej strukturze aparatu wladzy Kosciola Katolickiego PTY LTD i jego administracji. Wysoki procent ksiezy i hierarchow koscielnych umiera jednak na "stanowisku pracy". Dozywotnie wykonywanie wladzy jest szczegolnie jaskrawe w przypadku instytucji papiestwa i jest typowe dla wszystkich systemow totalitarnych. Ostanie lata biologicznej wegetacji Karola Wojtyly sa tego zalosnym przykladem. Bezwstydnie i bezduszne wystawianie na widok publiczny tego zdemencialego nie kontrolujacego czynnosci fizjologicznych starca (a wlasciwie umierajacego juz czlowieka) zakrawalo na nekrofetyszyzm i do zludzenie przypominalo mi koncowa epoke Brezniewa, Czernienki, Andropowa czy nawet Fidela Castro... ale zbieznosci totalitaryzmow religijnych ( nie tylko tego jezuicko-watykanskiego) z komunistyczno-faszystowskimi to oddzielny i bardzo pasjonujacy temat. "Od 1 stycznia wejdzie w życie dekret kard. Stanisława Dziwisza, zgodnie z którym księża w archidiecezji krakowskiej będą przechodzić na emerytury w wieku 70 lat, o pięć lat wcześniej niż dotąd." W KK na emeryture przechodza ci kaplani, ktorzy z powodu choroby albo zniedoleznienia fizyczno-umyslowego nie sa juz w stanie prowadzic dochodowego interesu. Inna forma tzw. "koscielnej emerytury" jest delikatne usuwanie z widoku publicznego tych ksiezy, ktorym po pietach depcze prokuratura. Doceniam twoja spontanicznosc w podejmowaniu wysilkow intelektualnych ale zanim zaczniesz kogokolwiek pouczac na temat logicznego/dialektycznego myslenia i rzeczowego prowadzenia dyskusji polecam Ci przeczytanie bardzo przystepnej pozycji Krzysztofa Wieczorka "Logika dla opornych". Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 26.03.11, 13:39 pogarda napisał: > Polglowku albo dozywotnie zatrudnienie albo emerytura. Inaczej sie po prostu nie da. Owszem, "da" się. Nie ma prawnego zakazu łączenia emerytury z pracą zawodową, cała główko (a raczej makówko). Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_dobrze_poinformowany Podzielam Twoje poglądy w 100 % !!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.11, 14:22 Dzięki Ci, Czarna Bogini za to, że mogłem przeczytać to co powinno być rozreklamowane w każdej szkole !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Cenzorze dziekuje, ze nie dales mi w morde... 25.03.11, 23:57 prawdziwy_dobrze_poinformowany napisał: > Dzięki Ci, Czarna Bogini za to, że mogłem przeczytać to co powinno być rozre > klamowane w każdej szkole !!! To bardzo ladnie z twojej strony ...ale to nie ja zasluguje na podziekowanie...Powinienes wyrazic wdziecznosc Cenzorowi GW "empi", ktory wspanialomyslnie pozwolil Ci ten moj tekst przeczytac...przeciez nie musial... Ja podziekowalem mu juz w tytule... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ArturUk Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 25.03.11, 14:59 Swietnie to napislaes! podpisuje sie rekami i nogami;-))) Sam pamietam jak kiedys zostalem oskarzony o obrazanie uczuc religijnych gdy powiedzialem ze Maryja matka Jezusa musiala bzykac sie z kims na boku a potem wcisnala staremu Jozefowi bajke ze to takie zaplodnienie bez bzykania;-)) In vitro jeszcze wtedy nie istnialo wiec ha ha,,, Czemu dorosli ludzie nie wierza w Sw Mikolaja a wierza w bajki o Maryji dziewicy??? Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 25.03.11, 21:46 Gość portalu: ArturUk napisał(a): > Swietnie to napislaes! podpisuje sie rekami i nogami;-))) Sam pamietam jak kied > ys zostalem oskarzony o obrazanie uczuc religijnych gdy powiedzialem ze Maryja > matka Jezusa musiala bzykac sie z kims na boku a potem wcisnala staremu Jozefow > i bajke ze to takie zaplodnienie bez bzykania;-)) In vitro jeszcze wtedy nie is > tnialo wiec ha ha,,, Czemu dorosli ludzie nie wierza w Sw Mikolaja a wierza w b > ajki o Maryji dziewicy??? Dziekuje za poparcie, Okazuje sie ze jest nas ( podobnie myslacych) wiecej niz myslalem... Cenzorowi GW i panu Pogardzie wypada polecic doskonala komedie Monty Pythonow "The Life of Brian" ("Zywot Bryan'a" ) ktora po mistrzowsku obnaza religijny nonsens . Problem polega na tym, ze religijni entuzjasci (zarowno chrzescijanscy jak i ci islamscy) podobnie jak faszysci i komunisci nie posiadaja poczucia humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 26.03.11, 12:12 Moim zdaniem, człowiek używający pseudonimu pogarda jest osobą neizrównoważoną psychicznie lub obarczoną tzw. rozdwojeniem jaźni, gdyż łatwo można zaobserwować jego zmienne nastroje, krańcowo różne (od zaprezentowanego w tym wątku) poglądy oraz kategoryczny sposób prowadzenia dyskusji. Charakterystyczny dla tej osoby jest też brak samokrytycyzmu, co najbardziej jaskrawo rzuca sie w oczy w wątku pn. Pomóżmy gazecie, w którym z dość apodyktyczny sposób wytyka on "usterki" autorom rozmaitych publikacji, popełniając jednakże samemu wiele błędów ortograficznych, pisarskich itp. Przyznam jednak, że gwałtowność i radykalizm jego reakcji wobec pańskich tekstów, publikowanych w tym wątku, wykracza poza dotychczasowy "standard" tej osoby. Możliwe więc, że mamy tu do czynienia z jakimś zaostrzeniem psychozy lub epizodem choroby afektywnej. Nieco dziwi mnie natomiast postawa bosmana, który - jakkolwiek dość obcesowy i nonszalancki - merytorycznie wykazywał się zwykle tzw. zdrowym rozsądkiem. Widać jednak życie jest bogatsze i bardziej skomplikowane niż to sobie wyobrażamy, a pewne są tylko - jak mówi znane powiedzenie - śmierć i podatki. :) Życzę, tow_rydzyku, wiele sił do dalszej działalności oświeceniowej i pozdrawiam. PS Tekst o "ofercie pracy" jest, oczywiście, przejaskrawiony, jak wszystkie szydercze teksty satyryczne, jednakże - jak widać - niektóre instytucje, osoby i "sfery" są w Polsce pod szczególną ochroną i krytyka wobec nich jest limitowana. Czyli mamy tu do czynienia z kolejnym fenomenem "cenzury bez cenzury", podobnym zreszta ideowo do "poczęcia bez zapłodnienia". Odpowiedz Link Zgłoś
barbares.live Re: A wiec religijny nonsens jest ponad krytyka? 26.03.11, 15:12 wymyśl coś nowego a nie spamuj identycznym tekstem po forach! Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: idiotyzm 26.03.11, 12:30 princealbert napisała: > dlaczego uczucia religijne sa chronione prawnie? Czym sobie na to zasluzyly? Moje uczucia > estetyczne sa poniewierane na kazdym kroku (...) > Czy uczucia estetyczne sa w czyms gorsze od religijnych? Niestety, twoje uczucioa estetyczne nikogo nie obchodzą. Mało tego, w Polsce nie są chronione prawem nawet najgłębsze uczucia do konkretnej osoby fizycznej. Można więc praktycznie bezkarnie wyszydzać publicznie miłość człowieka do drugiego człowieka (zwłaszcza tej samej płci), nie wolno natomiast kpić z uczuć do osób fikcyjnych czyli np. domniemanego, niematrialnego bytu abstrakcyjnego, nazwanego Bogiem. A już, brońboże, kpić z "namaszczonych" rzekomo w imieniu tego abstrakcyjnego bytu dwóch skrzyżowanych kawałków drewna! Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Mysli internowane 27.03.11, 08:15 ojciec.ateusz napisał: > princealbert napisała: > > dlaczego uczucia religijne sa chronione prawnie? Czym sobie na to zasluzy > ly? Moje uczucia > > estetyczne sa poniewierane na kazdym kroku (...) > > Czy uczucia estetyczne sa w czyms gorsze od religijnych? > > Niestety, twoje uczucia estetyczne nikogo nie obchodzą. Mało tego, w Polsce ni > e są chronione prawem nawet najgłębsze uczucia do konkretnej osoby fizycznej. M > ożna więc praktycznie bezkarnie wyszydzać publicznie miłość człowieka do drugie > go człowieka (zwłaszcza tej samej płci), nie wolno natomiast kpić z uczuć do os > ób fikcyjnych czyli np. domniemanego, niematrialnego bytu abstrakcyjnego, nazwa > nego Bogiem. A już, brońboże, kpić z "namaszczonych" rzekomo w imieniu tego abs > trakcyjnego bytu dwóch skrzyżowanych kawałków drewna! > > Milo Cie znow widziec/czytac na forum, Wyobraz sobie, ze zdjeto moj wpis z tego tematu. Nie spodziwalem sie tego po idolu moich studenckich czasow i nieugietym szermierzu wolnosci i walki z PRL-owska totalitarna cenzura Panu Michniku... a wlasciwie po jego pretorianach... Bezceremonialne "Internowanie moich satyrycznych refleksji" za sprawa forumowicza nomen omen "pogarda" troche mnie zaniepokoilo, gdyz bylo to moje pierwsze doswiadczenie z donosicielstwem w moim zyciu od czasow upadku PRL-u. Jednak stare totalitarne nawyki sa gleboko zakorzenione w naszym spoleczenstwie... Ale ku mojej radosci to male wydarzenie zaowocowalo doskonalymi wpisami (miedzy innymi Twojego autorstwa) oraz zgalwanizowalo ciekawo dyskusje "odtajniajac" prawdziwe twarze co niektorych gosci tego demokratycznyego, wolnego forum . Czy udalo Ci sie do koncu obejrzec film dokumentalny ZEITGAIST ? Polecam Ci rowniez film JESUS CAMP...jest on rowniez dostepny na You Tube w wersji polskiej Tak jak i Ty czekam z niecierpliwoscia na ostatni oddech kaczuchy podczas rocznicowych obchodow "zamachu smolenskiego". Przesylam z Nowego Jorku ( swiatowej stolicy "Polish jokes" :-) najserdeczniejsze pozdrowienia wszystkim trzezwo i krytycznie myslacycym Rodakom. tow_ ( co wcale nie oznacza "towarzysz" - ale niech to pozostanie zagadka) Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Mysli internowane 27.03.11, 09:13 Nie nobilituj się faktem zdjęcia wpisu :). Nie narzekaj na cenzurę, wpis Twój został zdjęty gdyż powielasz ten sam tekst na innym forum. To jest sprzeczne z netykietą. Zresztą powtórzyłeś go skutecznie i proponuję równie skutecznie i na temat prowadzić dyskusję. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Mysli internowane czyli dialog przez kraty 27.03.11, 10:58 -empi napisał: > Nie nobilituj się faktem zdjęcia wpisu :). Wy Cenzorze zrobiliscie to za mnie...chociaz - powiem ze skromnoscia - wcale mi na tym nie zalezalo. Nie narzekaj na cenzurę, wpis Twój został zdjęty gdyż powielasz ten sam tekst na innym forum. Cenzorze, prosze czytajcie moje komentarze bardziej uwaznie. Sa one modyfikowane w miare naplywu wiadomosci publikowanych w Gazecie Wyborczej. Jestem gotow urozmaicic tematyke moich tekstow pod warunkiem, ze uczynia to dziennikarze w/w gazety. To jest sprzeczne z netykietą. Zresztą powtórzyłeś go skutecznie i proponuję równie skutecznie i na temat prowadzić dyskusję. Tak jest , Obywatelu Nadzorco ...Nie wiedzialem ... ze moje teksty sa sprzeczne z regulaminem (glownego) wiezienia...i jeszcze raz dziekuje Wam dobry czlowieku, ze nie daliscie mi za to w gebe... > pzdr. - dziekuje P.S. Czy moge zadac dwa bardzo osobiste pytania? Jakie warynki trzeba spelniac aby otrzymac zatrudnienie jako Cenzor na Forum GW ? Czym sie zajmowaliscie w epoce PRL-u ? Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Mysli internowane czyli dialog przez kraty 27.03.11, 12:40 może Cię ktoś z forum zaproponować, możesz sam się zgłosić. W epoce PRL byłem aktywnym opozycjonistą. Współzałożycielem lubelskiej Solidarności, byłem członkiem władz regionalnych Solidarności oraz później za to internowany, przetrzymywany także w WOS (możesz nie wiedzieć co to takiego:) ). Gdybyś zadał sobie minimum trudu przybywając na te forum zorientowałbyś się w moich poglądach a także co do roli opiekuna społecznego forum. Biorąc to wszystko pod uwagę nie dziwię się braku znajomości netykiety z Twojej strony :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk "Ja tylko wykonuje rozkazy..." 27.03.11, 13:31 empi napisał: > może Cię ktoś z forum zaproponować, możesz sam się zgłosić. W epoce PRL byłem a > ktywnym opozycjonistą. Współzałożycielem lubelskiej Solidarności, byłem członki > em władz regionalnych Solidarności oraz później za to internowany, przetrzymywa > ny także w WOS (możesz nie wiedzieć co to takiego:) ). Gdybyś zadał sobie minim > um trudu przybywając na te forum zorientowałbyś się w moich poglądach a także c > o do roli opiekuna społe > cznego forum. Biorąc to wszystko pod uwagę nie dziwię się braku znajomośc > i netykiety z Twojej strony :) > pzdr. Dziekuje za wyjasnienie. Biorac pod uwage to co przeszedles w stanie wojennym spodziewalby sie po Tobie, wiecej empatii i zrozumienia dla ludzi, ktorych policzkuje sie za posiadanie innych pogladow...Obaj doskonale wiemy, co jest glowna przyczyna denuncjacji - i w konsekwencji - usuniecia moich komentarzy...Z przykroscia stwierdzam, ze byles pierwszym Cenzorem, ktory sie na te denuncjacje zareagowal w sposob tak drastyczny... Z twojego zachowania dedukuje , ze podobnie do wielu forumowiczow GW nie dostrzegasz, ze walcze ze wszelkim i formami totalitaryzmu. No coz, wiem, ze jestes poczciwym czlowiekiem...ale Ty po prostu musisz przestrzegac regulaminy i wykonywac rozkazy... Wdzieczny Ci jestem za "odczerwienienie" swojego nick'u. Od wielu lat cierpie na arelgie do tego koloru. Niech Cie nie myli "tow_" to wcale nie oznacza tego co myslisz...ale niech to pozostanie moja mala zagadka dla Ciebie. P.S. Pamietam jak na jednym ze spotkan NZS-u Pan Michnik podzielil sie z nami wspomnieniami z internowania. Straznik/nadzorca/opiekun "osrodka odosobnienia" blagal pana Adama: "Panie Adamie, kochany ...niech Pan nie ujawnia mojego nazwiska "Wolnej Europie". Co ludzie powiedza...ja mam przeciez rodzine...zone i dzieci...". Tym zabawnym totalitarnym humorem koncze i pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: "Ja tylko wykonuje rozkazy..." 27.03.11, 15:15 Forum jest zalewane przez różnych "publicystów" powielających te same treści wszędzie gdzie się da. Przyjąłem zasadę traktowania wszystkich w równy sposób. Twój pierwsz post był takim powieleniem treści. Nie mam pojęcia dlaczego miałbym robić dla Ciebie wyjątek :). Nie posądzaj kogoś o denuncjację, każdy ma prawo wyrazić swoją opinię klikając w ikonkę czerwonego kosza. Kliknięcie nie stanowi równoznacznej decyzji o usunięciu postu. Wielość takich kliknięć, różnych forumowiczów, stanowi podstawę do rozważenia przez administratorów gazeta.pl usunięcia czy ocenzurowania. To jest właśnie demokratyczna zasada która pozwala na swobodę oceniania cudzych poglądów i treści! Nie zmuszaj innych by bezwzglednie je podzielali czy też z ich powodu siedzieli cicho:). Dlaczego mówisz wogóle o denuncjacji? Czy na forum coś knujesz? Boisz się wsypy? :).Jak Ci podałem w linku jestem administratorem, opiekunem forum społecznym. Na "czerwono" piszę gdy czynię to jako opiekun forum. Na "czarno" wtedy gdy korzystam ze swojego prawa jako zwykły forumowicz którego funkcja opiekuna takowego nie pozbawia. Przytoczyłbym ci dowcip Jacka Kuronia na temat denuncjaci ale się wstydzę czynić to publicznie. Opowiedział mi go osobiście podczas jednego ze swoich pobytów prywatnych w Lublinie. pzdr. PS. Do kompletu informacji o sobie, jestem osobą wierzącą, tyle. Z tego też powodu nikt z tutejszych niewierzących forumowiczów nie ma podstaw (tak sądzę :) ) by się skarżyć na prześladowanie. Wielu piszących tu wierzących, przyznają się do swoich przekonań, tu na forum. Spotykają ich nieraz przykrości ze strony "słusznych" ateistów itp.. Być niewierzącym to teraz takie modne, często bywa kontynuacją "odwagi" z przeszłego PRL. Wielu niewierzących potrafi nawet nas obdarzać swoją sympatią, my również w zgodzie ze swoimi chrzescijańskimi zasdami obdarzamy ich braterskimi uczuciami. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Czerwono-czarne odcienie totalitaryzmu 28.03.11, 02:20 empi napisał: > Forum jest zalewane przez różnych "publicystów" powielających te same treści ws > zędzie gdzie się da. Przyjąłem zasadę traktowania wszystkich w równy sposób. Tw > ój pierwsz post był takim powieleniem treści. Nie mam pojęcia dlaczego miałbym > robić dla Ciebie wyjątek :). Nie posądzaj kogoś o denuncjację, każdy ma prawo w > yrazić swoją opinię klikając w ikonkę czerwonego kosza. Kliknięcie nie stanowi > równoznacznej decyzji o usunięciu postu. Wielość takich kliknięć, różnych forum > owiczów, stanowi podstawę do rozważenia przez administratorów gazeta.pl usunięc > ia czy ocenzurowania. To jest właśnie demokratyczna zasada która pozwala na swo > bodę oceniania cudzych poglądów i treści! Nie zmuszaj innych by bezwzglednie je > podzielali czy też z ich powodu siedzieli cicho:). Dlaczego mówisz wogóle o de > nuncjacji? Czy na forum coś knujesz? Boisz się wsypy? :).Jak Ci podałem w linku > jestem administratorem, opiekunem forum społecznym. Na "czerwono" piszę gdy cz > ynię to jako opiekun forum. Na "czarno" wtedy gdy korzystam ze swojego prawa ja > ko zwykły forumowicz którego funkcja opiekuna takowego nie pozbawia. > Przytoczyłbym ci dowcip Jacka Kuronia na temat denuncjaci ale się wstydzę czyni > ć to publicznie. Opowiedział mi go osobiście podczas jednego ze swoich pobytów > prywatnych w Lublinie. > pzdr. > PS. Do kompletu informacji o sobie, jestem osobą wierzącą, tyle. Z tego też pow > odu nikt z tutejszych niewierzących forumowiczów nie ma podstaw (tak sądzę :) ) > by się skarżyć na prześladowanie. Wielu piszących tu wierzących, przyznają się > do swoich przekonań, tu na forum. Spotykają ich nieraz przykrości ze strony "s > łusznych" ateistów itp.. Być niewierzącym to teraz takie modne, często bywa kon > tynuacją "odwagi" z przeszłego PRL. Wielu niewierzących potrafi nawet nas obdar > zać swoją sympatią, my również w zgodzie ze swoimi chrzescijańskimi zasdami obd > arzamy ich braterskimi uczuciami. Drogi czerwono-czarny cenzorze, Nie odwracaj kota ogonem. Od kiedy cenzura stoi po stronie demokracji i wolnosci slowa? A wiec walczysz " ze spiskami i innymi knowaniami" na tym forum... obawiam sie , ze przypisujesz sobie atrybuty Swietaj Inkwizycji/czy innych sluzb specjalnych... Gdyby za czasow Galileusza, Giordano Bruno czy Kopernika istnial internet ich poglady rowniez wrzucono by do "czerwonego kosza" za sprawa "demokratycznej" wiekszosci zyczliwych (Watykanskiemu totalitaryzmowi i jego naukowemu obskurantyzmowi) denuncjatorow/inkwizytorkow. (Tylko nie zarzucaj mi ,ze sie do tych wybitnych ludzi porownuje - idzie mi o wskazanie niebezpieczenstw dogmatycznego myslenia). Ty od dziecinstwa widzisz swiat z perspektywy swojej lubelskiej parafii....i dobrze Ci z tym...mnie to nie przeszkadza...Gdybys urodzil sie w Pakistanie bylbys przykladnym muzulmaninem a moze i talibem..urodzony w Korei Polnocnej bylbys zapewne wyznawca tamtejszej hermetycznej komunistyczno-teokratycznej monarchii... Ja natomiast przez dobrych pare lat (lata 90-te) pracowalem dla UNHCR, Oxfam i IRC w podzielonej religijno-nacionalistycznym idiotyzmem Bosni BEZSKUTECZNIE probowalem przywolywac teologow zwasnionych stron (wyznawcow badz co badz religii monoteistycznych) do rozsadku fragmentami z Koranu czy Biblii o religijnych zasdach moralnych i "politycznie poprawnymi wykladami" o wzajemnym obdarzaniu sie braterskimi (koncept siostrzanych uczuc nie istnieje w swietych ksiegach) uczuciami. Problem polegal na tym , ze ci teolodzy/zolnierze/szechidzi trzymali w jednym reku swoje swiete ksiegi a w drugiej ...kalasznikowa...Jedno ich spojrzenie wystarczylo abym szybko zmienil tremat.... Znam przypadek faceta z religijno-etnicznie podzielonego miasta Vukovar (badz co badz niecale 300 km od Wiednia ), ktory otrzymal przyslowiowa " kule w leb" tylko dlatego ze " zrobil znak krzyza w niewlasciwa strone". Dla chrzescijan na Balkanach przezegnanie sie z prawa na lewo albo odwrotnie moze byc czasami sprawa zycia i smierci. Na milosc blizniego, nie nazywaj siebie "wierzacym" a nas anty-teistow "niewierzacymi". Jest to lingwistyczny oksymoronizm. W przeciwienstwie do ludzi , ktorzy zyja z nadzieja w zludzenia i nie-spelnialne obietnice my racjonalni humanisci wierzymy w uniwersalne, ponanadpolityczne, ponadnarodowosciowe, ponadrasowe, "ponadplciowe" zasady moralne, sile ludzkiego rozumu, wyksztalcenie , najnowsze osiagniecia nauki i medycyny, dobroc i kompetencje/kwaklifikacje zawodowe drugiego czlowieka i generalnie ludzka solidarnosc. Znajdujac porzucone i ranne dziecko w strefie przyfrontowej w Bosni moim pierwszym pytaniem bylo Czy / gdzie jestes ranny ? Czy jestes glodny/spragny? Gdzie sa twoi rodzice? To nie bylo najistotniejsze dla nawzajem wyrzynajacych sie religijnych entuzjastow na Balkanach, ktorych pierwszym zadaniem po "etnicznym wyczyszczeniu" wioski czy miasta bylo usuniecie "cudzych" symboli religijnych i przksztalceniu lokalnej cerkwi/kosciola/meczetu w "parking" (to taka balkanska "metafora"). Robily to wszystkie walczace strony ...bez wyjatku... Nigdy nie zapomne jednego z lokalnych watazkow z ogromny krzyzem na piersi , ktory wyrwal nam ciezko rannego chlopca tylko aby sprawdzic czy jest ten obrzezany czy tez nie. Gdy slysze nonsensowne w 21 wieku sformulownia typu :"chrzescijanskie/islamskie/socjalistyczne .....zasady moralne zbiera mi sie na wymioty... Modl sie za mnie swoja braterska miloscia a ja tymczasem pomysle za nas obu... P.S. Dziekuje za wspanialy dowcip Jacka Kuronia... Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Czerwono-czarne odcienie totalitaryzmu 28.03.11, 07:57 Ty od dziecinstwa widzisz swiat z perspektywy swojej lubelskiej parafii jesteś prosty w swojej argumentacji, płytki itd... Skąd ta pewność, że jestem katolikiem, że przynależę do jakiejś parafii, że utożsamiam się ze wszystkim co się dzieje w instytucjonalnym Kościołem. Wszystkich wierzących wrzucasz do jednego wora, co mnie z kolei usiłujesz zarzucić. Wszystko lepiej wiesz, nawet o moim dzieciństwie :). Łatwo przychodzi Ci ocenianie innych. Nikt tu Cię nie ocenzurował, nie czyń z siebie na siłę męczennika cenzury :) Nie użalaj się nad sobą w kółko. Nie potrafisz się inaczej dowartościować?. Cała ta dyskusja jest tego dowodem, że korzystasz ze swobody wypowiedzi. Po prostu nie zachowałeś się w zgodzie z zasadami forum o czym zostałes poinformowany. Ja Cię nie nawracam na siłę, nie czynię żadnych zarzutów tylko dlatego, że nie wierzysz. Mógłbym jako argument przeciw Tobie dać wiele przykładów zbrodniarzy ateistów a potem mówić o Tobie, że gdybyś ... Straciłeś kontakt z rzeczywistością na tych antypodach :) Dzięki, kończę dyskusję z Tobą. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk "Biada modlacym sie do niewlasciwego boga..."-moje 28.03.11, 12:16 empi napisał: "...Cię nie nawracam na siłę, nie czynię żadnych zarzutów tylko dlatego, że nie wie > rzysz"....w iluzje i nie-spelnialne obietnice zycia pozagrobowego...tak cynicznie reklamowane i gwarantowane przez kulty religijne roznych geopolitycznych masci... Mam cicha nadzieje, ze pomiedzy modlitwami (do jednego z 5000 "zarejestrowanych" bogow) i bardzo odpowiedzialna praca na tym forum znajdziesz czas na chwile refleksji... "Ludzie umieraja w strachu, bogowie w czasie" - Smigielski Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Czerwono-czarne odcienie totalitaryzmu 28.03.11, 21:45 empi napisał: > Mógłbym jako argument przeciw Tobie dać wiele przykładów zbrodniarzy ateistów Po co od razu "wiele przykładów", podaj ze dwa, trzy, ale wiarygodne, nie wydumane ani nie "dyżurne" jak Stalin (zresztą uczeń seminarium duchownego) czy Dzierżyński. Niestety, w Polsce, złodzieje, bandyci i zbrodniarze to 95 procentach katolicy, co wynika nieubłaganie ze statystyki, jaką posługuje się Kościół Katolicki. Nie słyszałem wręcz aby któryś z najgłośniejszych i najokrutniejszych polskich przestępców ("wampir" z Sosnowca, z Bytowa, Marchwiccy itd) określił się jako ateistę. Przeciwnie, najbrutalniejsi mordercy zazwyczaj w więzieniu modlą się i odgrywają pobożnych katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk "Kochaj blizniego swego....." 29.03.11, 01:42 ojciec.ateusz napisał: > empi napisał: > > Mógłbym jako argument przeciw Tobie dać wiele przykładów zbrodniarzy atei > stów > > Po co od razu "wiele przykładów", podaj ze dwa, trzy, ale wiarygodne, nie wydum > ane ani nie "dyżurne" jak Stalin (zresztą uczeń seminarium duchownego) czy Dzie > rżyński. > Niestety, w Polsce, złodzieje, bandyci i zbrodniarze to 95 procentach katolicy, > co wynika nieubłaganie ze statystyki, jaką posługuje się Kościół Katolicki. Ni > e słyszałem wręcz aby któryś z najgłośniejszych i najokrutniejszych polskich pr > zestępców ("wampir" z Sosnowca, z Bytowa, Marchwiccy itd) określił się jako ate > istę. Przeciwnie, najbrutalniejsi mordercy zazwyczaj w więzieniu modlą się i od > grywają pobożnych katolików. Nasz przyjaciel cenzor nadal nie zauwaza, ze potepiam wszystkie formy totalitaryzmu: czerwony, brunatny i ten najtrudniejszy do zwalczenia ...czarny... Juz laureat Nagrody Nobla Bertrand Russell stwierdzil, ze kazdy totalitaryzm ma w w sobie cos religijnego...Nam , ktorzy doswiadczyli/doswiadczaja tego przed i po 1989 nie trudno jest to zauwazyc:...podobne utopijne dogmaty, indoktrynacja od najmlodszych lat, "swiete ksiegi", rytualy, natretna symbolika i propaganda, obrzadki, teatralnosc dla mas, prymitywny populizm, niespelnialne obietnice, "inkwizycje" , stadne myslenie ...kompletne oderwanie od rzeczywistosci.. Wlasnie czytam monografie o Stalinizmie - Roya Medvedeva...Stalin nigdy nie ukrywal, ze pragnie zbudowac partie wzorowana na strukturze rycerskiego zakonu...Czym jest dzisiejsza Polnocna Korea jak nie pol-religijnym totalitaryzmem z tym, ze nieomylnym bogiem (podobnie jak niegdys Stalina) jest I Sekretarz KC...i jego syn "bozy"... To po prostu obled.... Zauwazyles, ze nasz "wierzacy" Cenzor wygodnie przemilczal moje tragiczne wspomnienia z mojej pracy na Balkanach..gdzie mialem bezposredni kontakt z religijnym entuzjastami wszelkich masci...Zreszta byl to decydujacy moment w moim zyciu, ktory okreslil moje dzisiejsze swiatopoglady...Trybunal Haski przytoczyl mase dowodow na to, ze Kosciol Prawoslawny , Katolicki i organizacje Muzulmanskie aktywnie uczestniczyly w tej bratobojczej rzezi i nawet po zakonczeniu konfliktu haniebnie ukrywaly zbrodniarzy wojennych w roznych placowkach sakralnych czesto w przebraniu duchownych... Oczywiscie przed kamerami zachodnich TV Ci nabozni przywodcy religijni-niedoscignieni mistrzowie manipulacji karmili nas cynicznymi przywolywaniami o pokoj i milosc do blizniego... Odpowiedz Link Zgłoś
barbares.live Re: "Kochaj blizniego swego....." 29.03.11, 07:51 Gościu, cierpisz na megalomanię :). Wciskasz ciągle, że ktoś cię prześladuje i cenzuruje. Tak nie jest a szkoda!. Czynisz z tego oś swojej ideologii w tym wątku. Jeszcze trochę a kombatatntem zechcesz zostać. Poczytałem na innych forach twoje komentarze. Równie głupie i polewka dla innych. Ty nie dyskutujesz z poglądami innych, nie przyjmujesz nawet tego, że mają prawo do nich. Każdy oprócz ciebie i tych co ci się podlizują to już smieć :) Nie nadymaj się bo pękniesz i zawiedziesz swojego jedynego wielbiciela ojca.ateusza, tak przecież kiedyś oddanego bogu a gdy zaszła potrzeba to on nie odwdzięcza mu się. Przecież ma obowiązek, pod tym warunkiem wierzył w niego :) Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: "Kochaj blizniego swego....." 29.03.11, 17:21 barbares.live napisała: > Nie nadymaj się bo pękniesz i zawiedziesz swojego jedynego wielbiciela ojca.ateusza, tak > przecież kiedyś oddanego bogu a gdy zaszła potrzeba to on nie odwdzięcza mu się. Przecie > ma obowiązek, pod tym warunkiem wierzył w niego :) Na jakiej podstawie twierdzisz, że byłem kiedyś oddany bogu i wierzyłem w niego? (w dodatku pod jakimś warunkiem). Owszem, jak prawie wszystkim w tym kraju, wmawiano mi niegdyś jakieś takie baśnie z tysiąca i jednej fantazji, ale mi się nie przyjęły w organizmie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Od "ojca nadodow" do "ojca swietego" 30.03.11, 06:03 ojciec.ateusz napisał: > barbares.live napisała: > > Nie nadymaj się bo pękniesz i zawiedziesz swojego jedynego wielbiciela oj > ca.ateusza, tak > > przecież kiedyś oddanego bogu a gdy zaszła potrzeba to on nie odwdzięcza > mu się. Przecie > > ma obowiązek, pod tym warunkiem wierzył w niego :) > > Na jakiej podstawie twierdzisz, że byłem kiedyś oddany bogu i wierzyłem w niego > ? (w dodatku pod jakimś warunkiem). Owszem, jak prawie wszystkim w tym kraju, w > mawiano mi niegdyś jakieś takie baśnie z tysiąca i jednej fantazji, ale mi się > nie przyjęły w organizmie :)) > Ateuszu , czyzbyz sie nie domyslal jak religijni entuzjasci interpretuja "ojcowstwo"... Uwazaj bowiem pewnego dnia taki "ojciec" pod postacia dwudziestoparoletniego absolwenta wydzialu tzw. "teologii" ubrany w oplywowe, egzotyczne szaty moze zapukac do twych drzwi i bez szacunku do twojego wieku/zyciowego doswiadczenia i wyksztalcenia powiedzic Ci jak masz zyc, jak odroznic dobro od zla, jak masz spedzac weekendy, co i kiedy masz jesc (i nie jesc), z kim , kiedy i w jakiej pozycji wolno ( a raczej nie wolno) uprawiac Ci sex... a przy okazji jak masz glosowac w najblizszych wyborach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec.ateusz Re: Od "ojca nadodow" do "ojca swietego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 10:43 Na szczęście od wielu lat nie mam już takich wizyt, bo w najbliższej parafii doskonale wiedzą, że jestem dla nich "stracony" bezpowrotnie. Obecnie odwiedzają mnie już tylko od czasu do czasu Świadkowie Jehowy, bo oni są niezwykle wytrwali w pełnieniu swojej misji i nie zrażają się moja "herezją". Co prawda, po każdej solidnej lekcji ateizmu, której im udzielam przy okazji ich wizyt, mam spokój przez kilka miesięcy, ale potem, kiedy się otrząsną, znów wracają jak fałszywy weksel do wystawcy. W sumie, muszę powiedzieć, szanuję ich bardziej niż katolików, bo oni przynajmniej na codzień żyją zgodnie z głoszonymi zasadami. Co prawda, niektóre z tych zasad, jak np. zakaz transfuzji i spożywania produktów zawierających krew (w tym, mojej ulubionej kaszanki:), są - z racjonalnego punktu widzenia - co najmniej dziwaczne, ale np. zakaz palenia tytoniu czy picia alkoholu odgrywają pozytywna rolę, zaróno w życiu poszczególnych ludzi jak i całego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Od "Ojca Narodów" do "Ojca Świetego" 31.03.11, 01:24 Zwroc uwage na rozpaczliwe aplogetyczne wpisy religijnych entuzjastow w tej naszej dyskusji. Nawet nasz Wielebny Cenzor cytujac fragmenty z Koranu usiluje bronic jednego nonsensu poprzez krytykowanie innego. Pare miesiecy temu odwiedzila mnie dwojka mlodych mormonow. Jakez bylo ich zdziwienie gdy poprosilem ich o wyciagniecie notesow i zapisanie pozycji , ktore maja przeczytac zanim zjawia sie u mnie z nastepna wizyta... Byly to oczywiscie ksiazki Hitchens'a, Dawkins'a, Dennett'a, Harris'a, Barker'a. Obiecali je przeczytac...z niecierpliwoscia czekam ich odwiedzin...Historia Kosciola Mormonow jest klasycznym przykladem produkcji a raczej powielania fikcji religijnej na potrzeby lokalnego rynku Gość portalu: ojciec.ateusz napisał(a): > Na szczęście od wielu lat nie mam już takich wizyt, bo w najbliższej parafii do > skonale wiedzą, że jestem dla nich "stracony" bezpowrotnie. Obecnie odwiedzają > mnie już tylko od czasu do czasu Świadkowie Jehowy, bo oni są niezwykle wytrwal > i w pełnieniu swojej misji i nie zrażają się moja "herezją". Co prawda, po każd > ej solidnej lekcji ateizmu, której im udzielam przy okazji ich wizyt, mam spokó > j przez kilka miesięcy, ale potem, kiedy się otrząsną, znów wracają jak fałszyw > y weksel do wystawcy. W sumie, muszę powiedzieć, szanuję ich bardziej niż katol > ików, bo oni przynajmniej na codzień żyją zgodnie z głoszonymi zasadami. Co pra > wda, niektóre z tych zasad, jak np. zakaz transfuzji i spożywania produktów zaw > ierających krew (w tym, mojej ulubionej kaszanki:), są - z racjonalnego punktu > widzenia - co najmniej dziwaczne, ale np. zakaz palenia tytoniu czy picia alkoh > olu odgrywają pozytywna rolę, zaróno w życiu poszczególnych ludzi jak i całego > społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Od "Ojca Narodów" do "Ojca Świetego" 31.03.11, 11:20 Owszem, owszem, zauważyłem te "konwulsje" aby choć w jakimś malutkim stopniu uratować koncepcję boskości tego świata, jeśli nie pod postacią zatopionego argumentacyjnie "pana Bozi", to przynajmniej w przebraniu Allaha. A co do książek, to tu, w Polsce, należałoby jeszcze obowiązkowo zadać wszystkim do przerobienia "Kryminalną historię chrześcijaństwa" Karlheinza Deschnera, lub choćby - w skróconej formie - "I znowu zapiał kur" tegoż autora. Dla mormonów (którzy wszakże również uważają się za chrześcijan) może to być nawet "woda na młyn", bo - podobnie jak Świadkowie Jehowy - konkurują oni z katolicyzmem, ale dla wszystkich katolików (zwłaszcza polskich) Deschner powinien być pozycją obowiązkową! Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Wojny i religie 28.03.11, 22:33 Z zainteresowaniem i nieskrywanym podziwem przeczytałem twój list, tow_rydzyku, w którym opisujesz swoją działalność w latach 90. w Bośni. Gdyby nie mój zaawansowany wiek i stan zdrowia, być może również poświęciłbym się w tamtym czasie tej pięknej i szlachetnej idei, gdyż to, co działo się na Bałkanach, napawało mnie wielkim bólem i żalem. Niestety, stanowiło jednocześnie potwierdzenie tezy, że wierzenia i religie, które mienią się być źródłem prawdy, piękna i miłości bliźniego, w rzeczywistości często są źródłem waśni, nienawiści i okrutnych zbrodni, a wojny religijne należą do wojen najbardziej brutalnych, krwawych i najtrudniejszych do zakończenia. W moim przekonaniu dzieje się tak dlatego, że toczą się one o przedmioty abstrakcyjne, o przekonania i symbole, a nie - jak "klasyczne" wojny - o wartości materialne i konkretne korzyści. W "tradycyjnej" wojnie o pieniądze, bogactwa, ziemie, terytoria, można pokonać wroga odbierając mu to wszystko i zmuszając do poddaństwa, służenia zwycięzcy. W wojnie o przekonania i symbole jest to niemożliwe, nie można odebrać wrogowi jego wiary, jego Boga, jego modlitw, świętych itp. Pokonać takiego wroga można tylko zabijając go i dlatego właśnie w wojnach o podłożu religijnym nie ma litości, a są: bezwzględność, żądza krwi i zbrodnia. Tak było zawsze - podczas krucjat krzyżowców, krzyżackiej "chrystianizacji" Prusów płomieniem i żelazem, nawracania na "prawdziwą wiarę" Inków i Indian północnoamerykańskich czy "przekonywania" do islamu tureckich Ormian. Tak jest i obecnie. Jest tragicznym paradoksem, że wszędzie tam, gdzie ludzie zaczynają kłócić się o swoich bogów i zasady wiary, symbole tej wiary przeistaczają się nagle w narzędzia mordu - krzyż w rękojeść miecza, a półksiężyc w zakrzywiony kindżał. Nie zdarzyło się natomiast jeszcze aby jakaś wojna wybuchła o to czyj ateizm, czyja "bezbożność" jest słuszna, a czyja błędna. Niestety, w Polsce refleksja taka budzi co najwyżej ironiczny uśmieszek, bowiem indoktrynacja religijna, prowadzona intensywnie i konsekwentnie już od niemowlęctwa aż po pełną dorosłość, wyklucza praktycznie racjonalne myślenie o świecie i wszelkie światopoglądowe rozterki. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Wojny i religie 29.03.11, 01:55 Niestety, w Polsce refleksja taka budzi co najwyżej ironiczny uśmieszek, bowiem indoktrynacja religijna, prowadzona intensywnie i konsekwentnie już od niemowlęctwa aż po pełną dorosłość, wyklucza praktycznie racjonalne myślenie o świecie i wszelkie światopoglądowe rozterki. Z całym szacunkiem, ale się mylisz. I to mówie jako osoba poddawana "indoktrynacji" - nie jestem i nigdy nie byłam wolna od religijnych/swiatopogladowych rozterek. Te są zawsze i zaden człwoiek nie jest ich pozbawiony - chyba że religia sprowadzona jest do niego do pustych rytuałów. Znam wielu ludzi którzy również byli w dziecinstwie "indoktrynowani", by w zyciu późniejszym zerwac z religią. Znam również przypadki odwrotne - osób z domów religijnie obojętnych, które z wiekiem nabyły poglądów religijnych i stały sie członkami jakis wspólnot wyznaniowych (niekoniecznie KRK) - i co ciekawe - takie osoby czesto sa bardzo radykalne w swoch przekonaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Wojny i religie 29.03.11, 02:01 I tak nawiasem mówiąc, bardzo mnie drażni jak ktos nazywa wychowanie religijne indoktrynacją. Bo rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci w duchu swoich przekonań (i to0 niezaleznie jakie sa to przekonania - mówie jasno i wyraźnie). Jak sobie wyobrażasz np. Wigilię? "Ja z mama podziele sie opłatkiem a ty spadaj do pokoju bo jestes za młody?" Wiem, istnienia Boga nie da sie udowodnić. Ale osobiscie uważam że nie da sie udowodnic i tego, że Go nie ma. To kwestia wiary i osobistych przekonań. Dlatego wychowanie dziecka zarówno w wierze jak i w niewierze uznałabym za te sama "indoktrynację". Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Wojny i religie 29.03.11, 02:14 folkatka napisała: > Bo rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci w duchu swoich przekonań Masz rację w 100% > Jak sobie wyobrażasz np. Wigilię? "Ja z mama podziele sie opłatkiem a ty spadaj > do pokoju bo jestes za młody?" Lub idź do kumpli bo oni odprawiają "czarną msze". Ewentualnie poczekaj do 3ech Króli,wtedy będzie msza w Cerkwi, lub czekaj na inne święta. Innych wyznań. Mieszkamy w takim kraju i z takimi tradycjami a jeżeli się to komuś nie podoba to może to napisać , czarno na białym w spisie powszechnym. Ma jeszcze inne rozwiązanie jakie zawsze sugeruje tu Aron. Wyjechać na Białoruś! > Wiem, istnienia Boga nie da sie udowodnić. > Ale osobiscie uważam że nie da sie udowodnic i tego, że Go nie ma. > To kwestia wiary i osobistych przekonań. > Dlatego wychowanie dziecka zarówno w wierze jak i w niewierze uznałabym za te s > ama "indoktrynację". > > Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Wojny i religie 29.03.11, 03:23 No właśnie. Czy widział ktoś Boga?. Czy widział ktoś wiatr? lub prąd? Nikt ani wiatru ani prądu nie widział, ale chyba każdy odczuł jego działanie na "własnej skórze". Obecności Boga odczuło znikomy procent ludzi, ale co jest zastanawiające , dlaczego nasza wiara chwali bardziej jego syna jak jego ojca?. Są starsze religie wyznające jednego boga a tylko nasza jest tak pokręcona. Gdzie pod jednym mamy trzy a wyznajemy praktycznie tylko jedno? Nie najwyższego Boga tylko jego syna oraz jego matkę. Nigdzie w żadnych pismach nie ma nawet wzmianki o tym aby "matka "Jezusa była świętą. Jest tylko wzmianka o tym że została wybrana aby urodzić syna bogu. Czy już wtedy znali inwitro? lub matki "surogatki" czy jak się ich nazywa?. To Bóg Ojciec swojego dzieciaka, tą kobietę i jej męża skazał by na takie cierpienia i niewygody?(nawet dzikie zwierzęta opiekują się swoimi małymi) . W każdym kraju nawet w "dzikich plemionach" na świecie, taki ojciec został by pozbawiony praw do tego dziecka a w naszej wierze robi się z niego ojca wszech rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Wojny i religie 29.03.11, 03:36 Chciała byś mieć i przyznawać się do takiego ojca Który z twoje przewinienia (jakie) będzie cię zkazywał na wieczne potępienie w mękach tak strasznych których nie ma pojąć ludzki umysł. Chciała byś takiego ojca dla swojego dziecka?. Czy była byś w stanie być taką matką?. Bzdurne pytania. NIE,NIE i jeszcze raz nie. Więc po co to wszystko? .Po co ten cały cyrk z piekłem i spowiedzią?.Komu to było i jest potrzebne?. Na te proste pytania bardzo wiele ludzi zna odpowiedź. Ty na pewno też znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Wojny i religie 29.03.11, 04:03 Połowa ziemi śpi, druga połowa coś robi ale w tej połowie ziemi, gdzie jest teraz noc,część ludzi ma boską moc. Wstań o 6 rano (po zmianie czasu)i nie włączaj światła, (wody też nie ma). Idź po wodę aby się umyć i wypić kawę czy herbatę, ale zrób ją sobie nie na gazie czy na kuchni elektrycznej. Nie da się. Jadąc do pracy samochodem chcesz go zatankować. Bez prądu nie da się(kartka w drzwiach stacji brak prądu przepraszamy). Jedziesz do następnej to samo. Samochód gaśnie a ty zgłodniałaś i idziesz do sklepu po jakąś drożdżówkę a tu następna niespodzianka. Nie sprzedajemy z powodu awarii systemu. Kasy fiskalne nie pracują bo akumulatory się rozładowały. To jest wstęp do końca świata i tak będzie wyglądał koniec cywilizacji. Zostanie nam tylko kamienna maczuga. To przepowiedział jeszcze w XIX wieku wynalazca E=MC/2. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 29.03.11, 17:03 Masz ciekawy sposób reagowania na publikację - ignorujesz i pomijasz całkowicie zasadniczy jej temat, którym były wojny religijne, a koncentrujesz się i wkładasz cały wysiłek intelektualny w polemizowanie z moim końcowym komentarzykiem przyczynkarskim. Czy znaczy to, że z zasadniczymi tezami i konkluzjami mojej publikacji zgadzasz się? Jeśli tak, to napisz to wyraźnie, a potem dopiero wyraź swoje zastrzeżenia do ostatniego akapitu. Tak byłoby bardziej rzetelnie. A teraz co do twoich zastrzeżeń. W pierwszym liście przekonujesz mnie, otóż, że w życiu bywa różnie. Niepotrzebnie, wiem to doskonale sam i wiedzą to chyba wszyscy dorośli ludzie. Paradoksalnie, najwięcej ateistów rekrutuje się spośród byłych ministrantów oraz wychowanków zakonnych domów dziecka (znam osobiście dwóch takich wychowanków), a nie brakuje też dewotek i bigotów, pochodzących z rodzin, w których panował srogi reżim ateistyczny. Niektórzy, pod wpływem idei humanistycznych i racjonalistycznych analiz tracą wiarę, wpojoną im przez rodziców, a niektórzy wiarę taką odzyskują, przeważnie na starość i pod wpływem lęków egzystencjalnych, obawy przed nicością. To normalne, psychologia i nauki społeczne już bardzo dawno, zidentyfikowały, opisały i objaśniły te zjawiska, znacznie lepiej niż my tutaj na forum. Co do indoktrynacji, w stosunku do której protestujesz i nazywasz ją wychowaniem. Otóż, wychowanie to tylko eufemizm, który ma złagodzić, usprawiedliwić i uzasadnić ten proces. Zresztą mniejsza o terminologię, istota tego "wychowania" polega na tym, że formuje się światopogląd nowego człowieka poza jego świadomością i wolą, mówiąc wprost "na siłę", bez uwzględniania pytań i zastrzeżeń, jakie pojawiają się w trakcie tego procesu. Dzieci bywają bowiem dociekliwe i często bezceremonialnie formułują różne kłopotliwe pytania. Jakie jednak otrzymują wówczas odpowiedzi? Ano takie, że bozia jest niewidzialna, ale jest wszędzie, że anioły to tacy ludzie ze skrzydłami (też niewidzialni), że pan Jezus chodził po wodzie, a Jonasz mieszkał w brzuchu wieloryba, albo - jako alternatywa dla zbyt upierdliwego dziecka - milcz, klękaj, mów paciorek i do łóżka. Co gorsza, ta "edukacja" rozszerzona została po roku 1992 także na przedszkola i szkoły, gdzie ten proces kształtowania świadomości odbywa się (w wyniku presji psychologicznej) również niemal przymusowo. W wyniku tego młody człowiek otrzymuje do "rozgryzienia" niezły "orzech" w postaci obrazu świata odmiennego od tego, który jest mu prezentowany podczas nauki innych przedmiotów niż religia. Piszesz: "Wiem, istnienia Boga nie da się udowodnić. Ale osobiście uważam że nie da się udowodnić i tego, że Go nie ma." Mogę powiedzieć, że słusznie uważasz, iż nie da się udowodnić, że Boga nie ma, ale niesłusznie stawiasz to twierdzenie na równi ze stwierdzeniem, że Bóg istnieje. Nie są to bowiem tezy równorzędne, a to z tego powodu, że nieistnienia nie dowodzi się z zasady oraz istoty logiki. Podobnie jak nieistnienia Boga, nie można także udowodnić milionów innych rzeczy, co bynajmniej nie upoważnia do twierdzenia, że one istnieją (np. krasnoludki, słonie w różowych trampkach itd). Problem ten znany jest szerzej pod nazwa paradoksu Russela, który stwierdził, że z tego, iż nie można udowodnić, iż wokół Słońca nie krąży po orbicie porcelanowa filiżanka, nie da się wyprowadzić wniosku, że taka filiżanka istotnie wokół Słońca krąży. Podobnie, brak dowodów na nieistnienie Boga nie upoważnia wcale do twierdzenia, że Bóg istnieje. Pozostaje to nadal tylko swobodną hipotezą. Niestety, w procesie "wychowania" dzieci używa się tej dowolnej hipotezy jako pewnika, aksjomatu, co właśnie przesądza o indoktrynacji, gdyż jest to dogmat ewidentnie sprzeczny z tym, co bezkompromisowo dociekliwe dziecko może poznać obserwując i weryfikując otaczającą go rzeczywistość. Dlatego rzetelnym i uczciwym byłoby stosowanie wobec dziecka formuły neutralnej w rodzaju: "Jedni mówią, że Bóg istnieje, a inni, że nie. My, mama i tata, wierzymy, że istnieje i dlatego dzielimy się opłatkiem i tobie też go dajemy. Ale tak naprawdę to zdecydujesz o tym sam, kiedy dorośniesz." Wymyślony przez Ciebie dylemat "spadaj do pokoju, bo jesteś za młody" jest więc najzupełniej sztuczny i w rzeczywistości nie istnieje. Nie istnieje też żadna paralelność pomiędzy wmawianiem dziecku istnienia Boga (i całego tłumu różnych postaci o boskiej proweniencji, które zaludniają tę rzekomo monoteistyczną religię), a racjonalnym dystansem wobec tej hipotezy. Taką zdystansowaną alternatywą wobec indoktrynacji religijnej jest religioznawstwo czyli rzetelna nauka o tym jak różni ludzie, różne narody, kultury i cywilizacje postrzegały i postrzegają świat, jak objaśniają jego sens i cel, w tym istnienie człowieka, komu oddają za to cześć i w jaki sposób. Niestety, (i tu znów mój komentarzyk przyczynkarski) we współczesnej Polsce panuje w tym względzie pełna hipokryzja. Pomimo zapisu konstytucyjnego o światopoglądowej neutralności państwa nie ma nawet tyle rzetelności i uczciwości aby w państwowych szkołach nauczać obiektywnej wiedzy o wierzeniach człowieka, jest natomiast miejsce dla "nauki", która jest sprzeczna z powszechnie występującymi i obserwowalnymi prawami fizyki, opowiada o cudach oraz nigdy przez nikogo niewidzianym postaciach. Jednym słowem mamy groteskową parafrazę niegdysiejszego zawołania patriotycznego, które dziś winno brzmieć: Blef, Horror i Obłuda! Odpowiedz Link Zgłoś
accipiter_gentilis Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 29.03.11, 19:04 > Dlatego rzetelnym i uczciwym > byłoby stosowanie wobec dziecka formuły neutralnej w rodzaju: "Jedni mówią, że > Bóg istnieje, a inni, że nie. My, mama i tata, wierzymy, że istnieje i dlatego > dzielimy się opłatkiem i tobie też go dajemy. Ale tak naprawdę to zdecydujesz > o tym sam, kiedy dorośniesz." Oczywście jest to wierutna bzdura, bo człowiek wierzący w Boga wierzy też, że ma prawo i obowiązek wychowywać swoje dzieci zgodnie z zasadami, które, jak wierzy, pochodzą od Boga, a więc m. in. przekazać dzieciom swoją wiarę. Z jego punktu widzenia stosowanie wobec dziecka "fomuły neutralnej" byłoby skrajnie nierzetelne i nieuczciwe. "Formułę neutralną" może stosować tylko ateista :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec.ateusz Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 23:13 accipiter_gentilis napisał: > Oczywście jest to wierutna bzdura, bo człowiek wierzący w Boga wierzy też, że m > a prawo i obowiązek wychowywać swoje dzieci zgodnie z zasadami, które, jak wier > zy, pochodzą od Boga, a więc m. in. przekazać dzieciom swoją wiarę. Z jego punk > tu widzenia stosowanie wobec dziecka "fomuły neutralnej" byłoby skrajnie nierze > telne i nieuczciwe. "Formułę neutralną" może stosować tylko ateista :) Muzułmanie wierzą, że Allah nakazał im nawracać siłą niewiernych, a jeśli nie chcą się nawrócić, to należy ich zabijać. Zgodnie z twoim sposobem myślenia, ta "misja" też jest uporawniona, bo wierni mają prawo wprowadzać w życie zasady swojej wiary. Tak właśnie rodzi się fanatyzm, w imię którego popełnianych jest tyle zbrodni, o których pisałem w swoim liście pt. Wojny religijne. Gratuluję intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: accipiter Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.11, 13:23 Radzę przeczytać Koran, niewierny ignorancie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: accipiter Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.11, 13:29 Zresztą z faktu, że Koran nakazuje zabijanie niewiernych, nie wynika, że muzułmanie nie mają prawa wychowywać swoich dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami, a już na pewno z tego nie wynika, że chrześcijanie nie mają obowiązku przekazania swoim dzieciom wiary w Boga :) Odpowiedz Link Zgłoś
accipiter_gentilis Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 30.03.11, 13:47 Ponieważ z tego, co tu wypisujesz, wynika, że czytanie nie jest twoją mocną stroną, zacytuję ci fragment, który często jest przytaczany na dowód krwiożerczości islamu: "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary". Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 30.03.11, 13:51 Sura 2:190 i 2:193 i jest to że tak powiem pierwsze "prawo wojny" : "Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę, Bóg nie lubi najeźdźców" "I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga. A jeśli oni się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!" pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
accipiter_gentilis Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 30.03.11, 14:02 No właśnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Moje balkanskie "rekolekcje religijne " 29.03.11, 22:47 Ateuszy , nasza dyskusja "nie na temat" zaowocowala interesujacymi wpisami...i mam nadzieje sklonila niektore osoby do zastanowienia... Co do udowodnienie logicznego oksymoronizmu "nie istnienia boga" to nie na Tobie spoczywa ten obowiazek...Widzisz jak trudno jest rozmawiac z ludzmi, ktorych swiatopoglad i horyzonty myslowe nie wychodza poza granice ich parafii...Nawet nasz Cenzor zrezygnowal... Co do tzw. "edukacji religijnej" i dzieci... Wiesz ,ze w moich kontaktach z tzw. przywodcami religijnymi ma Balkanach zauwazylem ,ze najwiekszym dylematem tych "glosicieli" pokoju i milosci do blizniego byly.....rodziny mieszane... Nigdy nie zapomne dyskusji pomiedzy tymi ekspertami od "religijnej genetyki debatujacymi" jak kwalifikowac wyznanie osob urodzonych ze zwiazkow mieszanych...czy powinno sie je okreslic na podstawie przynaleznosci religijnej matki czy tez ojca a moze dziadkow...Nie przyszlo im do glowy, ze dla ogromnej liczby mowiacych wlasciwie tym samym jezykiem bylych Jugoslowian pojecie wyznania bylo bezuzyteczna abstrakcja.... Okrutna presja upolityzowanej religii w kontekscie wojny doprowadzala do wielkich tragedii...porzuconych rodzin a nawet dzieci ze zwiazkow mieszanych... Z wielka duma musze podkreslic , ze organizacje humanitarne, dla ktorych mialem zaszczyt pracowac ZAWSZE ze szczegolna troska obejmowaly te rodziny, ktore nie ulegajac presji uzbrojonych religijnych entuzjastow i szczesliwie przetrwaly ten okropny i haniebny ( i jakos szybko zapomniany) "epizod" w dziejach Europy. Do dzis utrzymuje z tymi rodzinami kontakt . Rozsiani sa po calym swiecie od Malmo do San Francisco...od Manchesteru do Wellington... ... Diokladnie w tym samym czasie gdy pisze te slowa w pieknym Mostarze podzielonym religijnym idiotyzmem...dzieci uczeszczaja do szkol na zmiany...Przed poludniem chrzescijanie....a po poludniu muzulmanie...To to scena jakby zywcem wyjeta z teatru absurdu, sztuk Mrozka czy Ionesco.... Bracia Europejczycy, witajcie w 21 wieku.... Odpowiedz Link Zgłoś
cardillon Re: Do folkatki - Blef, Horror i Obłuda 30.03.11, 12:31 Ojcze ateuszu, jesteś naprawdę świetny. Szkoda, ze tak niewielu ma odwage i potrafi o tym mówic i pisać, co bardzo często mysla, ale z jakiegos powodu przemilczają. Juz kiedyś wymienialismy na ten temat uwagi, chyba z bosmanem. Gratuluje odwagi i pozdrawiam. PS. Nie jest sztuka byc z wiekszoscia i przytakiwać, nawet mysląc tzw "swoje" Odpowiedz Link Zgłoś
zubelz Re: Wojny i religie 29.03.11, 02:04 Dziewczyno! czemu Ty jeszcze nie śpisz? To jeszcze nie maj, że słowiki spać nie dają. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: Mysli internowane czyli dialog przez kraty 27.03.11, 13:48 empi (w kolorze czerwonym) napisał, a tow_rydzyk odpowiedział: >> Nie nobilituj się faktem zdjęcia wpisu :). > Wy Cenzorze zrobiliscie to za mnie...chociaz - powiem ze skromnoscia - wcale mi na tym nie zalezalo. >> Nie narzekaj na cenzurę, wpis Twój został zdjęty gdyż powielasz ten sam tekst na innym forum. > Cenzorze, prosze czytajcie moje komentarze bardziej uwaznie. Sa one modyfikowane w miare naplywu wiadomosci publikowanych w Gazecie Wyborczej. Jestem gotow urozmaicic tematyke moich tekstow pod warunkiem, ze uczynia to dziennikarze w/w gazety. >> To jest sprzeczne z netykietą. Zresztą powtórzyłeś go skutecznie i proponuję równie skutecznie i na temat prowadzić dyskusję. > Tak jest , Obywatelu Nadzorco ...Nie wiedzialem ... ze moje teksty sa sprzeczne z regulaminem (glownego) wiezienia...i jeszcze raz dziekuje Wam dobry czlowieku, ze nie daliscie mi za to w gebe... P.S. Czy moge zadac dwa bardzo osobiste pytania? Jakie warunki trzeba spelniac aby otrzymac zatrudnienie jako Cenzor na Forum GW ? Czym sie zajmowaliscie w epoce PRL-u ? Tow_rydzyku, pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę na fakt, że w Polsce istnieje tylko konstytucyjna równość obywateli wobec prawa, natomiast nie ma nigdzie żadnego przepisu, który ustanawiałby taką równość wobec tzw. opiekuna forum podpisującego się empi. Nie dziw się więc, że to, co wolno wielu innym uczestnikom forum czyli np. pisanie nie na temat, pisanie pod wieloma nickami w jednym wątku, powtarzanie tych samych tekstów (kwestii, opinii, myśli itd) w wielu wątkach, może w twoim przypadku okazać się całkowicie niedopuszczalnym i zostać usunięte z zastosowaniem enigmatycznej ale uniwersalnej formuły: "wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu" przez wszechwładnego "opiekuna", który działa z mocy ... posiadania dostępu do panelu administracyjnego forum. Pytasz: Jakie warunki trzeba spelniac aby otrzymac zatrudnienie jako Cenzor na Forum GW? W pełni rozumiem twoje zaciekawienie, jako wieloletni obserwator forum GW muszę jednak Cię rozczarować; nie spodziewaj się rzeczowej odpowiedzi w tej kwestii, gdyż jest to tajemnica służbowa GW, nieprzenikniona jeszcze przez nikogo, nawet najzdolniejszych dziennikarzy śledczych tejże gazety. Co prawda adresat twojego pytania sam, osobiście, wspominał kiedyś na forum o jakimś rzekomym głosowaniu uczestników forum w tej sprawie, ale o kryteriach kwalifikacyjnych nie było jednak ani słowa. Można więc jedynie domniemywać, że musiały być one niezmiernie wysokie, skoro laureat tego castingu dostał do ręki tak potężną broń jak możliwość autorytatywnego posługiwania się formułą mówiącą o "złamaniu prawa", choć zazwyczaj rozstrzygnięcia w tej kwestii należą jedynie do kompetencji sądów i zaprzysiężonych przez państwo polskie sędziów. Pytasz także czym zajmował się empi w epoce PRL? Niestety, tego również nie wiem, mogę jednak z niezłym prawdopodobieństwem przypuszczać, że jego ważnym zajęciem w tamtej epoce była "walka z komuną", bo przecież od dobrego już czasu wiadomo, że walką z komuną zajmowała się w PRL ogromna większość narodu i tylko niezbadaną tajemnicą XX wieku (jak by powiedział red.Wołoszański) jest w jaki sposób ta PRL utrzymała się przy życiu przez 45 lat, skoro miała przeciwko sobie cały niemal, zaprawiony bojowo w licznych powstaniach - fakt, że niemal wyłącznie przegranych - naród. Co prawda, wielu ówczesnych "bojowników" twierdzi, że opierała się ona wyłącznie na ruskich bagnetach, ale bagnety te musiały widocznie być wykonane w podobnie nowatorskiej technologii jak amerykański niewidzialny bombowiec "Stealth", gdyż w całym moim długim życiu nie udało mi się ani razu dostrzec ani jednego ruskiego bagnetu w lokalach wyborczych, na pochodach pierwszomajowych, w tzw. radach narodowych, akademiach "ku czci", czynach społecznych, uroczystych wręczaniach dyplomów i tytułów akademickich itp. Dziwnym trafem widywałem tam natomiast obecnych kombatantów - weteranów walk z peerelowskim uciskiem i zniewoleniem. Tak to już bywa, tow_rydzyku kochany (jak mawiała pani Elwira do pana Sułka), bo choć czas szybko płynie, epoki mijają jak słupy telegraficzne za oknem pociągu, to wciąż i wciąż aktualne jest spostrzeżenie XIX-wiecznego francuskiego hrabiego Alexisa de Tocqueville, że "rewolucje obalają wszystkie mury, z wyjątkiem murów więzień, które podwyższają". Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Osobisty list do Ateusza ("w otwartej kopercie") 27.03.11, 14:12 tow_rydzyk napisała: > ojciec.ateusz napisał: > > > princealbert napisała: > > > dlaczego uczucia religijne sa chronione prawnie? Czym sobie na to z > asluzy > > ly? Moje uczucia > > > estetyczne sa poniewierane na kazdym kroku (...) > > > Czy uczucia estetyczne sa w czyms gorsze od religijnych? > > > > Niestety, twoje uczucia estetyczne nikogo nie obchodzą. Mało tego, w Pols > ce ni > > e są chronione prawem nawet najgłębsze uczucia do konkretnej osoby fizycz > nej. M > > ożna więc praktycznie bezkarnie wyszydzać publicznie miłość człowieka do > drugie > > go człowieka (zwłaszcza tej samej płci), nie wolno natomiast kpić z uczuć > do os > > ób fikcyjnych czyli np. domniemanego, niematrialnego bytu abstrakcyjnego, > nazwa > > nego Bogiem. A już, brońboże, kpić z "namaszczonych" rzekomo w imieniu te > go abs > > trakcyjnego bytu dwóch skrzyżowanych kawałków drewna! > > > > Milo Cie znow widziec/czytac na forum, Przepraszam ,ze list ten otrzymujesz "w juz otwartej kopercie"...ale jest to poza moja kontrola... Wyobraz sobie, ze zdjeto moj wpis z tego tematu. Nie spodziwalem sie tego po idolu moich studenckich czasow i nieugietym szermierzu wolnosci i walki z PRL-owska totalitarna cenzura Panu Michniku... a wlasciwie po jego pretorianach... Bezceremonialne "Internowanie moich satyrycznych refleksji" za sprawa forumowic za nomen omen "pogarda" troche mnie zaniepokoilo, gdyz bylo to moje pierwsze doswiadczenie z donosicielstwem w moim zyciu od czasow upadku PRL-u. Jednak stare totalitarne nawyki sa gleboko zakorzenione w naszym spoleczenstwie... Ale ku mojej radosci to male wydarzenie zaowocowalo doskonalymi wpisami (miedzy innymi Twojego autorstwa) oraz zgalwanizowalo ciekawo dyskusje "odtajniajac" prawdziwe twarze co niektorych gosci tego demokratycznyego, wolnego forum . Czy udalo Ci sie do koncu obejrzec film dokumentalny ZEITGAIST ? Polecam Ci rowniez film JESUS CAMP...jest on rowniez dostepny na You Tube w wersji polskiej. Tak jak i Ty czekam z niecierpliwoscia na ostatni oddech kaczuchy podczas rocznicowych obchodow "zamachu smolenskiego". Przesylam z Nowego Jorku ( swiatowej stolicy "Polish jokes" :-) najserdeczniejsze pozdrowienia wszystkim trzezwo i krytycznie myslacycym Rodakom. tow_ ( co wcale nie oznacza "towarzysz" - ale niech to pozostanie zagadka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec.ateusz Odpowiedź na list tow_rydzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 19:59 Dziękuję za list. Ubolewam, że takie teksty, jak twoje, są zdejmowane przez forumową cenzurę, a swój stosunek do tego procederu wyjawiłem szerzej w moim liście znajdującym się w wątku nieco wyżej. Kiedy go pisałem, nie widziałem jeszcze twojego listu do mnie, stąd też niektóre sformułowania w nim mogą wydawać się nieaktualne. Ze spraw konkretnych: film "Zeitgeist" obejrzałem w całości, mam jednak trochę mieszane uczucia, zwłaszcza do ostatniej części sugerujacej globalny spisek światowy. Niestety, nie znalazłem w youtube polskiej wersji filmu "Jesus camp" (może masz link?), a oryginalny dźwięk jest zbyt zakłócony tłem aby, przy kiepskiej znajomości angloamerykańskiego, zrozumieć istotę dialogów. Pozostają ogólne wrażenie i fragmenty treści. Ja raczej myślę z niepokojem o rocznicy Smoleńska niż oczekuję jej, bo obawiam się, że będzie to kolejny festiwal politycznych awantur, który w rezultacie szkodzi Polsce jako państwu i wszystkim Polakom, niezależnie od poglądów i stanowiska po którejkolwiek ze stron. Ponadto, mnie osobiscie jest wstyd przed znajomymi cudzoziemcami. Ciekawy jestem co oznacza pierwszy człon twojego nicka, skoro nie chodzi o żartobliwie-ironiczny skrót od towarzysza. Utrzymywanie tego w tajemnicy nie ma chyba zbyt wielkiego sensu, bowiem w ten sposób nie osiągasz zamierzonego efektu, a nawet przeciwnie - osiągasz efekt niezamierzony, gdyż - jak sądzę - większość czytelników kojarzy ten nick dość jednoznacznie. Pozdrawiam i życzę nieustającej energii zarówno do odpierania "dowodów sympatii" wobec Polski, w postaci "polish jokes", jak i w działalności oświatowej wobec światopoglądowego obskurantyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Cenzura nie wróci. Horror uczuć religijnych nie... 25.03.11, 12:42 Oh... biedny Leniak! Ktoby pomyslal, ze film nie jest tematem dla prokuratury. A juz taka piekna krucjata sie zaczynala. A teraz pozostal jedynie niesmak i smiech na pustej sali. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
swiergotek_drzewny Re: Cenzura nie wróci. Horror uczuć religijnych n 25.03.11, 12:47 Red. Adamaszek się zlitował i nie napisał, że chodziło o P. Leniaka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: Cenzura nie wróci. Horror uczuć religijnych n IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.11, 13:59 Spokojnie, kretynów z poczuciem przynależności zawsze będzie obfitość. Odpowiedz Link Zgłoś
bawarska Zmarnowane pieniadze, które można wykorzystać na 25.03.11, 13:15 inne cele. Na przykład: łapanie przestępców. A film i tak obejrzą tylko ci, którzy chcą. Nikt nikogo nie przywiązuje do krzeseł i nie zmusza do oglądania. Ale oto Polska właśnie - obrażanie uczuć religijnych na każdym kroku. Pierdnąć, za przeproszeniem, nie można, żeby się jakiś obrażony nie znalazł. Proponuję przyjrzeć się belce we własnym oku, zamiast szukać drzazgi u innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Zmarnowane pieniadze, które można wykorzystać 25.03.11, 14:36 Do katolstwa jeszcze nie dotarło, że człowiek ma rzeczywiście wolną wolę, i jeśli nie chce, może bzdurnego filmu nie oglądać. Katol będzie się czuł uciskany, poniewierany i poniżany przez sam fakt, że ktoś inny mógłby obejrzeć coś, co jemu, katolowi, akurat przeszkadza. Ale jego własne sado-maso (wystarczy popatrzeć na niektóre malowidła religijne) oczywiście powinni oglądać wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko wystarczy jeden rydzowy oszolom... 25.03.11, 14:18 by policja ktora ma na glowie powazne sprawy jak zaginiecia, morderstwa czy gwałty marnowała przez miesiąc czas na bzdure... Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 25.03.11, 14:21 Leniak nie jest Rydzowym Oszolomem. Leniak z uporem lepszej sprawy wyszukiwal sobie powodow do krucjaty na porzadku dziennym. Ponadto Leniak jest socjalista, a ze lubi sobie powojowac? Jego sprawa dopoki, doputy nie bije to w innych jak to bylo w przypadku Nekromantik2. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 12:19 pogarda napisał: > Leniak z uporem lepszej sprawy wyszukiwal sobie powodow do krucjaty na porzadku > dziennym. Nic dodać, nic ująć, królu poprawności językowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 12:27 ojciec.ateusz napisał: > Nic dodać, nic ująć, królu poprawności językowej. Pogarda jest Walijczykiem, polski to jego drugi język. Ciekaw jestem jak ty radzisz sobie z językami obcymi, o ile oczywiście którykolwiek z nich znasz :P Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 12:51 wampir-wampir napisał: > Pogarda jest Walijczykiem, polski to jego drugi język. Ciekaw jestem jak ty rad > zisz sobie z językami obcymi, o ile oczywiście którykolwiek z nich znasz :P Nie bądż takim filantropem i martw się raczej o swoją znajomość jezyków obcych, pozostawiając zmartwiena innych im samym. O ile się nie mylę, to pogarda pisał kilkakrotnie, że pochodzi z Lublina, a tylko ma żonę cudzoziemkę i zamieszkuje na stałe w W.Brytanii. Wątpię aby Walijczyk miał tak wielkie ambicje wytykania błędów językowych autorom GW, jakie prezentuje pogarda. A swoją drogą wampir jako "obrońca uciśnionych" to ciekawa koncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 13:07 ojciec.ateusz napisał: > O ile się nie mylę, to pogarda pisał kilkakrotnie, że pochodzi z Lublina, a tyl > ko ma żonę cudzoziemkę i zamieszkuje na stałe w W.Brytanii. Pogarda pisał wielokrotnie, że spędził dzieciństwo w Lublinie i nie raz, że jest Walijczykiem. Takie rzeczy się zdarzają. >Wątpię aby Walijczy > k miał tak wielkie ambicje wytykania błędów językowych autorom GW, jakie prezen > tuje pogarda. Gdybyś przeczytał uważnie wątek, na który się powołujesz, top znałbyś i motywy i pochodzenie Pogardy. > A swoją drogą wampir jako "obrońca uciśnionych" to ciekawa koncepcja. Nikogo nie bronię, bo i nie ma przed kim. Wyjaśniłem tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 13:31 Pomimo twoich wyczerpujących :) wyjaśnień nadal nie bardzo wiem jak obiektywnie umotywować wybujałe aspiracje cudzoziemca do nauczania Polaków języka polskiego. Zwłaszcza, gdy samemu popełnia się wiele błędów w tym języku. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 13:40 ojciec.ateusz napisał: > Pomimo twoich wyczerpujących :) wyjaśnień nadal nie bardzo wiem jak obiektywnie > umotywować wybujałe aspiracje cudzoziemca do nauczania Polaków języka polskieg > o. Ach, więc nie zrozumiuałeś ani czemu służy tamten wątek, ani dlaczego Pogarda i inni w nim piszą. No cóż... nie chodzi o nauczanie Polaków polskiego, to zadanie polskich szkół - jak widać na twoim przykładzie realizowane dość miernie, ale o piętnowanie powszechnego na łamach GwL niechlujstwa dziennikarzy. Forumowicze nie są idealni, nie tylko Pogarda popełnia błędy, ale nikt z nas nie bierze pieniędzy za pisanie tekstów. Dziennikarze owszem, dlatego mamy prawo, wymagać od nich poprawności językowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 13:42 Przecinek po mamy prawo wcisnąłem bezwiednie, ale wolę sam poprawić, zanim zaczną się złośliwości tych, co to ze zrozumieniem raczej kiepsko, ale językowo ho, ho, ho :P Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 13:51 Jak widzę cała "siła intelektualna" twoich polemicznych wypowiedzi polega na argumentach "ad personam" - insynuowaniu polemiście "niezrozumienia" lub nieuctwa (zresztą w żaden sposób nieuzasadnionych). Argument "niebrania pieniędzy" nie jest wystarczający aby usprawiedliwiać działanie, które dobrze charakyteryzuje stare porzekadło "uczył Marcin Marcina ...". A przyznawanie sobie jakichś wydumanych praw jest po prostu infantylne i śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 14:12 ojciec.ateusz napisał: > Jak widzę cała "siła intelektualna" twoich polemicznych wypowiedzi polega na ar > gumentach "ad personam" - insynuowaniu polemiście "niezrozumienia" lub nieuctwa > (zresztą w żaden sposób nieuzasadnionych). He, he, he. Powiedział kulturalny forumowicz, który kilka postów wyżej posunął się do diagnozowania chorób psychicznych - bez pojęcia o materii zresztą - u innego foumowicza. Ja ci napisałem po prostu, że nie rozumiesz poco powstał watek "pomagamy Gazecie", bo nie rozumiesz. > Argument "niebrania pieniędzy" nie jest wystarczający aby usprawiedliwiać dział > anie, które dobrze charakyteryzuje stare porzekadło "uczył Marcin Marcina ...". > A przyznawanie sobie jakichś wydumanych praw jest po prostu infantylne i śmies > zne. Jak cię to smieszy, to zmień forum. My tu lubimy się tak "zabawiać". Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 14:17 wampir-wampir napisał: > Ja ci napisałem po prostu, że nie rozumiesz poco powstał watek > "pomagamy Gazecie", bo nie rozumiesz. Po co i "Pomóżmy Gazecie" - od dawna tam nie zaglądam. A co do brania pieniędzy za teksty - tak się składa, że ja biorę i czytam je co najmniej trzy razy, mimo że poprawia jeszcze korekta. Szacunek dla czytelników, którzy za te teksty płacą wymaga nieco większej staranności niż forumowa pisanina. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 14:34 wampir-wampir napisał: > A co do brania pieniędzy za teksty - tak się składa, że ja biorę Wyrazy głębokiego współczucia tym, którzy za to płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec.ateusz Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 26.03.11, 14:31 Od dawna nie jest dla mnie tajemnicą, że jesteś jedynym, który wie i rozumie wszystko (a nawet jeszcze więcej) i wszelkie próby dorównania Ci w tym względzie skazane są z góry na klęskę. Podziwiam też twoje wysiłki na rzecz dorównania niejakiemu aronowi, który nieodmiennie wysyła wszystkich swoich polemistów na Białoruś. Gratuluję udanej prywatyzacji forum i tylko ciekawi mnie czy nastąpiła ona w drodze wykupienia go od dotychczasowych własiccieli, tj. Agora SA, czy też może - co w Polsce nierzadkie - w drodze zawłaszczenia. A teraz wybaczysz, ale zakończę już tę pogawędkę, bo nie jesteś dla mnie aż tak ważnym i pożytecznym rozmówcą, żebym miał z twojego powodu tkwić przed komputerem do wieczora. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
pogarda Re: wystarczy jeden rydzowy oszolom... 30.03.11, 12:39 Interesujace jest poczytac sobie prywatne wycieczki innych forumowiczow na swoj temat :) Wapirze dziekuje za wstawiennictwo, jednak mam wrazenie, ze tlumaczenie kolejnemu wielonikowcowi po co sa watki na forum, czemu sluza, czy tez kto jest kto i gdzie mieszka nie ma sensu. Mielismy wszystko wiedzacych na tym forum od groma. Przychadza, odchodza, wracaja... Spodziewaj sie zalewu owych w okolicach wyborow ;) A koledze ojciec.ateusz napisze, ze urodzilem sie i spedzilem dziecinstwo w Lublinie na Kalinie najlepszej dzielnicy do "ociosania charakteru". Mam kobiete, ktora podobnie jak dwojka dzieci nie mowi po Polsku. Obaj mowia po angielsku i walijsku, powoli zaczynaja uczyc sie polskiego. Cala trojka. Nie musza dzielic mojej pasji dla jezyka polskiego, kazdy ma takie hobby, jakie sobie sam wybierze. Nie zmuszam dzieci do nauki mojego jezyka. Wazne, ze znaja oba wlasne (dodam, ze jedynie 15% walijczykow zna walijski, wiec jestem z chlopakow bardzo dumny). A teraz prosze pluj sobie na mnie do woli. Za to, ze moje dzieci nie mowia po polsku, albo za to, ze kocham Lublin, Kaline i jezyk polski. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd To może tarcza dawida w charakterze klopa? 25.03.11, 22:46 Przecież nie może być cenzury, no nie żydki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka ech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 17:39 To sie inaczej skończyc nie mogło. Szkoda tylko ze policja musi tracic czas na takie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś