jaho1
30.03.11, 00:22
Dziś w godzinach południowych na parkingu przed REALem zaczepił mnie młody, brudny o ciemnej karnacji około 30-latek i nachalnie zaproponował kupno lornetki. Powiedziałem, że nie mam czasu ... ale ten nie darował i dalej nachalnie próbował mnie zatrzymać, odpowiedziałem "spier... j". Ten "dlaczego tak do mnie mówisz?", powiedziałem, że nie mam czasu. Ten nie ustępował ... Mówię, że wezwę policję, a ten bez namysłu cyt. A JA ZAWOŁAM UKRAIŃCÓW !!!
Czy ktoś odpowiada za bezpieczeństwo przed REALem ? Gdzie jest ochrona a może wywiadowcy policyjni by się tu przyczaili ?