krylos.com
14.04.11, 11:52
Banki są, jakie są. Byle kierowniczka oddziału nie może ot tak lekce sobie ważyć procedur. Te terminy, które pani usłyszała od kierowniczki i potem z automatycznego maila, są maksymalnymi i nadaje się je z automatu. Bardzo dobrze pani postąpiła, że nadała rozgłos sprawie. Dzięki temu kierowniczka mogła dostać wolną rękę i priorytet w jej rozwiązaniu. W efekcie pieniądze wróciły na konto jeszcze tego samego dnia roboczego, więc trudno sobie wyobrazić lepszy hepi-end.