Dodaj do ulubionych

umieranie Baobabu

29.05.11, 00:13
drzewa umierają stojąc...
taki już los...
podobno w poniedziałek kolejny etap powolnego wycinania najbardziej popularnego drzewa w Lublinie
hmm troszkę jednak chyba smutno?
Obserwuj wątek
    • Gość: korkociąg Re: umieranie Baobabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 01:21
      Po co męczyć te topolę, której i tak już nic nie uratuje. Lepiej szybko usunąć drzewo, zrekultywować glebę i posadzić jakąś odmianę szybko rosnącą, np. brzozę brodawkowatą, wierzbę płaczącą albo dąb czerwony. Ewentualnie można też posadzić któryś z gatunków daglezji, którą - jako drzewo iglaste zimozielone - można by ubierać w ozdoby w okresie świąteczno - noworocznym jak naturalną choinkę.
      Im szybciej się to zrobi - tym lepiej. W przypadku proponowanych gatunków już za 10-15 lat na miejscu "Baobabu" stałoby spore drzewo i podtrzymywało tradycję, a tak to przez owe 10 lat będa trwały spory i nieudane próby ratowania "drzewnego nieboszczyka". A w końcu i tak trzeba będzie "Baobaba" wyciąć, bo jego los jest już dawno przesądzony.
      • Gość: leniak no owszem los baobabu jest znany IP: *.lublin.mm.pl 29.05.11, 01:35
        ale nie po to go chyba wykończono by posadzić coś innego...
        • Gość: korkociąg Re: no owszem los baobabu jest znany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 01:43
          Nie wydaje mi się, aby ktoś celowo "wykańczał" to drzewo. Nalezałoby chyba raczej mówić o niedostatecznej opiece i pielęgnacji. Zresztą topola nie należy do gatunków długowiecznych, więc nie trzeba było specjalnych starań aby "Baobab" zaczął obumierać ze starości.
          • wampir-wampir Re: no owszem los baobabu jest znany 29.05.11, 03:07
            Mnie się baobab zawsze będzxie kojarzył z kampania wyborczą 89 roku kandydata niezależnego od PZPR, alke i KO "S". To pod nim odbywały się jego wiece i to spod niego wywozili mnie na dołek na Pólnocną, a w ówczesnym Kurierze i Sztandarze chyba - nie pamiętam ówczesnej nazwy tej drugiej lokalnej gadzinówki pojawiały się artykuły opatrzone tytułami w stylu tego, który do dziś pamiętam - KPN czy ulice spłyną krwią?...

            To było do Leniaka. Refleksje mam - to szczęśliwie przechodzi...
    • fla Re: umieranie Baobabu 29.05.11, 08:14
      Szkoda, to drzewo jest symboliczną osią miasta - axis urbis (jeśli dobrze odmieniam :) )
      • wampir-wampir Re: umieranie Baobabu 29.05.11, 08:35
        Odmiana bez zarzutu :-)))
        • fla Re: umieranie Baobabu 29.05.11, 21:06
          Ha! Jestem z siebie dumna :)
        • folkatka RIP (*) 29.05.11, 21:22
          Wszystko rozumiem i przyjmuje - że topola, ze nietrwała etc.
          Ale jednak szkoda, cholernie szkoda. To drzewo było jednym z nieformalnych symboli naszego miasta.
          NIestety, do jego zagłady przyczyniło sie ciasne obłożenie go płytkami, przez co korzenie nie miały wystarczającej powierzchni do pobierania wody...O tych sprawach mówiło sie juz kiedyś, szkoda że nikt nie zadziałał.



          Europejska Stolica Kultury 2016 - kandydat
          kultura.lublin.eu/
          • Gość: korkociąg Re: RIP (*) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 21:51
            "Wszystko ma swój kres, dziewczyno..." - jak mówią słowa przedwojennej piosenki.
            Oczywiście, "Baobab" to symbol (notabene, nie taki znowu stary; wcześniej, w latach 50. i 60, zanim zaczęto umawiać się "pod baobabem", umawiano się "pod telegrafem", czyli naprzeciwko, obok budynku poczty, gdzie na samym rogu wisiał duży pionowy neon "Telefon, Telegraf") i jak każdego symboli, również tego żal. Nic nie jest jednak wieczne...
            Trzeba też jasno powiedzieć, że gdyby "Baobab" był bardziej długowiecznym gatunkiem drzewa albo przynajmniej miał lepszy genom, poradziłby sobie, gdyż wiele drzew rośnie w jeszcze trudniejszych warunkach. Niestety, ta akurat topola, zwana "Baobabem", nie okazała się dość żywotna. Cóż na to poradzić? Trzeba odżałować i jak najszybciej zastąpić ją nowym, lepszym gatunkowo i szybko rosnącym drzewem aby tradycja była kontynuowana bez nadmiernej przerwy.
    • gadozerek Lipa 29.05.11, 21:38
      Widzę dwa możliwe rozwiązania tego problemu:
      1. Należy Baobaba rozmnożyć, czyli stworzyć małego Baobabka, który po dojściu do dorosłości mógłby rosnąć w tym samym miejscu jako Baobab II.
      2. Należy zasadzić jakies inne drzewo, bardziej długowieczne niż topole, a odpowiednio swojskie i niekontrowersyjne (w przeciwieństwie do daglezji). Moim zdaniem, mogłaby to być lipa, drzewo dobrze się kojarzące, mające już w Lublinie swoją ulicę i stosunkowo długowieczne (żyje do 500 lat).

      Chodzi więc o to, czy stanowisko miejskiego Baobaba nalezy obsadzać w drodze dziedziczenia, czy też w formie wolnej elekcji. Ja osobiście opowiadam się za sukcesją dziedziczną :)
      • gadozerek Re: Lipa 29.05.11, 21:43
        Tu jest napisane, że lipa żyje do 600 lat: www.drzewa.nk4.netmark.pl/dodatki/zestawienia/wiek/wiek.php
        Silny argument w rękach zwolenników wolnej elekcji :)
        • Gość: aro Re: Lipa IP: *.paradowski.pl 29.05.11, 21:52
          a czy nie można w miejscu baobaba zrobić dworca busów?
      • Gość: korkociąg Re: Lipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 22:07
        gadozerek napisał:
        > Moim zdaniem, mogłaby to być lipa, drzewo dobrze się kojarzące, mające już
        > w Lublinie swoją ulicę i stosunkowo długowieczne (żyje do 500 lat).

        Owszem, lipa to bardzo dobry pomysł. Nie wymieniłem jej tylko dlatego, że chodziło mi o gatunki szybko rosnące, a lipa do "wyścigowców" nie należy. Jest jednak drzewem efektownym - dużym, solidnym i długowiecznym, może osiągnąć nawet wiek 1000 lat. Wymaga jednak trochę lepszych niz spartańskie warunki, sadząc ja trzeba by zapewnić drzewu sprawny system nawadniania i zasilania.
        • ejno Re: Lipa 29.05.11, 22:24
          Zostawmy tam pień po baobabie, cokolwiek tam zostanie zasadzone, albo umrze jak baobab albo zostanie zniszczone przez wandali zanim wyrośnie....
    • efad4d Re: umieranie Baobabu 30.05.11, 14:51
      ciekawe jak tam ma sie urzednik oddelegowany kiedys do sprawdzania warunkow bytowych naszej pociechy baobabu? ;)

      baobab to takie mydlenie oczu spoleczenstwu, ze urzednicy interesuja sie stanem zieleni w miescie. Tu sie chucha i dmucha na usychajaca topole a tymczasem na dzielnicach od kiedy odpowiedzilanosc za wycinki przeszla w rece samorzadow - cuda sie dzieja . Wycina sie tendencyjnie , po znajomosci. Obiecuje sie nasadzenia , w miejscu wycinek , ktore nigdy nie dochodza do skutku jak np na ulicy lotniczej gdzie nowe nasadzenia w miejscu wycietych drzew odtrobiano prawie rok temu , a ktore nadal nie nastapily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka