Małe dzieci i Radio-Taxi

13.07.11, 22:09
Jestem zszokowana,dzisiaj córka chciała skorzystać z pomocy Taxi na telefon,aby dostać się z małym dzieckiem do lekarza na określoną godzinę w dość odległe miejsce od zamieszkania,niestety,żadna z korporacji nie chciała(podejrzewam,że kierowcy nie posiadają fotelików do przewozu małych dzieci)przystać na wcześniejsze zgłoszenie i prośbę o przyjazd taxi o wyznaczonej porze,jedna z pań przyjmujących zgłoszenie,zapytała po co fotelik?
Na szczęście tata maleństwa mógł "wyskoczyć" z pracy i wszystko dobrze się skończyło,ale problem jest,nie wszyscy mamy własne samochody ,o co chodzi,taki wielki kłopot sprawiaja mamy z dzieckiem,czy korporacje zatrudniajace kierowców nie znaja obowiazujących przepisów o przewozach dzieci,czy wolą płacić ewentualne mandaty,czy mają ,az tak dużo klientów,że mamy z bąbelkami powinny chodzic piechotą?!
    • empi Re: Małe dzieci i Radio-Taxi 13.07.11, 22:24
      Obowiązek przewożenia dzieci w fotelikach obowiązuje od 1997 roku. Zwolniono z niego jednak radiowozy, karetki pogotowia i taksówk.
      Foteliki dla dzieci w lubelskich taksówkach...
      pzdr.
      • oregano1 Re: Małe dzieci i Radio-Taxi 13.07.11, 22:36
        Właśnie z netu,korzystała córka szukając odpowiedniej korporacji,ale wygląda na to,że 'mały pic'!
        • oregano1 Re: Małe dzieci i Radio-Taxi 13.07.11, 22:43
          Faktycznie nie znamy przepisu mówiacego o zwolnieniu taksówkarzy od przewożenia dzieciaczków w odpowiednich fotelikach,majac dziecko ryzykowałabys(ryzykowałbyś),ja jako babcia nie!
          • Gość: Ursus Nadwrażliwe mamuśki... IP: *.nplay.net.pl 13.07.11, 23:14
            Nadwrażliwe babcie...
            to prawdziwa plaga...:)
            majac dziecko ryzykowałabys(ryzykowałbyś),ja jako babcia nie!
            Jeżeli jazdę taksówką (bez fotelika) nazywasz ryzykiem, to co powiesz o przejażdżce komunikacją miejską..? Tam również nie ma fotelików. Ba, nie ma nawet pasów! I wyobraź sobie, że nie brakuje rodziców-ryzykantów-ekstremistów przewożących swoje dzieci zwyczajnie, na kolanach, albo w wózkach, albo w nosidełkach... I nikt nie robi z tego afery.
            Pozdrawiam.
            • rilian Re: Nadwrażliwe mamuśki... 13.07.11, 23:25
              średnia prędkość autobusu komunikacji miejskiej?
              średnia prędkość taksówki?

              zapinasz się w taksówce?
              • oregano1 Re: Nadwrażliwe mamuśki... 13.07.11, 23:43
                Wrrrrrrrrrrr,Ty tez pewnie nie masz małych dzieci,pogadamy jak spotkasz się z tym problemem,autobusem,jak trzeba tez sie przemieszczamy,po prostu ,wydaje mi się,że taksówki powinny dysponowac fotelikami,ale może mam wygórowane zadania,po co maja z nich korzystać matki z małymi dziecmi,niech korzystają z nich inni,ale po co wielkie hallo ,akcja "fotelik" dla dziecka ,tak reklamowana w necie.
                • rilian Re: Nadwrażliwe mamuśki... 13.07.11, 23:50
                  kłania się czytanie ze zrozumieniem lub umiejętność odczytywania forum. warto poćwiczyć, żeby unikać małych kompromitacji.
                  • oregano1 Re: Nadwrażliwe mamuśki... 14.07.11, 14:58
                    Masz rację,przepraszam Cię zagalopowałam się.
              • Gość: Ursus Re: Nadwrażliwe mamuśki... IP: *.nplay.net.pl 14.07.11, 15:10
                średnia prędkość autobusu komunikacji miejskiej?
                Taka jaką sobie obliczysz na kalkulatorku.
                średnia prędkość taksówki?
                Taka jaką sobie zażyczysz wg. systemu: płacę-wymagam
                zapinasz się w taksówce?
                Naturalnie, że nie. Ale ludzie przewrażliwieni na punkcie bezpieczeństwa zapewne zapinają się po same uszy (i dla pewności zakładają prezerwatywę:)) A w każdym razie mają taką możliwość. Jeżeli Twój wpis był próbą przekonania mnie o tym, że z małym dzieckiem bezpieczniej i wygodniej jest jechać MPK niż taksówką bez fotelika, to obawiam się, że Ci się nie udało. No, ale żeby kogoś do czegokolwiek przekonać należałoby samemu najpierw w to uwierzyć.
                Pozdrawiam.
                • rilian Re: Nadwrażliwe mamuśki... 14.07.11, 22:02
                  pomidor!
                  • oregano1 Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 00:52
                    cholerka!POMIDOR!-paskuda jesteś!-może jeszcze tu wrócisz,Paskuda!!!
                    • zubelz Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 01:20
                      Jednak widać tych "przewrażliwionych" co w dzieciństwie spadli na łeb z wozu drabiniastego i zostało im to do dzisiaj. W domu dziecku zakładają kask a i meble owijają gąbką.
            • oregano1 Re: Nadwrażliwe mamuśki... 13.07.11, 23:34
              Chyba żartujesz,albo nie doczytałeś(as),odległość do przejechania dosc duża,dziecko małe!,chore,jaka nadwrażliwosc?!,chyba,że Ty nie widzisz problemu,własne dziecko z temp.wozić mpk,mozna też tak,ale po co radio-taxi-,a jezeli mozna masz dzieci?
              • zubelz Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 02:52
                oregano1 napisała:

                > Chyba żartujesz,albo nie doczytałeś(as),odległość do przejechania dosc duża,dzi
                > ecko małe!,chore,jaka nadwrażliwosc?!,chyba,że Ty nie widzisz problemu,własne d
                > ziecko z temp.wozić mpk,mozna też tak,ale po co radio-taxi-,a jezeli mozna masz
                > dzieci?
                Nie wiem czy wiesz, ale w większości miejskich autobusów na świecie, są miejsca dla matki z dzieckiem i też nie mają fotelika. Nie ważne, czy chore czy zdrowe. Nawet w karetkach pogotowia nie mają fotelików dla dzieci!. Co z "gimbusami?". Głupi przepis powielany przez głupich buraków.Kup sobie fotelik bo masz rozum dziecka!.
                • zubelz Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 02:59
                  Co pomoże dziecku fotelik jak jakiś debil walnie Tirem warzącym 30 ton w samochód o masie 1,2 tony z szybkością 70km/h?
                  • ejno Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 11:17
                    A ja uważam, że powinny być, nie jestem matką ale chciałabym zagwarantować przewożonym pasażerom max bezpieczeństwa, na niektóre sytuacje nie ma się wpływu ale czasem to może uratować życie, choćby jedno.
                  • empi Re: Nadwrażliwe mamuśki... 24.07.11, 11:31
                    W mieście Tirem i to z taką prędkością? Ponadto nie tylko Tiry uczestniczą w ruchu drogowym. :)
                    pzdr.
    • Gość: bosman babcia oregano... IP: 31.61.45.* 26.07.11, 15:17
      ma raczej hm.....mgliste pojecie o rzeczywistości. Takie wizyty i związane z nimi przejazdy planuje się a nie organizuje ad hoc i potem jeszcze pretensje do całego świata. Babci podejście to idealizm napędzany czepialstwem - pisze, że tatuś zdążył i zawiózł. OK - w foteliku? No to skoro tak a ma chore dziecko to niech zostawi fotelik w domu a nie wozi przy dupie samochodem.
      Babciu - lepcie pierogi i nie zawracajcie dupy.

      PS: Jeśli dziecko jest tak chore - wzywa się pogotowie - oczywiście z fotelikiem.:-D

      Mrok wieczorny - babcia siwa
      przy kominku głową kiwa.
      Nos jak haczyk, - okulary,
      Coś tam mruczy babsztyl stary.
      Snuje bajdy niestworzone...,
      (W mózgu ma ciut popieprzone)
      ......

      Na kanwie klasyki

      PS 2:Pewnie zaraz przeczytam:
      Józio nigdy nie był matką!... (cyt. Rodzina Połanieckich).
    • Gość: Gosc Re: Małe dzieci i Radio-Taxi IP: *.xhlp.com 28.07.11, 13:35
      No ale skoro mama dziecka ma samochod to mogla wziac do taksowki swoj fotelik i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja