joannabarska
13.09.11, 16:31
Sieci kablowe, w tym Aster, jedna z największych w Polsce - wyłączyły w sobotnią noc sygnał niemieckiej stacji RTL. Zakpiły w ten sposób z polskiego prawa, bo wcześniej im tego zabroniła KRRiT. Jednocześnie sprawą nie chce się zająć UOKiK, który drwi z klientów kablówek.
"Sygnał RTL na czas gali bokserskiej jest niedostępny z przyczyn leżących po stronie nadawcy oraz po stronie właścicieli praw do transmisji gali" - taki komunikat mogli przeczytać płacący rachunki klienci Aster i kilku mniejszych operatorów sieci kablowych w sobotni wieczór. I choć w swoim abonamencie mają RTL, to kablówki bezprawnie im sygnał wyłączyły.
Wszystko przez walkę Adamek-Kliczko, którą niemiecki RTL transmitował za darmo. W Polsce większość platform cyfrowych i sieci kablowych kazała sobie za możliwość obejrzenia gali bokserskiej płacić ok. 40 zł. Aster i część mniejszych sieci, które wyłączyły RTL, nawet za opłatą sygnału z walki z polskim komentarzem nie udostępniało.
Ja oglądałam tę walkę w RTL, bo Multimedia były OK. Inna rzecz,ze Adamek porwał się z motyką na słońce, ale co zarobił, to zarobił.
"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)