Dodaj do ulubionych

Apocalypto

12.07.26, 20:39
wczoraj oglądałem kawałek w telewizji.

Scenę jak wchodzili do miasta jako niewolnicy.

Dla mnie to ciekawa scena, gdyż nigdy nie widziałem w filmie tak wyraziście przedstawionej obcości cywilizacji. Jak kręcą filmy o starożytnym Rzymie, Egipcie to tak samo jak zawsze tylko inne dekoracje. Tu czuło się inny świat.Jednocześnie zaś czuło się cos uniwersalnego w cywilizowanym miejskim życiu. WYpranie z energii w narcysycznym świecie wyzysku i życie narzuconymi społecznie paranojami.

W życiu są problemy . Są próby ich rozwiązania. Nieskończona ilość problemów z nieskończoną ilość dziedzin życia. Tylko dochodzę na końcu do wniosku ze są to urojenia i podobnej natury są próby ich rozwiązania. Gonienie za urojeniami, nie mającymi żadnego znaczenia. Zresztą film ten kończy się symbolicznie sceną na plaży to symbolizującą.

Istotowo można na dwa sposoby rozwiązać problemy. ZNaleźć synchronię z światem natury. Co jest przedstawione przez życie plemienia w dżungli. Później zaś uśiąść i medytować. NIc więcej istotnego w życiu nie ma do zrobienia. Reszta jest może zabawą. MOżna się w nią zaangażować ale nie brać zbyt serio
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Apocalypto 12.07.26, 21:18
      Ludzkość przez większość trwania była zawieszona między światem przyrody a światem ducha. Pojawiła się jednak zasadnicza zmiana. Rozwój intelektu. Zachód to wziął zwłaszcza na swoje sztandry od nowożytności ale nie sądzę zeby był w tym pierwszy. Gdzieś tam w Atlantydzie Majowie budowali swoje miasta.Intelekt jest ciągłym przetwórstwem, sztuką zabijania życia, zamieniania w rzecz w celu jej użycia. Pewnie okresowo intelekt wybijał tu i tam i rozwijał cywilizację materialną. Ci hiszpańcy kolonizatorzy z końca filmu przyjechali zeby przejrzeć się w lustrze. Zachód w tym czasie dokonywał takich samych mordów jakie dokonywali ci Majowie. Jest to nieodłączne od rozszczepionego od życia świata intelektu.
      • dotera Re: Apocalypto 12.07.26, 21:21
        Gdy intelekt rządzi raptem reszta zamiera.

        Nowoczesność mówi ze kultura to zrodło cierpienia. Sfera ducha całkowicie jest wyeliminowana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka