Dodaj do ulubionych

Quiz na rzetelność GL

06.10.11, 14:50
Lublin, 06 października 2011 roku

List otwarty - oświadczenie

Podejmując na początku lat 80 ubiegłego wieku działania zmierzające do obalenia panującego w Polsce ustroju totalitarnego nigdy nie sądziłem, że kładę podwaliny pod demokrację totalitarną.

Wracając w 1989 roku do odzyskującego wolność kraju, naszego kraju, nigdy nie sądziłem, że wracam do państwa, którego system polityczny sprzyjał będzie wszelkiego rodzaju patologiom i pozbawiał podstawowej ochrony i podstawowych konstytucyjnych praw jego własnych uczciwych obywateli.

Rezygnując na początku 1989 roku z oferty azylu politycznego otrzymanej w jednym z krajów starej Unii Europejskiej nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi szukać takiego azylu i wewnętrznej emigracji we własnej ojczyźnie.

Zakładając po powrocie do kraju, naszego kraju działalność gospodarczą nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl, że z „pucybuta” stanę się nie milionerem, a emocjonalnym bankrutem pozbawionym prawa do wolności gospodarczej i konstytucyjnej obrony podmiotowości.

Dzisiaj, w 3 roku niszczenia mojej firmy i mojego życia osobistego przy całkowitym na to przyzwoleniu konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej, podjąłem decyzję o zamiarze popełnienia największego z możliwych w Polsce aktów desperacji – dalszego życia i świadczenia o dyskryminacji i bezprawiu. Świadczenia o dyskryminacji i bezprawiu nie tylko wobec siebie samego i swojej firmy ale przede wszystkich wobec tych, którzy świadczyć już o tym nie mogą – samospalonych, samopowieszonych, samoutopionych i tych, którym nie starczy sił by nadal przeciwstawić się panującej w Rzeczypospolitej Polskiej prawnej dyskryminacji jej własnych obywateli.

Dzisiaj, kiedy znajdujący się w parlamencie politycy mają 24 godzinny wyborczy tryb rozpatrywania swoich skarg, a zwykli obywatele muszą na to samo czekać 180 razy dłużej – dzisiaj, kiedy sąd Rzeczypospolitej uznaje, że nie jest kompetentny w rozpatrzeniu wyborczej skargi partii pozaparlamentarnej podjąłem w pełni świadomą decyzję o bojkocie wyborów.

Dzisiaj, w obliczu jawnej prawnej dyskryminacji bezpartyjnych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w obliczu jawnej prawnej dyskryminacji partii politycznych znajdujących się poza parlamentem, czynię to samo co wspólnie z obecnym prezydentem, premierem, marszałkiem sejmu i marszałkiem senatu RP oraz innymi czołowymi osobistościami polskiego życia społeczno-politycznego czyniłem w latach 80 ubiegłego wieku – apeluję o bojkot wyborów!


Andrzej Filipowicz
Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej

Ps. Forma publikacji wynika z faktu, że list otwarty wysłany do redakcji GW dwa dni temu i nieco innym zakończeniu przeszedł bez echa. Przyczyna być może była w tym, że tamten podpisałem jako redaktor naczelny jednego z portali...
Obserwuj wątek
          • wampir-wampir Re: Quiz na rzetelność GL 06.10.11, 21:18
            A ja sobie właśnie podjarałem włosy. Za dużo benzyny wlałem do zapalniczki, cholera i buchnął płomień ;-)))

            Dlaczego niby ten manifest ma być testem na rzetelność GwL, bo rozumiem że o test, a nie quiz chodziło, pytań żadnych tam nie znalazłem.
            • przemek-leniak zapewne kiedys lubił Gazetę 06.10.11, 21:37
              a teraz oni go olali wrzucając jego list do kosza...
              ...
              ech...
              kiedy czytam riliana czuję że człowiek jest jednak tylko zwierzęciem...
              ...
              oj wampir włosy ci odrosną gorzej z życiem...
              cóż czekam z utęsknieniem na ciszę wyborczą
              to w sumie coraz rzadszy okres bez objawów szaleństwa
              pzdr.
                    • przemek-leniak ja się dalej kolędy stram śpiewać 07.10.11, 20:16
                      ale chyba jednak kołysanki też słyszałeś?
                      było śpiewanie dawniej a nawet muzykowanie
                      i gdzieniegdzie jest nadal np. u mojej Siostry i Szwagra
                      Słonko grywało rodzinnie na pianinie (nie tylko cztery ręce ale i śpiew rodzinny)
                      ja niestety muzycznie jestem upośledzony...
                      bardzo tego żałuję - kiedyś próbowałem choćby na fujarce grać...
                      ale nie mogłem tego wytrzymać - uszy bolały...
                      • wampir-wampir Re: ja się dalej kolędy stram śpiewać 07.10.11, 20:26
                        przemek-leniak napisał:

                        > ja niestety muzycznie jestem upośledzony...
                        > bardzo tego żałuję - kiedyś próbowałem choćby na fujarce grać...
                        > ale nie mogłem tego wytrzymać - uszy bolały...

                        Ja kiedyś chciałem zostać wirtuozem trąbki. Sąsiedzi mieli dosyć i mama kazała mi instrument sprzedać. Nie jestem uzdolniony muzycznie, ale posłuchać sobie lubię. Gdybyś Ty też miał ochotę, to zapraszam tu:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,165,129558761,129560690,Re_Co_nam_w_tej_ciszy_gra_.html
                        Dwa poprzednie wątki muzyczne poleciały na Osła. Za mało nasd było do słuchania, ale może ten nie podzieli ich losu, gdy się ktoś jeszcze przyłączy ;-)))
              • wampir-wampir Re: zapewne kiedys lubił Gazetę 06.10.11, 21:48
                Też bym wrzucił. Ten list nie zawiera żadnych konkretów. Ogólne biadolenie w stylu "źle się dzieje w państwie duńskim" z naciskiem na "mnie się źle dzieje".
                Kilka lat temu, nie pamiętam dokładnie już kiedy, ale nie bardzo dawno byłem świadkiem samopodpalenia w Tesco.
                Było trochę szumu, zablokowany ruch przy kasach, policja, karetka...
                W Gazecie o tym nie napisali, zdziwiłem się nawet trochę, ale może po prostu nie chcieli robić sensacji z czyjejś tragedii.
                Czekasz na ciszę? Daj spokój, kampanię mamy zakakująco niemrawą. Podejrzewam, że nawet tej ciszy nie zauważymy. Nie piszę oczywiście o tv, bo tej od dawna nie oglądam ;-)))
                • przemek-leniak znaczy trupów mało ci? 06.10.11, 22:28
                  czy jak?
                  mrawa byłaby gdyby krew lała się ulicami?
                  nie rozumiem cię...
                  ...
                  co do listu cóż rozpacz taka ma twarz właśnie a faryzeizm znów ma różne ;-)
                  chcesz zobaczyć?
                  ej wampir wampir...
                  przyjechać miałeś...
                  w przyszłym roku kiedy już będzie po remoncie mam nadzieję zajedziesz
                  przy kominku posiedzimy albo w altanie łykniemy nalewki lub piwa - zobaczysz jak się żyje niemrawo a szczęśliwie ;-)
                  pzdr.
                  • wampir-wampir Re: znaczy trupów mało ci? 06.10.11, 22:50
                    Nie wiem czemu Ci się to z krwią i trupami kojarzy.
                    Dotąd miałem wrażenie, że jakoś bardziej się ci oprzyszli wybrańcy o głosy starali.
                    Pisałem już o tym w wątku Joasi. Kampania była najbardziej bezbarwna z dotychczasowych.
                    Manifestu autora tego watka natomiast nie odczytałem w kategoriach kampanijnych, nie wiem kto zacz, po necie mi sie szukać nie chce. Jeśli ktoś zamieszcza na forum taki manifest, to powinien wytłumaczyć o co mu właściwie chodzi. Jeśli Ty twierdzisz, że o to, że w obecnej POlsce krew niewinnych obywateli leje się strumieniami, to cóż, ja Ci mogę tylko odpowiedzieć, że niczego takiego nie widzę.
                    A szczęśliwe, leniwe życie zobaczę z przyjemnością. Na codzień raczej nieszczęścia widuję i nie mają one wiele wspólnego z polityką, ale cóż, takie zajęcie sobie wybrałem.
                    Dzięki za zaproszenie raz jeszcze, postaram się wpaść. Na pewno będę jeszcze nie raz tę trasę przejeżdżał ;-)))
                    • przemek-leniak no znaczy jak się starali? 06.10.11, 23:19
                      rozbierali się? pisali na forach w wątkach o plotkach?
                      daj no linka do tego wątka Joasi bo wiesz nie wszystko czytam
                      ostatnia kampania była bardzo krwawa...
                      dwu prezydentów, jeden kandydat sporo polityków wojskowych i urzędników
                      i wcale nie wszyscy w katastrofie niektórych zabito zdaje się w biurze...
                      czy ty masz amnezję? czy to problem wzroku?
                      ja tam za tamtą kampanią nie tęsknię - ta mnie zresztą również męczy
                      czekam na koniec...
                      poważnie
                      ...
                      przyjedź - tu nie ma polityki ;-)
                      • wampir-wampir Re: no znaczy jak się starali? 06.10.11, 23:45
                        przemek-leniak napisał:

                        > ostatnia kampania była bardzo krwawa...
                        > dwu prezydentów, jeden kandydat sporo polityków wojskowych i urzędników
                        > i wcale nie wszyscy w katastrofie niektórych zabito zdaje się w biurze...

                        Katastrofy się zdarzają, psychol, który kogoś zastrzeli też trafić się może. Piszesz tak, jakby kampanijnie ludzi mordowano. Nic takiego nie ma miejsca, a poziom agresji polityków widoczny w tv - kiedyś, teraz nie wiem - zupełnie się nie przekłada na relacje zwyczajnych ludzi.
                        Ja tam z nikim się nie pobiłem, nie pokłóciłem na amen, a znajomych mam o różnych poglądach, różnie głosujących albo nie głosującychwcale. Bez przesady.

                        > czy ty masz amnezję? czy to problem wzroku?
                        > ja tam za tamtą kampanią nie tęsknię - ta mnie zresztą również męczy
                        > czekam na koniec...
                        > poważnie

                        Ja ani tęsknię, ani nie tęsknię. Odnotowuję jedynie zmęczenie materiału. Mniej plakatów, bilboardów praktycznie wcale, skrzynki zapchane ulotkami dopiero w ostatnim tygodniu i brak Dyszla z agitkami ;-))) O tym Joasi pisałem.

                        > przyjedź - tu nie ma polityki ;-)

                        Przyjadę :-)))
                        • przemek-leniak no pewnie... 07.10.11, 20:31
                          jasne że się zdarzają i katastrofy i psychole... tego się nie uniknie...
                          choć nastroju one mi nigdy nie poprawiają
                          kampanijnie to owszem nie mordowano ale to co zrobiono z katastrofy i mordu mnie wystarczająco odrzucało - pisałem zresztą o tym wtedy...
                          co do przekładania się to nie do końca się zgodzę choć w ostateczności jednak przypominamy sobie że jesteśmy ludźmi i Bogu dzięki...
                          ...
                          no przecie dlatego Cię lubię Wampir że właśnie jesteś jaki jesteś...
                          choć tylko wirtualnie to obserwuję ;-)
                          a nie wiem czemu wciąż lubię Riliana choć jest jak widać...
                          ...
                          swoją drogą to jednak wole wybory samorządowe - zawszeć bliżej to rzeczywistości a dalej od demagogii...
                          Pozdrowki
                • przemek-leniak propos konkretów to owszem zawiera 06.10.11, 22:50
                  przeczytaj raz jeszcze i nie pod kątem doszukiwania się komu źle tylko co facet zapowiada...
                  zapowiada sensownie zobaczymy jak to będzie wykonywał...
                  zapał czy desperacja to jedno ale żeby coś osiągnąć to trzeba pracy
                  nie ma nie da się ale nic za darmo też nie ma
                  a co do plebiscytu na ogłupienie to
                  ja tam tez na "wybory" nie idę i tak polecam innym
                    • wampir-wampir Re: propos konkretów to owszem zawiera 06.10.11, 23:49
                      Przeczytałem - facet zapowiada, że nie pójdzie głosować. Nie on jeden nie pójdzie, myślę że zrobi tak większość. Po tej - tak, tak niemrawej kampanii - frekwencja będzie moim zdaniem słaba.
                      Cóż, ja pójdę, ale apeli o udział w wyborach pisać nie będę.
                      • Gość: leniak no znaczy że nie pójdzie to drobiazg IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.11, 22:02
                        to w sumie nie takie istotne - ot legitymacji nie da całej klasie deputackiej...
                        ...
                        jest rzecz lepsza - on się zobowiązał świadczyć za pokrzywdzonych...
                        a to nie łatwe bo łatwo można się tylko ośmieszyć...
                        zatem jeśli przyjąć że on wybiera drogę trudniejszą to znaczy że on zostaje politykiem
                        nie partyjnym od razu ale po prostu że się włącza w życie publiczne jako aktywny uczestnik
                        i to jest bardzo pozytywne - moim zdaniem
                        powiedzcie mi że nie jest?
                        jest w tym więcej niż nadzieja bo jeśli z rozpaczy rodzi się nie defetyzm i samozagłada a chęć działania to to jest już wartość sama w sobie
                        w tej sytuacji rilianowa pogarda jest nie na miejscu
                        nie wszyscy Kazik muszą mieć nastawienie konsumpcyjnego cynika z doktoratem
                        i nie ono jest wcale godne pochwały...
                        gdzieś ty się tego nabawił mnie frapuje, Psi Pańscy wszak nie to samo co późni Kynos
                        pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka