Praca w Lbn... możliwa? Student

06.11.11, 16:34
Hej,
Mam do was pytanie. Czy ktoś się orientuje jak wygląda sprawa pracy w Lublinie?
Jestem studentem 1 roku w trybie dziennym w planie mam dużo okienek jeden cały dzień wolny więc fajnie by było wypełnić te luki pracą... Ja już powysyłałem tonę e-mail z CV i nikt nie odpisał... byłem na 1 rozmowie ale nikt nie odzwonił...
Kurcze już sam nie wiem co robić... W ofertach jest tylko Warszawa, Poznań czy Kraków...
Co może robić student w tym Lublinie?? Prace w galerii jako sprzedawca są obstawione więc nawet nie ma szans... Zależy mi na pensji powyżej tysiąca złoty, i dobrych warunkach pracy aby nic nie padało na głowę i nie było zimno w zimie. Z jakich stron polecacie korzystać? Warto chodzić i wręczać CV do sklepów (nawet jak nie potrzebują) fizycznie? czy sobie to odpuścić?
    • wypasiona_foczka Re: Praca w Lbn... możliwa? Student 08.11.11, 20:56
      Tak, przejdź się po sklepach i pozostawiaj cefałki nawet jesli nie szukają aktualnie, koniecznie napisz w jakich godzinach i dniach jesteś dyspozycyjny, napisz, że łatwo nawiązujesz kontakt z ludźmi, jesteś sympatyczny, lubiany, znasz angielski by w razie potrzeby obsłużyć klienta-obcokrajowca, dużo się uśmiechaj roznosząc podania i na pewno coś się znajdzie . Sklepy nie znajdują się tylko w galeriach jakbyś jakimś cudem nie zauważył.
      Ja też studiowałam dziennie, zajęcia tak poprzestawiałam (przepisywałam się do innych grup) by mieć zajęcia tylko we 2 dni w tygodniu (za to intensywnie), częśc wykładów musiałam niestety opuszczać ale i egzaminy i praca przebiegaly bez komplikacji. Pracowałam w sklepie z jeansami i było ekstra bo to "studenckie" zajęcie nauczyło mnie odpowiedzialności, zaradności, elastyczności, szacunku do pracy innych ludzi, szacunku do samodzielnie zarabianych pieniędzy, wiary w siebie i w to, że zawsze jakoś można sobie poradzić co zajebiście procentuje w tzw "dorosłym" życiu i obecnej "poważnej" pracy .

      Nie wiem co masz na myśli pisząc, że praca w sklepach jest "obstawiona"? Przez kogo? W takich miejscach jest ogromna rotacja personelu, ludzie zmieniaja się niemal z dnia na dzień więc zawsze się coś znajdzie i, sorry, jedna rozmowa to trochę zbyt mało by wieszczo wyrokować, że "w Lublinie nie ma pracy". Jak ktoś szuka to zawsze znajdzie a jak nie szuka, to każdy pretekst będzie dobry by mówić, że "pracy ni ma".
Pełna wersja