Dodaj do ulubionych

"Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, do ...

09.11.11, 16:44
Lubelskie MPK jest jeszcze daleko w tyle za murzynami!! JEŚLI BEDA DOBRE, WYGODNE połączenia, a nie autobusy co pół godz. i nie we wszystkich nowych zwłaszcza osiedlach to.... pewnie by się ludzie przesiedli.
A tak?? co nam MPK proponuje?? zamarzanie na przystanku w nadziej ze moze przyjedzie autobus, rozklekotany, brudny, pełen dziwnych typów, pijanych, patologicznej młodzieży, cuchnących bezdomnych i innych takich, bez klimatyzacji w lecie, w zimie bez ogrzewania, CIASNOTA niesamowita... :/:/:/
Obserwuj wątek
    • Gość: gosciu Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.11, 17:10
      To właśnie miejskie autobusy są główną przyczyną korków:
      - jadą powoli
      - zajeżdżają drogę, wymuszają pierwszeństwo
      - za wolno ruszają na zielonym
      - nie używają kierunkowskazów
      - emitują czarny dym
      • Gość: wzw Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.umcs.lublin.pl 09.11.11, 18:32
        Szczególnie to Ci wymuszają to pierwszeństwo opuszczając zatoczki autobusowe? A kodeks drogowy to dla Ciebie rzecz obca?
        • Gość: bosman autobus ruszajacy z przystanku... IP: *.centertel.pl 10.11.11, 13:44
          nie ma pierwszeństwa, nie może wcinać się do ruchu. Sam(a) naucz się przepisów.
          • Gość: Dot Re: autobus ruszajacy z przystanku... IP: 77.252.248.* 16.11.11, 08:37
            Przykro mi, ale ma i może. Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego autobus opuszczający zatoczkę przystankową MA PIERWSZEŃSTWO przed samochodami, przed które się "wcina" w/g Ciebie.
            • tajnos.agentos Re: autobus ruszajacy z przystanku... 16.11.11, 16:50
              Gość portalu: Dot napisał(a):

              > Przykro mi, ale ma i może. Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego autobus opuszczaj
              > ący zatoczkę przystankową MA PIERWSZEŃSTWO przed samochodami, przed które się "
              > wcina" w/g Ciebie.

              Zgodnie z jakimś "kodeksem ruchu drogowego" może i tak. Natomiast w obowiązującej w Polsce ustawie "prawo o ruchu drogowym", którą czasami potocznie nazywa się "kodeksem drogowym" przepis brzmi:

              Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.

              2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

              Art. 18a. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do miejsca postoju autobusu szkolnego, jest obowiązany:

              zatrzymać się, o ile kierujący tym autobusem podał sygnał zatrzymania;

              zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu tym autobusem wjazd na jezdnię lub sąsiedni pas ruchu, o ile sygnalizuje on zamiar wykonania takiego manewru.

              2. Kierujący autobusem szkolnym w sytuacji, o której mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
              • tajnos.agentos Re: autobus ruszajacy z przystanku... 16.11.11, 16:56
                Aha. Według definicji zawartej w artykule 2tejże ustawy:
                ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;

                Łapiesz różnicę? Pewnie nie, ale nie szkodzi...:)))
              • Gość: bosman a ty łapiesz? IP: *.dynamic.mm.pl 16.11.11, 22:31
                może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jeżeli jestem obok niego nie ma prawa się wcinać. Ale nie wierzę byś ty załapał.
                • tajnos.agentos Ja? 17.11.11, 18:34
                  Otóż, właśnie taki jest mój przekaz: obowiązek umożliwienia włączenia się do ruchu nie oznacza ustąpienia pierwszeństwa przejazdu, bo to jest coś zupełnie innego. Pojazd komunikacji zbiorowej nie jest pojazdem uprzywilejowanym, który ma prawo nie stosować się do niektórych przepisów pod warunkiem, że wysyła odpowiednie, przepisami przewidziane sygnały a jego kierowca jest profesjonalistą i zachowuje szczególną ostrożność. Pierwszeństwa można udzielić wyłącznie uczestnikowi ruchu, który w danym ruchu się znajduje a nie takiemu, który dopiero chce się do niego włączyć - to samo dotyczy tak zwanego "przepuszczania pieszych", którzy stoją sobie na chodniku obok jezdni. Jest to kwestia wchodząca w zakres subiektywnej oceny pewnej konkretnej sytuacji oraz układu zdarzeń w pewnym konkretnym układzie czasoprzestrzeni. Dobrze o tym wiem i stosuję w praktyce...:)
    • gre-g Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy au... 09.11.11, 17:22
      Jeśli koszt przejechania 1 km to 0,02 zł to dlaczego bilet kosztuje 2,40 zł?
      • Gość: karol Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.11.11, 17:33
        Skąd wy się jemioły bierzecie? Cokolwiek by w tym mieście nie wymyśleć, to zawsze się znajdzie takie grono pierdoł, że nic im nie pasi. Zawodowi narzekacze. Jak wy sobie na codzień radzicie w życiu?
        • Gość: bleee... Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.ip.netia.com.pl 09.11.11, 17:36
          ...dobrze sobie radzimy... jeździmy samochodami... bleee...
          • Gość: aron Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.paradowski.pl 09.11.11, 17:47
            odkorkować Lublin można tylko przez budowę obwodnicy.
            • qqbek Dawno się już z Tobą Aronku nie zgadzałem. 09.11.11, 22:29
              Ale tutaj zgadzam się bez najmniejszego oporu.
              • Gość: ssada Re: Dawno się już z Tobą Aronku nie zgadzałem. IP: *.nplay.net.pl 09.11.11, 22:36
                Tzn, że co ranek zaczną wszyscy jeździć obwodnicą z Czubów do Śródmieścia?
                • qqbek Re: Dawno się już z Tobą Aronku nie zgadzałem. 09.11.11, 23:22
                  Gość portalu: ssada napisał(a):

                  > Tzn, że co ranek zaczną wszyscy jeździć obwodnicą z Czubów do Śródmieścia?

                  Nie... ale może pojadą niezakorkowaną al.Kraśnicką, Nadbystrzycką, która nie będzie pękała w szwach? Solidarności/Tysiąclecia, którą nie będą biegły trzy drogi krajowe?

                  Z resztą tak strasznie daleko nie trzeba sięgać po przykłady - zobacz, co się stało we Wrocławiu po otworzeniu AOW :)
        • tajnos.agentos Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 09.11.11, 18:36
          Skąd wy się jemioły bierzecie? Cokolwiek w tym mieście nie wymyślicie, to zawsze spie...cie, marnujecie tylko publiczne pieniądze. Zakompleksieni nieudacznicy. Jak wy sobie na codzień radzicie w życiu?
      • Gość: Guru Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.11.11, 19:09
        Zrozum pacanie że w cenie biletu masz nie tylko paliwo ale tez utrzymanie autobusów, przystanków, które często są niszczone i dewastowane. Przykładowo koszt takiego zwykłego słupka przystankowego to 1200 zł. Cena wiaty wiele wiele więcej. Naprawa czy wymiana zbitych szyb czy siedzeń też kosztuje. I myślisz ze to za darmo masz?
    • krystyna.zw Działania pozorne 09.11.11, 18:05
      Czyżby miasto zarządzane przez dwóch poprzednich prezydentów tak narobiło sobie długów, że musi teraz uciekać do sztuczek i udawać poprawianie już bardzo niskiej jakość życia w Lublinie?
      Czy brakuje już pieniędzy na kompleksowe i logiczne rozwiązanie problemu ruchu kołowego w mieście?
      • Gość: Włodek z Poznania Re: Działania pozorne IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.11, 17:07
        Nie istnieje rozwiązanie kompleksowe ruchu kołowego w mieście. Ludzkość - w tym najbogatsze miasta świata - nie znalazły innego rozwiązania zatorów drogowych niż zapewnienie mieszkańcom alternatyw dla używania samochodu (gęsta sieć transportu publicznego, w tym głównie szybkie, uprzywilejowane tramwaje, zamiast kreciego metra, z którego ludzie nie lubią korzystać, albo bezpłatny transport publiczny, albo drogi rowerowe, mnóstwo deptakow).
        • Gość: aron Re: Działania pozorne IP: *.paradowski.pl 14.11.11, 22:05
          OK to proponuję podnieść o 5% podatki mieszkańcom Poznania i z tej kasy zbudować tramwaje w LUblinie.
          • sothink Re: Działania pozorne 15.11.11, 09:25
            zlkwidować KRUSi skonfiskować majątki kościelne
    • tajnos.agentos Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy au... 09.11.11, 18:32
      Do pracy dojeżdżam samochodem, w pracy również posługuję się przeważnie samochodem, na rybki nad pobliską rzeczkę jeżdżę oraz na dłuższe wycieczki na łonie natury rowerem, na grzybki oraz na długie spacerki na łonie natury chodzę na piechotę. Zawsze tak było i nie widzę powodu ani możliwości by to zmieniać. Z autobusów korzystam sporadycznie, bo szkoda mojego czasu i nerwów a billboardy z pasa drogowego proszę pousuwać, bo rozpraszają uwagę i stwarzają zagrożenie.
      • wnaja Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 09.11.11, 18:54
        W pełni się kolegą zgadzam. Miasto ma ludzi za debili i wciska kit z porównywaniem kosztu paliwa na osobę. Ludzie debilami nie są. Porównują i wychodzi im, że taniej i szybciej (wszak czas to pieniądz) jeździć własnym samochodem. Wolę stać w korku autem z klimą i bez ścisku słuchając trójeczki posuwać się do przodu niż zatrzymywać się co chwilę na przystankach i wąchać smrodek spod pach pana przede mną. Do miejskiego autobusu nie wsiadłem od studiów. Jak mam wydać 2,50 na autobus i tłuc się pół godziny to wolę wydać dychę albo i 15 zł na taksówkę. Miasto niech lepiej myśli o dobrej jakości dróg i organizacji mądrej ich sieci a niech przestanie nas wychowywać. Ja już jestem duży i sobie nie życzę.
        • qqbek Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 09.11.11, 22:43
          wnaja napisał:

          > W pełni się kolegą zgadzam. Miasto ma ludzi za debili i wciska kit z porównywan
          > iem kosztu paliwa na osobę. Ludzie debilami nie są. Porównują i wychodzi im, że
          > taniej i szybciej (wszak czas to pieniądz) jeździć własnym samochodem. Wolę st
          > ać w korku autem z klimą i bez ścisku słuchając trójeczki posuwać się do przodu
          > niż zatrzymywać się co chwilę na przystankach i wąchać smrodek spod pach pana
          > przede mną. Do miejskiego autobusu nie wsiadłem od studiów. Jak mam wydać 2,50
          > na autobus i tłuc się pół godziny to wolę wydać dychę albo i 15 zł na taksówkę.
          > Miasto niech lepiej myśli o dobrej jakości dróg i organizacji mądrej ich sieci
          > a niech przestanie nas wychowywać. Ja już jestem duży i sobie nie życzę.

          Jakieś 3 lata temu uświniłem sobie płaszcz w autobusie MPK... wkur..zyłem się trochę (płaszcz świeżo z pralni odebrany, wina MPK ewidentna, tyle, że zauważyłem już po wyjściu z pojazdu) i napisałem reklamację... odpisali grzecznie, że sprawdzili, nie stwierdzili i nie widzą powodów, by cokolwiek robić, bo zabrudziłem płaszcz gdzie indziej (płaszcz wyjęty rano z foliowej torebki z pralni, założony na dwie minuty przed wyjściem i wyświniony na tyłku... siadałem tylko w "13").

          No to powiedziałem sobie basta.
          Do pracy chodzę na piechotę, gdy sprzyja pogoda (umiarkowana lub niska temperatura i brak lub umiarkowane opady). Gdy nie sprzyja (temperatura powyżej +20 lub poniżej -15), jeżdżę samochodem... a MPK... MPK, ZTM i ich akcje mam w głębokim poważaniu.
          Może na emeryturze (jeszcze długo się nie wybieram) doczekam czasów, gdy w MPK będzie klimatyzacja w lecie i sprawne ogrzewanie w zimie... na razie to samo, za kilka złotych więcej, mam w samochodzie... stać mnie.
          W ubiegłym tygodniu samochodem pojechałem do pracy raz, w tym tygodniu jeszcze mi się nie udało... piechotą najzdrowiej (inna sprawa, że zbyt daleko nie mam - ok. 2,5-3km).
          Jak się zaczną deszcze (a potem spore mrozy) to pewnie częściej będę jeździł (tak jak i niemalże codziennie jeździłem do pracy w czerwcu i na początku lipca)... na razie nawet 4-5km wolę przejść piechotą, niźli pakować się w MPK.
        • Gość: małpa Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 09:12
          Pozwolę sobie się nie zgodzić.
          Do niedawna jeździłam do pracy w centrum samochodem do czasu gdy zabrali nam pracowy parking i przyszło parkowac w mieście.
          Prowadzone przez mnie badania terenowe wskazują,że z Czubów ( okolice Gęsiej) na Plac Wolności samochodem jade 40-45 minut - autobusem - 50 - czas liczony jest od trzaśnięcia drzwiami domowymi do dotarcia do pracy.
          Na 45 minut jazdy samochodem wlicza się: jazda, nerwy w korkach, szukanie miejsca do parkowania, przejście z miejsca parkowania ( przeważnie Dolna Panny Marii) do pracy. Zimą dochodzi skrobanie samochodu . Dodam jeszcze przygody parkingowe - dwa razy zarysowane błotniki, urwane lusterko i mandat.
          Krócej w okolicach godz. 8 za cholerę mi nie wychodzi. Po południu jest jeszcze gorzej.
          Uważam, ze autobusem jest taniej, wygodniej ( w 90% moge liczyć na miejsce siedzące) i ciekawiej ( słucham sobie w trakcie muzyki albo czytam gazetę) a jak ktoś jechał nowym 57 to już w ogóle nie sądzę żeby mógł się przyczepić do stanu autobusu ( nawet w tzw. Wielkim Świecie takich nie widziałam ;) ). Wady - faktycznie nieco wolniej ale nie aż tak, żeby miało to znaczenie. Na przystanku nie marznę, bo pomimo, ze się przesiadam autobusy tych linii co mi pasują jeżdżą dość często i nie czekam dłużej niż 5 minut.
          Oczywiście wszytko to ma sens jeśli ma się pracę na miejscu, stacjonarną.
          Więc o dziwo da się ( choć rok temu jeszcze nie mieściło mi się to w głowie i uważałam tak jak wy , ze to mega niewygodne i kłopotliwe). a teraz ludzi, którzy do centrum dojeżdząją autem z osiedla piastowskiego na przykład czy "bliskiego " lsm uważam za jakichś dziwnych,...

          Dodam, że osobiście znam jeszcze trzy osoby, które w ostatnim pół roku przesiadły się z wygody na autobus - mój mąż, mój ojciec i koleżka z pracy. (Wygoda nie polega na jeździe mpk tylko na braku kłopotów z parkowaniem.)

          ps) nie sponsoruje mnie pk ani urząd miasta ;)
          Moze po prostu zanim zaczniecie krytykowac to sami spróbujcie bo ja tez miałam taką opinie o jżdżeniu mpk a widzę że od czasów moich studenckich wiele się zmieniło.
    • Gość: Guru Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.11.11, 19:11
      A ty chyba jesteś jeszcze dalej za murzynami jak nie wiesz że od rozkładów jest ZTM a MPK jest tylko przewoźnikiem. Naucz się a nie bredzisz murzynie ! Chyba że to dla twojego móżdżku za trudne :)
      • Gość: LetBi Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: 89.167.0.* 09.11.11, 19:45
        Ile w cenie każdego biletu jest kosztów utrzymania ZTM?
    • meme_machine Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy au... 09.11.11, 19:52
      Niestety, same apele nie pomogą. Obecnie, ponieważ MPK stoi w korkach tak jak reszta, wygodniej jest korzystać z auta. Zmiany mogą przynieść jedynie wysokie opłaty za parkowanie w szeroko rozumianym centrum na poziomie 5zł/h, buspasy gdzie tylko możliwe, albo też musimy czekać na benzynę/diesel >10zł/l. PS. Na razie sam często jeżdżę autem do centrum, ale takie zmiany na pewno bym poparł.
      • Gość: aro Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.paradowski.pl 09.11.11, 19:57
        a gdzie te buspasy są możliwe Twoim zdaniem? Może w tunelu na kUnickiego jak to proponował nasz forumowy breslauer?
        • tajnos.agentos Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 09.11.11, 21:41
          Trzeba administracyjnie nakazać Lublinowi żeby tylko jeździł na rowerach a wszyscy będą szczęśliwi. Wszystkie ulice przerobić na ścieżki rowerowe a rowery powinny kosztować co najmniej 10 000, bo te zwykłe marketowe to obciach.
    • Gość: KM Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.nplay.net.pl 09.11.11, 21:02
      Moi drodzy tylko tramwaj jest w stanie nie stać w korkach bo ma swój tor poza jezdnią (przynajmniej tak powinno być) a tak trolejbusy, autobusy stoją w korkach i koło się zamyka. Przykładem może być Częstochowa. Korek stoi a tramwaj śmiga aż miło.
      • qqbek Znajdź mądralo... 09.11.11, 22:32
        ...tramwaj, który wjedzie pod 3 Maja, Lubartowską, Podzamcze :)
      • Gość: aron Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.paradowski.pl 10.11.11, 06:53
        ale tramwaj poza jezdnią dla Lublina kosztowałby coś około miliarda. Skąd kasa? Zabierzesz warsiafce 2 linię metra, żeby w Lublinie wybudować tramwaj? buahahaahahahahaa
    • Gość: lbn Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.nplay.net.pl 09.11.11, 22:53
      Przy dojezdzie do centrum duzo wygodniej jest autobusem-nie ma problemu z parkowaniem
      Aby zachecic do jazdy autobusami przydaly by sie buspasy... i np kamery z przodu autobusow aby wylapywac 'kierowcow'-cwaniaczkow ktorzy z nich chcieliby skorzysać
      • qqbek Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d 09.11.11, 23:59
        Gość portalu: lbn napisał(a):

        > Przy dojezdzie do centrum duzo wygodniej jest autobusem-nie ma problemu z parko
        > waniem

        Jeżdżę czasem do pracy w centrum. Nie mam najmniejszych problemów z parkowaniem. I nikt mi nie śmierdzi potem w upał... sam też się nie spocę, bo dba o to dwustrefowa klimatyzacja w moim samochodzie. Nie zmarznę i nie nawdycham się też naftaliny z babcinych łachów w zimie... bo co 300m nie muszę otwierać drzwi, a ogrzewanie mam wydajniejsze niż to w autobusie.

        > Aby zachecic do jazdy autobusami przydaly by sie buspasy...

        Gdzie te buspasy?
        Pytam się tylko gdzie... bo mi wyobraźnia jakoś nie podpowiada dobrego miejsca na buspas w centrum Lublina.

        > i np kamery z przod
        > u autobusow aby wylapywac 'kierowcow'-cwaniaczkow ktorzy z nich chcieliby skorz
        > ysać

        Może od razu rakiety kierowane ziemia-ziemia (czy raczej "jezdnia-jezdnia")?
        Autobus ma i tak pierwszeństwo wyjeżdżając z zatoki przystankowej i przy zmianie pasa - prawo, które zdecydowana większość kierowców nauczyła się respektować (z resztą spojrzyj czasem, kto przejeżdża, a kto staje w takiej sytuacji... najczęściej przejeżdżają buraki z trójliterowymi rejestracjami - a pierwszy zatrzyma się ktoś z "LU" na przedzie) na dużo więcej nie ma miejsca... a mogłoby być- byłem dziś na 3 Maja... przy skrzyżowaniu z Chmielną widzę miejsce na dwa pasy... a miejsca było dość, żeby zrobić trzy (i okazja ku temu, w postaci remontu), tak aby jeden przeznaczyć na buspas dla autobusów podjeżdżających pod górę.
        Malować buspasy na istniejących trasach? Nie ma mowy!
        Dobudowywać buspasy? Proszę bardzo... ale wpierw myśleć o tym muszą zacząć nasze "kochane" władze.
        Jeżeli gdzieś autobusy stają w długich korkach, to na Filaretów, Wileńskiej, Głębokiej, Sowińskiego, Nadbystrzyckiej, Al. Racławickich, 3 Maja, al. Kraśnickiej, Północnej.
        Filaretów, Wileńską, Głęboką, Nadbystrzycką i przede wszystkim al. Kraśnicką odciążyłoby przede wszystkim wybudowanie zachodniej obwodnicy Lublina... będziemy mieli za dwa lata... północną.
        Racławickie... cóż... chyba sprawa przegrana.
        3 Maja - była okazja... od czerwca remont... co stało na przeszkodzie wybudowaniu trzeciego pasa dla komunikacji miejskiej? (Od Prusa/Solidarności do przystanku przy delikatesach [przed 1 Armii WP?]) nic. No, ale "niedasię".
        • dociek Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d 10.11.11, 07:11
          Tylko komunikacja zbiorowa. Pozwolę sobie zauważyc, że tabor MPK jest coraz nowocześniejszy, nowszy i niektóre opisy powyżej zostały dokonane przez zaciekłych użytkowników własnych złomów - emerytów na dobiciu, naściąganych z Zachodu, którzy autobus miejski widzieli tylko stojąc za nim w korku. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem dla Lublina, zwłaszcza jego centrum, jest wywalenie prywatnych pojazdów indywidualnych na jego obrzeża. Zakaz wjazdu do centrum dla samochodów prywatnych (taksówki pozostają... między innymi dla tych, co się spieszą, p.Naja), parkingi na dojazdach, poprawiona siatka tras komunikacji miejskiej, wówczas także bez problemu zrobi się i "buspasy", a autobusy i trolejbusy zaczną jeździc terminowo, bo korki zdecydowanie się skrócą.
          • Gość: ktoś Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.vlan340.dengo.lubman.net.pl 10.11.11, 08:17
            Pozwolę sobie i ja wtrącić swoje 5 groszy.
            Któregoś razu policzyliśmy z kumplem koszty dojazdu do pracy w przypadku korzystania z usług MPK i w przypadku dojazdu własnym samochodem, oczywiście jednej osoby. I wyszło na to, że koszty dla dojeżdżającego są porównywalne, a wygoda w przypadku dojazdu własnym samochodem - nieporównywalna.
            Więc treść bijąca z bilbordu jest prawdziwa i opłacalna, ale tylko i wyłącznie dla MPK i ZTM.
            Dodam jeszcze, bo ktoś pisał, że wszyscy jeżdżą do pracy starymi złomami sprowadzonymi z Niemiec i w dodatku do centrum miasta, otóż nie; koszty dojazdu własnym samochodem do pracy liczyliśmy na przykładzie 6-letniego auta (a im nowsze auto tym mniejsze spalanie i mniejsze koszty); tylko część mieszkańców Lublina pracuje w jego centrum, śmiem twierdzić, że znaczna większość pracuje w innych częściach miasta. Wniosek z tego prosty, jak już wiele osób wypowiadających się tutaj zauważyło i stwierdziło - lepiej jeździć własnym samochodem niż MPKiem.
            • Gość: małpa Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 09:16
              ja też policzyłam. Na dojazdy do pracy samochodem wydawałam do tej pory ok. 350 - 400 zł. Za przejazdówkę płace 84 zł. Różnice odczuwam.
              • qqbek Pocieszne :) 10.11.11, 09:33
                Gość portalu: małpa napisał(a):

                > ja też policzyłam. Na dojazdy do pracy samochodem wydawałam do tej pory ok. 350
                > - 400 zł. Za przejazdówkę płace 84 zł. Różnice odczuwam.

                350-400 złotych?
                Policzmy na moim przykładzie:
                Żona dojeżdża do pracy robiąc 20km dziennie w obie strony (z Wieniawy do Europarku- większość dojeżdżających do pracy w obrębie Lublina ma bliżej).
                Samochód jest bardziej dynamiczny, niż ekonomiczny (segment C, silnik o pojemności 1,6l i trochę ponad 100 koni mechanicznych mocy), zadowala się około 8,5l benzyny na każde 100km w mieście (na trasie poniżej 7l/100km). Benzynę tankowałem ostatnio po 5,27zł/l.
                20x20km (20 dni roboczych po 20km) = 400km = 34 litry benzyny = 180 złotych.
                Żeby dojść do 400 zeta musielibyśmy mieszkać pod Nałęczowem (ale tam MPK nie jeździ).

                Poprzedni samochód był ekonomiczniejszy (silnik 1,4l, instalacja LPG - spalanie 8l LPG/100km w mieście). 8l LPG/100km x 400km x 2,86zł/l = 103 złote.

                Gdzie trzeba mieszkać/czym jeździć, by wydawać na dojazdy do pracy 350-400 złotych?

                Z resztą nie trzeba od razu sporego auta kupować.
                Moja siostra ma małe autko (segment B), palące poniżej 6l benzyny na 100km w mieście... a i tak nieporównywalnie wygodniejsze niż Ikarus, czy nawet Mercedes z MPK.
                • ryza_malpa1 Re: Pocieszne :) 10.11.11, 11:51
                  Nadal jest o 100 taniej. Dodam do tego wspomniane gdzies wyżej rysy parkingowe na błotnikach ( stara kareta więc sie nie przejmuje ale sa tacy co zaraz do blacharza lecą), urwane lusterka ( x2 przez pół roku ) , mandaty , notoryczne zastawianie auta ( i szukaj tu kolesia...) i tym podobne atrakcje.
                  Zapewne Twoja żona nie próbuje parkować w ścisłym centrum i nie stoi w korkach z Czubów więc wcale jej nie zazdroszczę wygody. W kwocie 300- 400 zł za benzynę/ miesiąc policzyłam też peregrenacje po sklepach i wożenie dziecka na treningi.
                  • qqbek Re: Pocieszne :) 10.11.11, 13:35
                    ryza_malpa1 napisała:

                    > Nadal jest o 100 taniej.
                    Nadal jednak 100x wygodniej.

                    > Dodam do tego wspomniane gdzies wyżej rysy parkingowe
                    > na błotnikach ( stara kareta więc sie nie przejmuje ale sa tacy co zaraz do bla
                    > charza lecą), urwane lusterka ( x2 przez pół roku ) , mandaty , notoryczne zast
                    > awianie auta ( i szukaj tu kolesia...) i tym podobne atrakcje.

                    Mandatu od lat nie dostałem. Rysy parkingowe na autku mam... ale to raczej z wyjazdów na zakupy do hipermarketów, niż od parkowania na prywatnym, ogrodzonym parkingu pod pracą :) Samochodzik nocuje w garażu, więc przez noc też mu nikt krzywdy nie wyrządzi;)

                    > Zapewne Twoja żona nie próbuje parkować w ścisłym centrum i nie stoi w korkach
                    > z Czubów więc wcale jej nie zazdroszczę wygody.

                    Żona pracuje na wygwizdowie (Rataja). MPK (przynajmniej do kiedy wydłużono trasę "7") nie było dla niej żadną alternatywą (20 minut na dojazd do centrum [liczę ze spacerem na przystanek], 10-15 minut oczekiwania na "7", 30 minut jazdy "7" [jak korków nie było na Zamojskiej] i 15 minut z buta do pracy = minimum godzina i kwadrans, samochodem [przez Solidarności/Tysiąclecia/Witosa/Chemiczną] dojeżdża w 15 minut = dwie godziny oszczędności dziennie).
                    Za to ja parkuję często w ścisłym centrum... tyle, że mamy parking.
                    Samochody mamy dwa, z czego ze swojego korzystam rzadziej (większy, więcej pali... ale na trasę lub po zakupy tylko nim).

                    > W kwocie 300- 400 zł za benzyn
                    > ę/ miesiąc policzyłam też peregrenacje po sklepach i wożenie dziecka na trenin
                    > gi.

                    No właśnie.
                    Pojedź po zakupy MPK, to pogadamy, jak będzie trzeba kilka zgrzewek wody mineralnej lub coś większego w ten sposób przenieść.
                    Skoro dziecko na treningi jeździ, to dolicz jeszcze jego przejazdówkę :)
                    • Gość: ryża małpa Re: Pocieszne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 14:45
                      Ale ja ci nie wmawiam, ze masz zacząć jeździć mpk - wszytko zalezy od indywidalnego przypadku. Ja mówię o sobie - że mi pasuje - a ze sama się pozytywnie zdziwiłam, to dzielę sie z tym na forum korzystając z okazji ;)
                      Sama jeździłam samochodem kilka lat do pracy i póki był parking - było ok, bo to przecież nie chodzi o same koszty dojazdu tylko o inne rzeczy też.
                      Główna przyczyną przesiadki na autobus sa jednak korki i parkowanie i nerwy z tym związane plus trochę ruchu dla zdrowia ( po południu lece pieszo dwa przystanki wyprzedzając stojącą w korku 9) . Ja sobie chwalę i dziwię się jedynie tym , którzy mieszkając blisko ( Kalina, LSM, Wieniawa) i pracując stacjonarnie w centrum pchają się do niego na siłę .
          • qqbek Re: "Odkorkujmy Lublin". Billboardy na ulicach, d 10.11.11, 09:15
            dociek napisał:

            > Tylko komunikacja zbiorowa.

            Tylko, gdy to będzie normalna komunikacja zbiorowa.
            Chłodny autobus latem, ciepły zimą.

            > Pozwolę sobie zauważyc, że tabor MPK jest coraz now
            > ocześniejszy, nowszy

            Tak... ale MPK uparcie wzdraga się przed zakupem aut z klimatyzacją. MZK kupiła co prawda klimatyzowane Autosany... które nawet jak się nie zepsują, to stanowią ułamek taboru. Nawet nowe trajtki i autobusy MPK klimatyzacji nie mają (wyjątek - dwa Mercedesy odkupione jeszcze przez Rydeckiego).
            Nadal w MPK dorzynane jest 11 Ikarusów z połowy lat 80-tych, 36 Jelczy "11" z tego samego okresu, dodajmy 22 Mercedesy 405 (przełom lat 80 i 90) i 19 Neoplanów z połowy lat 90-tych, które trzeba będzie zaraz skasować (bo pękają w nich ramy). Bez doliczania beznadziejnych "12" Jelcza MPK ma więc sporo ponad 1/3 taboru w wieku lat 15 lub więcej.

            > niektóre opisy powyżej zostały dokonane przez zaciekłych
            > użytkowników własnych złomów - emerytów na dobiciu, naściąganych z Zachodu, kt
            > órzy autobus miejski widzieli tylko stojąc za nim w korku.

            Widzisz... nawet kilkuletnie auto z zachodu ma najczęściej klimatyzację, wygodne siedzenia i wydajny system ogrzewania. Nawet roczne autobusy MPK tych udogodnień nie posiadają.

            > Moim zdaniem jedynym
            > rozwiązaniem dla Lublina, zwłaszcza jego centrum, jest wywalenie prywatnych po
            > jazdów indywidualnych na jego obrzeża. Zakaz wjazdu do centrum dla samochodów p
            > rywatnych (taksówki pozostają... między innymi dla tych, co się spieszą, p.Naja
            > )

            Jaja sobie Dociek robisz, czy serio piszesz?
            Wprowadzić ograniczenia w parkowaniu (strefa ma być od kwietnia, ale pożyjemy, zobaczymy), zająć się świętymi krowami z de Tramecourta, Spokojnej, Okopowej

            > parkingi na dojazdach, poprawiona siatka tras komunikacji miejskiej, wówczas
            > także bez problemu zrobi się i "buspasy", a autobusy i trolejbusy zaczną jeźdz
            > ic terminowo, bo korki zdecydowanie się skrócą.

            Mam kontrpropozycję:
            1. wybudować zachodnią i północną obwodnicę Lublina
            2. zrobić coś z rozcięciem miasta wzdłuż osi wschód-zachód (trasa zielona, estakada nad Głęboką, skrzyżowanie Sikorskiego/Solidarności/Ducha) i torów kolejowych (jak to możliwe, że 350-tysięczne miasto ma raptem kilka tras przecinających tory kolejowe, które dzielą je skutecznie na dwie części? [A jeszcze skuteczniej podzielą, gdy zamkną wiadukt na Kunickiego])
            3. skończyć z "niedasię" buspas na 3 Maja by się zmieścił - "niedasię"; było miejsce na dwa pasy ruchu na Poniatowskiego - "niedasię"... bo na razie wygląda na to, że "dasię" tylko światła dostawiać (po rondzie Choiny/Związkowa/Elsnera/Szeligowskiego "czekam" na światła na rondzie Mohyły, na rondach przy Makro... na tym nowym przy Grygowej też, bo przecież rondo rzecz niebezpieczna i kurna chata trzeba każde skutecznie zablokować sygnalizacją świetlną... aaa zapomniałbym - na Pancerniaków też koniecznie trzeba światła dać... na obydwu... dla zasady!)
    • madmaxs Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy au... 10.11.11, 08:30
      autobusem taniej i mniej stresu, no i zmniejsza korki... ale paniskom w swoich wypasionych samochodzikach nie przetlumaczy, wygodnie muszą mieć i koniec a reszta niech sie męczy
      • Gość: małpa Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 09:18
        No właśnie nie wiem dlaczego. Mi jest wygodniej autobusem. Nie muszę kierować , uważac na innych tylko siadam , wyciagam ksiązkę i sobie czytam wszytko mając w tyle....
      • tajnos.agentos Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 10.11.11, 12:32
        Autobusem drożej, niewygodnie, smród i strata czasu na przystankach, ale oszołomów i porąbańców to nie obchodzi. Mają być buspasy (nieważne, że jako garść kompletnie niepowiązanych ze sobą odcinków nawierzchni dróg, nie tworzących nawet w przybliżeniu czegoś, co można by nazwać systemem) - i już, choćby całe miasto zakorkowało się na amen!
        • Gość: Bartek Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.nplay.net.pl 12.11.11, 16:45
          Widzę mistrz matematyki - ciekaw jestem jakim cudem autobusem drożej. Samochód = koszt benzyny + koszt ubezpieczenia + koszt parkowania (jeszcze nie ale już niedługo) + koszt corocznych napraw i eksploatacji. Nie wiem jakim cudem wyszło Ci to taniej, ja jako kierowca samochodu, mimo, że wolę jeździć samochodem, to przynajmniej sam siebie nie oszukuję, że jest taniej ;)
          • Gość: aron Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.paradowski.pl 12.11.11, 18:40
            autobusem drożej, bo łatwiej się zarazić a więc to co zaoszczędzisz na benzynie wydasz na antybiotyki
    • qavtan Nowy tabor, wysoka częstość i szeroka sieć linii 10.11.11, 09:48
      Niezadowolonych z komunikacji miejskiej zachęcam do zgłaszania swoich uwag poprzez 'Skrzynkę dialogu społecznego': Tekst linka

      Mam nadzieję, że wraz z przybywaniem nowego taboru wzrośnie częstotliwość ruchu autobusów i gęstość sieci komunikacji zbiorowej.
    • marvysia Buspasy.... 10.11.11, 10:57
      Nawet wasza wyobraźnia tego nie ogarnia ile można w Lublinie buspasów zorganizować.Tylko zwiększą one czas przyjemności przytulania waszych tyłeczków do siedzeń auta podczas stania w korkach.Zwiększą one również poziom adrenaliny gdy zobaczycie że autobus obok was przemknie,a wy stoicie.
      • tajnos.agentos Re: Buspasy.... 10.11.11, 12:01
        marvysia napisał:

        > Nawet wasza wyobraźnia tego nie ogarnia ile można w Lublinie buspasów zorganizo
        > wać.Tylko zwiększą one czas przyjemności przytulania waszych tyłeczków do siedz
        > eń auta podczas stania w korkach.Zwiększą one również poziom adrenaliny gdy zob
        > aczycie że autobus obok was przemknie,a wy stoicie.

        Bez komentarza, stara dobra szkoła propagandy: "my" kontra "wy" - i nieważne co to znaczy...:D
      • Gość: bosman marvysia... IP: *.centertel.pl 10.11.11, 14:03
        a konkretnie? Pokaż paluszkiem...
    • cysio93 Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy au... 10.11.11, 12:32
      Weźcie również pod uwagę, że w godzinach szczytu autobusy bywają tak zapchane, że nie da się do nich wsiąść (ok 16 na trasie 15 i 55 w stronę czechowa). Ja osobiście przesiadłem się na samochód, gdyż mam już dość czekania nawet w niektórych przypadkach ponad godzinę na autobus w zimie przy temperaturze -18. Samochód wychodzi drożej (w autobusach jeżdżę na ulgowych), ale oszczędzam sporo czasu i zdrowia.
      • tajnos.agentos Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 10.11.11, 12:35
        Nikt Ci nie każe czekać godzinę na 18-stopniowym mrozie. Zawsze możesz przejść piechotką z Czechowa na Aleje Racławickie - tam łatwiej znajdziesz interesujące połączenie, no i spacerek Cię rozgrzeje, a jeśli masz przy sobie jakiś bagaż, to i bary sobie wyrobisz...:)))
      • Gość: Bartek Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy IP: *.nplay.net.pl 12.11.11, 16:47
        A wystarczy przed wyjściem na autobus spojrzeć w rozkład i już nie czeka się godzinę na mrozie... Mnie tego nauczyli jeszcze w szkole podstawowej.
        • tajnos.agentos Re: Billboardy na ulicach Lublina, jedź do pracy 12.11.11, 16:51
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > A wystarczy przed wyjściem na autobus spojrzeć w rozkład i już nie czeka się go
          > dzinę na mrozie...

          Aha... A jeśli z rozkładu wynika, że do pracy się spóźnię choćby nie wiem co, wtedy wsiadam do samochodu. W podstawówce mnie tego uczyli.
          ---
          Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka