Dodaj do ulubionych

Czy jest szansa dla starej weterynarii przy Głę...

10.11.11, 08:21
Burzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: wert Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G IP: 195.117.255.* 10.11.11, 08:32
      pewnie, ze burzyc. nie wiem jaki jest sens utrzymywania na sile tych niepraktycznych budynkow, z ktorych sypie sie tynk. Urzedasy niech sie wezma za robote zamiast jej utrudniac
      • Gość: axel dlaczego w tym mieście nic nie może się udać IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.11, 10:43
        Uniwersytet Przyrodniczy stawia nowe budynki, inwestuje i bardzo dobrze - trzeba iść z postępem a nie zatrzymać się na latach 50 ubiegłego wieku. ALE NIE - lubelscy urzędnicy i wszelkiej maści opóźniacze MUSZĄ ZROBIĆ WSZYSTKO, ŻEBY PRZEPADŁO UNIJNE DOFINANSOWANIE I CAŁA INWESTYCJA BO NIE PODOBA IM SIĘ, ŻE UP CHCE WYBURZYĆ STARE RUDERY.

        Jeszcze trochę, a za zabytkowy symbol miasta, mający wielkie walory architektoniczne zostanie uznany lubelski dworzez PKS
        • Gość: bleee... paranowoczesność... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 10:50
          ...symbolem miasta jest koziołek... oby nie stali się tego miasta symbolem wandale... przestrzeń miasta to nie tylko kasa (nawet unijna)... oby nam się nie objawił współczesny Midas... bleee...
          • tajnos.agentos Re: paranowoczesność... 10.11.11, 11:22
            Gość portalu: bleee... napisał(a):

            > ...symbolem miasta jest koziołek...

            "Symbolem" miasta są mazaje, kwadraciki oraz stylizowany bazgroł "Tubtin", a nie jakiś tam koziołek.

            oby nie stali się tego miasta symbolem wand
            > ale... przestrzeń miasta to nie tylko kasa (nawet unijna)... oby nam się nie ob
            > jawił współczesny Midas... bleee...

            Skoro tak Ci zależy na przestrzeni miasta, to się jej przyjrzyj w całości, a nie tylko kilku tendencyjnie wybranym elementom. Dość tej hipokryzji i demagogii...:(((
            • folkatka Re: paranowoczesność... 10.11.11, 12:03
              Skoro tak Ci zależy na przestrzeni miasta, to się jej przyjrzyj w całości, a nie tylko kilku tendencyjnie wybranym elementom. Dość tej hipokryzji i demagogii...:(((

              Hipokryzja i demagogia - kolejne słowa-wytrychy, majace na celu pprzykrycie braku argumentacji
              • tajnos.agentos Re: paranowoczesność... 10.11.11, 12:11
                folkatka napisała:

                > Hipokryzja i demagogia - kolejne słowa-wytrychy, majace na celu pprzykrycie br
                > aku argumentacji

                Wciąż czekam na argumenty... Argumenty, a nie bluzgi, zaliczanie do buraków, chamów, oskarżanie o brak wiedzy oraz podawanie jakichś niczym nieudokumentowanych, z palca wyssanych dowodów, że gdzieś indziej robi się tak a nie inaczej...
                • folkatka Re: paranowoczesność... 10.11.11, 13:39
                  Ja nie bluzgam i nie zaliczam Cie do buraków. Tak naprawdę, to nie przypominam sobie, gdzioe by padły podobne wyzwiska.
                  Argum,enty naprawdę się tu pojawiają, i piszą je ludzie ode mnie mądrzejsci, np.j-k.
                  Tylko że Ty z uporem maniaka powtarzasz swoje.
                  • tajnos.agentos Re: paranowoczesność... 10.11.11, 13:45
                    Potrzeba nowoczesnych i dostosowanych do potrzeb pomieszczeń dla Wydziału weterynarii narastała przez ćwierć wieku, mówiło się o tym już w latach '80 - tyle, że wówczas planowano przeniesienia całego wydziału na Felin. Decyzję o budowie w tej lokalizacji podjęły osoby mądrzejsze od anonimowych internetowych pieniaczy i majce mocne argumenty, tyle że nawiedzeni działacze z uporem maniaków trwają przy swej wizji świata, nie obchodzi ich nic poza czubkami ich własnych nosów i kompletnie nie liczą się z tym, że nie żyją sami na tym świecie ani w ogóle z jakimikolwiek realiami.
                    • Gość: maxx Re: paranowoczesność (niedlugo zdominuje Lublin) IP: 173.233.222.* 10.11.11, 16:46
                      "Decyzję o budowie w tej lokalizacji podjęły osoby mądrzejsze od anonimowych internetowych pieniaczy i majce mocne argumenty, tyle że nawiedzeni działacze z uporem maniaków trwają przy swej wizji świata, nie obchodzi ich nic poza czubkami ich własnych nosów i kompletnie nie liczą się z tym, że nie żyją sami na tym świecie ani w ogóle z jakimikolwiek realiami."

                      I oto kolejny wpis "tajnosa"... duzo krzyku, emocji i... niestety, zero rzeczowych argumentow!
                      • tajnos.agentos Re: paranowoczesność (niedlugo zdominuje Lublin) 10.11.11, 19:06
                        Gość portalu: maxx napisał(a):

                        > I oto kolejny wpis "tajnosa"... duzo krzyku, emocji i... niestety, zero rzeczow
                        > ych argumentow!

                        To jest odpowiedź na dogmat folkatki, która uważa, że pieniacze i pieprznięci działacze mają monopol na mądrość i rzeczowość. Jak zwykle, chciejstwo i zero rzeczowych argumentów...
        • tajnos.agentos Re: dlaczego w tym mieście nic nie może się udać 10.11.11, 11:24
          Gość portalu: axel napisał(a):

          > Jeszcze trochę, a za zabytkowy symbol miasta, mający wielkie walory architekton
          > iczne zostanie uznany lubelski dworzez PKS

          To już było. Parę lat temu ktoś rzucił ten temat, ale zdaje się, że sprawie "ukręcono łeb" - zapewne z powodu planów "ukulturalnienia i upiększenia" Podzamcza...;)
      • Gość: bleee... ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 10:46
        ...ładnie brzmi... tylko to nie do końca własność UP... Kliniki budowano za pieniądze mieszkańców... a ci w zdecydowanej większości chcą ich pozostawienia... i np. nadania nowych funkcji... boksy od lat stoją puste... a w nowym budynku się zapełnią?... pracownikami tychże Klinik?... a może będą pełnić funkcję lubelskiej stodoły... bleee...
        • Gość: bleee... Re: ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 10:56
          forum.gazeta.pl/forum/w,62,130469225,130469225,Dyskusji_o_Weterynarii_c_d_Wyburzyc_czy_zosta_.html
          bleee...
        • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:08
          Tak sobie przypominam to wszystko, co czytałam i czytam o rewitalizacji, zagospodarowaniu etc. i jakos tak stwierdzam, ze w Lublinie wszystko musi sie odbywac jak najtańszym kosztem. Rozwalić, rozpirzyć, zamachać z daleka wizja wspaniałych, nowoczesnych budynków...
          Tymczasem tak sie to nie powinno odbywać.
          Chociażby dlatego ze te budynki wrosły juz w ten krajobraz.
          Postępowanie uniwersytetu jest aroganckie, trąci wyższością wobec Lublinia i jego mieszkańców. Tak to przynajmniej odbieram. Po prostu poinformowano że budynki zostaną rozwalone, bez żadnej dyskusji, wcześniejszej konsultacji. "Daremne żale, próżny trud..."
          Jestem przekonana, że rozpisany, miedzynarodowy konkurs architektoniczny, wyłoniłby kilka pomysłów na zagospodarowanie starych budynków i umiejętne połaczenie ich z nową częścią.

          Takie rzeczy sie robi na całym świecie, u nas tylko ludzie sa leniam.
          I jeszcze nasuwa mi sie analogia...w XVIII wieku chciano poszerzyć ul. Grodzką, wyburzając znajdujące się przy niej kamienice. Zapewne wtedy teś argumentowano "Nowoczesność ma swoje potrzeby", "po co nam taka wąska droga", "ta wąska ulica jest nieprzystosowana do współczesnych potrzeb" "ruch kołowy się zwiększa"coraz więcej powozów tedy jeździ"
          etc.








          Lublinianka z urodzenia i z zamiłowania :)

          www.cooltouroff.pl/
          www.luksusowemiasta.pl/
          • Gość: wert Re: ...jest szansa... IP: 195.117.255.* 10.11.11, 11:20
            jakim najtanszym kosztem??? Konkurs miedzynarodowy - duzo kasy. Przeobienie ruder jeszcze wiecej kasy. Zdecydownie lepiej jest wszystko zrobic na nowo. jakos nikt do tej pory nie interesowal sie tymi budynkami, a jak ktos chce ten teren zagospodarowac po katem UZYTECZNOSCI to sie podnosi larum wszelkiej masci estetow. najlepiej wszystko zakonserwowac, niewazne, ze nikomu to niepotrzebne i bedzie cacy. Gdyby tacy ludzie rzadzili w Paryzu, nigdy by nie powstala ta piramida w Luwrze. Mam juz serdecznie dosc ogladania sie na przeszlosc i zycie przeszloscia, martyrologia, etc. Codziennie jezdze Gleboka i juz mam serdecznie dosc tych ruder i mam nadzieje, ze UP postawi na swoim i zaden urzedas nie bedzie blokowal inwestycji

            Licze na to, ze kiedys wizytowka Lublina w postaci dworca PKS-u przejdzie do przeszlosci, chociaz zaraz sie znajda obroncy tej niewatpliwej perelki architektury lat przeszlych. a wszystkie budki, stragany to powinno sie wpisac do rejestru zabytkow
            • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:39
              jakim najtanszym kosztem??? Konkurs miedzynarodowy - duzo kasy. Przeobienie rud
              > er jeszcze wiecej kasy.


              Przeczytaj raz jeszcze moje słowa.
              Właśnie dlatego pisze o załatwianiu wszystkiego najtańszym kosztem, to znaczy - nieprzemyślanym rozwalaniu starych budynków, dla których moznaby było znaleźć nową funkcje, tylko nikomu się nie chce ruszyć głową lub (i) wygospodarować pieniędzy na konkurs, i przerobienie. Prostsze rozwiązania są zawsze najbardziej kuszące . Jak w tym kawale "Myjemy czy robimy nowe?"


              jakos
              > nikt do tej pory nie interesowal sie tymi budynkami, a jak ktos chce ten teren
              > zagospodarowac po katem UZYTECZNOSCI


              Akurat byli tacy, którzy sie interesowali.

              najlepiej wszystko zakonserwowac, niewazne, ze nikomu to niepotrzebne i bed
              > zie cacy.


              A dlaczego niepotrzebne? Chodzi o tio, że jakoś nie wierzę, żeby nie można było znaleźć nowej funkcji dla tych budynków. One maja swój klimat, urok, i myslę, że dobry archiktekt znalałby wyjście z tej sytuacji.

              Gdyby tacy ludzie rzadzili w Paryzu, nigdy by nie powstala ta piramid
              > a w Luwrze.


              Mała różnica. W Luwrze nic się nie burzyło, tylko budowało. I było to bardzo kontrowersyjne ja zaś, bedąc tam na zywo, musiałam po prostu pochylić czoła przed projektantami. Piramida, ze względu na swoja umiarkowanie, prostotę, nie konkuruje z obiektami znajdującymi się wokół. Architekt tej klasu znalazłby rozwiązanie dla wpisania starych gmachów weterynarii z nowymi budowlami.

              Mam juz serdecznie dosc ogladania sie na przeszlosc i zycie przeszl
              > oscia, martyrologia, etc


              "Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości."

              "Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium."

              Obydwa cytaty z Józefa Piłsudskiego

              Codziennie jezdze Gleboka i juz mam serdecznie dosc t
              > ych ruder


              Czy to z Toba może prowadziłam swego czasu dyskusje na forum Dziennika Wschodniego? Tak sie pytam, bo tamten ktoś usiłował mnie przekonać, że w śródmieściu Lublina to sa same rudery i żadnego porządnego budynku.
              • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:49
                Licze na to, ze kiedys wizytowka Lublina w postaci dworca PKS-u przejdzie do przeszlosci, chociaz zaraz sie znajda obroncy tej niewatpliwej perelki architektury lat przeszlych. a wszystkie budki, stragany to powinno sie wpisac do rejestru zabytkow\

                Zasadnicza różnica pomiedzy dworcem a weterynarią polega na tym że ten pierwszy powstał jako typowa zapchajdziura na miejscu czegoś, co było tam od kilkuset lat. Z tego też powodu nigdy nie wrósł w krajobraz tego miejsca, i zawsze wydawał się czyms sztucznie przylepionym, a wrażenie to pogłębiła tylko chaotyczna zabudowa, która narosła dookoła.
                Tymczasem z budynkami przy Głebokiej jest odwrotnie.
                Na tym terenie nie było nic wcześniej, w dodatku sama ich architektura nawiazuje do tradycji polskiego budownictwa wiejskiego.
                • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:58
                  W czasach gdy stawiano Dworzec PKS, w tamtym miejscu również już nic nie było, bo hitlerowcy wywieźli i wymordowali żydowską ludność a ich mieszkania w większości zrównali z ziemią.
                  • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 12:05
                    Jednak przeszłości tego terenu nie dało się do końca wymazać.
                    Teren Podzamcza nalezy rozpatrywac w kontekście Starego Miasta. Te tereny przez wieki były
                    organicznie złaczone, tworzyły jedną całość.
                    • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 12:11
                      Koniecznie odbuduj rozebrane w latach '30 XIX wieku mury obronne Lublina...:DDD
                      • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:43
                        Sprowadzanie ad absurdum to kolejny, po słowach-wytrychach, Twój zabieg.
                        Ja tylko kładę nacisk na to, że architektura powinna wpisywac się w kontekst otoczenia, i nic więcej.
                        Po za tym, murów obronnych Lublina nikt nie burzył. Nie było tu takiej akcji jak np. w Krakowie. Te mury posłużyły jako rdzeń do budowy kamienic.
                        • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:54
                          Cała ta nagonka na kliniki jest absurdalna. Ktoś tu zdaje się leczy swoje kompleksy...:D
                          Jeśli nikt ich nie burzył, to co się z nimi stało? Gdzie one są? Może w Kosmos odleciały?:DDD
                          • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:57
                            Młotku! (sorry, ale tracę cierpliwość do Ciebie)
                            przecież jak byk napisałam - posłuzyły jako rdzeń na którym wybudowano kamienice!! Domy na Lubartowskiej na Kowalskiej, zostały wzniesione z wykorzystaniem dawnych murów obronnych! Był nawet projekt, w latach 30., żeby je wyburzyc i wyeksponować owe mury (tak jak to uczyniono wówczas z warszawskim barbakanem).
                            • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:03
                              folkatka napisała:

                              > Młotku! (sorry, ale tracę cierpliwość do Ciebie)

                              Spadaj mała, doucz się.

                              > przecież jak byk napisałam - posłuzyły jako rdzeń na którym wybudowano kamienic
                              > e!!

                              W miejscu starych murów wytyczono między innymi ulicę Lubartowską, która z początku dzieliła Lublin "chrześcijański" od żydowskiego. Kamienice po obu stronach budowano normalnie, na normalnym podłożu. Są też miejsca, w których nie wybudowano nic, przez co wzgórze staromiejskie zaczęło się obsuwać. Doucz się.
                              • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:11
                                To o czym piszesz, nie odnosi sie do całości murów miejskich.
                                • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:12
                                  Aha... A to, o czym ty piszesz, odnosi się do całości oczywiście?:DDD
                                  • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:29
                                    Nie rozumiem Cię ani trochę.
                                    Przecież przyznałam Ci racje, że nie odnosi sie do całości!!
                                    Ty chyba naprawde masz problemy z myśleniem albo z czytaniem!
                                    • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 19:11
                                      Po za tym, murów obronnych Lublina nikt nie burzył. Nie było tu takiej akcji jak np. w Krakowie. Te mury posłużyły jako rdzeń do budowy kamienic.

                                      Ja tego nie napisałem...:D
                              • Gość: Ciemny lud to kupi Re: ...jest szansa... IP: 193.93.68.* 10.11.11, 14:45
                                Bzdura. Lubartowskiej nie wytyczono na murach.
                                • Gość: bleee... Re: ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 14:55
                                  ...trakt usypano z gruzów po kolegium jezuickim... to był teren poza murami miejskimi... bleee...
                                • Gość: folkatka Re: ...jest szansa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 15:02
                                  Bzdura. Lubartowskiej nie wytyczono na murach.

                                  Tak czytałam. Gdzie? Nie pamietam. BYc może, że w Gawareckim.
                              • Gość: maxx Re: ...jest szansa... IP: 173.233.222.* 10.11.11, 16:51
                                "Spadaj mała, doucz się."

                                Czy "tajnos agentos" = chamos pospolitos???
                                • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 19:08
                                  Gość portalu: maxx napisał(a):

                                  > Czy "tajnos agentos" = chamos pospolitos???

                                  Cóż, maxx = debilius primarius.
              • Gość: wert Re: ...jest szansa... IP: 195.117.255.* 10.11.11, 13:53
                odwracasz kota ogonem :) nie masz zadnych argumentow za pozostawieniem tych ruder tam gdzie stoja, jedynie odwracanie kota ogonem. napisze to drukowanymi literami, moze to do Ciebie dotrze. UCZELNIA MA SWOJE KONKRETNE POTRZEBY ZAGOSPODAROWANIA TEGO TERENU. Ale Ty wiesz lepiej i zamiast tego proponujesz, zeby tam postawic dyskoteke, czy stolowke. Nie no rewelacja.

                I taka jeszcze jedna uwaga. Adaptacja tych ruder pochlonie wiecej srodkow niz rozpisanie konkursu i przeprowadzenie wszystkich prac. Uczelnia wywalila juz kupe kasy na sporzadzenie projektow, ktore teraz najlepiej wywalic w bloto, bo tak.

                a juz cytaty z Pilsudskiego mnie totalnie rozbawily :) grunt to utrwalanie wszystkiego co juz bylo. klapki na oczy i ogladanie sie za siebie. Ciekawe kiedy dozyje czasow, kiedy Majdanek przestanie byc jedna z glownych "atrakcji" Lublina...
                • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:09
                  nie masz zadnych argumentow za pozostawieniem tych rud
                  > er tam gdzie stoja, jedynie odwracanie kota ogonem. napisze to drukowanymi lite
                  > rami, moze to do Ciebie dotrze.


                  Przede wszystkim
                  to nie sa rudery. Jeżeli dla Ciebie te budynki sa ruderami, to znaczy że chyba zyjesz na innym świecie niż ja :P
                  Argumenty za pozostawieniem tych budynków są, istnieją, przeczytaj chociażby list Trammera. Znajdziesz go na stronach GwL. Ja nie będe powtarzać.

                  UCZELNIA MA SWOJE KONKRETNE POTRZEBY ZAGOSPODAR
                  > OWANIA TEGO TERENU. Ale Ty wiesz lepiej i zamiast tego proponujesz, zeby tam po
                  > stawic dyskoteke, czy stolowke. Nie no rewelacja.


                  Alez ja to rozumiem. NIe rozumiem tylko dlaczego przy tej okazji trzeba rozpieprzać kawał dobrej architektury, budynki wpisane w krajobraz tej cześci miasta, pamiatke po dwóch wybitnych lubelskich architektach. Rozwalanie to działanie najprostsze. PO za tym, wcale nie proponuje postawienia stołówki, tylko sugeruje możliwośc urządzenia tam czegoś takiego. Ale to takie gdybanie.

                  I taka jeszcze jedna uwaga. Adaptacja tych ruder pochlonie wiecej srodkow niz r
                  > ozpisanie konkursu i przeprowadzenie wszystkich prac. Uczelnia wywalila juz kup
                  > e kasy na sporzadzenie projektow, ktore teraz najlepiej wywalic w bloto, bo tak


                  Własnie takie myślenie jak Twoje jest prawdziwym nieszcześciem dla naszych zabytków. Przez takie myślenie w ostatnich latach zniknęło z powierzchni ziemi kilka wartościowych obiektów. Bo utrzymanie czegoś takiego jest zawsze drogie, zwazywszy na takie fanaberie jak wymogi konserwatorskie w zakresie co do odpowiednich tynków, okien i tak dalej. Oczywiście, że najtaniej jest wyburzyć. I tak się robi.
                  A to, że wywalono kase na projekty, to mnie jakoś nie przekonuje. Bo mozna się było domyśleć, że taka ingerencja w zabudowe ul. Głębokiej wywoła kontrowersje.
                  [i]
                  klapki na oczy i ogladanie sie za siebie.

                  Myslisz się. Szacunek dla przeszłosci i tradycji, dla zastanej spuścizny architektonicznej. To nie ma nic wspólnego z klapkami na oczach.

                  Ciekawe kiedy do
                  > zyje czasow, kiedy Majdanek przestanie byc jedna z glownych "atrakcji" Lublina.
                  > ..


                  Też mam nadzieję, że dozyję. Przecież to świetny teren pod budowe aquaparku.
                  • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:24
                    folkatka napisała:

                    > Przede wszystkim
                    > to nie sa rudery.

                    Biorąc pod uwagę ich dzisiejszy stan i odpowiadanie potrzebom właściciela i użytkownika - to rudery.

                    Jeżeli dla Ciebie te budynki sa ruderami, to znaczy że chyba
                    > zyjesz na innym świecie niż ja :P

                    A żyj sobie w świecie takim, w jakim chcesz, tylko nie wpieprzaj się w cudze światy i nie narzucaj nachalnie Twojej wizji innym, bo nie zawsze masz rację...:P

                    > Argumenty za pozostawieniem tych budynków są, istnieją, przeczytaj chociażby li
                    > st Trammera. Znajdziesz go na stronach GwL. Ja nie będe powtarzać.

                    Niech pan Trammer je sobie kupi i zrobi z nimi co zechce... Co z Wydziałem Weterynarii i jego działalnością?

                    > Alez ja to rozumiem. NIe rozumiem tylko dlaczego przy tej okazji trzeba rozpiep
                    > rzać kawał dobrej architektury, budynki wpisane w krajobraz tej cześci miasta,
                    > pamiatke po dwóch wybitnych lubelskich architektach. Rozwalanie to działanie na
                    > jprostsze. PO za tym, wcale nie proponuje postawienia stołówki, tylko sugeruje
                    > możliwośc urządzenia tam czegoś takiego. Ale to takie gdybanie.

                    Zapłać za renowację i adaptację do nowych potrzeb. Weterynarze Ci podziękują.

                    > Własnie takie myślenie jak Twoje jest prawdziwym nieszcześciem dla naszych zab
                    > ytków. Przez takie myślenie w ostatnich latach zniknęło z powierzchni ziemi kil
                    > ka wartościowych obiektów. Bo utrzymanie czegoś takiego jest zawsze drogie, zwa
                    > zywszy na takie fanaberie jak wymogi konserwatorskie w zakresie co do odpowiedn
                    > ich tynków, okien i tak dalej. Oczywiście, że najtaniej jest wyburzyć. I tak si
                    > ę robi.

                    Kliniki nie są zabytkiem, za fanaberie działaczy musi płacić społeczeństwo, bo działacze oczywiście do tego się nie zniżają.:DDD

                    > A to, że wywalono kase na projekty, to mnie jakoś nie przekonuje. Bo mozna się
                    > było domyśleć, że taka ingerencja w zabudowe ul. Głębokiej wywoła kontrowersje.

                    Gdzie działacze byli przez 25 ostatnich lat? Bo ja pierwszy raz o potrzebie gruntownej przebudowy lub wyburzenia i wybudowania nowych klinik usłyszałem mniej więcej w połowie lat '80 ubiegłego wieku...

                    > Myslisz się. Szacunek dla przeszłosci i tradycji, dla zastanej spuścizny archit
                    > ektonicznej. To nie ma nic wspólnego z klapkami na oczach.

                    Uratuj Dworzec PKS i Transpedu na Podzamczu - szanuj przeszłość, to kawał naszej historii...

                    > Też mam nadzieję, że dozyję. Przecież to świetny teren pod budowe aquaparku.

                    Nie da się, Teren obozu na Majdanku znajduje się na kilku listach światowego dziedzictwa...:P
                    • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:32
                      Uratuj Dworzec PKS i Transpedu na Podzamczu - szanuj przeszłość, to kawał naszej historii...

                      Po raz kolejny piszę - nietrafne porównanie.
                      Obiekty na Podzamczu od początku były traktowane jako prowizoprka.
                      Fakt że ta prowizorka tylem przetrwała to tylko wynik nieudolności kolejnych ekip zarządzających miastem.
                    • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 14:33

                      Kliniki nie są zabytkiem, za fanaberie działaczy musi płacić społeczeństwo, bo działacze oczywiście do tego się nie zniżają.:DDD


                      Działacze nie sa wyobcowanie ze społeczeństwa, tylko jego częścią, i tak jak wszyscy innni płaca podatki.
                    • Gość: bleee... Re: ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 14:42
                      > Kliniki nie są zabytkiem, za fanaberie działaczy musi płacić społeczeństwo, bo
                      > działacze oczywiście do tego się nie zniżają.:DDD

                      ...podaj personalnie... którzy mieszkańcy... którego społeczeństwa członkowie... bądź dokładny... bleee...
                  • Gość: wert Re: ...jest szansa... IP: 195.117.255.* 10.11.11, 15:49
                    >Własnie takie myślenie jak Twoje jest prawdziwym nieszcześciem dla naszych zabytków.

                    sek w tym, ze to do diaska nie zabytek. Czy to tak trudno zrozumiec?


                    Ciekawe kiedy dozyje czasow, kiedy Majdanek przestanie byc jedna z glownych "atrakcji" Lublina.

                    > Też mam nadzieję, że dozyję. Przecież to świetny teren pod budowe aquaparku.

                    chyba sie nie rozumiemy. Chcialbym, zeby Lublin kojarzyl sie z czyms wiecej niz Majdankiem. A tak jest jak jest. Absolutnie nie neguje obecnosci muzeum na Majdanku. Ale czy my musimy ciagle zyc tym co bylo iles tam lat temu?

                    > NIe rozumiem tylko dlaczego przy tej okazji trzeba rozpieprzać kawał dobrej architektury

                    dla kogo dobrej? Na pewno nie dla mnie :) bylas tam moze w srodku, widzialas to z bliska? jak dla mnie to rudery w kiepskim stanie, za ktorymi nie bede plakac

                    jeszcze raz zapytam. uczelnia juz zaplacila kupe kasy za projekty i co ma teraz je od tak sobie wywalic w bloto, bo grupka utrwalaczy bohomazow przeszlosci zamarzyla sobie, zeby je zachowac? Uczelnia ma konkretne potrzeby i pod te konkretne potrzeby ktos jej zaprojektowal odpowiednie budynki. No ale Ty wiesz lepiej, ze koncepcja UP jest bledna. Gratuluje wiedzy omnibusie
                    • Gość: bleee... Re: ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 16:01
                      ...a może władze UP znają się na świniach... a na architekturze niekoniecznie... zanim zaczęto wydawać pieniądze, może pomysł należało skonsultować z fachowcami od architektury... bleee...
                      • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 21:06
                        Gość portalu: bleee... napisał(a):

                        > ...a może władze UP znają się na świniach... a na architekturze niekoniecznie..

                        Te budynki zostały postawione właśnie dla świń między innymi. Bleeeeeeeeee.....

                        > . zanim zaczęto wydawać pieniądze, może pomysł należało skonsultować z fachowca
                        > mi od architektury... bleee...

                        Podobno nowe budynki też zatwierdził jakiś znany architekt... Każdy nowy budynek zresztą musi być opracowany przez jakiegoś architekta, od dawna tak jest. Bleeeeeeeeeeeeeeeee......................
                  • Gość: maxx Re: ...jest szansa ? IP: 173.233.222.* 10.11.11, 16:57
                    "Przede wszystkim to nie sa rudery"

                    Zgadzam sie, te budynki sa w dosyc dobrym stanie. To nie sa "rudery"!
            • fajnakomentatorka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:16
              ty sobie tylko jezdzisz a inni w tych okolicach mieszkaja
            • Gość: maxx Re: ...jest szansa... IP: 173.233.222.* 10.11.11, 16:48
              "Gdyby tacy ludzie rzadzili w Paryzu, nigdy by nie powstala ta piramida w Luwrze."

              Dodac warto, ze owa "piramida w Luwrze" jest wyjatkowo szpetna...
        • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:30
          Gość portalu: bleee... napisał(a):

          > ...ładnie brzmi... tylko to nie do końca własność UP... Kliniki budowano za pie
          > niądze mieszkańców...

          Mieszkańców? A której ulicy i dzielnicy? Zrobili ściepę i se zbudowali?

          a ci w zdecydowanej większości chcą ich pozostawienia...

          W zdecydowanym czym??? Proszę o konkrety: wyniki jakichś wiarygodnych badań, ankiet, analiz... Póki ich nie zobaczę, będę uważał, że "zdecydowana większość" mieszkańców Lublina ma to wszystko głęboko w dupach.

          > i np. nadania nowych funkcji...

          Tak oczywiście... Trzeba tam zrobić "kultową knajpę" z tanim piwkiem oraz dyskotekę.

          boksy od lat stoją puste... a w nowym budynku s
          > ię zapełnią?...

          W nowym budynku boksów ma być tyle, ile trzeba na dziś, a nie tyle, ile było potzebne 60 lat temu.

          pracownikami tychże Klinik?... a może będą pełnić funkcję lubel
          > skiej stodoły... bleee...

          Lepsze to, jak pełnić funkcję tematu zastępczego, na którym paru porąbańców będzie się wyżywało przez następne lata.
          • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:41
            będę uważał, że "zdecydowana większość" mieszkańców Lublina ma to wszystko głęboko w dupach.

            To nie jest zaden argument!
            Wieszkość społeczeństwa ma u na swszystko głęboko w d...
            Wystarczy popatrzeć na frekwencje wyborczą, stopien angażowania sie w akcje społeczne etc.
            Nie istnieje u nas społeczeństwo obywatelskie.
            • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 11:54
              Ja również nie widzę żadnych rzeczowych argumentów w całym histerycznym wrzasku "w obronie" klinik. "Tak ma być - bo tak", to za mało.
              • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 12:03
                Szkoda że nie widzisz.
                Bo trochę jednak ich padło.
                • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 12:09
                  Padło również wiele rzeczowych argumentów ze strony normalnych ludzi, szkoda że ich nie widzisz. Typowe dla fanatyków: wszystko, co nie odpowiada mojej wizji świata, trzeba zgnoić i zniszczyć.:P
                  • Gość: bleee... Re: ...jest szansa... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 12:24
                    ... :-))) ... bleee...
                  • folkatka Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:45
                    Nie jestem fanatykiem i niczego nie gnoję.
                    To Ty zas potrafisz tylko przypinac łatki. Wyzywac inaczej myślących. To nie jest dyskusja.
                    Czekam na normalne argumenty z Twojej strony, a nie pitolenie o "ruderach" etc.
                    • tajnos.agentos Re: ...jest szansa... 10.11.11, 13:59
                      folkatka napisała:

                      > Nie jestem fanatykiem i niczego nie gnoję.
                      > To Ty zas potrafisz tylko przypinac łatki. Wyzywac inaczej myślących.

                      Nie wiem czy zauważyłaś, że w moich wypowiedziach używam stylu "obrońców" tego "zabytku".:)))

                      To nie je
                      > st dyskusja.

                      Nie jest, bo nie było jej od samego początku. Jest tylko wściekła demagogiczna nagonka bez liczenia się z czymkolwiek.

                      > Czekam na normalne argumenty z Twojej strony, a nie pitolenie o "ruderach" etc.

                      Ja chyba żadnych normalnych argumentów oprócz powtarzania do znudzenia w kółko tej samej mantry z Twojej strony się nie doczekam...:P
      • Gość: J-k Estetyka trapezowej blachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 10:59
        W Lublinie to nie są jedyne "niepraktyczne" budynki z których sypie się tynk. Może więc warto stworzyć na którejś z lubelskich uczelni nowego kierunku "Rozbiórki i Wyburzenia Niepraktycznych Budynków". Może byłby edukacyjny hit, który przyciągnąłby niezmierzone rzesze studentów? Wszak obiektów budowlanych godnych rozbiórki tak ze względów "praktycznych" jak i ideowych mamy w Polsce bez liku.
        A tak przy okazji to może Jego Eminencje Rektorzy i inni uczelniani dostojnicy szacownego Uniwersytetu Przyrodniczego zamieniliby sobolowe togi i birety na dresy i czapki bejsbolówki. Z całą pewnością byłoby praktyczniej i nowocześniej.
        • fajnakomentatorka Re: Estetyka trapezowej blachy 10.11.11, 13:21
          popieram wypowiedź:) wystarczyło zmienić nazwę uczelni, żeby nagle rolnicy stali się super nowocześni;)
          • tajnos.agentos Re: Estetyka trapezowej blachy 10.11.11, 13:27
            Nazwę uczelni zmieniono z zupełnie innych i bardzo prozaicznych przyczyn. Podobnie w swoim czasie postąpiła Akademia Rolniczo - Techniczna w Olsztynie, przemianowując się na Uniwersytet Warmińsko - Mazurski. Jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj...:DDD
            • Gość: J-k Re: Estetyka trapezowej blachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 13:46
              A czy uniwersytet to nie jest nazwa zbyt tradycyjna i nienowoczesna, żeby nie powiedzieć tak stara, że aż antyczna. Może poszukać jakiejś bardziej nowoczesnej nazwy na miarę naszych możliwości, tak aby można było dzięki niej otworzyć oczy niedowiarkom i obrońcom starych murów. Aby można było się pochwalić tą nazwą, iż to jest nazwa wymyślona tu i teraz, w Kozim Grodzie i wcale nie jest powiedziane, że jest to nazwa ostateczna.
              • tajnos.agentos Re: Estetyka trapezowej blachy 10.11.11, 14:08
                Gość portalu: J-k napisał(a):

                > A czy uniwersytet to nie jest nazwa zbyt tradycyjna i nienowoczesna, żeby nie p
                > owiedzieć tak stara, że aż antyczna.

                Tak. Trzebaby powrócić do tradycyjnej nazwy Wyższa Szkoła Rolna (w skrócie :"WySRol":DDD ), alesię nie da, bo względy finansowo - organizacyjno - prawne sprawiły, że taki status jest korzystniejszy.:)))

                Może poszukać jakiejś bardziej nowoczesnej
                > nazwy na miarę naszych możliwości, tak aby można było dzięki niej otworzyć ocz
                > y niedowiarkom i obrońcom starych murów. Aby można było się pochwalić tą nazwą,
                > iż to jest nazwa wymyślona tu i teraz, w Kozim Grodzie i wcale nie jest powied
                > ziane, że jest to nazwa ostateczna.

                Pokazać parę niemniej wartościowych budynków, które popadają w ruinę i przysłowiowy pies z kulawą nogą nimi się nie zainteresuje? E tam, działaczy też to nie interesuje, bo działacze mają kliniki do "uratowania" a weterynarze niech spadają na szczaw, bo się nie mieszczą w pięknie poukładanym światku działaczy...:DDD
                • Gość: J-k Re: Estetyka trapezowej blachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 14:41
                  Ja nie wymagam aby Uniwersytet Przyrodniczy rezygnował ze swoich rozwojowych aspiracji. Co więcej uważam, że Ratusz i mieszkańcy Lublina winni te dążenia wspierać. Z drugiej strony dostojnicy UP oraz zatrudniona przez nich pracownia architektoniczna pani Jamiołkowskiej (zdeklarowanej obrończyni spuścizny twórczej Witkowskiego sic!) powinni dbać o dziedzictwo kulturowe naszego miasta, a zespół budynków przy Głębokiej takowym z cała pewnością jest. Nowy kompleks uniwersytecki powinien powstać na Felinie (lub na innej wolnej działce) a istniejący kompleks gruntownie i pieczołowicie wyremontowany.
                • Gość: bleee... WSR... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 14:46
                  > Tak. Trzebaby powrócić do tradycyjnej nazwy Wyższa Szkoła Rolna

                  ...nawet tego nie wiesz: Wyższa Szkoła Rolnicza... bleee...
                  • tajnos.agentos Re: WSR... 10.11.11, 19:16
                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                    > ...nawet tego nie wiesz: Wyższa Szkoła Rolnicza... bleee...

                    Rzeczywiście, przejęzyczyłem się... No nareszcie, trafiła się dziecku okazja, by przypieprzyć z grubej rury! :DDD A na temat też ma coś do powiedzenia, czy jak zwykle: bleeeeeeeeeeeeeeeee...?
    • marvysia Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 11:07
      Ludzie,obudźcie się.Ta obora jest niezwykle szpetna i psuje okoliczne widoki.Jak wam zależy na tym czymś to zafundujcie przenosiny tego czegoś do skansenu na sławinku.
      • folkatka Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 11:10
        Muszę Cię zmartwić.
        Tego się ie da przenieść :P
        • Gość: kobong Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: 195.117.255.* 10.11.11, 11:22
          wszystko da sie przeniesc...nie takie budowle zmienialy swoje polozenie...
        • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 11:33
          folkatka napisała:

          > Muszę Cię zmartwić.
          > Tego się ie da przenieść :P

          Cooo??? Polscy archeolodzy nie takie rzeczy potrafią przenosić. Przenieśli nawet całą starożytną świątynię zagrożoną zalaniem po wybudowaniu zapory na Nilu w Assuanie... Nie ględzić, tylko do roboty, "społecznicy"!:DDD
      • Gość: J-k Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 11:38
        Takie same argumenty słyszałem przed laty na temat architektury secesyjnej i XIX wiecznej architektury przemysłowej. W Lublinie "poradziliśmy sobie" i z jedną i z drugą. A w takiej Łodzi już nie dali rady. I dlatego my w dawnej fabryce Wolskiego mamy Biedronkę a oni w fabryce Poznańskiego mają Manufakturę.
        Po starej weterynarii przy Głębokiej, koniecznie trzeba pomyśleć nad "socrealistyczną" zabudową Placu Zamkowego. Może rozpoczniemy dyskusję już dzisiaj, tak na wszelki wypadek.
        • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 11:52
          Co innego kliniki, co innego XIX-wieczna architektura przemysłowa, co innego secesyjne czynszowe kamienice... W cywilizowanych krajach od wielu już dziesięcioleci budowle użytkowe - takie właśnie jak kliniki z założenia buduje się po to, by je użytkować przez mniej więcej 20-30 lat, po czym burzy się je i stawia nowe. Podobno Polska to jest cywilizowany kraj... Kiedy "społeczna kampania" w temacie "ratowania" popegieerowskich obór i chlewni?:P
          • folkatka Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 12:01
            Nie szermuj pojęciem "cywilizowany", bo jak to czytam, to mi się rzygac chce.
            Bo "cywilizowany" to takie słowo - wytrych, uzasadniający najbardziej głupie rzeczy.
            No ale mniejsza z tym.
            Wiele razy widzialam, jak bunki własnie uzytkowe przerabiało się na coś inego, na nowe funkcje.
            • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 12:07
              folkatka napisała:

              > Nie szermuj pojęciem "cywilizowany", bo jak to czytam, to mi się rzygac chce.

              Nawzajem, kochanie. Rzygać się chce, gdy się czyta wypociny nawiedzonych działaczy... Kto ich upoważnił do wypowiadania się za wszystkich i dlaczego traktują wszystko, co nie odpowiada ich chorej wizji świata jak coś złego, niegodnego, chamskiego, prymitywnego? Narcyzm? Kompleksy?

              > Bo "cywilizowany" to takie słowo - wytrych, uzasadniający najbardziej głupie rz
              > eczy.

              ...Na przykład buspasy i ścieżki rowerowe gdzie się da i nie da, kompletnie nie licząc się z potrzebami dziesiątek i setek tysięcy ludzi, byle tylko dogodzić paru nawiedzonym porąbańcom...:D

              > No ale mniejsza z tym.
              > Wiele razy widzialam, jak bunki własnie uzytkowe przerabiało się na coś inego,
              > na nowe funkcje.

              Pytanie retoryczne: kto to robił, gdzie, kiedy, w jakim otoczeniu i za ile? Rzeczowej odpowiedzi oczywiście nie oczekuję, bo ja również widziałem wiele przykładów czegoś wręcz przeciwnego...
            • Gość: b2t Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 12:18
              Oczywiscie ze sie zmienia funkcje zabudowy, przyklad moze troche z innej typologii ale za granica nikt nie ma problemow z przerobieniem nawet nieuzywanej stodoly na nowoczesny dom i nikomu taka zmiana nie ubliza. Jest przynajmniej kilka mozliwosci zagospodarowania tego terenu bez potrzeby burzenia wartosciowego pomniku architektury ktorym jest budynek weterynarii. Ale UP nie przejmuje sie jakimikolwiek wartosciami tylko kasa, jak prawdziwe szanujace sie kapitalistyczne spoleczenstwo konsumpcyjne.
              • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 12:28
                Gość portalu: b2t napisał(a):

                > Jest przynajmniej kilka
                > mozliwosci zagospodarowania tego terenu bez potrzeby burzenia wartosciowego pom
                > niku architektury ktorym jest budynek weterynarii. Ale UP nie przejmuje sie jak
                > imikolwiek wartosciami tylko kasa, jak prawdziwe szanujace sie kapitalistyczne
                > spoleczenstwo konsumpcyjne.

                Jak już, jak każde szanujące się społeczeństwo konsumpcyjne, zrobicie tam te "kultowe" knajpy, dyskoteki, galerie sztuki oraz kluby, gdzie i w jakich będziecie kształcić przyszłych weterynarzy? A może weterynaria Wam w tym kraju jest niepotrzebna, bo Wam wystarczą same "stylowe" knajpy? Mam propozycję: po drugiej stronie Głębokiej niszczeją bardzo wartościowe budynki po byłym "Centrowecie"...:DDD
                • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 12:37
                  tajnos.agentos napisał:

                  > Jak już, jak każde szanujące się społeczeństwo konsumpcyjne, zrobicie tam te "k
                  > ultowe" knajpy, dyskoteki, galerie sztuki oraz kluby, gdzie i w jakich warunkach będzieci
                  > e kształcić przyszłych weterynarzy?

                  :)))
                  • Gość: b2t Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 13:19
                    Nie wiem z czego plynie wniosek z mojej poprzedniej wypowiedzi ze powinni tam zrobic jakies "kultowe" knajpy i inne duperele, ale masz interesujacy tok myslenia. Jedyne co mialem na celu to zwrocic uwage ze usuniecie zabytku (formalnie nie jest, ale np. formalnie i wysokiej jakosci wroclawska architektura modernistyczna tez jeszcze nie jest zabytkowa) bo tak jest taniej postawic sobie parking jest przynajmniej niepowazne. Nie wierze ze tego terenu nie da sie zagospodarowac w rozsadny cenowo sposob ktory by uwzglednial zachowanie istniejacej zabudowy i utworzenia nowych elementow funkcyjnych potrzebnych weterynarii.
                    • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 13:30
                      Widzę, że mam doczynienia z kolejnym CKM (Ciężko Kapująca Mózgownica), więc powtarzam pytanie, już bez knajp: jak już "uratujesz" te zabudowania, gdzie i w jakich warunkach masz zamiar kształcić przyszłych weterynarzy? A może uważasz, że weterynaria w Lublinie nie jest potrzebna, bo wystarczą same wypielęgnowane zabytki pośród ogólnego syfu w przestrzeni publicznej?
                      • Gość: b2t Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 13:39
                        Pieprzony ignorancie, wyraznie nie potrafisz czytac i wnioskowac wiec napisze to duzymi literami:

                        -> MOZNA PRZYSTOSOWAC ISTNIEJACA ZABUDOWE DO PELNIENIA FUNKCJI POTRZEBNYCH WETERYNARZOM <- TAK, NAPRAWDE, ISTNIEJE TAKA MOZLIWOSC!

                        i na calym swiecie sie przystosowuje stara zabudowe do pelnienia nowych funkcji, poszerzajac je o nowe elementy z zachowaniem szacunku dla istniejacych, ale lepiej jest byc kretynem i chrzanic wyssane z palca argumenty w pseudointelektualnym pieprzeniu pelnym ironii niz rozmawiac jak czlowiek
                        • folkatka Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 13:47
                          b2t
                          nie dyskutuj z tajnosem.
                          Jedyne co potrafi ten typ, to obrażac oponentów, i wmawiac im poglądy których oni sami nie wyznają. Przy czym jest przekonany o swojej wszechmadrosci.
                          Nie warto. Szkoda nerwów.
                          • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 14:11
                            folkatka napisała:

                            > b2t
                            > nie dyskutuj z tajnosem.

                            A pewnie że nie... Tu od samego początku nie ma dyskusji, jest tylko pouczanie, strofowanie i stawianie się ponad hołotą.:P

                            > Jedyne co potrafi ten typ, to obrażac oponentów, i wmawiac im poglądy których o
                            > ni sami nie wyznają. Przy czym jest przekonany o swojej wszechmadrosci.

                            Jedyne, co potrafią nawiedzone typki, to pouczać, strofować i obrażać się na hołotę, która za cholerę nie rozumi.

                            > Nie warto. Szkoda nerwów.

                            No, wreszcie... To spadówa!:PP
                        • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 13:52
                          Gość portalu: b2t napisał(a):

                          > Pieprzony ignorancie, wyraznie nie potrafisz czytac i wnioskowac wiec napisze t
                          > o duzymi literami:

                          Pieprzony ignorancie, przestań klepać w kółko tę samą mnatrę i konkretnie odpowiedz na rzeczowe pytanie.

                          > -> MOZNA PRZYSTOSOWAC ISTNIEJACA ZABUDOWE DO PELNIENIA FUNKCJI POTRZEBNYCH
                          > WETERYNARZOM <- TAK, NAPRAWDE, ISTNIEJE TAKA MOZLIWOSC!

                          Masz gotowy projekt? Za ile i kto za to zapłaci?

                          > i na calym swiecie sie przystosowuje stara zabudowe do pelnienia nowych funkcji

                          Powiem krótko: kłamiesz albo bredzisz. Bywa bardzo różnie, w zależności od możliwości, kosztów oraz potrzeb.

                          > , poszerzajac je o nowe elementy z zachowaniem szacunku dla istniejacych, ale l
                          > epiej jest byc kretynem i chrzanic wyssane z palca argumenty w pseudointelektua
                          > lnym pieprzeniu pelnym ironii niz rozmawiac jak czlowiek

                          Kretynie - pseudointelektualisto, to nie jest zabytek. Te budynki nie znajdują się na żadnej liście obiektów chronionych, nie mają jakiejś wyjątkowej wartości, ich prawnym właścicielem jest Uniwersytet i właśnie Uniwersytet może i powinien dysponować nimi w zależności od własnych potrzeb oraz możliwości. Życie nie kończy się na majaczeniach niedorobionych architektów i nie chrzań już, bo to się robi nudne.:P
          • Gość: J-k Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 13:54
            A to jakieś rewelacyjne wieści, o których piszesz. Może posłużysz się jakimś konkretnym przykładem? Bo ja tym podobnych cywilizacyjnych ciekawostek to ja się nasłuchałem od swojego szwagra co nie miara.
            Jeszcze niedawno w Warszawie chciano rozbierać Pałac Kultury, Dworzec Centralny. Ten pierwszy na szczęście został wpisany do rejestru zabytków a drugi w końcu umyli. I dzisiaj tych postulatów burzycieli już nikt poważny nie chce słuchać.
          • Gość: maxx Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... IP: 173.233.222.* 10.11.11, 17:01
            "W cywilizowanych krajach od wielu już dziesięcioleci budowle użytkowe - takie właśnie jak kliniki z założenia buduje się po to, by je użytkować przez mniej więcej 20-30 lat, po czym burzy się je i stawia nowe."

            Szanowny "tajnos agentos" raczy nieco konfabulowac (mowiac prosciej - zmyslac)...

            P.S. Siedze wlasnie w takim "uzytkowym budynku" (w kraju duzo bogatszym od Polski).
            Budynek ma prawie 50 lat i nikt nie ma zamiaru, by go zburzyc i "postawic nowe"!
      • fajnakomentatorka Re: Czy jest szansa dla tego niewiadomo czego... 10.11.11, 13:22
        wieza Eiffela tez kiedys była podobno szpetna;) tez ja chcieli rozebrac;)
    • tajnos.agentos Czy jest szansa dla starej weterynarii przy Głę... 10.11.11, 11:18
      Architekt sugeruje w końcu, że budynek Witkowskiego i Gawdzika mógłby przecież z powodzeniem być obiektem recepcyjnym dla gmachu który ewentualnie powstałby z tyłu. - W dawnych klinikach mogłaby działać choćby kafeteria, zostać zlokalizowana tam przestrzeń wystawiennicza

      Chyba pierwsza sensowna propozycja w całym demagogicznym bełkocie, jaki w tym temacie króluje od początku całej tej zadymy... Mniej hipokryzji, więcej rzeczowości a będzie dobrze.:P
      • folkatka Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G 10.11.11, 11:21
        Mogłaby być tam dyskoteka, klub, stołówka, sala koncertowa...
        • Gość: qwert Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G IP: 195.117.255.* 10.11.11, 11:28
          a moze szalet miejski?

          Polacy to genialny narod. sa ekspertami w pilce noznej, polityce, budownictwie, etc. To musi byc inwestycja, ktora sie oplaci. Dyskoteka uczelniana? jasne... Malo stolowek?. UP juz ma "sale koncertowa" to aula, po co im jeszcze kolejna. Pomysl zanim cos napiszesz
          • Gość: bleee... szalet... czemu nie... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 11:38
            ...z szaletem to nie jest zły pomysł... zwłaszcza w tym rejonie... i dodatkowo sauna... z salonem piękności... bleee...
        • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G 10.11.11, 11:33
          folkatka napisała:

          > Mogłaby być tam dyskoteka, klub, stołówka, sala koncertowa...

          A przyszłych weterynarzy gdzie i w jakich warunkach proponujesz kształcić?
          • folkatka Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G 10.11.11, 11:39
            W nowym gmachu, który zostanie skomponowany ze starymi.
            • tajnos.agentos Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G 10.11.11, 11:57
              Nowy gmach to nie wszystko. Potrzebne są również nowe kliniki, wiwarium, laboratoria itd. Weterynaria to nie polonistyka, albo inne wychowanie plastyczne.:P
      • fajnakomentatorka Re: Czy jest szansa dla starej weterynarii przy G 10.11.11, 13:26
        tak,tylko ze uczelnia raczej nie bieze tego pod uwage...to takie rolnicze...oblozyc sajdingiem aby bylo bardziej nowoczesnie;)
    • lubelskie burzyć ta okropną obore !!!!! 10.11.11, 13:11
      jak najszybciej wyburzyć ta obore !!! co za niemadry człowiek wymyślił wogole ta akcje ???!!! to szpecacy lsm budynek.
      • Gość: bosman zwłaszcza LSM :-) IP: *.centertel.pl 10.11.11, 13:23
        ale pieprzysz laska.
      • fajnakomentatorka Re: burzyć ta okropną obore !!!!! 10.11.11, 13:28
        Jaki LSM??? A Ty umiesz pisac w języku polskim?
      • Gość: bleee... Re: burzyć ta okropną obore !!!!! IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 13:43
        ...nie "tą oborę"... tę oborę... zostawić... bleee...
    • fajnakomentatorka To juz nigdy nie będzie kolejnych zabytków 10.11.11, 13:14
      To juz nigdy nie będzie kolejnych zabytków, jesli ciagle bedziemy cos buzryc , bo "jeszcze nie jest na liscie zabytków". Kto powiedział ,że to co nowe zawsze jest lepsze i ładniejsze?
      Proponuje całe śródmieście wyburzyc i wybudowac nowoczesne budynki, bedzie nowoczesnie , slyyycznie i dopiero burakom będzie sie podobało:) Budynek ( nowy podobno) w którym jest chyba hala sportowa UP jest brzydki , bez polotu i juz widac , ze się sypie!

      A jak to jest , ze na terenie uczelni grunt nalezy do pracowników uczelni???? Czy to jest uczelnia prywatna???????
      • Gość: maxx Re: To juz nigdy nie będzie kolejnych zabytków IP: 173.233.222.* 10.11.11, 17:08
        "A jak to jest , ze na terenie uczelni grunt nalezy do pracowników uczelni???? Czy to jest uczelnia prywatna??????"

        Garaze niektorych pracownikow? Czyzby chodzilo o zachowanie "cenniejszych" (niz budynki klinik) garazy??
        • Gość: Jan Niezbędny Re: To juz nigdy nie będzie kolejnych zabytków IP: *.lublin.mm.pl 10.11.11, 19:30
          A to heca !
          A oni tu o walorach architektonicznych i innych bleee,bleee.........ha,ha !!!!!!!!!!!!
          • Gość: bleee... garaże... IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.11, 19:36
            ...chyba chodzi o to, by w miejscu zburzonej Kliniki Weterynarii zbudować (rozbudować) garaże pracowników tejże Kliniki i całego UP... bleee...
            • tajnos.agentos Re: garaże... 10.11.11, 19:38
              Tamte garaże to też zabytek i wartościowa architektura. Bleeeeeeeeeeeeeeeee............:P
              • Gość: Jan Niezbędny Re: garaże... IP: *.lublin.mm.pl 10.11.11, 20:03
                Proponuję przenieść , te nie tylko znane w naszym kraju , ale na całym świecie
                perły architektury do miejsca gdzie powinny się z pewnością znaleźć - to
                LUBELSKI SKANSEN i jego Miasteczko Prowincjonalne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                I tyle w tym temacie.
                • Gość: bleee... cały świat... bez Lublina... IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.11, 11:14
                  bryla.gazetadom.pl/bryla/56,85298,10626228,Corten___moda_na_rdzewiejace_budynki.html
                  ..."cały świat" ma chyba inny gust niż zwolennicy wyburzenia Kliniki Weterynarii... bleee...
                  • empi Re: cały świat... bez Lublina... 15.11.11, 11:18
                    rdzewiejąca blacha nie jest oryginalnym pokryciem dachu kliniki. Była nią czerwona dachówka.
                    pzdr.
                    • Gość: bleee... Re: cały świat... bez Lublina... IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.11, 11:23
                      ...chodzi nie tylko o blachę, ale pietyzm, z jakim chronione są stare budowle... i jak wkomponować można pomiędzy stare budynki - nowe... co nie wychodzi drożej, a wygląda lepiej niż beton i szkło... bleee...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka