Gość: Michał
IP: *.com
26.11.11, 17:30
Od pewnego czasu po autobusach kontrolują ludzie w odblaskowych uniformach. Z czego to wynika? Czy kontrolerzy "tajniacy" zostali zwolnieni z pracy, bo teraz widuję inne, młode osoby (a sporo jeżdżę). Pytam w kontekście faktu, że widziałem kilka dni temu późnym wieczorem w trolejbusie dziwną sytuację, jak to kontrolerzy (czterech młodych facetów koło 30.) bez uniformów, wyglądający na pijaczków-złodziejaszków i mało wiarygodnie, zaczęli robić kontrolę przed przystankiem na Piłsudskiego/Dolnej Panny Marii (w kierunku Plazy) bez żadnych identyfikatorów na zasadzie "bilety!", zaczęli pytać jednego chłopaka, który widocznie nie miał biletu o zapłatę na miejscu, było jakieś zamieszanie po czym go wypuścili i sami się zmyli w sekundzie - czyżby byli to oszuści? Czy obecnie kontrolerzy jeżdżą jeszcze po tajniaku bez kamizelek? Co zrobić, jeśli nie chcą pokazać identyfikatorów?