Dodaj do ulubionych

No to po wspaniałych wspomnieniach...

01.01.12, 21:14
...dzisiejsze internetowe wydanie "DW" donosi, że sprzedano właśnie "Kosmos" -
Interbudowi (nieoficjalnie, ale w wypadku Toru Kartingowego też mieli rację, pisząc "nieoficjalnie").
Tor kartingowy, kultowe kino (kto nie odstał kilku godzin po bilety na "E.T.", "Indianę" czy cokolwiek innego, ten nie wie, o czym mówię)... proponuję, żeby sprzedać im jeszcze Plac Litewski i Ogród Saski... po co nam cokolwiek, poza mieszkaniami Interbudu w tym mieście.
Obserwuj wątek
    • dociek Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 01.01.12, 21:52
      Nie podpowiadaj, bo ku... szybciej sprzedadzą... I tak już niewiele zostało. Może by tak Muzeum na Majdanku opchnąć Żydom? A tereny wojskowe Armii Białoruskiej? Co tam mamy jeszcze...? Ukraińcy może by łyknęli kilka uczelni z UMCS-em na czele. Aha i jeszcze proponuję sprzedać gmach Ratusza i Urzędu Marszałkowskiego... Może Chińczykom?
      • Gość: aron Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... IP: *.paradowski.pl 02.01.12, 06:56
        ciekawe że chyba Bajka jeszcze jakoś funkcjonuje mimo że jest bliżej Plazy. kosmos jest jednak źle położony, mało komu chce się dylać z buta taki kawał. No i parking przy kosmosie zawsze był zatłoczony, jednak w Plazie łatwiej zaparkować.
    • tajnos.agentos Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 07:48
      Ciekawe, co na to "obrońcy" klinik weterynaryjnych przy głębokiej... Będzie "obywatelska akcja", czy uznają że nie warto, bo to nie jest kultowe dziedzictwo?:)
      • Gość: bosman czasem zastanawiam się... IP: *.centertel.pl 02.01.12, 15:52
        ile ty masz lat żeś taki racjonalny a jednocześnie do niczego nie przywiązany, bez tradycji, bez sentymentów, wspomnień. Musisz być bardzo ubogi - duchowo.
        • Gość: bizon Re: czasem zastanawiam się... IP: *.ennet.pl 02.01.12, 15:53
          > Musisz być bardzo ubogi - duchowo.

          Forumowa nomenklatura zaczyna się żreć między sobą?
          • tajnos.agentos Re: czasem zastanawiam się... 02.01.12, 18:35
            Gość portalu: bizon napisał(a):

            > Forumowa nomenklatura zaczyna się żreć między sobą?

            Chcesz się załapać na czyjeś miejsce? Zapraszamy, starczy dla wszystkich.
        • tajnos.agentos Re: czasem zastanawiam się... 02.01.12, 18:35
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > ile ty masz lat żeś taki racjonalny a jednocześnie do niczego nie przywiązany,
          > bez tradycji, bez sentymentów, wspomnień.

          Mam tsy latka - tsy i pół...

          Musisz być bardzo ubogi - duchowo.

          A co! Ważnie jest najeść się, napić i tentego - reszta nie jest niezbędna do życia...:P
        • tajnos.agentos [...] 02.01.12, 20:12
          Gość portalu: bosman napisał(a):

          > Musisz być bardzo ubogi - duchowo.

          Wal się. Budynek po kinie "Kosmos" w sam raz nadaje się na kompleks "kultowych" knajp pierwszej klasy + galeria handlowa + galeria sztuki współczesnej + burdel + multipleks albo inny kinoteatr - kliniki weterynaryjne nie za bardzo... Poza tym, ten budynek jest bardzo wartościowy pod względem architektonicznym oraz, co ważne, wyjątkowy i niepowtarzalny:P
          • Gość: bizon Re: [...] IP: *.ennet.pl 02.01.12, 20:35
            Dostrzegam wyraźną różnica pomiędzy postem z godz. 18:35 a postem z godz. 20:12. Czyżby w międzyczasie nie sprzedali ci alkoholu w sklepie i żeś się zezłościł?


            • tajnos.agentos [...] 02.01.12, 20:41
              A na czym dana różnica polega? A w ogóle, to do Ciepie pisałem? Bo to, bosman najwyraźniej zapomniał co 2 lata temu pisałem w temacie budynku po kinie "Kosmos". Ma prawo, w końcu chyba tylko kompletny "odlot", etatowy troll albo gazecinowy pismak osobiście przeżywałby i rozpamiętywał pisaninę na internetowym forum...:D
              • Gość: bizon Re: [...] IP: *.ennet.pl 02.01.12, 20:54
                > A na czym dana różnica polega?

                Różnica polega na tym, że pierwszy post jest uprzejmy, a drugi nieuprzejmy (deliktanie mówiąc). W pierwszym poście usiłujesz być dowcipny (Mam tsy latka - tsy i pół...), a drugi zaczynasz od formy grzecznosciowej "wal się". Dlatego zastanawiam się, skąd ta nagła zmiana nastroju.

                > A w ogóle, to do Ciepie pisałem?

                Piszesz na forum do wszystkich, którzy to czytają, czyli m. in. do mnie :)
                • tajnos.agentos Re: [...] 03.01.12, 07:38
                  Gość portalu: bizon napisał(a):

                  > Piszesz na forum do wszystkich, którzy to czytają, czyli m. in. do mnie :)

                  No to nie pouczaj mnie syniu i wal się. Bosman to mój kolega, nie obrazi się, a Ty rób jak wolisz.:P
        • Gość: aron Re: czasem zastanawiam się... IP: *.play-internet.pl 03.01.12, 10:22
          a ty bosmanku przywiązany do tradycji kinowej a nie lubisz tradycji katolickiej
      • qqbek Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 21:18
        tajnos.agentos napisał:

        > Ciekawe, co na to "obrońcy" klinik weterynaryjnych przy głębokiej... Będzie "ob
        > ywatelska akcja", czy uznają że nie warto, bo to nie jest kultowe dziedzictwo?:
        > )

        No bo zrozum, że klinika, to kur..a kultura... obleśny neoromanizm, znaczy się.
        A nie satanistyczny modernizm kina "Kosmos".

        Z resztą weterynaria powinna mieć nieobleśną siedzibę... a wartość historyczna obecnego budynku jest conajmniej dyskusyjna (szczerze przyznam- nie wiem, co tam mieściło się wcześniej, ale przypomina mi carskie koszary).

        A "Kosmos" Max-Film powinien oddać Skarbowi Państwa... za darmo dostał (razem z "Wyzwoleniem") za darmo zwrócić powinien, skoro nie użytkuje zgodnie z przeznaczeniem.
        • czarownica.z.tubtina Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 22:54
          (...) No bo zrozum, że klinika, to kur..a kultura... obleśny neoromanizm, znaczy się.
          A nie satanistyczny modernizm kina "Kosmos".(...)

          Ot i pacnal jak golab na parapet, jak mawial znakomity architekt Bohdan Pniewski.

          (...)a wartość historyczna obecnego budynku jest conajmniej dyskusyjna(...)
          Co najmniej dyskusyjna to moze byc tylko wartosc twojej wypowiedzi. Nie wiedzial, ale powiedzial, znaczy sie?

          Wartosc historyczna budynkow klinik lezy w nawiazaniu przez architektow do XVII. wiecznego budownictwa lubelskiego. Czeslaw Gawdzik i Tadeusz Witkowski przygotowujac projekt w 1948 r. stworzyli budynki wzorujace sie na czasach budownictwa lubelskiego z jego najlepszego okresu. Sterczyny na szczytach budynkow (tak, tak, to samo slowko, ktore sie tak bosmanowi spodobalo) nawiazywaly do szczytow lubelskich kosciolow i kazimierskich spichlerzy. Sa to wiec budynki przemyslnie zaplanowane w stosunku do wczesniejszej, historycznej architektury Lublina.

          (...)(szczerze przyznam- nie wiem, co tam mieściło się wcześniej, ale przypomina mi carskie koszary)(...)

          I znowu, znaczy sie nie wiedzial, ale powiedzial? Nic sie tam wczesniej nie miescilo. Byly zaprojektowane z mysla o stwirzeniu obiektow dla Akademii Rolniczej i tylko przez nia uzytkowane. To, ze tobie sie kojarza z carskimi stajniami dowodzi tylko tego, ze ani o budownictwie XVII. na Lubelszczyznie nie masz pojecia, ani o tym jak wygladaly carskie stajnie!

          Wyburz wiec przy okazji pol (no, moze troche przesadzam - tzw. mniejsza polowe)miasteczka akademickiego, ktore projektowal Tadeusz Witkowski.

          Zeby mnie bola, jak czytam takie wypowiedzi dyletantow.
          • qqbek Czepiamy się? 02.01.12, 23:36
            czarownica.z.tubtina napisała:

            > Wartosc historyczna budynkow klinik lezy w nawiazaniu przez architektow do XVII
            > . wiecznego budownictwa lubelskiego. Czeslaw Gawdzik i Tadeusz Witkowski przygo
            > towujac projekt w 1948 r. stworzyli budynki wzorujace sie na czasach budownictw
            > a lubelskiego z jego najlepszego okresu.

            Mam rozumieć, że neogotycko-postmodernistyczne gargamele nowobogackich też się Tobie podobają?

            > Sterczyny na szczytach budynkow (tak,
            > tak, to samo slowko, ktore sie tak bosmanowi spodobalo) nawiazywaly do szczytow
            > lubelskich kosciolow i kazimierskich spichlerzy. Sa to wiec budynki przemysln
            > ie zaplanowane w stosunku do wczesniejszej, historycznej architektury Lublina.

            To, że Tobie podoba się pretensjonalny historycyzm w architekturze nie oznacza jeszcze, że każdemu podobać się on musi.
            Mam prawo do własnego zdania i twierdzę, że lepsza nowa weterynaria w miejsce starej, niż apartamenty w miejsce "Kosmosu".

            > (...)(szczerze przyznam- nie wiem, co tam mieściło się wcześniej, ale przypomin
            > a mi carskie koszary)(...)
            >
            > I znowu, znaczy sie nie wiedzial, ale powiedzial? Nic sie tam wczesniej nie mie
            > scilo. Byly zaprojektowane z mysla o stwirzeniu obiektow dla Akademii Rolniczej
            > i tylko przez nia uzytkowane.

            Przyznałem, że nie wiem.
            Akademia Rolnicza powstała w 1955 roku, tak więc projektowane musiały być w 1948 dla UMCS (jeżeli mamy się czepiać szczegółów).

            > To, ze tobie sie kojarza z carskimi stajniami do
            > wodzi tylko tego, ze ani o budownictwie XVII. na Lubelszczyznie nie masz pojeci
            > a, ani o tym jak wygladaly carskie stajnie!

            Być może.
            Szczerze mówiąc kojarzy mi się weterynaria przy Głębokiej z architekturą byłego Iwanogrodu, której w życiu się trochę naoglądałem. Stąd też te skojarzenia (a i pojęcie jakieś mam).

            > Wyburz wiec przy okazji pol (no, moze troche przesadzam - tzw. mniejsza polowe)
            > miasteczka akademickiego, ktore projektowal Tadeusz Witkowski.

            Podoba mi się "Chatka Żaka", podoba mi się budynek Stołówki przy Godebskiego, podoba mi się bryła AOS-u - czy to oznacza, że musi mi się też podobać weterynaria przy Głębokiej?
            Bo nie podoba mi się Hotel Asystenta, nie podoba mi się Amor, Babilon, Cebion, Dodek i Eskulap (te nowe akademiki z resztą też), nie podoba mi się też stary gmach fizyki i matematyki.
            Kwestia gustu.

            > Zeby mnie bola, jak czytam takie wypowiedzi dyletantow.

            Czy dyletant, czy osoba o odmiennym guście... kwestia sporna.
          • tajnos.agentos Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 03.01.12, 07:48
            Pleplepleple... Kliniki zostały wybudowane dla i wciąż należą do wciąż funkcjonującego Wydziału Weterynarii, który funkcjonować musi zgodnie ze swym przeznaczeniem (a tym przeznaczeniem nie jest prowadzenie "kultowej" knajpy pierwszej klasy) w możliwie najlepszych warunkach lokalowych, natomiast niemniej wartościowy oraz historyczny budynek po kinie "Kosmos" od lat niszczeje i wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że wkrótce bez ceregieli zostanie zburzony. Parę lat temu pismaki rozpętały wściekłą "akcję" w jego "obronie", ale widząc że nic nie wskórają podkuliły ogonki i nabrały wody w usta. Dziś próbują tego samego w sprawie klinik. Też nic z tego nie będzie...:P
        • czarownica.z.tubtina Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 22:59
          Acha, koszary to mialy byc, carskie koszary, a nie stajnie - jeszcze lepiej!
        • czarownica.z.tubtina Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 23:12
          I zebys juz nie plotl bzdur o carskich koszarach to masz tu najswietniejszy w Polsce ich przyklad:

          Carskie koszary
          • qqbek Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 02.01.12, 23:40
            czarownica.z.tubtina napisała:

            > I zebys juz nie plotl bzdur o carskich koszarach to masz tu najswietniejszy w P
            > olsce ich przyklad:
            >
            > Carskie koszary
            > ]

            To nie koszary dla szeregowych żołnierzy, a koszary elitarnej carskiej szkoły kadetów.
            Nawet kozacy takich nie mieli.
            Do tego dzieło Polaka - Wiktora Junoszy Piotrowskiego a nie carskiego korpusu inżynieryjnego.
          • tajnos.agentos Re: No to po wspaniałych wspomnieniach... 03.01.12, 07:53
            Carskie koszary na "rogatce warszawskiej" przez długie lata eksploatował 7 Pułk Piechoty Zmechanizowanej, potem dostali je plastycy z UMCS i totalnie zniszczyli ich pierwotny charakter - to wandalizm! Mój ojciec, który w latach '60 był tam parę razy w ramach ćwiczeń rezerwy opowiadał, że na ścianach było tam dużo napisów cyrylicą, wydrapanych przez carskich żołnierzy jadących na fronty 1 Wojny Światowej: nazwiska, adresy, daty... Wszystkie zostały zatynkowane lub zniszczone.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka