Dodaj do ulubionych

Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Akcj...

13.01.12, 12:39
Wstyd mi, że mieszkam w tym kraju ! Polska policja to potrafi tylko pączki jeść i ścigać porządnych obywateli. W tym kraju można być tylko złodziejem bo ich policja nie ściga. ŻAL !!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: theQ Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.uw.lublin.pl 13.01.12, 13:02

      to nie do końca tak ,na płytach oraz w instrukcji masz info o prawie autorskim oraz sposobie w jaki użytkować możesz grę, a jak piszesz że w "normalnym kraju" itp, w takim normalnym kraju jak byś chciał prowadzić taką usługę to najpierw byś wystąpił do producenta danej konsoli o zezwolenie oraz pozwolenie dot. każdej grę (ew. producenta gier), bo inaczej nikt by czegoś takiego nie otworzył
      • Gość: klops Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.146.187.121.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.01.12, 13:15
        a czy granie w Padbarze było płatne? Czy stanowiło tylko miły dodatek do piwa? Bo jeśli granie na konsoli było darmowe to o jakim komercyjnym wykorzystywaniu gier tutaj mowa? Ja rozumiem, że bez zezwoleń nie wolno zarabiać na czyjejś pracy ale przymus płacenia tantiemów do pseudoorganizacji takich jak ZAikS to kpina. Za puszczanie muzyki publicznie musi płacić właściciel pubu (nie zarabia na niej), czy nawet fryzjer puszczający muzykę w swoim salonie. To chory kraj jest, z chorym prawem.
        • Gość: Bartosz Wróblewski Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 20:30
          Nie zgadzam się, to jest konieczność, aby płacić artystom, za ich pracę. Jednak bzdurą naszego kraju, jest fakt istnienia 4-ech organizacji pobierających opłaty za wykorzystywanie muzyki do celów komercyjnych. Nie ma możliwości pomięcia żadnej, zaś nie bardzo kojarzę, która pobiera opłaty za jakich artystów. Nie możnaby połączyć ich w jedną organizację? Śmiem twierdzić, że banda nierobów znalazła pomysł, jak zarabiać na pracy i talentach innych ludzi. Założyli sobie organizacje, trzepią ludzi po kieszeniach, bez żadnych skrupułów i możliwości negocjacji.
          Druga rzecz, jeżeli kupuję płytę w sklepie, do użytku komercyjnego, to czemu płacę tantiemy, jako prywatna osoba? Proszę sprzedać mi płytę w cenie pomiejszonej o takowe, ponieważ będę płacił co miesiąc za użytkowanie zakupionego materiału w swoim lokalu? To jest podwójne myto.
      • puchatek40000 Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak 13.01.12, 13:16
        no właśnie i z tego co wiem to w jedynym w Polsce PB tak było, gry pochodziły bezpośrednio od producentów. Ale jak widać jako, że to nie jest normalny kraj to to nie wystarczyło. Żeby było śmieszniej to jak PB był otwierany to było chwalenie, zachęcanie i nikt nie wspomniał, że taki pomysł może być nie do końca legalny (swoją droga tego typu bary normalnie funkcjonują poza granicami Polski no ale tak jak wspomniałem to są normalne kraje).
        • Gość: tequila sunrise Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 13:20
          Ale nasi policjanci są dzielni i bystrzy. Aż się czuje bezpiecznie na ulicach.
        • Gość:   Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 15:07
          > no właśnie i z tego co wiem to w jedynym w Polsce PB tak było, gry pochodziły b
          > ezpośrednio od producentów.
          Ale to jest nieistotne. Dystrybutorzy udzielą Ci gorącego poparcia w mediach i dadzą swoje logo na koszulki - ale jeżeli nie dali papierka dającego umocowanie prawne wykorzystania licencji (nie jesteś właścicielem żadnej gry którą kupisz) to właściciele Padbaru/Vipgamera zwyczajnie się sfrajerzyli. To jest biznes i pojęcia zaufanie oraz wiara nie istnieją. Nothing of value was lost.
    • wawerson123 To jakaś kpina. 13.01.12, 15:30
      Nikt nigdy nie brał żadnych pieniędzy w Padbarze za granie na konsolach. Nie było również obowiązku zakupu piwa czy czegokolwiek w zamian za granie. Policja i dziennikarze są w błędzie i myślę, że niedługo wszystko się wyjaśni.
      • michalcyprian Re: To jakaś kpina. 13.01.12, 17:30
        Trochę nie do końca. Wiem, że nie pobierano opłat, ale jak jesteś u fryzjera i gra muzyka, to jako klient nie płacisz za słuchanie muzyki. Ale usługodawca wykorzystuję tę muzykę do przyciągania klientów, jest to więc element wspomagający jego działalność, dzięki któremu być może zarabia więcej. I musisz wnieść opłatę do ZAIKSu czy gdzieś tam, ponieważ muzyka jest chroniona prawem autorskim. Być może zastosowano tę zasadę do Padbaru, który też przecież nie bierze pieniędzy za samo granie, ale przyciąga dzięki temu klientów i sprzedaje piwo (dosyć drogo, trzeba przyznać... :)
        Nie polemizują z zasadnością i logiką tych przepisów.
    • qqbek Kpina... 13.01.12, 15:44
      ...to nieznajomość prawa w tym kraju.
      Jeżeli kupisz sobie w Empiku egzemplarz gry, to nie kupujesz do niej praw autorskich, lecz jedynie licencję zezwalającą na jej użytkowanie w ściśle określony sposób.
      Tym sposobem jest użytek domowy.
      Jeżeli właściciele Padbar-u o tym nie wiedzieli, to już ZPAV czy inny ZAIKS im się do dupy za tę niewiedzę dobierze.
      Dodatkowo uczynili sobie oni z rozpowszechniania źródło dochodu... a to podpada pod kodeks karny.

      Nie potrafiącym korzystać z wujka Google przytoczę art.23 ustęp 2 "Ustawy o Prawie Autorskim" z 1994 roku:
      "Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy
      utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
      pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."

      Tak więc korzystając z typowej licencji na użytek osobisty możesz sobie zaprosić szwagra, brata czy kumpla do wspólnej zabawy. Ale już kogoś z ulicy nie wolno.
      • krakow_biezanow_drozdzownia Re: Kpina... 13.01.12, 16:02
        Dokładnie ta, jak pisze qqbek. Zejdźcie więc może z policji, która jest od egzekwowania prawa (autorskiego), a nie decydowania, czy jest ono słuszne, cze nie (i całe szczęście). To raczej dały ciała te bary, które od kilku lat używały gier wbrew licencji i uważały, że może się nie wyda.
      • Gość: klops Re: Kpina... IP: *.147.82.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.01.12, 16:06
        Nie potrafiącym korzystać z wujka Google przytoczę art.23 ustęp 2 "Ustawy o Prawie Autorskim" z 1994 roku:
        "Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy
        utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
        pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."

        No wszystko pięknie ale ja się pytam co to jest "stosunek towarzyski"? :) Czy wystarczy "zalajkować" na fb pub Padbar czy trzeba dołączyć do grona znajomych właściciela, barmana, kelnerek żeby móc legalnie pograć?

        Absurd, absurd i jeszcze raz absurd.
        • qqbek Re: Kpina... 13.01.12, 16:19
          Gość portalu: klops napisał(a):

          > No wszystko pięknie ale ja się pytam co to jest "stosunek towarzyski"? :) Czy w
          > ystarczy "zalajkować" na fb pub Padbar czy trzeba dołączyć do grona znajomych w
          > łaściciela, barmana, kelnerek żeby móc legalnie pograć?
          >
          > Absurd, absurd i jeszcze raz absurd.

          To znaczy, że jeżeli już się upierasz, że do piwa chcesz dawać gościom konsole do zabawy, to masz dwa wyjścia:
          1. zapłacić za licencję do tego uprawniającą (licencje komercyjne są wielokrotnie droższe od licencji na użytek osobisty) i zgłosić działalność do ZAiKS-u i odprowadzić tam składki.
          2. zamknąć lokal i wpuszczać tylko znajomych, bo ludziom włażącym z ulicy nie wolno tobie dawać do zabawy konsol z grami posiadanymi na podstawie zwykłej licencji na użytek domowy.

          Takie jest prawo.
          Składki na ZAiKS musi odprowadzać nawet salon fryzjerski, puszczający klientom muzykę z radia w poczekalni. Wie o tym każdy, więc rżnięcie głupa wiele nie pomoże.

          Tak przy okazji - to chyba widziałem dziś właścicieli Padbaru przy Ewangelickiej... trzy wystraszone mordki, palące papierosa za papierosem na schodach... jakoś nie wyglądali na pewnych siebie przedsiębiorców :)
          • Gość: NuclearNoob Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 16:29
            Ciekawe ile płacą Mediamarkty i Empiki za możliwość gry... Dodatkowo to jeszcze każdą płytę z muzyką jaką posiadają powinny mieć w tej droższej licencji bo każdą tam można przesłuchać.
            • Gość: NuclearNoob Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 16:42
              No i w Empiku każdą książkę przeczytać, wiem że w niektórych nawet czytelnie były a czy są to nie wiem. W mediamarkcie jeszcze oglądanie filmów oferują tych co chce się kupić, można tam gdzie można płyty z teledyskami oglądać.
            • michalcyprian Re: Kpina... 13.01.12, 17:49
              Spoko, już oni sobie wynegocjowali odpowiednie stawki. Poza tym do takich sklepów właśnie po ZAKUP tejże muzyki, książki czy filmu przychodzą tysiące ludzi. Nawet jeżeli można poczytać czy posłuchać na miejscu, to jest to wsparcie sprzedaży. No a przecież producentom, twórcom itd. właśnie na sprzedaży i zarabianiu zależy.
              • Gość: Gern Re: Kpina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 10:06
                Do PadBaru przychodzili ludzie lubiący gry. Czy zatem umożliwienie zapoznania się z grą w miejscu zorientowanym na potencjalnego klienta nie jest dokładnie tym samym wsparciem sprzedaży? Biorąc pod uwagę, jeszcze to, że granie ze znajomymi przy piwku sprawia zwykle, że tytuł wydaje się dużo atrakcyjniejszy.
          • Gość: klops Re: Kpina... IP: *.181.64.109.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.01.12, 16:35
            W takim razie prawo jest złe. Z tego co przytoczyłeś to ustawa jest z 1994r. czyli powstała 18 lat temu. To szmat czasu, zwłaszcza w branży nazwijmy to "rozrywki multimedialnej". Poza tym dobrze wiesz, że wykupienie licencji na użytek komercyjny jest dla właścicieli Padbaru czy innych podobnych obiektów całkowicie nieopłacalne.

            Podobał mi się Padbar, fajny (jak się okazało niekoniecznie) pomysł na biznes. Komu on przeszkadzał? Producentom? Wątpię, to była doskonała reklama ich gier.

            Ale w Polsce najważniejsze to napompować kasą sztuczne twory jak ZAiKS czy ZPAV, które zgarniają ogromną kasę ZA NIC, przekazując niewielką część twórcom, resztę "przeżerając" na swoje potrzeby - polecam sprawdzenie gdzie w Lublinie jest ZAiKS i jaką ma siedzibę.




            • Gość: NN Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 16:47
              gramynamaxa.pl/news/1774-padbarowe-zamieszanie
              Z newsa na GnM wynika że nie ma licencji na gry, więc media markty i empiki też nielegalnie :) Ale im ujdzie tak jak z czytaniem, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów za darmo.
              • qqbek Re: Kpina... 13.01.12, 17:05
                Skoro mieli "na gębę" umowę z dystrybutorem, to tak jak gdyby jej nie mieli.
                W tym kraju wszystko trzeba mieć na piśmie.
                Jeżeli na piśmie mają dowody na zgodę dystrybutorów na wykorzystanie ich produktów - wtedy bekną tylko za ZAiKS.
                A policja odpowie za bezpodstawne przeszukanie :)
                Jeżeli dowodów takich nie posiadają na piśmie... jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą d...ę, jak to mówi porzekadło.
                • Gość: NN Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 17:14
                  A ty co? Ta konkurencja barowa co donos złożyła? :P Toż nie można w Polsce uzyskać licencji na publiczne wykorzystywanie gier, bo nikt nie ma prawa jej wydania. Więc zakładając że mimo to taki proceder jest nielegalny należy tak samo określić granie na konsolach w dużych sieciach sprzedaży bo zapewne również nie mają takich licencji. Umowa ustna jest obowiązująca według prawa tylko tyle że ciężko ją potwierdzić.
                  • Gość: NN Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 17:28
                    A i jeszcze, ZAIKS nic nie wskóra. Gra nie jest dobrem intelektualnym jak muzyka, film czy książka. Nawet w wersji cyfrowej bez nośnika jest zwykłym produktem. Muzykę, film, książkę można pobrać z internetu ale nie można rozpowszechniać (tak pobieranie pirackiej muzyki, filmów itd. w Polsce jest legalne). Gry komputerowej nawet nie można legalnie pobrać bo to inna kategoria.
                    • Gość: NN Re: Kpina... IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 17:36
                      Więc ZAiKS itp. nie mają nic do tego tak samo ja nic nie mają do systemu operacyjnego Windows bo to też program tak jak gra więc wystarczy że ma się umowę z dystrybutorem. A że mieli ustną... no cóż, wystarczy że zostanie potwierdzona i sprawy nie było.
                  • qqbek Re: Kpina... 13.01.12, 18:04
                    Gość portalu: NN napisał(a):

                    > Toż nie można w Polsce uzys
                    > kać licencji na publiczne wykorzystywanie gier, bo nikt nie ma prawa jej wydani
                    > a.

                    Nikt nie ma prawa przekazać więcej praw, niż sam posiada.
                    Tak więc żeby mieć taką zgodę trzeba się skontaktować z producentem, a nie z dystrybutorem.

                    > Więc zakładając że mimo to taki proceder jest nielegalny należy tak samo okr
                    > eślić granie na konsolach w dużych sieciach sprzedaży bo zapewne również nie ma
                    > ją takich licencji.

                    Błędne założenie.
                    Duże sieci handlowe umawiają się nierzadko ponad głowami krajowych dystrybutorów.
                    Empik zaś jest właścicielem Licomp Empik Media (czy jak ich tam zwą) i sam jest dystrybutorem gier, który dogaduje się bezpośrednio z producentami.

                    > Umowa ustna jest obowiązująca według prawa tylko tyle że ci
                    > ężko ją potwierdzić.

                    I tu jest pies pogrzebany.
                    Bo nawet jeśli dystrybutor potwierdzi na piśmie, że nie ma nic przeciwko... to coś przeciwko może mieć producent, który nie sprzedał dystrybutorowi praw do wydawania jakichkolwiek licencji, poza licencjami na użytek domowy :)
                    Wtedy dystrybutor rzeczywiście może nie mieć nic przeciwko... bo naruszanie praw autorskich nie narusza jednocześnie tej części praw majątkowych, które nabył od producenta :)
            • qqbek Re: Kpina... 13.01.12, 16:54
              Gość portalu: klops napisał(a):

              > W takim razie prawo jest złe. Z tego co przytoczyłeś to ustawa jest z 1994r. cz
              > yli powstała 18 lat temu. To szmat czasu, zwłaszcza w branży nazwijmy to "rozry
              > wki multimedialnej".

              To jedna z nowszych ustaw o własności intelektualnej w całej Europie.
              Argument, że ma prawie 18 lat nic tutaj nie wnosi... ostatnia nowelizacja była w zeszłym roku, ustawa jest zmieniana na bieżąco.

              > Poza tym dobrze wiesz, że wykupienie licencji na użytek ko
              > mercyjny jest dla właścicieli Padbaru czy innych podobnych obiektów całkowicie
              > nieopłacalne.

              Czy mi opłacało się kupowanie licencji na MS Office za prawie 1000 zeta?
              Pewnie nie, mógłbym "jechać" na "Home and Student" za trochę ponad 200 zeta (ma wszystko, czego potrzebuję).
              A jednak mam Small Business... choć bardziej opłacałaby mi się tańsza licencja.

              > Podobał mi się Padbar, fajny (jak się okazało niekoniecznie) pomysł na biznes.
              > Komu on przeszkadzał? Producentom? Wątpię, to była doskonała reklama ich gier.

              Skoro to była, jak twierdzisz, doskonała reklama gier dla ich producentów i dystrybutorów, to kto bronił właścicielom baru skontaktować się z nimi i uzgodnić warunki wykorzystania, cudzej w końcu, własności intelektualnej?

              > Ale w Polsce najważniejsze to napompować kasą sztuczne twory jak ZAiKS czy ZPAV
              > , które zgarniają ogromną kasę ZA NIC, przekazując niewielką część twórcom, res
              > ztę "przeżerając" na swoje potrzeby - polecam sprawdzenie gdzie w Lublinie jest
              > ZAiKS i jaką ma siedzibę.

              A co ma piernik do wiatraka?
              ZAiKS-owi płacisz gdy masz bar. Tak czy siak (wystarczy, że na barze stoi małe radio na baterie).
              Licencje na wykorzystanie cudzej własności musisz zaś mieć, gdy chcesz z niej korzystać. ZAiKS to jedna sprawa, licencja to zupełnie inna sprawa.
        • michalcyprian Re: Kpina... 13.01.12, 17:45
          Z tym stosunkiem towarzyskim to różnie bywa. Od znajomego prokuratora wiem, że ileś osób w Polsce oskarżonych o udostępnianie wbrew licencji materiały (muzyka, filmy na różnych forach) próbowało przed sądem tłumaczyć się, że 20 tys. użytkowników forum to znajomi. Niestety im bardziej oskarżony korzystał na tym udostępnianiu, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że sąd przyjmie takie tłumaczenie.

          Gość portalu: klops napisał(a):

          > Nie potrafiącym korzystać z wujka Google przytoczę art.23 ustęp 2 "Ustawy o Pra
          > wie Autorskim" z 1994 roku:
          > "Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzempla
          > rzy
          > utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
          > pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."
          >
          > No wszystko pięknie ale ja się pytam co to jest "stosunek towarzyski"? :) Czy w
          > ystarczy "zalajkować" na fb pub Padbar czy trzeba dołączyć do grona znajomych w
          > łaściciela, barmana, kelnerek żeby móc legalnie pograć?
          >
          > Absurd, absurd i jeszcze raz absurd.
    • Gość: xxxxPDWHCxxx Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak IP: *.cable.net-inotel.pl 13.01.12, 16:29
      A było napisane, że to własność baru? Jeśli nie ma właściciela to jest to dobro publiczne. Ciekawe też co na to Policja, jak ludzie PUBLICZNIE grają w sklepach np. na różnych konsolach w gry ze sklepu oferowane dla klienta indywidualnego a jednak mogą w nie grać wszyscy. He?
    • Gość: eM Kto opracował tak durną ustawę?! IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.12, 16:46
      Co do samych durnych przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych to jeżeli w pociągu użyczę córce konsolę z grą to pójdę siedzieć na 5 lat?! Paranoja, co za "inteligenci" opracowują tak durne ustawy?!
      • Gość: eMMM Re: Kto opracował tak durną ustawę?! IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.12, 17:01
        Nie mogę! Stróże prawa normalnie wymiatają inteligencją: "Policja informuje, że z jej wstępnych ustaleń wynika, że właściciel sklepu organizował nielegalny proceder (...) już od dłuższego czasu"... Halo, panowie policjanci! Do Was przemawiam! Informuję, co jest tajemnicą poliszynela, że od lat 90-tych w Polsce istniały i istnieją kafejki internetowe oraz wypożyczalnie gier wideo, w których można było również raczyć się tą elektroniczną rozrywką na miejscu! Nie wiem czy wiecie, ale też istnieją wypożyczalnie filmów wideo. W każdej miejscowości istnieje po kilka takich lokali i jakieś 90% społeczeństwa korzysta lub w przeszłości korzystało z ich usług! Mam nadzieję, że dzięki tej informacji zaoszczędzicie na przeprowadzaniu czasochłonnego i kosztownego dochodzenia za nasze pieniążki... I radzę zająć się czymś pożyteczniejszym niż zamykanie wypożyczalni gier i filmów wideo! Po ulicach wciąż chodzą najróżniejszej maści przestępcy od złodziei poprzez pedofilów i gwałcicielów aż po morderców!
        • Gość: eM Czytanie w bibliotece, a granie w salonie?!! IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.12, 09:40
          Oczywiście w postach powyżej zakładamy że właściciele tych lokali posiadali oryginalne kopie oprogramowania! Uważam, że najróżniejsze koncerny i organizacje za daleko posuwają się w ochronie praw autorskich! OK. Jestem jak najbardziej za tym, aby chronić samo dzieło przed masowym powielaniem czy nawet kopiowaniem od znajomych tylko na swój użytek. Dzieło to własność intelektualna. Jednak obecna ustawa jest zbyt nadgorliwa i naciąga ochronę tej własności. Sam tytuł artykułu odpowiada jak daleko to zaszło: "Nie wolno publicznie grać na konsolach" czy jak dalej czytamy za "publiczne udostępnianie ich do grania grozi kara pięciu lat więzienia". To absurd! Jeżeli wypożyczalnia zakupiła legalną wersję oprogramowania to czemu dzieciaki, których nie stać na konsolę czy na grę, która kosztuje nierzadko 200 zł, nie mogą sobie pograć w salonie gier? Czym to się różni od czytania książki w bibliotece? Przecież ta sama ustawa chroni oba dzieła?! Dlaczego nie mogę wypożyczyć legalną wersję gry z wypożyczalni? Posłużę się tym samym przykładem: przecież to tak samo jak wypożyczenie książki w bibliotece! Nie każdego stać, by kupić sobie każdego miesiąca chociażby jednej książki, filmu, gry i płyty muzycznej, bo musiałby na kulturę wydawać przeszło 500 zł! A przy naszych skromnych zarobkach to bardzo duża kwota!

          Uważam, że obecne prawo jest naciągnięte i należy złagodzić ustawę do ochrony dzieła przed powielaniem. Tak, by nie dochodziło to absurdalnych sytuacji jak ta opisana w artykule!
          • tajnos.agentos Re: Czytanie w bibliotece, a granie w salonie?!! 14.01.12, 10:58
            Piwo te byznyzmyny też rozdają za darmo - oczywiście, tylko niepublicznie i na użytek własny? To lecę!!!:)))
    • michalcyprian TĘ działalność 13.01.12, 17:24
      Ręce opadają... W piśmie jest to jedyna poprawna forma!!!!
      Możecie wysławiać się jak niedouczone niedorajdy, niemoty i tłumoki, ale w piśmie należy stosować odpowiednią formę zaimka.
    • qqbek Admina! 13.01.12, 17:58
      Kufa, nie wiem już kim piszę... kolega/wielbiciel tych od Padbaru pisze już pod tyloma nickami, że rzygać się zachciewa.
      10 nicków, a tylko 3 adresy IP... zrób empi/czarcie z tym porządek proszę.
      • Gość: NN Re: Admina! IP: *.zapnet-isp.net 13.01.12, 18:08
        No ja skróciłem swój, ale nie po to żeby robić sztuczny tłum, NuclearNoob.
        • Gość: Ciekawy ciekawe... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.01.12, 20:17
          Ciekawe czy policja ten nalot zrobiła bo jakiś dystrybutor gier się użalał, czy to oni sobie wymyślili żeby tak zrobić? Chyba musi być osoba poszkodowana w tym wypadku dystrybutor który posiada prawo do sprzedaży gier w Polsce, bo inaczej nie ma poco zatrzymywać bo i tak sąd może dopiero rozpocząć prace gdy wpłynie skarga od osoby poszkodowanej. Też jestem ciekaw jak można grać w supermarketach a w Padbarze nie... Czytając teraz instrukcję gry Assasin's Creed Brotherhood w parafce o użytku tylko do celów domowych mamy również :"ZABRANIA SIĘ ODSPRZEDAŻY I WYNAJMU PRODUKTU, CHYBA ŻE SCEE WYRAZI NA TO ZGODĘ" - taa już widzę jak każdy przeciętny allegrowicz ma zgode od sony...
          ps. Najlepiej mieć zezwolenie itp. na piśmie bo jak wiemy my co do prawa to daleko jesteśmy za...
      • wawerson123 Re: Admina! 13.01.12, 21:00
        Co za trol
      • Gość: mors Re: Admina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 21:30
        Zobacz ilu "wielbicieli" na forum Kuriera Lub., a jakie poszanowanie obowiązującego prawa.....
        • qqbek Właśnie zajrzałem. 13.01.12, 22:04
          Gość portalu: mors napisał(a):

          > Zobacz ilu "wielbicieli" na forum Kuriera Lub., a jakie poszanowanie obowiązują
          > cego prawa.....

          3 strony wpisów, z czego jeden do rzeczy (tzn. wskazujący, że w normalnym kraju przestrzega się prawa autorskiego... jakie by ono nie było).
          No, ale pokolenie JP wie lepie.
          • Gość: klops Re: Właśnie zajrzałem. IP: *.ennet.pl 14.01.12, 11:36
            3 strony wpisów, z czego jeden do rzeczy (tzn. wskazujący, że w normalnym kraju przestrzega się prawa autorskiego... jakie by ono nie było).
            No, ale pokolenie JP wie lepie.

            Widze, że kolega ucieka się już do osobistych wycieczek. Twoj problem. Akceptuj sobie dalej bezkrytycznie prawo jakie wymyślają zombie na gorze. Przecież to twoj obywatelski obowiązek i wszelka krytyka jest niedopuszczalna. Żebyś kiedyś nie obudził się z ręką w nocniku.

            pozdrawiam i eot
    • xelene Re: Nie wolno publicznie grać w gry konsolowe? Ak 08.04.12, 07:26
      wszystkich wsadzic , wszystko utracic , niech amerykancom zyje sie dostatniej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka