Dodaj do ulubionych

Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezesa LSM

20.02.12, 07:45
Łatwiej ponarzekać i donieść do gazety, że prezes LSM w interesie pozostałych mieszkańców sugeruje by zgłaszać przypadki, gdy w mieszkaniu formalnie (zgłoszona do administracji) mieszka jedna osoba, a faktycznie wynajmuje go 4-6 studentów, co w starszych osiedlach staje się powszechne, niż zainstalować sobie we własnym mieszkaniu wodomierz.
Tak się składa, że w czynszu za każde mieszkanie znajdują się pozycje: wywóz śmieci i woda. W przypadku braku wodomierza, czyli braku możliwości rozliczania indywidualnie (na mieszkanie) zużycia wody, obie te pozycje są uzależnione od ilości osób zgłoszonych jako zamieszkujące.
Trzeba być debilem, żeby nie rozmieć, że jeżeli mieszka 6 osób, a zgłoszona jest 1, to stosowane są zaniżone opłaty, czyli okradani są pozostali członkowie spółdzielni, którzy muszą w efekcie solidarnie pokryć niedopłaty.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: 87.246.214.* 20.02.12, 08:16
      W zupełności zgadzam się z prezesem. Cwaniaczki okradają resztę mieszkańców, którzy muszą dopłacać i tych uczciwych. którzy zgłaszają faktyczną ilość osób mieszkających w danym lokalu.
      Może kiedyś się doczekamy, że piętnować się będzie złodziei, a nie osoby które próbują z tym zrobić porządek
    • empi Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 20.02.12, 08:22
      Podobny problem jest z gazem. Na niektórych osiedlach jest jeden licznik gazowy na cały blok :). Daltego wiele mieszkań dogrzewanych jest nawet gazem z piekarnika :)
      pzdr.
      • Gość: AWIREX Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 08:28
        Oj prezesie jak na pana doniosą !!!!!!!
    • wiseandclever totalitaryzm jest karalny 20.02.12, 08:29
      przypominam, że takie inicjatywy rodem z poprzedniej epoki, trącące komunizmem są zgodnie z Konstutucją karalne,
      takie inicjatywy godzą w święte prawo własności i wolności osobiste, w tym godność członków spółdzielni, mam nadzieję, że zainteresuje się tym RPO i inne upoważnione podmioty,
      tego problemu nie ma we wspólnotach mieszkaniowych, gdzie zgodnie ze zdrowym rozsądkiem we własnym mieszkaniu, właściciel ma prawo gościć tyle osób ile mu się podoba, spółdzielnie to peerelowski anachronizm, a takie inicjatywy to przykład mentalnego tkwienia w poprzedniej epoce,
      "nie wszystkim opłaca się zamontować wodomierz" - tzn. więcej zużywają niż płacą - spółdzielnia powinna wyjść od likwidacji ryczałtu za wodę, gdyż jest to przykład na funkcjonowanie jawnej patologii, śmieci czy windę należy rozbijać proporcjonalnie do liczby mieszkań i to wszystko, ale cały sztab pracowników spółdzielni jakos nie może na to wpaść,
      czyżby prezes znów zaczynał jakąś kampanię wyborczą tak jak ostatnio wykorzystując tę samą gazetkę podrzucił wszystkim mieszkańcom ulotkę z sld oraz uchwałę rady nadzorczej namawiającą do głosowania na niego w wyborach do rady miasta z ramienia sld ?
      • Gość: bosman jesteś pewien , że chciałeś napisać to co ... IP: *.centertel.pl 20.02.12, 08:53
        napisałeś? Dlaczego niby mam płacić ryczałt za wodę skoro mam pobór opomiarowany? A przykładowo ty masz to gdzieś i płacisz "od łebka", jednego a zużywasz za sześciu?Czyli regularnie kradniesz. Coś ci się pozajaczkowało.
        • wiseandclever tak, jestem pewien 20.02.12, 12:09
          napisałem: "spółdzielnia powinna wyjść od likwidacji ryczałtu za wodę" - to oznacza: zużycie wody powinno być rozliczane wyłącznie na podstawie liczników, przykro mi, że nie rozumiesz prostego tekstu
          • Gość: bosman zwracam honor... IP: *.centertel.pl 20.02.12, 12:15
            przeczytałem Twój tekst nieuważnie, sugerując się wstępem o likwidacji spółdzielczości, komunie etc.
          • Gość: Bazyl Re: tak, jestem pewien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 00:19
            wiseandclever napisał:
            > napisałem: "spółdzielnia powinna wyjść od likwidacji ryczałtu za wodę" - to ozn
            > acza: zużycie wody powinno być rozliczane wyłącznie na podstawie liczników, prz
            > ykro mi, że nie rozumiesz prostego tekstu

            Wodę, owszem, da się opomiarować, ale jak wyobrażasz sobie opomiarowanie śmieci? Rozliczenie kosztów wywozu śmieci na mieszkania nie jest rzetelnym i sprawiedliwym wyjściem, gdyż to nie mieszkania wytwarzają śmieci, ale ludzie i ilość odpoadków jest zależna od liczby zamieszkujacych.
            Zresztą opomiarowanie wody też nie jest sprawą prostą, bo duża część mieszkań jest już obecnie własnością ich mieszkańców, a przymusić właśćiciela mieszkania do zainstalowania wodomierza nie ma jak. W przypadku mieszkań lokatorskich w grę wchodzą zaś wysokie koszty przeróbki instalacji wodociagowej, instalacji wodomierzy i odtworzenia stanu sprzed instalacji (glazura itp), na co spółdzielni mieszkaniowych po prostu nie stać.
            W tej materii nie ma żadnej różnicy pomiędzy spółdzielniami mieszkaniowymi, a wspólnotami, gdzie stosunki własnościowe są podobne, a problemy wręcz identyczne. Twoja sycząca nienawiśc do spółdzielni mieszkaniowych, jako "komunistycznego przeżytku" jest więc podyktowana czysto emocjonalnymi, osobistymi względami, a nie racjonalną argumentacją.
            • wiseandclever we wspólontach płaci się za śmieci od mieszkania 21.02.12, 21:22
              ( za windę też ) i nikt nie namawia do inwigilacji i denuncjowania - to jest nakłanianie ludzi do wykazania najgorszych instynktów, obawiam się, że bardzo szkodliwe pod względem psychologicznym i społecznym, sprzeczne z założeniami prawdziwej spółdzielczości, bezradność wobec tego problemu i nieumiejętnośc poradzenia sobie z nim, zapowiedzi odwiedzania mieszkań w asyście Policji to jest najwyższy stopień kompromitacji dla LSM, z tego wniosek, że LSM próbuje, będąc administratorem nieruchomości spółdzielców, wcielać się w role zupełnie wykraczające poza to do czego jest powołany, mam nadzieję, ufam, że Policja ma ważniejsze rzeczy do robienia np. ściganie przestępców; informację o niewielkim odzewie na apel prezesa Gąbki odczytuję jako informację, że żaden przyzwoity cżłowiek nie doniósł na sąsiada, pierwsze skojarzenie z tą całą sprawą to rzeczywistość w orwellowskim "Roku 1984", ciekaw jestem czy prezes Gąbka był członkiem pzpru (uprawdopodabnia ten fakt reklamowanie lsm w gazecie byłego działacza pzpr w Chełmie oraz jak podaje strona kandydata do Sejmu Jacka Czerniaka z 2011 r.: "Od 26 lat, wybierany na to stanowisko przy ogromnym poparciu spółdzielców" wynika z tego, że od 1985 r., a więc w czasie kiedy nikt spoza rozdania ówczesnej władzy nie obejmował lukratywnych stanowisk), proponowana denuncjacja i inwigilacja przywodzi na myśl metody stosowane przez ówczesną służbę bezpieczeństwa, obawiam się, że mentalnie prezes nie jest w stanie funkcjonowac w nowej rzczywistości i to jest kolejny przykład, że powinien już odejść, poza tym kuriozalne jest że pełniąc funkcję administratora nieruchomości należących do członków spółdzielni, tenże administrator, zatrudniony za ich pieniądze, działa przeciwko tym członkom, namawiając do ich denuncjowania, w każdych innych zdrowych okolicznościach taki administrator nie byłby nim ani chwili dłużej, zarzuty o personalnej nienawiści odbieram jako nieumiejętność odparcia rzeczowych argumentów oraz nieumiejętność pogodzenia się z prawem obywatela do wyrażania swoich poglądów w ramach - na szczęście funkcjonującej już od 1989 r. - wolności słowa
              • bazzyll Re: we wspólontach płaci się za śmieci od mieszka 22.02.12, 07:58
                Nie ma co z tobą polemizować, bo nadal syczysz tylko z nienawiści bez żadnych rzeczowych argumentów. A więc już tylko informacyjnie:
                W mojej wspólnocie mieszkaniowej (i każdej innej, dobrze zorganizowanej) rozlicza się koszty wywozu śmieci na poszczególne mieszkania według liczby zamieszkujacych je osób. Sprawdź lepiej w swoim zawiadomieniu o aktualnych opłatach czy liczba w ostatniej rubryce z prawej strony nie jest wynikiem mnożenia ceny jednostykowej razy liczba osób. Jest to jedyne logiczne kryterium, bo - jak już uprzednio wspomniałem - śmieci nie wytwarzają mieszkania, tylko ludzie.
                • wiseandclever w mojej wspólnocie za śmieci od mieszkania 22.02.12, 21:03
                  uwierz mi jest modelowo zorganizowana, ma standardy, o których nawet nie śnisz, ale być może za wiele lat tkwisz w wypaczonych strukturach tzw. spółdzielczości mieszkaniowej,
                  i nikt nie nakłania do inwigilacji ...
                  • Gość: Bazyl Re: w mojej wspólnocie za śmieci od mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:43
                    Ty, człowieku, nie rozumiesz nawet tego, co czytasz. Nigdy w życiu nie byłem członkiem żadnej spółdzielni mieszkaniowej i w niczym nie tkwię. Pisałem o wspólnocie.
                    A twoje "modelowe zorganizowanie" to raczej modelowe zdemolowanie mózgu, co widzi każdy, kto przeczyta choćby jeden twój post. Amen.
      • dociek Re: totalitaryzm jest karalny 20.02.12, 17:18
        wiseandclever napisał:

        > spółdzielnie to peerelowski anachronizm, a takie inicjatywy to przykład mentalnego tkwienia w > poprzedniej epoce,

        Sugeruję Ci, abyś zapoznał się z historią spółdzielczości na ziemiach polskich. Stanisław Staszic był pionierem "peerelowskiego anachronizmu". Ksiądz i komuch jednocześnie, nieźle co? Forma kooperatyw/spółdzielni jest nadal bardzo popularna w Zachodniej Europie, tak działają towarzystwa asekuracji wzajemnej i tak działa w Polsce sieć SKOK. Jest to najbardziej prospołeczna forma zbiorowej działalności gospodarczej. Tkwisz sam w mentalnym schemacie totalnej i prostackiej krytyki faktycznych sukcesów minionych lat, bo za bardzo są widoczne, w porównaniu do współczesnych kompromitacji.
        • wiseandclever Re: totalitaryzm jest karalny 20.02.12, 22:45
          miałem na myśli - w obecnym kształcie - są reliktem peerelu, użyłem skrótu myślowego, dla czytających literalnie powinno być po przecinku "w obecnym kształcie" - doświadczyłem tego na własnej skórze wielokrotnie, spółdzielnie w peerelowskim wydaniu były i są deformacją pierwotnych założeń spółdzielczości, wszechwładni prezesi na niemalże dożywotnich stanowiskach "kupujący" radę nadzorczą ( składającą się na ogół z emerytów) wystawnymi poczęstunkami ze środków członków spółdzielni
          • Gość: Bazyl Re: totalitaryzm jest karalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 00:23
            A co ci nie pozwala zorganizować sobie kampanię wyborczą i wykreować się na prezesa takiej spółdzielni? Czy chodzi za tobą jakieś UB i na dzień przed wyborami weźmie cię "na dołek" w komendzie?
    • hektor51 Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezesa LSM 20.02.12, 08:45
      Spółdzielnie mieszkaniowe to skamielina, relikt komunizmu. Dawno powinny być rozpędzone, zaś zarządem zasobami powinny zająć się profesjonalne firmy wybrane przez właścicieli lokali. Gąbce się wydaje, że jak za dawnych lat, jak on zarządzi to ludzie zaczną na siebie donosić. Taka w sumie nikczemna próba upodlenia i skłócenia ludzi, żeby potem na walnym mieszkańcy osiedla skoczyli sobie do gardła, zamiast rozliczyć nieudolny zarząd. Dziwię się też, że w takiej przodującej za czasów PRL-u spółdzielni, nie zainstalowano w mieszkaniach wodomierzy (chyba zgodnie z zasadą "jaki pan taki kram").
      • Gość: bosman Ooooo! nastepny "reformator"... IP: *.centertel.pl 20.02.12, 08:56
        tyle, że reformy ci opadły, do kolan. Czy zarządca wybrany przez mieszkańców będzie dopłacał z własnej kieszeni za wodę którą ty ukradniesz?
        • hektor51 Re: Ooooo! nastepny "reformator"... 20.02.12, 09:59
          Chyba nie wiesz o czym piszesz. Jeżeli w mieszkaniach są wodomierze, to jak można "ukraść" wodę. Myślisz pewnie że na magnesy, ale na wykrywanie takich oszustw są dobre sposoby. Pomysł, żeby rozliczać wodę ryczałtowo na tzw. mieszkańca, wybacz, ale jest z innej epoki. Dlatego uważam, że spółdzielnie nie nadają sie do zarządzania zasobami, zatrzymały się na etapie wczesnego Gierka. Namawianie ludzi do donoszenia na siebie nie zastąpi dobrego, nowoczesnego zarzadzania.
        • empi Re: Ooooo! nastepny "reformator"... 20.02.12, 10:11
          Bosmanie, Ty ja i jeszcze inni opomiarowani płacą za wodę wg wskazań wodomierza. Ryczałtowcy od normy na osobę. Jeśli coś "ukradną" pokrywane jest z kosztów administracji które wspólnie ponosimy. Tak więc siłą rzeczy także opomiarowani dokładają się do wody nieopomiarowanych, uff :)
          pzdr.
          • Gość: bosman empi - doskonale o tym wiem ... IP: *.centertel.pl 20.02.12, 12:21
            i właśnie to napisałem. Sam co pół roku mam tzw. wyrównanie i krew mnie zalewa. Napisałem, że korzystanie z wody bez wodomierza jest złodziejstwem. Jak ciekawostkę przyrodniczą powiem ci, że znam bloki które są w pełni opomiarowane a suma zużycia przez mieszkańców jest mniejsza niż wskazania wodomierza MPWiK. I co? - i MPWiK ma to w dupie i każe dopłacać. Co Ty na to?
          • Gość: Bazyl Re: Ooooo! nastepny "reformator"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 00:37
            Chyba nie do końca orientujesz się jak to jest z tymi rozliczeniami.
            Niezależnie od opomiarowania mieszkań, na przyłączu do każdego budynku zainstalowany jest licznik należący do MPWiK, który mierzy zużycie wody w danym bloku mieszkalnym. Po odjęciu od wskazań tego licznika sumy wskazań podliczników, zainstalowanych w opomiarowanytch mieszkaniach (oraz ewentualnie tzw. częściach wspólnych) pozostałe zużycie rozliczane jest proporcjonalnie do liczby mieszkańców na mieszkania nieopomiarowane (które płacą zaliczki ryczłtowe). Właściciele mieszkań opomiarowanych w tych rozliczeniach już nie uczestniczą. Tak więc jeśli ktoś w nieopomiarownym mieszkaniu zużywa nieproporcjonalnie dużo wody, to naciąga w ten sposób innych nieopomiarowanych, nie zaś właścicieli mieszań z licznikami. Jeśli część mieszkań w bloku jest opomiarowanych, a część nie, to wówczas ewentualne przecieki z instalacji obciążają wyłącznie nieopomiarowanych. (Tak jest przynajmniej w racjonalnie zorganizowanych spółdzielniach, do których twoja akurat należeć nie musi :-))
      • Gość: hk Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.12, 10:31
        Poczytaj historię spółdzielczości mieszkaniowej to dopiero się dowiesz, czy to aby na pewno relikt komunizmu.
        • Gość: Bazyl Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 00:40
          Z nieukami, w dodatku uprzedzonymi i posługujacymi się stereotypami nie ma po co dyskutować. I tak niczego nie zrozumieją.
    • Gość: wert Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: 195.117.255.* 20.02.12, 10:24
      Ja jestem za. Na LSM-ie jest od groma studentow. Wlasciele cwaniakuja jak sie da, bo pewnie z 99% nie powiadamia o fakcie wynajmu US i robia w trabe spoldzielnie, a przez to zwyklych mieszkancow. Woda to jedno (akurat mam wodomierz), gaz to drugie, a smieci to trzecie - te oplaty uzaleznione sa od lebka, wiec czemu mam placic za kogos? W imie czego? Spoldzielnia nie ma sposobu na wyegzekwowanie od wlasciciela lokalu realnej liczby tam zamieszkujacych osob - nie raz i nie dwa proszono o takowe informacje. Obawiam sie, ze bezskutecznie. A problem istnieje i za nieuczciwych placa uczciwi. Mi sie to nie podoba
      • tajnos.agentos Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 20.02.12, 10:42
        Czy na LSMie mają liczniki wody, gazu, ciepła? Czy przynajmniej raz do roku je odczytują? Czy odczytawszy naliczają wyrównania (nadpłata/niedopłata do uregulowania) i doliczają je/potrącają z czynszu? Jeśli nie - to może niech najpierw załatwią tę sprawę i nie zasłaniają się brakiem "obywatelskich postaw" wśród mieszkańców, by ukryć własne lenistwo i niekompetencję. Ludzie, panie,to zawsze kombinowali, kombinują i kombinować będą. Ja sam już nie wiem na kogo donieść a na kogo nie - czy na tę spod szóstki starą kurwę, czy na tego spod osiemnastki bimbrownika, a może na tych co to dziecko im wrzeszczy nieraz do białego rana albo pies szczeka i kot miauczy, albo na tego, co notorycznie blokuje samochodem drogę pożarową - przez co śmieciarze niemal codziennie trąbią mi pod oknami bo nie mogą dojechać, albo na tego co założył kłódkę na drzwi od zsypu bo "szambonurki" mu przesakadzają... No cholery można dostać, chyba w końcu wyprowadzę się stąd...:P
        • Gość: wert Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: 195.117.255.* 20.02.12, 11:43
          Widac nie bardzo wiesz o czym piszesz :) Po pierwsze liczniki wody - jedni je maja, inni nie. Ja akurat posiadam wodomierz i place za to co zuzywam. Gaz. Nie wiem jak to jest rozliczane. Ja to mam ujete w czynszu i chyba tez rozliczane na lebka. Smieci sa liczone na lebka. Nie ma czegos takiego jak liczniki ciepla :) To jest podzielnik. Wszystko zalezy od calego bloku i na tej podstawie liczone jest indywidualne zuzycie. A poprzez zatajenie faktu faktycznej liczby mieszkancow reszta placi za tych nieuczciwych. Czy to jest fair? Jak widac dla paru osob piszacych zle jest doniesienie na zlodzieja (nie bojmy sie slow - jak dla mnie to okradanie spoldzielni). Natomiast fakt okradania jest juz ok. Ciekawych czasow dozylem, nie ma co.
          Fakt faktem, nie wiem czemu spoldzielnia nie wprowadzi obowiazku posiadania chocby tych nieszczesnych wodomierzy. To przeciez nic trudnego.
          • tajnos.agentos Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 20.02.12, 12:32
            Gość portalu: wert napisał(a):

            > A poprzez zatajenie faktu faktycznej liczby miesz
            > kancow reszta placi za tych nieuczciwych. Czy to jest fair? Jak widac dla paru
            > osob piszacych zle jest doniesienie na zlodzieja (nie bojmy sie slow - jak dla
            > mnie to okradanie spoldzielni). Natomiast fakt okradania jest juz ok. Ciekawych
            > czasow dozylem, nie ma co.

            Pamiętaj złodzieju, że w Twoim mieszkaniu może przebywać najwyżej tyle osób, ile jest zameldowanych. Lepiej nie przyjmuj gości, bo ktoś na ciebie doniesie, bo dlaczego ktoś ma dopłacać do twojego prywatnego życia...:P

            > Fakt faktem, nie wiem czemu spoldzielnia nie wprowadzi obowiazku posiadania cho
            > cby tych nieszczesnych wodomierzy. To przeciez nic trudnego.

            Czep się najpierw spółdzielni i jej zarządu, potem ewentualnie sąsiadów.
            • Gość: wert Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: 195.117.255.* 20.02.12, 13:31
              Nie odwracaj kota ogonem prosze. Nikt nie mowi o tymczasowym przebywaniu w lokalu. Mowa jest o mieszkaniu w lokalu, to chyba drobna roznica. Jak widac nie dla Ciebie. Myslisz, ze takim chamskim i agresywnym stylem przekonasz, ze zlodziejstwo nie jest zlodziejstwem? Good luck.

              Wiesz co, nie bylem zameldowany tam gdzie teraz mieszkam, ale polazlem do spoldzielni i oswiadczylem ile osob mieszka w lokalu. Mozna?
            • Gość: Bazyl Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 00:50
              Ja cię rozumiem, tajnos, bo mieszkając w bloku można rzeczywiście stracić nerwy, zwłaszcza w naszym wieku. Toteż powiedziałem sobie żebym miał paść któregoś dnia przy odśnieżaniu drogi do szosy i wjazdu na posesję, naprawianiu rynny czy łataniu pękających (rzekomo mrozoodpornych, ale chyba tylko tam, gdzie je wyprodukowali czyli we Włoszech :-)) płytek przed wejściem, to nigdy w życiu nie chcę więcej słyszeć o bloku.
              Ale strata nerwów to jeszcze nie powód żeby tak bluzgać na kolesia, który pisze w dobrej wierze i w ogólności ma rację. Weź trochę wyluzuj i odpuść wertowi.
              • tajnos.agentos Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 21.02.12, 19:24
                Gość portalu: Bazyl napisał(a):

                > Ale strata nerwów to jeszcze nie powód żeby tak bluzgać na kolesia, który pisze
                > w dobrej wierze i w ogólności ma rację. Weź trochę wyluzuj i odpuść wertowi
                >
                .

                No to odpuszczam, jako i mnie odpuszczają...;)
                ...A w bloku na szczęście tylko przemieszkuję, bo zasięg mój wykracza poza duszne, śmierdzące i zatłoczone miasto.:)
                • bazzyll Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 22.02.12, 08:02
                  tajnos.agentos napisał:
                  > ...A w bloku na szczęście tylko przemieszkuję, bo zasięg mój wykracza poza dusz
                  > ne, śmierdzące i zatłoczone miasto.:)

                  Widzisz, cholera, czyli należysz do uprzywilejowanych !!!
                  :-))))
                  • tajnos.agentos Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 23.02.12, 16:59
                    Uprzywilejowanych??? Powiedziałbym raczej, taka praca...:)
    • lubelskioligator Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezesa LSM 20.02.12, 12:14
      a może tak sposobem... dać właścicielom do podpisania oświadczenie o ilości osób zamieszkałych w mieszkaniu i dodatkowo poinformować o składaniu fałszywego oświadczenia i jakie konsekwencje grożą za to. wystarczyłoby też poinformowanie mieszkańców np. poprzez wrzucane do skrzynek ulotki dlaczego jest to takie ważne.
      • Gość: bosman takie falszywe oswiadczenie... IP: *.centertel.pl 20.02.12, 12:25
        nie rodzi żadnych skutków prawnych i można ośwadczeniodawcy
        skoczyć".
      • wersal-55 Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes 20.02.12, 12:58
        Problemem sa same spoldzielnie ich wielkosc i wiekszosci nieudolnosc zarzadzania.Nowa ustawa to likwidacja w/w.Obecny status mieszkan to problem prawny z ktorym sm nie moze sie pogodzic.Mieszkanie wlasnosciowe,tagze ilosc osob przebywajacych itd.to nie sprawa SM.Place za wode,energie eletryczna,oraz ciepla wode i gaz,kazde z tych mediow ma liczniki,place za ilosc.Zle jest z dostarczaniem ciepla SM nie radza sobie,tagze totalne naciaganie lokatora,placi za zamowione cieplo,jezeli zostalo trzeba zaplacic i to slono.
    • Gość: gość rozszerzyć ten pomysł na wszystkie spółdzielnie!!! IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 17:55
      zamiast marudzić w co drugim wątku "reka rekę myje", "swój swego kryje", "kruk krukowi oka nie wykole" itp.
      Nareszcie ktoś podjął konkretne działania wobec złodziei!
      Mam wodomierze, co kwartał dopłacam ok.50,00 złotych za "ogólne zużycie wody na bloku". Domyślam się, że funduję wodę studentom i ""kropelkarzom, którzy nabierają wodę do garów, miednic itp metoda "kropelkowania". Dodam, że juz od dawna dostarczamy do spółdzielni oświadczenia o liczbie zamieszkuących osób. Im ktos bardziej cwany, tym ma ich mniej wpisanych.
      • wiseandclever fundujesz wodę płacącym ryczałt 20.02.12, 22:50
        może to być każdy, nie tylko studenci, natomiast jeśli studenci mają liczniki to oni dopłacają do innych płacących ryczałtem,
        dopłacasz też za tzw. ubytki, ale to już inna historia
        • Gość: Bazyl Re: fundujesz wodę płacącym ryczałt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 01:03
          Za "ubytki" nie należy płacić jak głupi, tylko je lokalizować i usuwać nieszczelności. Należy też sprawdzać legalizację licznika MPWik-owskiego oraz legalizację wodomierzy domowych. Różnicę pomiędzy licznikiem zbiorczym (MPWik), a sumą wskazań wodomierzy w mieszkaniach należy rozliczać wyłącznie na mieszkania nieopomiarowane, bo na opomiarowane nie ma żadnych podstaw. Tak jest w spółdzielni, w której mam mieszkanie (wynajmowane) i nie rozumiem tych spółdzielców, którzy milcząco tolerują inne zwyczaje i zasady postępowania w swoich spółdzielniach. W mojej spółdzielni też kiedyś postępowano inaczej, ale zrobiliśmy kampanię, zmieniliśmy zarząd i wprowadziliśmy racjonalne zasady, co z czystym sumieniem polecam wszystkim zainteresowanym.
      • wersal-55 Re: rozszerzyć ten pomysł na wszystkie spółdzieln 21.02.12, 13:13
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > zamiast marudzić w co drugim wątku "reka rekę myje", "swój swego kryje", "kruk
        > krukowi oka nie wykole" itp.
        > Nareszcie ktoś podjął konkretne działania wobec złodziei!
        > Mam wodomierze, co kwartał dopłacam ok.50,00 złotych za "ogólne zużycie wody na
        > bloku". Domyślam się, że funduję wodę studentom i ""kropelkarzom, którzy nabie
        > rają wodę do garów, miednic itp metoda "kropelkowania". Dodam, że juz od dawna
        > dostarczamy do spółdzielni oświadczenia o liczbie zamieszkuących osób. Im ktos
        > bardziej cwany, tym ma ich mniej wpisanych.
        >Pytam dlaczego doplacasz za wode,to jest niezgodne z prawem,placenie tylko za licznik i kropka.Dostarczanie takich wiadomosci o liczbie osob w mieszkaniu to prawnie zakazane,jezeli to mieszkanie WLASNOSCIOWE TYM GORZEJ.
    • Gość: AnalDestructor Re: Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezes IP: *.nplay.net.pl 20.02.12, 19:19
      W temacie donosów Jasiu to prawdziwy ekspert.
    • wiseandclever prezes Gąbka - firma "Komponenty dźwigów osobowych 20.02.12, 23:14
      krs.serwisprawa.pl/34399-jan-gabka.html podaje odnośnie Jana Gąbki:

      FIRMY POWIĄZANE Z OSOBĄ
      „KOMPONENTY DŹWIGÓW OSOBOWYCH" SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ (od 12 września 2007 do teraz)
      LUBELSKA WYTWÓRNIA DŹWIGÓW OSOBOWYCH „LIFT SERVICE" SPÓŁKA AKCYJNA W LUBLINIE (od 28 sierpnia 2001 do 15 lipca 2004)
      „INWESTPROJEKT" LUBLIN SPÓŁKA AKCYJNA (od 12 października 2001 do teraz)
      LUBELSKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA (od 25 marca 2002 do 6 czerwca 2002)
      SPÓŁDZIELNIA DŹWIGOWO-INSTALACYJNA W LIKWIDACJI (od 14 lutego 2003 do 14 października 2003)
      LUBELSKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA (od 19 marca 2004 do teraz)

      kto oficjalnie i legalnie może sprawdzić czy firma dostarczała komponenty do LSM, a jeśli to się potwierdzi czy tryb był zgodny z przepisami prawa i nie rodzi żadnych innych podejrzeń ? ciekaw jestem czy Urząd Miasta korzysta też z usług tej firmy i ewentualnie na jakich zasadach

      inny kwiatek dla przypomnenia: wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3568257.html "Po co LSM reklamuje się w Chełmie"
    • bazzyll Gazetą w prezesa 21.02.12, 09:54
      Na marginesie tego artykułu rodzi się pytanie: dlaczego Gazeta w Lublinie dyskredytuje inicjatywę zarządu LSM dając ironiczny, a nawet szyderczy tytuł, w którym eksponuje słowo "donos" oraz pokpiwa sobie z "pomysłu" prezesa spółdzielni?
      Jeśli ktoś dokonuje czynów nieuczciwych, to moralnym obowiązkiem każdego obywatela, wiedzącego o tej nieuczciwości, jest zawiadomienie policji lub prokuratury i nie ma w tym nic nagannego ani godnego szyderstwa. Nie jest to bynajmniej pomysł prezesa LSM; tak jest od wieków w całym cywilizowanym świecie.
      Czy redaktor Gazety w Lublinie jest aż tak liberalny, że kpiłby sobie również z kogoś, kto zawiadomił policję np. o włamaniu do samochodu redaktora albo o kradzieży roweru z jego piwnicy? Kradzież wody czy wyłudzenie usługi wywozu śmieci ma może mniejszy wymiar finansowy, ale jest równie demoralizująca jak włamanie do cudzego samochodu, bo uczy takiej obyczajowości również kolejne pokolenia.
      Czy redaktorzy GwL muszą być tak żałośnie małostkowi i zaszczepoioną im nienawiść do minionego ustroju politycznego, musza wyładowywać na utożsamianej przez nich z tym ustrojem spółdzielczości mieszkaniowej?
      • Gość: bosman wiesz bazzyllu dlaczego "donos"? IP: *.centertel.pl 21.02.12, 12:33
        bo w tym wyrazie chłopaki i dziewuchy z GW nie są w stanie popełnić byka ortograficznego.
      • tajnos.agentos Re: Gazetą w prezesa 23.02.12, 17:08
        bazzyll napisał:

        > Na marginesie tego artykułu rodzi się pytanie: dlaczego Gazeta w Lublinie dyskr
        > edytuje inicjatywę zarządu LSM dając ironiczny, a nawet szyderczy tytuł, w któr
        > ym eksponuje słowo "donos" oraz pokpiwa sobie z "pomysłu" prezesa spółdzielni?

        Wydaje mi się że dlatego, że taki sposób rozwiązywania problemów jest najgorszym z możliwych, prowadzącym prosto do nadużyć. Tak właśnie nieudacznicy na stanowiskach próbują maskować własną niekompetencję, brak pomysłów, nieudacznictwo...

        > Jeśli ktoś dokonuje czynów nieuczciwych, to moralnym obowiązkiem każdego obywat
        > ela, wiedzącego o tej nieuczciwości, jest zawiadomienie policji lub prokuratury
        > i nie ma w tym nic nagannego ani godnego szyderstwa.

        Pytanie jest następujące: co jest czynem nieuczciwym, a co nie jest? Wynajmowanie mieszkania lub przyjmowanie sublokatorów nie jest zabronione, od tego są przyrządy pomiarowe, by rozliczać zużycie mediów, bez durnych "ryczałtów" w skład których nie bardzo wiadomo co wchodzi.

        Nie jest to bynajmniej po
        > mysł prezesa LSM; tak jest od wieków w całym cywilizowanym świecie.

        Bzdury.
        • Gość: Bazyl Re: Gazetą w prezesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 01:22
          tajnos.agentos napisał:

          > Wydaje mi się że dlatego, że taki sposób rozwiązywania problemów jest najgorszy
          > m z możliwych, prowadzącym prosto do nadużyć. Tak właśnie nieudacznicy na stano
          > wiskach próbują maskować własną niekompetencję, brak pomysłów, nieudacznictwo..

          Masz rację, wydaje ci się. Ale kombinuj dalej, może wymyślisz dlaczego niby prowadzi to do naduzyć, bo na razie to tylko tak sobie gadasz, bez żadnego argumentu rzeczowego.

          > Pytanie jest następujące: co jest czynem nieuczciwym, a co nie jest? Wynajmowan
          > ie mieszkania lub przyjmowanie sublokatorów nie jest zabronione, od tego są prz
          > yrządy pomiarowe, by rozliczać zużycie mediów, bez durnych "ryczałtów" w skład
          > których nie bardzo wiadomo co wchodzi

          Oszukiwanie innych i wyłudzanie jest niewątpliwie nieuczciwe. Nie sugeruj nieprawdy - nikt nie zabrania wynajmów i sublokatorów ani nie optuje za "ryczałtami", ale w danej rzeczywistości należy rozliczać się uczciwie, na miarę istniejących warunków.

          > Bzdury.

          Jasne, ten "argument rzeczowy" przesądza sprawę.
    • momom9 Donosem w nieuczciwego sąsiada. Pomysł prezesa LSM 21.02.12, 18:23
      A jeśli ktoś jest uczciwy ,ma założone wodomierze, płaci podatek w urzędzie skarbowym za wynajem pokoju to jak się do tego ma ten donos. Największe pretensje mają osoby , które nie mają żadnych liczników i płacą ryczałt za wodę ok. 15 m / na osobę. By jednak było sprawiedliwie , to najlepiej opomiarować wszystkich .Wtedy niedobory wody rozkładane by były na wszystkich mieszkańców czy w domu jest 2 osoby czy np 8.
      Niestety człowiek poniósł koszty, założenia wodomierzy , jeszcze czekają mnie kaloryfery ale natrafiam na oportunizm moich sąsiadów i jak ma być dobrze . Zał im chyba dupę ściska, jak to w naszej polskiej mentalności, jeden powienien mieć gorzej od drugiego.
      • Gość: bosman stare budynki - zgoda, jest problem. IP: *.lublin.mm.pl 21.02.12, 18:53
        Nie widzę zaś problemów z budowaniem nowych mieszkań z opomiarowaną wodą i etażowym ogrzewaniem. Wtedy płacisz za wszystko zgodnie ze zużyciem. Warunek - wszystkie mieszkania ten sam standard.
        • dociek Re: stare budynki - zgoda, jest problem. 21.02.12, 19:57
          Dodaj jeszcze do tego: przed każdym mieszkaniem zamykany na kluczyk własny pojemnik na śmieci... ;-)
          • Gość: bosman jasne! IP: *.lublin.mm.pl 23.02.12, 14:50
            skoro każdy może mieć skrzynkę pocztową...
        • dociek Re: stare budynki - zgoda, jest problem. 21.02.12, 20:07
          Niestety, przy wspólnym zamieszkiwaniu nie da się uniknąć kosztów wspólnych. Czy jest to "hołubiona" wspólnota, czy znienawidzona "post-perelowska anachroniczna" formuła spółdzielni, nie ma to znaczenia. Przykładowy trawnik, na którego utrzymanie składają się wszyscy mieszkańcy, a zostaje zajeżdżony przez samochody kilku współlokatorów, czy klatka schodowa, którą po remoncie na wspólny koszt, skasują młodociani "artyści" graficiarze, winda, którą niszczą "bohaterowie nocnych powrotów"... itd. Czy w tym przypadku apel o "donoszenie" na tych, którzy tym sposobem okradają pozostałych jest czynem niegodnym i haniebnym?
          • bazzyll Re: stare budynki - zgoda, jest problem. 22.02.12, 08:27
            W gruncie rzeczy nie ma większej różnicy pomiędzy spółdzielnią mieszkaniową, a wspólnotą. Zależy ona (różnica) głównie od formy własności poszczególnych mieszkań w spółdzielni oraz od jej wielkości. W wielkich spółdzielniach, takich jak np. LSM, samorządność jest siłą rzeczy ograniczona poprzez formę przedstawicielską, a zarządzanie finansami spółdzielni - scentralizowane. Z drugiej jednak strony akumulacja przychodów pozwala na bardziej śmiałe inwestycje, niż jest to możliwe we wspólnotach, które z reguły ograniczają się do 1 - 2 budynków i dysponują o wiele skromniejszymi środkami.
            Ponadto, jeśli mieszkańcy jakiegos bloku spółdzielczego zgodnie uważają, że ze spółdzielnią im "nie po drodze" i mają tytuł własności swoich mieszkań, mogą wyłączyć się ze spółdzielni i utworzyć wspólnotę. Oczywiście, rozliczywszy się uprzednio ze spółdzielnią z poniesionych przez nią nakładów na dany blok. Często, dopiero przy takiej próbie rozliczenia okazuje sie, że blok jednak skorzystał na przynależności do spółdzielni i chęć do występowania z niej gwałtownie opada.
            Warto też wspomnieć o tym, że w przypadku spółdzielni, nawet posiadający mieszkania lokatorskie mają pełne prawa spółdzielcze i mogą współdecydować o różnych sprawch, podczas gdy lokatorzy we wspólnotach są tylko najemcami i nie mają nic do powiedzenia w sprawach gospodarczych, statutowych i regulaminowych wspólnoty.
            • wiseandclever jakich poniesionych przez spółdzielnię nakładów ? 22.02.12, 20:52
              spółdzielnie budowały z kredytów spłaconych już dawno przez samych mieszkańców, tylko jakoś nie potrafią się do tego przyznać, a ponadto częściowo umarzanych, więc o jakich nakładach spółdzielni jest tu mowa, niech najpierw spółdzielnie rozliczą się uczciwie z tych pieniędzy, a potem żądają zwrotu wyimaginowanych nakładów, poziom hipokryzji w spółdzielniach sięga niewyobrażalnego poziomu
              • Gość: Bazyl Re: jakich poniesionych przez spółdzielnię nakład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 21:58
                Jak w każdej twojej wypowiedzi, nienawiść przesłania ci zdolność rozumienia tego, co przeczytałeś, choć - być może - twoja zdolność percepcji jest i tak ograniczona.
                O jakie nakłady chodzi? A choćby takie jak (przykładowo) wykonanie ocieplenia i elewacji budynku czy generalnej wymiany okien lub renowacji balkonów z wymianą barier i gresowych posadzek. Ze środków pochodzących z opłat mieszkańców tego konkretnego budynku nie byłoby to możliwe, bo są one niewystarczające. Finansuje się więc to zadanie ze środków "ogólnospółdzielczych", a następnie "spłaca" poprzez finansowanie podobnych prac wobec innych budynków spółdzielczych. Z chwilą wyłączenia się danego bloku ze spółdzielni trzeba rozliczyć się pokrywając koszty i spłacając dług wobec spółdzielni.
                To konkretny przykład problemów, jakie występują przy wyłączaniu się budynków ze spółdzielni i tworzeniu z nich wspólnot mieszkaniowych. I żadne ogólne opluwanie przeszłości ustrojowo-systemowej nic tu nie zmienia, bo nie ma nic do rzeczy.
                • wiseandclever docieplenie itp spłacane przy wyodrębnieniu wł.lok 23.02.12, 20:16
                  zarzucasz mi nienawiść, podczas gdy sam kipisz niekontrolowaną agresją i obrażasz (najpierw zastanów się nad swoją percepcją, bezkrytyczne powtarzanie pustych sloganów rodzi pewne wątpliwości w tym zakresie) kogoś kto demaskuje pozorność argumentów od lat stosowanych przez funkcjonujące na podobnych zasadach jak w peerelu spółdzielniach, a właściwie wąskiego grona uprzywilejowanych osób, które tak jak prezes Gąbka od roku 1985 trzyma się LSMu, "wybieranego przy olbrzymim poparciu członków", w peerelu poparcie wyborców dla władzy też było ogromne; zdziwiłem się o jakie nakłady ci chodzi w sytuacji po pierwsze spłacenia przez spółdzielców z nawiązką umorzonych częsciowo spółdzielniom kredytów (tę zasadniczą kwestię niestety pominąłeś milczeniem w swojej odpowiedzi), po drugie w sytuacji kiedy każdy spółdzielca (w tym również ja) z chwilą wyodrębnienia własności lokalu musiał spłacić tzw wkład budowlany, obejmujący również docieplenie budynku, domyślam się, że podzielasz pogląd, iż od spółdzielcy należy żądać w nieskończoność różnego rodzaju dopłat, spłat i zwrotu nakładów żeby finansować rozrastającą się, niekompetentną i niewydolną administrację i zawyżone wynagrodzenia prezesów; jeśli chodzi o okna to za wymianę spółdzielcy (ja również) płacili z własnej kieszeni, "generalna wymiana okien" jest naprawdę niewielkim kosztem w sytuacji, gdy tych na klatkach schodowych czy w piwnicach jest śladowa liczba; sens całego tego zamieszania polega jednak na tym że spółdzielnia podejmuje działania wykraczające poza kompetencje profesjonalnego administratora, zapominając, że czasy wnikania w to kto i ile osób zamieszkuje w czyimś mieszkaniu (nie spółdzielni) już dawno minęły, a wszelkie próby ingerencji w te kwestie są rażącym naruszeniem praw obywatela, to że jakiś jednostkowy degenerat doniesie na sąsiada, nie zmieni faktu, że spółdzielnia i każda inna zaintersowana osoba nigdy nie będzie wiedzieć ile naprawdę osób mieszka w tysiącach innych mieszkań; donos, do którego zachęca prezes Gąbka (ciekaw jestem skąd przekonanie do tej formy uzyskiwania informacji) niczego więc nie załatwi, tylko rozliczanie wody na podstawie liczników, a śmieci (zagwarantujesz że 1 osoba nie wytworzy więcej niż kilka innych ?) i windy od mieszkania wydają się być najlepszym sposobem rozwiązania tych kwestii na dzień dzisiejszy, nie wymagającym donoszenia, kłamstw itd
                  • Gość: Bazyl Re: docieplenie itp spłacane przy wyodrębnieniu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 01:26
                    Obsesje należy leczyć w przychodni, ale wyładowanie swojej frustracji i kompleksów na forum też przynosi pewną ulgę. Na szczęście ekran, jak papier, wszystko wytrzyma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka