_aaa_ 02.04.12, 14:31 Limoncella. Bardzo cytrynowa. Słodka, z gorzkawą nutą. Kolor kurczaczkowy. Z odpadu poprodukcyjnego - złocista konfirura cytrynowa z niewielkim dodatkiem imbiru. Gotowe:))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wampir-wampir Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 15:19 Wolałbym gorzką ze słodką nutą, ale niech tam. Wezmę, co dajesz. Wesołych Świąt :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 16:13 Płynne prawie juz zeszło. Teraz robię dystrybucję słoików:) wampir, a Ty co masz żółtego na swięta? Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 16:18 Żółta to będzie chyba babka. Tradycyjna, piaskowa i żółtka w jajkach ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 15:19 Mam kaktusika,od 3 dni fajnie kwitnie na żółto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman ...i miód w uszach... IP: *.centertel.pl 03.04.12, 15:50 też żółty. Ale na święta umyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 16:15 Bosman! Hamuj piętą! Bo za dużo żółci ulewasz... Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 16:21 czarownica.z.tubtina napisała: > Bosman! Hamuj piętą! Bo za dużo żółci ulewasz... Czyli na świeta przyda sie też Sylimarol:))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 16:29 Broń Boże! On działa żółlciotwórczo ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 17:29 Nie wzywaj Imienia Pana na daremno. Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 17:35 andrzej.sawa napisał: > Nie wzywaj Imienia Pana na daremno. Sawo, jesteś pewien, że na tym właśnie forum chcesz pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: ...i miód w uszach... 04.04.12, 00:03 A co napisała czarownica?Nie ja zaczynałem. Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: ...i miód w uszach... 04.04.12, 00:06 andrzej.sawa napisał: > A co napisała czarownica?Nie ja zaczynałem. Chyba jednak Ty, zakładając, ze nie jest ateistką.:P Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: ...i miód w uszach... 05.04.12, 17:58 Czytaj dokładnie,nie rób ściemy,czytaj posty po kolei? Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: ...i miód w uszach... 05.04.12, 19:03 andrzej.sawa napisał: > Czytaj dokładnie,nie rób ściemy,czytaj posty po kolei? Mazurki z Nowakami wyrychtowane światecznie?:P Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: ...i miód w uszach... 03.04.12, 17:36 czarownica.z.tubtina napisała: > Broń Boże! On działa żółlciotwórczo ;-P O, to tym bardziej. Bedzie miał taki zdrowy, opalony odcień. Jak moja konfitura:P Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 19:37 Zolciutka to bedzie najprawdziwsza baba wielkanocna, a jakze z lukrem :-). Potem pascha, ktora en masse tez bedzie zołciutka, ale z kolorowymi dodatkami - marakuja, papaja i takimi tam. No i mazurki, ktore juz nie beda zolciutkie, ale chociaz jeden bedzie mial kurczaki jako przybranie ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolero48 Re: Coś żółtego na święta:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 20:17 u mnie pularda w sosie cytrynowym króluje na stole wielkanocnym. To stare kaszubskie danie weselne, ktore przyjęło sie tez jako danie wielkanocne w tym rejonie. Pomijam oczywiscie klasyke, czyli jaja, kuchy, kiełbasy z własnych receptur itd Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 20:26 Kuchy? Bo (ma)kuchy, czyli cos makowego? Zdradz tajemnice ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolero48 Re: Coś żółtego na święta:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 21:41 Kuchy na Kaszubach to po prostu ciasta. Najpopularniejsze na swięta to drożdżowe, ale i babki piskowe i torty i makowce i inne....jednak mnie mazurki Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Coś żółtego na święta:P 02.04.12, 21:55 Nooo, to moge isc spac. Bo jezyk mi uciekal do gardla na mysl o lokalnych smakolykach i wyobraznia ostro pracowala, wymyslajac forme dla tych "kuchow". Dzieki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Coś żółtego na święta:P IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 07:21 jeszcze trochę przedświatecznego szaleństwa,tłumów w sklepach, jakby Wielkanoc miała trwać dwa tygodnie, a lodówki były wielkości garderoby w teatrze i dla mnie- żółte papiery.... mimo wszystko wesołych i pogodnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 17:40 A tu mam coś na takie bardziej nowatorskie świateczne stoły: www.vafini.pl/index.php Wpakowana w wafel masa jajeczna ze szczypiorem bardzo ładnie sie prezentuje. Na codzień mozna błysnąc przy sniadaniu, podając w tym jajecznicę. Podoba mnie sie:) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 19:42 O, też mi się podoba. Bardzo lubię jajka faszerowane, ale cięcie skorupek to masakra :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 20:07 To faszeruj je bez skorupek. Ugotowane przekroj na pol, wybierz zoltko i uzyj je do przygotowania pasty (masy) z dodatkami jakie lubisz i potem napelnij nia polowki bialek, robiac znowu okragle jajo ;-). Juz nie powiem, ze to swietna kawalerska zakaska ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 20:46 Ale to się nie nadaje do panierowania i smażenia, a takie właśnie lubię ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
psotnik.kolatek Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 21:11 Jajka faszerowane w skorupkach sa jak nieznosne dzieciary. Zanim sie je zacznie kroic trzeba delikatnie popukac w skorupke, uslyszec zaproszenie i dopiero potem kroic. Pukac trzeba oczywiscie wzdluz linii krojenia. Trudne, ale nie niemozliwe... O naostrzeniu noza przed - oczywiscie nie musze przypominac ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Coś żółtego na święta:P 03.04.12, 21:58 O nożu wiem, ale nigdy nie pukałem. Dzięki, spróbuję :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Coś żółtego na święta:P IP: *.home.aster.pl 05.04.12, 08:01 w temacie żółtego i świątecznej wieprzowiny: www.youtube.com/watch?v=7GyeZPAnxzU :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Coś żółtego na święta:P 05.04.12, 17:14 W temacie żółtego: www.joemonster.org/filmy/3752/Ti_ti_ti_kurczaczku_ Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: Coś żółtego na święta:P 06.04.12, 01:14 U mnie żółte narcyzy na stole się pięknie prezentują:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica.z.tubtina Świąteczne jaje z niespodzinaką! 07.04.12, 12:48 Bardzo lubię jajka. W każdej postaci - jajka po wiedeńsku, omlet (robię go według przepisu pana de Savarin), jajka Benedict, sadzone całkiem zwyczajnie, jajecznicę, na miękko, na twardo, jajko w sosach, sałatkach (moja ulubiona to jajko posiekane, chrzan i śmietana plus cukier, sól i cytryna) faszerowane z zapiekaniem i bez, pasty jajeczne, pokrojone w plasterki na kanapkę z pomidorem i trybulką, i jeszcze długo mogłabym tak wymieniać. Niedzielny poranek to u mnie zwykle mała orgietka jajeczna (tylko bez insynuacji proszę;-P). Trochę z braku czasu, trochę z lenistwa ten wybór padł na niedzielę. Ale także trochę z obawy przed złowieszczym cholesterolem. Dwa jaja w niedzielę i chwatit na tydzień. A tymczasem jaje zostało zrehabilitowane i to jak! Więc gonię do kuchni szykować najlepsze żółte na stole wielkanocnym ;-). Wesołych jajkowych świąt! rehabilitacja jaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator dna Słoneczka żółtego!!! IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.12, 15:01 Życzę Wam na te Święta choć trochę Żółtego Słoneczka!!! A do tego nie zawadziłby mały bonusik od Zajączka: ferrari.vintage.free.fr/Images/Cars/Ferrari_330_GTS.jpg A ty nas drogo prowadź!!! :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Słoneczka żółtego!!! 08.04.12, 01:37 Wiecie co, a ja zaczynam miec ochotę na zwyczajny żółty ser. Tylżycki. No to wesołych jajek:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Słoneczka żółtego!!! 08.04.12, 09:36 Niestety obecne sery żółte zeszły na psy.Podobno znacznie skrócony okres dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Słoneczka żółtego!!! 08.04.12, 19:22 andrzej.sawa napisał: > Niestety obecne sery żółte zeszły na psy.Podobno znacznie skrócony okres dojrze > wania. Old Poland Grand Gouda zdecydowanie na żadne psy nie poszła (jest znacznie smaczniejsza od jej holenderskiego odpowiednika), podobnie jak Old Poland Grand Radamer. Tylzycki o którym wspominałam, który kupuję w pobliskich delikatesach tez jest bez zarzutu. Po prostu nie kupuj niczego co nazywaja serem a kosztuje ponieżej 20 zł za kilogram czyli marketowego chłamu seropodobnego z utwardzanych tłuszczów roslinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Słoneczka żółtego!!! 09.04.12, 10:49 Chyba jednak cena powyżej 25 Odpowiedz Link Zgłoś