Dodaj do ulubionych

Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zobacz...

22.04.12, 18:42
tytuł sugeruje że zdjęć będzie więcej niż jedno...
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zoba 22.04.12, 18:44
      A kto za to zapłaci?
      • andrzej.sawa Re: Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zoba 22.04.12, 19:02
        Na każdym /chyba/ ogłoszeniu można znaleźć autora,a więc można znaleźć płatnika.No ale ciekawe czy tzw.decydenci potrafią myśleć.
        • empi Re: Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zoba 22.04.12, 19:35
          Właściciel ogłoszenia odpowiada wtedy, że ogłoszenia wieszano bez jego wiedzy lub je nawet przemieszczano a on przecież nie będzie objeżdżał cały Lublin by sprawdzać stan faktyczny. Wtedy brak "paragrafu". Smutne to.
          pzdr.
          • andrzej.sawa Re: Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zoba 22.04.12, 20:10
            Nie tłumaczmy,że nie wiedziałem,dał ulotki i nie odpowiada za to gdzie wieszano?Dziecinada.
            • Gość: folkatka Re: Usunęli kilogramy nielegalnych ogłoszeń. Zoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 22:18
              Myśmy kiedyś jeszcze, w szkolnych latach, chcieliśmy zrobić okrutny kawał koledze, który nie był najlepszy z przedmiotów ścisłych - wywiesić ogłoszenia "Korepetycje z matematyki" plus jego nr telefonu.
              Dlatego więc sytuacja, w której ktos nie wie o ogłoszeniach z jego namiarami, jest możliwa.
              Natomiast na rozwiązanie opisanego problemu mam chyba najlepszy pomysł - po prostu ustawić w różnych miejscach tablice, przeznaczone specjalnie na nie.
              Bo nie oszukujmy się. Takie ogłoszenia beda zawsze wywieszane. Nie wszyscy będa ogłaszali sie w anonsach czy w innych gazetach. Wywieszenie kartki daje pewność ze zobaczy ją wiele osób, a jaką moge miec pewność, że ktos wyłowi mój anons pośród wielu innych? Taka bezpośrednia forma dotarcia do potencjalnego odbiorcy bedzie zawsze atrakcyjna, i nie ma sie tu oburzać na to, ile stworzyc warunki do tego, by mogła istniec w cywilizowanej formie.
              Ja sama pamietam sytuacje w pewnej podlubelskiej miejscowości, gdzie wszystkie drzewa w centrum były obwieszone ogłoszeniami, do momentu, jak gminne władze nie postawiły tam tablicy. Problem sam sie rozwiązał, proszę mi wierzyc - nikt juz nie wieszał ogloszeń gdzie popadnie.
          • kainel.kemezrp w jednym FRL ma rację 22.04.12, 22:02
            potrzebne są miejsca na ogłoszenia.
            kij jak mówiłem do rozwiązywania problemów się nie nadaje
            nim można jedynie kłopotów narobić...
            ...
            tak dotyczy to ogłoszeń jak targowisk czy czegokolwiek innego
            • qqbek Re: w jednym FRL ma rację 22.04.12, 23:34
              kainel.kemezrp napisał:

              > potrzebne są miejsca na ogłoszenia.
              > kij jak mówiłem do rozwiązywania problemów się nie nadaje
              > nim można jedynie kłopotów narobić...
              > ...
              > tak dotyczy to ogłoszeń jak targowisk czy czegokolwiek innego

              Też racja.
              Ale kilka słupów w tym mieście już jest (Racławickie, Leszczyńskiego, Krakowskie) i sprawdzają się... wystarczyłoby dostawić jeszcze kilkadziesiąt i byłoby po sprawie.

              Co do targowisk - przydałyby się. Ładne, z bieżącą wodą dla sprzedawców i niskimi cenami "placowego". Że miasto takie warunki jest w stanie sprzedającym zapewnić widać nie tylko na targach miejskich w Niemczech, ale też w krajach bliższych Polsce pod względem dochodu na łeba, takich jak Chorwacja czy Łotwa. Ale lepiej ganiać przysłowiową "babcię z pietruszką", niż ludziom takie warunki zapewnić. O giełdzie w Elizówce dyskutować tutaj nie będę - po pierwsze opłaty eliminują babcie z pietruchą, po drugie nawet kibel jest tam płatny, po trzecie... jest w Elizówce, czyli akurat nie tam, gdzie wsiowa babcia z pietruszką może spotkać osiedlową babcię z niską emeryturą, celem dobicia targu.
              • andrzej.sawa Re: w jednym FRL ma rację 23.04.12, 11:29
                Tablice ogłoszeniowe - ale dla kogo,tam gdzie są tzw.normalny człowiek nie może się "przykleić",bo zakleją go komercyjni.Ciekawe dlaczego nikt,chyba nigdzie - w żadnym mieście nie walczy się z tym,a może ci komercyjni powinni płacić?Wtedy byłyby pieniądze na budowę i utrzymanie takich tablic.
                • qqbek Re: w jednym FRL ma rację 23.04.12, 14:27
                  andrzej.sawa napisał:

                  > Tablice ogłoszeniowe - ale dla kogo,tam gdzie są tzw.normalny człowiek nie może
                  > się "przykleić",bo zakleją go komercyjni.
                  Z tego, co widać na zdjęciach z akcji (chyba w MM-ce oglądałem) to większość tych nielegalnych ulotek to też "komercyjni". Także oni też:
                  1. mają prawo reklamować się w przestrzeni darmowej (słupy)
                  2. nie mają tej przestrzeni dość (stąd reklamy wieszane nielegalnie).


                  > Ciekawe dlaczego nikt,chyba nigdzie
                  > - w żadnym mieście nie walczy się z tym,a może ci komercyjni powinni płacić?
                  A może Ci "komercyjni" też mają prawo z darmowej przestrzeni korzystać. Poza tym zdefiniuj "komercyjnego" w pierwszej kolejności. Czy komercyjna jest szkoła nauki jazdy, prowadzona przez jedną osobę, czy dopiero spora spółka? A może komercyjna jest babcia oferująca stancję u siebie?

                  > Wte
                  > dy byłyby pieniądze na budowę i utrzymanie takich tablic.
                  A na sprzątanie, bo takich tablic nie ma, nie żal pieniędzy?
                  Akcja, akcją, ale MZK też swoje wydaje na mycie przystanków, ZDM na odsyfianie słupów i znaków drogowych też niemało. A gdyby tak przy każdym przystanku z wiatą zostawić tablicę korkową z miejscem na drobne ogłoszenia? Nie byłoby przypadkiem mniej sprzątania?
                  Zauważyłem że wzorem sklepów w bardziej cywilizowanych krajach, niektóre sklepy zaczęły też się w to bawić (mała tablica z ogłoszeniami lokalnymi). Najśmieszniejsze jest jednak to, że zaczęła duża sieć (Stokrotka) a nie ci, którym najbardziej powinno zależeć na integracji lokalnych środowisk wokół ich punktów handlowych (czyli drobni sklepikarze - choć znam jeden, chlubny wyjątek).
                  • andrzej.sawa Re: w jednym FRL ma rację 23.04.12, 18:13
                    Komercyjni mają możliwości zaklejenia tych małych,a więc być może powinie istnieć jakiś podział miejsca publicznego.A o płaceniu pisałem,bo władze miejskie zawsze tłumaczę,że nie mają za co tablic stawiać,a zresztą za reklamę się płaci.
        • Gość: bosman sawciu - najwazniejsze jest to... IP: *.centertel.pl 23.04.12, 15:00
          że TY MYŚLISZ!!! Za wszystkich!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka