andrzej.filipowicz
05.08.12, 21:09
Pisałem tu na forum chyba z rok temu, że policjant prowadzący postępowanie w/s cybernetycznych ataków poza wrodzioną technofobią nie dysponował dostępem do sieci internet, bo ten jest tylko w kancelarii... tajnej komendy.
W zleżności od potrzeb i okoliczności mam do wyboru mobilny internet w laptopie, telefonie i w okularach, a jak trzeba, to w wiaderku noszę...
Temu "mojemy" śledczemu prezentowałem w oparciu o własny Inrternet co to jest transmisja AV oparta o 0 i 1 oraz jak taką transmijsę wyszukać i odbierać...
Jeden z przyjaciól spoza RP uświadomił mi, że policja, prokuratura i inne służby są offline, bo boją sie ataków, a te na zwykłych śmiertelników przeprowadzona olewają, ba sami się chronią w najlepszy mozliwy sposób...
To miedzy innymi ich praca offline w XXI wieku powoduje, że na zawadomienia o otrzymywanych przez hostów i providerów groźbach i szantarzach przeprowadzenia cybernetycznych ataków odpowidają odmową uzasadnioną "brakiem znamion czynu zabronionego"....
Pora na po dsumowanie, które zamknę tym zdaniem, że gdybyśmy tylko chcieli być tacy jak oni, to czy byliby off czy on, to i tak byśmy im nie jedno przestępstwo z ich komputerów wyciągnęli.