Dodaj do ulubionych

prośbę mam - autopromocja wiem

29.08.12, 12:14
chyba wreszcie po około roku dojrzałem do opublikowania pierwszego na wikipedii hasła
cześć z Was wikipedyzuje - uwagi bardzo mile bym widział
link na razie jednak do brudnopisu
wiem że to niedozwolona autopromocja ale temat w sumie lokalny jest
ergo jak zdecydujecie
pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman leniaku - jestem pod wrażeniem! IP: *.centertel.pl 29.08.12, 12:53
      przeczytałem Twój "brudnopis" od deski do deski! Czy jesteś autorem? - zapewne tak i gratuluję! Powiem Ci, że nabrałem ochoty na przejażdżkę motocyklem po Wypnisze i okolicy. Uwielbiam takie wypady w nieznane i bezdroża. Rozumiem, że Wypnicha to Twoje obecne miejsce, he he he - robótek w obejściu :-)
      Szczególnie ciekawe dla mnie są fragmenty mówiące o historii miejsca, okolic, ludzi, zdarzeń. Jeszcze raz gratuluję. Niestety - nie wniosę do twojej pracy "konstruktywnych" uwag z bardzo prozaicznego powodu - niewiele o tych stronach wiem. Ale teraz już wiem więcej :-) Pozdrawiam.
      • kainel.kemezrp współautorem 29.08.12, 13:04
        teraz to mieszkam w Sobieskiej Woli circa 80 km od Wypnichy
        ale w Wypnisze spędzałem większość wakacji w dzieciństwie
        tej historii to tyle jest co wygrzebałem siedząc przed monitorem - na archiwa jeszcze czas przyjdzie
        zresztą do L. mam 45 km a te archiwa tam są właśnie ;-)
        pzdr.
    • qqbek Re: prośbę mam - autopromocja wiem 29.08.12, 13:00
      Śliczny artykuł.
      Mam jedynie jedną uwagę, trzeciej klasy ważności - armia niemiecka (uwaga dotyczy losów wsi w trakcie II Wojny Światowej) to "Wehrmacht" (czyli "siły obronne") a nie "Wermacht" (czyli "ktoczyni").
      Ale to drobiazg, który wyszedłby w korekcie, reszta jest prima sort :)
      • qqbek jeszcze jedna drobna uwaga... 29.08.12, 13:03
        ..."Ryków", jak proponujesz Ty, czy "Ryk"?
        Tutaj, za Karpowiczem, podają jednak "Ryk".
        • qqbek Stój! 29.08.12, 13:20
          Spojrzałem na wersję angielską też:
          Wypnicha [vɨpˈnixa] is a village in the administrative district of Gmina Michów, within Lubartów County, Lublin Voivodeship, in eastern Poland.[1] It lies approximately 18 kilometres (11 mi) west of Lubartów and 31 km (19 mi) north-west of the regional capital Lublin.
          The village has a population of 240.

          Uwagi:
          "Administrative district" to okręg administracyjny - Gmina Mnichów to powtórzenie tego samego stwierdzenia innymi słowy. Zgrabniej miast tego brzmiałoby po prostu Gmina Michów [Mnichów Municipality/Commune]. Bardzo nie lubię też tłumaczenia "powiat" jako "county". W żadnym polskim powiecie władzy nie sprawował nigdy count (hrabia), tak więc kalka językowa hrabstwa mi bardzo, a to bardzo nie pasuje. Zostawić "powiat" albo tutaj właśnie dać "district", jak już bardzo chcemy po angielsku.
          Jakoś "state" z "województwa" nikt nie robi.
          Wiem, że to powszechny grzech większości angielskojęzycznych artykułów poświęconych polskim miejscowościom, ale cholera, można nie iść szablonem.
          "It lies"... a może lepiej "It is located"?
          • kainel.kemezrp angielski to nie moja bajka ;-) 29.08.12, 13:35
            uczyłem sie go kurczę już 25 lat temu
            a ostatnio jak byli u nas Niemcy na rowerach to zrobiłem z łosia (zwierzę takie) "loosa"
            aż się spytali czy chodzi mi o niedźwiedzia ;-)
            wolę nie tykać wersji angielskiej
            pzdr.
          • Gość: bosman qbqu - pytanie: IP: *.centertel.pl 29.08.12, 14:54
            W USA też nigdy, o ile się orientuję, nie było hrabiów a podstawowa jednostka administracyjna to "hrabstwo". Co Ty na to? Z ciekawości zajrzałem tutaj.
            • qqbek Re: qbqu - pytanie: 29.08.12, 15:10
              Gość portalu: bosman napisał(a):

              > W USA też nigdy, o ile się orientuję, nie było hrabiów a podstawowa jednostka a
              > dministracyjna to "hrabstwo". Co Ty na to? Z ciekawości zajrzałem [url=http://p
              > l.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_terytorialny_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych]tutaj[
              > /url].

              W USA hrabstwa istniały, zanim 13 stanów-założycieli ogłosiło niepodległość.
              Podział na hrabstwa jest więc tam spuścizną po podziale administracyjnym bodajże 12 z 13 kolonii, które w 1776 roku ogłosiły niepodległość.
              Z później dołączonych stanów hrabstw nie uświadczysz w Luizjanie (tam są parafie [parish]) i na Alasce (tam funkcjonuje borough - które można tłumaczyć jako kasztelanię, gród, okręg lub gminę) - żeby było śmieszniej, na boroughs (a nie counties) dzieli się miasto Nowy Jork na przykład.
              Coś jeszcze śmieszniejszego chcesz - proszę:
              Hrabstwa to też jednostka administracyjna Węgier - też ze względów historycznych, a nie rzeczywistego posiadania, w chwili obecnej, jakiejkolwiek szlachty.

              Ale ręce precz od tłumaczenia "County" dla polskiego "Powiat" (i w drugą stronę).
              • Gość: bosman i wszystko jasne! IP: *.centertel.pl 29.08.12, 15:51
                powiat to powiat a nie jakieś tam "county" - :-)))
      • kainel.kemezrp ortografia głupcze ;-) 29.08.12, 13:13
        nawet po niemiecku nie jest lepiej ze mną w tej dziedzinie ;-)
        • Gość: bosman spoko! IP: *.centertel.pl 29.08.12, 13:26
          zrobiłeś zajebiste postępy pod względem dbałości o poprawność pisania., widać że to już nie ten sam leniak.
          • kainel.kemezrp hmm deserek mały 29.08.12, 14:20
            ja pochodzę po części z rodziny Wójtowiczów z Wypnichy
            z wczesnej młodości pamiętam rozmowę z krewnym na temat pochodzenia szlacheckiego tej rodziny
            niby nic na to nie wskazuje bo w czasach współczesnych byli to chłopi
            ale pamiętam taki kolorowy dokument który wtedy widziałem zda się że list
            co ciekawe są i Wójtowicze herbu Lubicz ;-)
            ale ale
            nie o tym miałem pisać tylko o zamku Kazimierza Wielkiego w okolicy
            www.tvp.pl/vod/audycje/historia/bylo-nie-minelo/wideo/tajemnica-zamku-kazimierza-wielkiego-w-abramowie-historia-jana-bolbota/1107778?sort_by=POSITION&sort_desc=false&start_rec=32&listing_mod=&with_video=
            jakby wideo nie weszło to
            link
            legendy ;-)
            pzdr.

            ps. ta poprawa to efekt promieni Słońca ;-) które dotykają moich tekstów
            błędy są nadal moje :-)
            • kainel.kemezrp Tego Leszka historyka 29.08.12, 14:39
              to bym chętnie spotkał ;-)
              • Gość: bosman Ten Abramów... IP: *.centertel.pl 29.08.12, 15:09
                to ten?.
                • kainel.kemezrp to Ten Abramów jak najbardziej 29.08.12, 15:26
                  Małe Mazowsze...
                  Wypnisze zresztą do Abramowa bliżej niż do Michowa
              • Gość: bleee... Re: Tego Leszka historyka IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 15:16
                ...możesz też spróbować "sięgnąć" do kieszeni wójta... oferując mu tekst na wydawnictwo... w ostatnich latach jest to częsty sposób promocji gminy... :-)... możesz spróbować przez dawny WDK (nie wiem, czy istnieje w dawnej formie, ale chyba podlega marszałkowi...) - oni często (ci z WDK...) sponsorują takie wydawnictwa... :-)... bleee...
            • Gość: bleee... Re: hmm deserek mały IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 14:58
              ...nieźle... :-)... w wolnej chwili sięgnij do źródeł drukowanych... Kroniki... Długosz... Lustracje... bleee...
            • Gość: bosman efekt promieni Słońca :-) IP: *.centertel.pl 29.08.12, 15:20
              no i popatrz Pan, co te kobitki mogą z facetem zrobić...Często wychodzi to nam na dobre.
    • kainel.kemezrp wielkie dzięki - zauważone babole poprawiłem 30.08.12, 08:19
      thx
      • nabucco1954-54 witam 02.09.12, 13:14
        veni, widi, describi
        wieś Wypnicha.
        Rozmawiałem z kilkoma mieszkańcami. O "wykopkach" z Twojego linku, a tym bardziej o pozostałościach po zamku (warowni) nikt nic nie wie, nie potrafią wskazać miejsca. Wizyty TVPL też nic nie wiedzą...
        • kainel.kemezrp wiedza rzecz nabyta 02.09.12, 15:34
          u mnie to wiesz - jak się ma możliwość gadać ze swoimi pradziadkami to tej wiedzy można sporo nabyć - sporo można wyczytać też po starych publikacjach ;-)
          sąsiadka nasza z Wypnichy - nie znała pochodzenia nazwy parszczyny i ja też nie póki nie trafiłem w poszukiwaniach na tekst językoznawczy o tej nazwie ;-)
          ale o cmentarzu po epidemii to już wiedziałem oczywiście bo mój brat (ten wysiedlony z Pilszczyna tam znajdował ludzkie kości jako szkrab)
          wizyta TVP to jakieś 10 km dalej w Wielkim ;-)
        • kainel.kemezrp to powiem Ci gdzie jechałeś 02.09.12, 15:47
          jak jechałeś od pomnika przy którym są te kasztany co pozostały po starej szkole w kierunku Ciotczy (też stara wieś dawna Ciotusza) to mijałeś po lewej stok czyli dawne źródlisko
          potem po prawej circa tam gdzie krzaki aronii są miejsce gdzie znaleziono monety (pamiętaj że skarb wykopano w początkach 20 wieku)
          dalej na łąkach za aronią jest mały wzgórek to zapewne resztki karczmy
          i zaraz po lewej znów dół po piachu czyli Parszczyny (ten były cmentarz po epidemii cholery)
          a jeszcze wcześniej kiedy jechałeś przez Kolonię Gołąb to był zakręt circa 90 stopni i tam po lewej to miejsce po dawnym folwarku (nic tam dziś nie ma) i być może też i po dworze (całkiem nie wiem gdzie był dwór)
          przed tym zakrętem był mostek od którego po prawej stronie drogi ciągną się torfowiska i bagna (teraz zapewne wyschnięte całkiem)
          • wampir-wampir Re: to powiem Ci gdzie jechałeś 02.09.12, 16:39
            Wieś jak wieś, Przemek pisze o niej ciekawiej, niż ona wyglada, ale Twój motorek Bosman, fiu, fiu - świetnie utrzymany, gratulacje :-)))
            • kainel.kemezrp bo to tak jest 02.09.12, 17:10
              wieś - chałupy, gospodarstwa, pola, sklep, remiza, szkoła
              nic szczególnego z pozoru
              ba nawet ludzka pamięć wydobywana w rozmowach niewiele jej nadaje kolorytu
              a jednak stąpamy po historii
              czasem po dziejach wzniosłych czasem po morderstwach i tragediach
              gdzieniegdzie zachowały się ślady materialne gdzie indziej znów ślady w pamięci
              albo w dokumentach zapiski
              ale tego tak zwyczajnie nie widać i w powietrzu tego zapachu dziejów szczęśliwie nie czuć
              ot rumianek i gnojówka ;-)
              ...
              motor też mi się spodobał - to jest jednak wolność tak sobie pojechać
              mnie sie zdarzało piechotą do Wypnichy z Lublina pójść ale wiecie trzeba się natupać jednak
              a tak Easy Rider...
            • Gość: bosman wiesz wampirku, że... IP: *.centertel.pl 02.09.12, 17:20
              o kobiety i motocykle trzeba dbać, wówczas cię nie zawiodą. A moja ceśka (CZ) ma już 23 latka. Dzięki za uznanie. Wydrukuję sobie ten post leniaka i pojadę tam jeszcze raz.
          • Gość: bosman pojadę tam jeszcze raz IP: *.centertel.pl 02.09.12, 17:22
            wydrukuję sobie twoje wskazówki.
            • kainel.kemezrp resztki karczmy ;-) 02.09.12, 18:12
              znajdź pole z zarośniętymi porzekami (poznasz po brzozach ;-)
              górka jest na granicy tego pola i łąki znaczy cała jest na łące ale lezy na dwu działkach
              pogrzeb w trawie ;-) coś znajdziesz na pewno
              a pozwoleństwo (niemal od własciciela) własnie dostałeś ;-)
              tylko nie kop dołu w łącę ;-)
              pzdr.
              ps. obok tej górki biegła dawna droga do Ciotczy stad podejrzewam że tu właśnie na granicy dawnej przed komasacyjnej wsi była karczma
    • kainel.kemezrp coś Wam jeszcze opowiem - mrocznego 02.09.12, 17:43
      wspominałem Wam że znalazłem relacje dziewczyny z Sobieskiej - Żydówki która przetrwała wojnę w okolicach gdzie teraz mieszkam
      podobnie było i na Małym Mazowszu
      Żydzi ukrywali się u chłopów
      znaczy ukrywali się to za dużo czasem powiedziane - mieszkali
      często pracowali w gospodarstwach
      czasem z różnych względów zmieniali miejsce pobytu
      na ogół dla bezpieczeństwa
      wieś jednak dawała większe możliwości niż miasto
      pojedynczym osobom jednak łatwo było przetrwać
      łatwo nie znaczy bez wysiłku i wyrzeczeń
      ale wiecie przeżyć to jest jednak coś
      ...
      W Wypnisze jeden chłopak mieszkał przez jakiś czas i u moich dziadków
      dziadek zresztą często go wspominał...
      jednak w tej samej wsi zdarzyło się i morderstwo na całej ukrywającej się rodzinie
      po wojnie zresztą osądzone
      hmm niby o takich rzeczach się nie mówi
      ale to też jest nasza historia niestety
      szczegółów nie znam
      wiem jednak że mordercą był ktoś kto dość długo swoje późniejsze ofiary ukrywał.
      w końcu zabił i pochował w polu...
      zdaje się że po wojnie zabitych ekshumowano...
      ...
      w okolicy było też w czasie wojny sporo walk bratobójczych i zwykłych morderstw
      ale żeby w w Wypnisze to poza tym jednym nie słyszałem
      były za to grabieże
      partyzanci znaczy byli zarazem i bandziorami
      ech i to też historia
      pzdr.
      • wampir-wampir Re: coś Wam jeszcze opowiem - mrocznego 02.09.12, 18:15
        Historia jakich wiele. Pierwszym, który opisał podobną był Henryk Grynberg. Jego ojciec i on z bratem ukrywali się w lesie nieopodal jakiejś wioski. Chłopu z tej wsi zostawili krowę i on im przez całą wojnę nosił mleko, jakoś tam się nimi opiekował. Dopiero gdy zbliżali się "ruscy" żal mu się pewnie zrobiło, że krowę trzeba będzie oddać i zabił tego ojca, chłopakom udało się uciec. W latach 90-tych Grynberg przyjechał do tej wsi z amerykańską tv. Odkopali ojca i dzbanek, w którym chłop to mleko nosił, próbowali rozmawiać z ludźmi. Wszyscy udawali, że nic nie wiedzą. Nikt tej zbrodni nie osądził, ale film pewnie pokazywano w różnych krajach, u nas też.
        Coraz więcej się o tym mówi. Po szumie, jaki wywołał Gross swoimi publikacjami, pojawiło się na rynku kilka rzetelnych opracowań polskich historyk, socjologów. O losach Żydów ukrywających się na wsiach pisał Grabowski, był też zbiór relacji osób, które przeżyły pod redakcją polskiej badaczki, której nazwisko niestety umknęło mi z pamięci, starość nie radość ;-), ale pewnie będziesz wiedział o kim piszę.
        • kainel.kemezrp ja i nazwiska ech 02.09.12, 18:42
          nazwisk nie pamiętam niestety chronicznie az mnie to boli
          ale tak prawdę mówiąc to muszę tego Grabowskiego przeczytać bo całkiem tematu nie ruszyłem
          tak ogólnie to akurat o wojnie to mało kto chciał opowiadać
          sporo z tamtych czasów zostało rzeczy między ludźmi których nie chcieli wspominać wcale...
          podobnie jaki i z czasów tuż po wojnie...
          szło nie tylko o Żydów oczywiście ale głównie jednak o sprawy związane z bandyctwem i morderstwami
          to był plaga o jakiej dziś nie mamy pojęcia...
          ...
          hmm pamietam nieczeste wspomnienia tych co pamietali obie wojny
          obie były w tej kwesti podobne
          coż to nie same walki żołniezy były najgorsze
          choć wiesz tu niedaleko mnie są cmentarze żołniezy I wojny - wspólne
          trupów było tyle że pól nie dało się uprawiać
          chowano ich razem pod jednym krzyżem np w Tokarówce
          pod Krzczonowem jest mogiła ofiar UB i NKWD - niemały kurhan wcale...
          i to też historia jakby nie patrzeć
          cóż dobrze że wojny nie ma i oby nie było
          pzdr.
          • wampir-wampir Re: ja i nazwiska ech 02.09.12, 19:15
            Barbara Engelking. To ta książka:

            merlin.pl/Jest-taki-piekny-sloneczny-dzien_Barbara-Engelking/browse/product/1,866878.html
            • kainel.kemezrp dzięki 02.09.12, 20:31
              muszę się w chwili wolniejszej wgłębić
        • Gość: bleee... Re: coś Wam jeszcze opowiem - mrocznego IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 19:02
          ...o bardzo wielu takich przypadkach z terenu Lubelszczyzny mówią akta Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich - obecnie IPN... to niewykorzystana skarbnica , opisująca czas okupacji... oprócz relacji świadków z prowadzonych śledztw są ankiety sporządzane krótko po wojnie i późniejsze - z lat sześćdziesiątych... padają tam czasem nazwiska, jest też mowa o zniszczeniach, jakie dotknęły poszczególne miejscowości... jest też sporządzony indeks miejscowości występujących w aktach śledztw... warto też wspomnieć o zasobie Archiwum Państwowego - ale to bardzo szeroki temat... :-)... bleee...
          • Gość: bleee... Re: coś Wam jeszcze opowiem - mrocznego IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.12, 19:10
            ...jeśli chodzi o dwór - warto sięgnąć do akt dawnej Pracowni Konserwacji Zabytków, której to komplet dokumentacji powinien znajdować się u dawnego Wojewódzkiego Konserwatora (teraz się inaczej chyba ten urząd nazywa?...)... a także do akt Ośrodka Badań Regionalnych... jest tam też przebogata dokumentacja fotograficzna, historyczna, archeologiczna, architektoniczna - z terenu dawnego województwa lubelskiego, z wykorzystaniem kwerendy archiwalnej, literatury, biur notarialnych i relacji ustnych... :-)... bleee...
            • kainel.kemezrp jesteście skarbnicą ;-) 02.09.12, 20:33
              ufam że znajdę na to kiedyś czas ;-)
              pzdr.
              • Gość: bosman leniaku... IP: *.centertel.pl 02.09.12, 21:34
                jeżeli Twój mail się nie zmienił, masz ode mnie wiadomość.
                • kainel.kemezrp łał! i drugi raz ŁAŁ 03.09.12, 08:40
                  cudny papier listowy ;-)
                  mail się nie zmienił
                  jak było leniak(małpa jedna)op.pl :-)
            • kainel.kemezrp Dwór - być moze został odnaleziony 03.09.12, 10:58
              choć wcale nie zginął
              muszę pogadać z potomkami i tymi którzy być może w nim własnie mieszkali ;-)
              jestem normalnie zaszokowany
              • kainel.kemezrp coś odkryłem patrzcie 03.09.12, 11:06
                Link
                niesamowite
                • Gość: bosman a ten program znasz? IP: *.centertel.pl 03.09.12, 11:34
                  www.myheritage.pl/
                  Korzystam z niego od kilku lat, razem z moja ciocią znalazłem (głównie ona) i dopisałem niektórych przodków z lat ~1780...
                  • kainel.kemezrp znam znam ;-) 03.09.12, 11:55
                    ha teraz za maonitora i ja mogę dopisac kilka pokoleń ;-)
                    zaskoczę rodzinę ;-)
    • Gość: andrzej.filipowicz Majstersztyk IP: 89.167.0.* 02.09.12, 22:09
      kainel.kemezrp napisał:
      > chyba wreszcie po około roku dojrzałem do opublikowania pierwszego na wikipedii
      > hasła
      > cześć z Was wikipedyzuje - uwagi bardzo mile bym widział
      > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Przemek_Leniak/brudnopis]link[/ur
      > l] na razie jednak do brudnopisu
      > wiem że to niedozwolona autopromocja ale temat w sumie lokalny jest
      > ergo jak zdecydujecie
      > pzdr.

      Gratulacje za całokształt i prośba o uzupełnienie wpisu tematem grzybobrania w okolicach miejscowości Wypnicha.
      • kainel.kemezrp Kanie są 03.09.12, 08:35
        zasadniczo to w okolicy ja zbierałem jedynie kanie
        ale sądzę że muszą być i inne tyle że ja nie wiem nic o tym - Chłopski las (na granicy Wypnichy i Sosnówki ) jest najbliżej
        potem Las Gołębski circa dwie wiorsty (uwaga to nie kilometry) od Wypnichy
        ale przecie to blisko lasów kozłowieckich, Kryjam i dalej na północ starych lasów w okolicach Węgielic i Giżyc
        trzeba jednak pytać tych co tam bywają czesciej niż ja (czyli częściej niż raz w roku)
        pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka