Dodaj do ulubionych

Pijany policjant

IP: *.lublin.mm.pl 10.07.04, 15:38
I bardzo dobrze, nie chodzi tu o to ze policjant, za jazde po pijaku powinni
wsadzac na 20 lat, bez zadnych sadow i do pracy przymusowej zeby zarabial na
ciupe w ktorej siedzi i wteddy by nie chlalo towarzystwo, tylko nikt nie ma
jaj w tym rzadzie i tak radza o smutach, lalusie. A policja, pijany policjant
w aucie za kierownica? Pozotaje mu zadac pytanie: Po co Pan wstapil do
policji prosze Pana? Czegos tu nie chwytam? " Czlowiek wyraznie stworzony
jest do myslenia - to cala jego godnosc, cala zas zasluga i caly obowiazek to
myslec, jak sie nalezy " - Blaise Pascal
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Re: Pijany policjant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 17:39
      Ale z tych policjantów to debile, zamiast odwieżć go do domu, to rozpętują
      aferę.Najgorsi to są zdrajcy, dla nich niema przebaczenia.
    • 4gwiazdki Re: Pijany policjant 10.07.04, 21:58
      Nie lubię policji i nie mam zamiaru pozytywnie się nich wypowiadać.Ale to co
      napisano w artykule,zakrawa na beznadziejność.
      Otóż policjant po służbie - czyli był cywilem,To po pierwsze.A po drugie on
      tylkosiedział w samochodzie,który miał wyłączony silnik ale za to właczone
      światła.Czyli można uznać,że stał sobie samochód bez kierowcy.A ten siedzący
      to zwykły pasażerJak można mu przedstawiś zarzut jazdy po pijaku skoro facet
      sobie tulko siedział w aucie .
      Ale jeśli już rozpatrywać winę faceta,należy również uznać,że mogł być
      gwałcicielem,ponieważ dysponował narządem gwałtu (inaczej by go nie przyjeto do
      pracy).
      Beznadzieja!
    • Gość: PROM Re: Pijany policjant IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 10.07.04, 22:12
      Jak wytrzeźwieje, to sobie wszystko przypomni...

      Jechał swoim samochodem jako pasażer, bo nigdy za kierownicę po pijanemu nie
      siada. Pojazd prowadził kolega... O coś się posprzeczali, wtedy kolega opuścił
      pojazd i udał się w nieznanym kierunku. Sam nie mógł prowadzić, dlatego też po
      jakimś czasie aby nie utrudniać ruchu, wsiadł od strony kierowcy aby zapalić
      światła ostrzegawcze. Wtedy nadjechali policjanci. Tego kolegę poznał
      przypadkowo w miejscowości X, gdy był w pubie, ponieważ on nie pił - ofiarował
      się pokierować do miejsca zamieszkania ale po drodze zmienił plany. Ten drugi
      kolega może o wszystkim zaświadczyć.

      Tak sobie myślę, że tak było...
      • Gość: dziennikarz Re: Pijany policjant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 22:34
        tak debilnego newsa napisać mógł tylko Brzuszkiewicz!
      • shawman Re: Pijany policjant 11.07.04, 17:31
        Wczoraj dopisałem komentarz, nie wiem co sie z nim stało... W każdym razie,
        PROM, doceniam ironię, ale prawda jest taka, że nic mu nie mogą zrobić. Chyba,
        że się sam przyzna do jazdy po pijaku, w co wątpię. :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka