Dodaj do ulubionych

Smiesznie brzmią "usprawiedliwienia" Prezesa

12.12.12, 13:31
Jarosław Kaczyński w udzielonym "Gazecie Polskiej" wywiadzie, opowiedział, co robił 13 grudnia 1981 r. Ubolewał m.in. że choć został zatrzymany i przewieziony do MSW, nie został ostatecznie internowany. - Dowiedziałem się od rodziców, że była po mnie ekipa z SB. No i następnego dnia mnie zwinęli. Byłem spakowany i przygotowany na ucieczkę, czekałem z wyjściem z domu, aż skończy się godzina policyjna. Zjawili się jednak przed 6 rano i zabrali do MSW. Pamiętam, że zawieźli mnie na wysokie piętro i jakiś facet dość uprzejmie próbował mnie przesłuchać. (...) Wieczorem mnie wypuścili i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania - powiedział Kaczyński.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman no bidulek jeden! on że się zamachuje... IP: *.centertel.pl 12.12.12, 14:15
      na waaaaadzę a waaaadza go olewa i puszcza wolno! Z wysokiego gmachu! (nie wie gdzie był czy zapomniał)? Un ma "imperatyw" a tu ni ch...a! Nie docenili !!!. Straszne przeżycie! A może był "swój"?, bo że nikt to pewne. No to teraz musi się karakan trzynastego "wybiegać" :-). Parszywy oszust i kłamca...
      • joannabarska Poseł Rozenek pokpiwa 12.12.12, 16:17
        wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/413400,andrzej-rozenek-drwi-jaroslaw-kaczynski-byl-ociupinke-internowany.html
    • Gość: MaXX Re: Smiesznie brzmią "usprawiedliwienia" Prezesa! IP: 173.233.207.* 12.12.12, 17:31
      Pozwole sobie zacytowac zdanie z polskiego Internetu:

      "Biedny Jarek - tak bardzo konspiracyjnie działał, że o jego działalności nie wiedzą nawet jego domniemani koledzy... I do tego nikt nie chciał go internować! No, po prostu masakra. Może by go tak, w ramach zadośćuczynienia, internować 13.12 do Tworek? :) "
      • Gość: bosman bo on był internowany... IP: *.centertel.pl 12.12.12, 20:07
        konspiracyjnie. Taki był zakonspirowany. TW, KO czy jak mu tam.
        • qqbek bluźnisz bosmanie... 12.12.12, 21:03
          ...co jak co, ale SB miała pojęcie o robocie operacyjnej i z nieudacznika by płatnego współpracownika sobie nie robiła.
          To nie Antek "zamach" Policmajster, to byli ludzie dobrze wyszkoleni do swojej roboty.
        • Gość: bosman no własnie! IP: *.centertel.pl 13.12.12, 09:43
          on był tak zakonspirowany i tak odwrócony, że nawet jak myślał, że pracuje dla SB to pracował dla opozycji, ale w opozycji też byli TW którzy wiedzieli, że Jaruś to KO, ale że odwrócone KO dlatego TW, co to pracuje dla KO, o którym Jaruś nie wie, że wie. Rozumiesz coś z tego? - ja nie :-) i o to chodzi. Dlatego go puścili.
          • qqbek powiem to tak... 13.12.12, 10:24
            ...na przykładzie własnego ojca widziałem pracę SB i sposób, w jaki go gnoili.

            Gdyby Jaruś był coś wart operacyjnie (czy jako TW, czy jako figurant), to by go nie ujawniali, tylko internowali wraz z innymi, żeby przykrywki nie spalić.

            Gdyby zaś z jakichś powodów im się to nie udało, to zostawiliby za Jarkaczem smród podobny do tego, jaki udało im się za Wałęsą (czyli podobno "Bolkiem") zostawić.
            • Gość: bosman sugerujesz zatem, że był... IP: *.centertel.pl 13.12.12, 11:01
              do dupy i jako konspira, i TK czy KO ? Sadząc po tym co wyczynia dzisiaj - zapewne.
              • qqbek Re: sugerujesz zatem, że był... 13.12.12, 11:33
                ...jest jeszcze jedna opcja, którą sugeruje dziś Frasyniuk.
                Ale ja myślę, że wcale go nawet nie zgarniali. Bo niby po co.
                Po tych, których mieli zgarnąć, przyszli nocą. Jarek zaś rano do kościółka pogonił, wrócił z niego i dopiero po południu go zgarnęli, choć w domu był cały czas.
                Coś tu się, panie dzieju, kupy nie trzyma.

                Ja sądzę, że Jaruś był dupa wołowa. Wierzę jednocześnie głęboko w to, że fakt braku aresztowania postrzega dziś w kategoriach osobistej porażki.
                Ale w to, że go ktokolwiek 13.12.81 "zgarnął" nie wierzę. Wrócił do domu z kościółka, po godzinie milicyjnej włączył radio, zaparzył herbatkę, przytulił kota... i srał po nogach ze strachu, że jednak zapukają i po niego. Nie zapukali, a kalesony trzeba było uprać... stąd trauma. No bo jak to, w zimny poniedziałkowy poranek 14.12. iść do pracy bez kalesonów, które się na grzejniku suszyły? I to jest ta prawdziwa krzywda, której po swój ostatni dzień Kaczucha Jaruzelskiemu nie wybaczy.
                • Gość: bosman trafnie to ująłeś... IP: *.centertel.pl 13.12.12, 11:39
                  zgadzam się z Tobą. A teraz co? - teraz czekamy na bulgot sawów, ameb, aronów itp. planktonu :-).
                  • qqbek Re: trafnie to ująłeś... 13.12.12, 11:50
                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                    > zgadzam się z Tobą. A teraz co? - teraz czekamy na bulgot sawów, ameb, aronów i
                    > tp. planktonu :-).

                    Ano.
                    Bulgot nieuchronnie nastąpi.

                    A powiem to tak - jak z całego serca UB nienawidziłem, tak 12.12 i 13.12.81 stanęli na wysokości zadania. Po pierwsze idealny termin - zjazd w "S", więc całą wierchuszkę sobie w Gdańsku zgarnęli wprost z hoteli. Po drugie stopień organizacji i utajenia całości.
                    Do nas nawet nie pukali, bo wiedzieli że ojciec jest w pracy. O tym, co się z nim dzieje, dowiedzieliśmy się od sąsiadki, która była sprzątaczką na Narutowicza, we wtorek, pocztą pantoflową. Sąsiada z 4-piętra wyjęli zdecydowanie, ale kulturalnie, na tyle kulturalnie, że dopiero od sąsiadki dowiedzieliśmy się, że on "też na wczasach".

                    A zwiać im to mógł Bujak czy Borusewicz, bo to łebscy faceci byli... a nie adiunkt Kaczyński, specjalista od roli związków zawodowych w ustroju socjalistycznym.
                    • joannabarska Nie mylić 13.12.12, 13:59
                      Nie mylic SB z UB - to kolosalna różnica!
                      • qqbek Re: Nie mylić 13.12.12, 14:10
                        joannabarska napisała:

                        > Nie mylic SB z UB - to kolosalna różnica!

                        Tak to jest, jak się na chwilę przerywa pracę, żeby odpisać.
                        Mea culpa.
                • empi Re: sugerujesz zatem, że był... 13.12.12, 11:51
                  Po tych, których mieli zgarnąć, przyszli nocą. Jarek zaś rano do kościółka pogonił, wrócił z niego i dopiero po południu go zgarnęli, choć w domu był cały czas.
                  Coś tu się, panie dzieju, kupy nie trzyma.

                  Teraz rozrabia, mąci, denerwuje, prowokuje i liczy na to, że go zamkną? Wybrał odpowiednie czasy na to. Demokracja, prawa człowieka i wszelkie organizacje broniące ich, normy unijne w więzieniach. Tylko siedzieć :), a tu znowu nie chcą go zamknąć!.
                  pzdr.
                  • qqbek Sugeruję zatem. 13.12.12, 14:15
                    empi napisał:

                    > Teraz rozrabia, mąci, denerwuje, prowokuje i liczy na to, że go zamkną? Wybrał
                    > odpowiednie czasy na to. Demokracja, prawa człowieka i wszelkie organizacje bro
                    > niące ich, normy unijne w więzieniach. Tylko siedzieć :), a tu znowu nie chcą g
                    > o zamknąć!.
                    > pzdr.

                    Z tego można wyciągnąć tylko jeden wniosek - Tusk to potwór, gorszy nawet niż go Płaszczak maluje.
                    To, że SB nie chciała Jarka, gdy ten siedział cicho i się nie liczył, to już spora zniewaga.
                    To, że Tusk uparcie odmawia posadzenia Jarka, choć ten zachowuje się stokroć gorzej niż za Jaruzela, to już wyrachowana na doprowadzenie Jarka do ostateczności kalkulacja. Zimna, bezwzględna, nieludzka arytmetyka, w której Kaczyńskiego chęć zostania kombatantem walki z systemem pozostaje wielką, nieutuloną zadrą w jego sercu.

                    Ten Tusk to potwór!
                    Jaruzelski to przy nim Miś Colargol z dobranocki, Małe Miki znaczy się.

                    I tej linii Prezes będzie się trzymał.
                    Założysz się?
                    • empi Re: Sugeruję zatem. 13.12.12, 16:31
                      aż się przyjrzałem Prezesowi w telewizji, policzki mu się zapadły, jakiś taki przygarbiony. Chłopisko mocno to przeżywa.
                      pzdr.
    • Gość: naphta Inny aspekt.... IP: *.chelm.hypnet.pl 13.12.12, 07:23
      Prezes powiedział*:
      > - Dowiedziałem się od rodziców, że
      > była po mnie ekipa z SB. No i następnego dnia mnie zwinęli. Byłem spakowany i
      > przygotowany na ucieczkę, czekałem z wyjściem z domu, aż skończy się godzina >licyjna.

      Jakoś to podobne:
      "Rozmawiają dwaj panowie.
      Jeden pyta drugiego:- Czy wiesz dlaczego w Czechosłowacji nie było praktycznie ruchu oporu ?
      - ??
      - Ponieważ GeStaPo nie pozwalało !
      Pozdrawiam
      --
      * - cytowanie w celu ośmieszenia ma w Polsce długą tradycję (Führer sagte)
      • Gość: j23 Re: Inny aspekt.... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.12.12, 08:11
        co się śmiejesz-po prostu w stanie wojennym uciekanie było dozwolone tylko w godz.6-22...
        :-)))
    • jola.iza1 Re: brzmią "usprawiedliwienia" Prezesa 13.12.12, 15:11
      bi.gazeta.pl/im/2c/fc/c6/z13040684Q,Hitem-Facebooka-jest-wpis-Andrzeja-Saramonowicza-.jpg
      • joannabarska Re: brzmią "usprawiedliwienia" Prezesa 13.12.12, 15:39
        Swietne to,Jola-Iza
        • joannabarska Re: brzmią "usprawiedliwienia" Prezesa 13.12.12, 15:41
          Prezes ma dzis przemawiac dwa razy-przed pomnikiem Witosa i przed pomnikiem Piłsudskiego. Tymczasem Prezydent wzywa do uczczenia Raegana przed jego pomnikiem.
          • joannabarska Siedział jak mysz pod miotłą 13.12.12, 15:49
            wiadomosci.wp.pl/kat,64754,title,Spoznieni-na-rewolucje-zawlaszczaja-rocznice,wid,15177907,wiadomosc.html
            • joannabarska Hahahahahaha 13.12.12, 21:06
              natemat.pl/43171,jaroslaw-kaczynski-na-facebooku-o-internowaniu-ja-panu-nie-przerywalem-wysmiewa-prezesa-pis-i-oswaja-stan-wojenny
              • Gość: MaXX Re: Hahahahahaha! IP: 173.233.202.* 13.12.12, 22:43
                Cytat z wypowiedzi bylego dzialacza:

                "W latach 1980-1981 pracowałem z J. Kaczyńskim w Ośrodku Badań Społecznych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze, założonym przez A. Macierewicza. Przyszły prezes PiS zajmował się sprawami prawnymi, ja byłem red. dziennika "Wiadomości Dnia" - zaczyna Piotr Piętak swój emocjonalny wpis na blogu.

                Piętak uważa, że gdyby Kaczyński chciał znaleźć kontakty z podziemiem, toby je znalazł i gdyby chciał działać, toby działał. - Prezes mówi, że współpracował z "Głosem", ja bardzo przepraszam, ale w lutym 1982 roku odbyła się dyskusja na temat stanu wojennego redakcji "Głosu" i "Wiadomości", w której brali udział L. Dorn, P. Strzałkowski, M. Gugulski i niżej podpisany. Była ona opublikowana w "Głosie". Nie brałeś w niej udziału, nie myślałeś, nie przelewałeś myśli na papier, bo gdybyś to robił, toby jakiś ślad po tej aktywności pozostał - pisze.

                Jarku, dlaczego robisz sobie z nas kpiny?

                I dodaje: - Ani razu nie spotkałem Cię na wspólnych zebraniach, ani razu nikt nie wspominał, że działasz, że piszesz. Dlaczego z nas wszystkich - myślę o ludziach podziemia - kpiny sobie robisz, dlaczego nas obrażasz tym groteskowym wywiadem? Pierwsze dwa-trzy miesiące stanu wojennego to był naprawdę strach, nie można tego czasu porównać z latami np. 1985-89, bo to jest kpina z historii.

                I dodaje ostro: - Zachowałeś się jak przedszkolak, jak kretyn, który nie wie, gdzie żyje. Dlaczego się kompromitujesz? Czy szajba Ci już tak odbiła, że wierzysz w bajki, które sam wymyślasz? - pisze Piętak, punktując kolejne nieścisłości w wywiadzie Kaczyńskiego."
                • joannabarska Prawdziwa męka 14.12.12, 16:05
                  Drwin i kpin pod adresem prezesa PiS i jego zwierzeń o stanie wojennym ciąg dalszy. Tym razem ze strony reżysera Andrzeja Saramonowicza, który twierdzi, że idąc tropem myśli Jarosława Kaczyńskiego, to on (Saramonowicz) miał gorzej grając w grę niż ci, którzy walczyli w Stalingradzie. "Kiedy w komputerowej grze 'Call of Duty' przywieziono mnie 18 października 1942 barką na drugi brzeg Wołgi, gdzie podczas rzezi współtowarzyszy o mało nie zostałem zabity, nie mając nawet broni, kiedy potem kazano walczyć z Niemcami w ruinach, a jeszcze później w kanałach itd., to - ja się nie boję tego powiedzieć - miałem znacznie gorzej niż ci, którzy naprawdę walczyli w Stalingradzie" - czytamy na facebookowym profilu Saramanowicza. Reżyser takich hitów jak, "Testosteron" czy "Lejdis" przyznaje, że rozumie Kaczyńskiego, który uważa fakt nieinternowania za dużo gorszy niż bycie zatrzymanym opozycjonistą. "Bo oni sobie siedzieli i już, a u niego wszystko rozgrywało się w głowie (jak u mnie w grze). A co będzie, jak mnie dopadną na ulicy? OK, dwóch, trzech pokonam w walce wręcz, no, może sześciu, ale jak ich będzie stu?" - zastanawia się Saramanowicz. I stwierdza, że to dla prezesa PiS musiała być prawdziwa męka. "Codziennie mogli go siepacze Jaruzelskiego (młodszym wyjaśniam, że to taki Tusk, tylko dawniej!) capnąć! Co ja mówię, codziennie! Kilka razy dziennie!" - ironizuje reżyser. Ciekawe, co na to sam zainteresowany.

                  "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)
    • Gość: bosman Frasyniuk o "wodzusiu" - był skończonym niedojdą IP: *.centertel.pl 14.12.12, 17:34
      ""- Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. No nie ma! Skoro go wypuszczono, to Kaczyński musiałby się zabić własną pięścią, bo to znaczy, że był skończonym niedojdą. To jest tak, że musiał podpisać deklarację lojalności - powiedział w mocnym wywiadzie Władysław Frasyniuk. Legendarny działacz opozycji z PRL skomentował obecną politykę lidera PiS z perspektywy stanu wojennego.
      Lidera PiS Frasyniuk skrytykował m.in. za to, w jaki sposób traktuje liderów „Solidarności”, a przede wszystkim Lecha Wałęsę. - Jedyny fenomen, jedyny produkt narodowy, który mamy to jest „Solidarność” i ten Kaczyński go po prostu nieustannie szmaci.
      Frasyniuk wyraźnie zastrzegł, że nie miałby za złe Kaczyńskiemu, gdyby ten podpisał deklarację współpracy. - Ludzie podziemia zawsze uznawali rację tych, którzy emigrowali lub podpisali lojalkę. Przecież nie o to chodzi, żeby siedzieć w więzieniach, więc ludzie uciekali do wolności i normalności - mówił w Radiu ZET.
      Powiedział jednak, że problemem jest to, w jaki sposób Kaczyński prowadził swoją dalszą karierę polityczną. - Lech Wałęsa to bohater. Każdy marzy by mieć kogoś takiego, a w Polsce Wałęsa musi się zmagać z Bolkiem. I kto to mówi? Środowisko Kaczyńskiego, sam Kaczyński.
      - Jeżeli taki człowiek poszukuje w życiorysie Lecha Wałęsy epizodu "Bolka" to jest jakaś kompletna paranoja - stwierdził Władysław Frasyniuk.
      "Solidaryzuje się z Kaczyńskim. Brak internowania był dużo gorszy"
      - Zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim. Nie ma nic gorszego niż pozostać poza ośrodkiem internowania, bo osoba która musiała organizować struktury podziemia była w dużo gorszej sytuacji, stała się wrogiem publicznym numer jeden. I tu się z nim solidaryzuję. Tylko zabrakło mu tej krzty odwagi i determinacji, by rozpocząć działalność, która zmieniłaby rzeczywistość - mówił.
      Jednak zdaniem Frasyniuka, sprawa wywiadu Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej" i jego słów o braku internowania, strasznie go ośmiesza. - Chyba jestem jedynym Polakiem, który mówi, że się z nim solidaryzuje w tym, że nie został internowany. Ale robię to tak naprawdę ze złośliwą satysfakcją - mówił.
      Opozycjonista z czasów PRL przyznał, że w przypadku Jarosława Kaczyńskiego ma osobiste poczucie porażki, bo choć się z nim nie zgadza, a zna bardzo długo, to zawsze uważał go z inteligentnego człowieka. Ale teraz, a zwłaszcza po jego słowach o internowaniu, to już mu chyba nikt nie uwierzy, że "Kaczyński to inteligentny i sprawny człowiek".
      • joannabarska Re: Frasyniuk o "wodzusiu" - był skończonym niedo 14.12.12, 19:26
        Ten wywiad PiSany pod PiStoletem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka