m33h0w 14.01.13, 15:11 Nie wydawać nowych praw jazdy, stare unieważnić. W ten sposób nie będzie już wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stat Re: Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy. Chaos IP: *.nplay.net.pl 14.01.13, 16:38 I wpływów z mandatów - Rostowski nie byłby zadowolony :( Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy. Chaos 14.01.13, 16:50 Typowo polska polityka, według normy ODS, czyli "od dupy strony". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy. Chaos IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 18:42 III Rzesz pospolita zrobi wszystko, żeby zrobić w cehuja obywatela za jego kasę. ;-) youtu.be/-6qzbLvNuJo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maXX Re: Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy... IP: 173.233.221.* 14.01.13, 18:46 Polski system szkolenia i egzaminowania na prawo jazdy wyglada jak wielce zalosny dowcip! P.S. Prosze sprawdzic jak wyglada to, np. w takich krajach jak USA, czy Kanada (w ktorych ilosc samochodow "na glowe mieszkanca" jest duzo wieksza niz w Polsce)... Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_dziwny Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy. Chaos 15.01.13, 02:20 to jest na serio smutne. zabawne przestało już być wieki temu. Cokolwiek zrobić? każdy będzie miał milion teorii i jego będzie najsłuszniejsza. Gdzie dialog? umiejętność negocjacji? osiąganie kompromisów? bo - akurat w tym przypadku - że są dwie firmy które w czymś tam konkurują, to ich problem. Że egzaminu państwowego (nawet że odbywa się w prywatnej firmie - to nie jest w tym momencie istotne) ludzie nie moga zdawać bo jakieś tam dwie firmy się nie mogą ze sobą dogadać, to jest problem państwowy. Chyba nie chodzi nam o to żebyśmy zawsze (albo i w 99%) musieli zostawiać wszystko na ostatnią chwilę i "jtb" (jakoś tam będzie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ld Re: Zamknięte WORD-y, wstrzymane egzaminy. Chaos IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.13, 07:52 "jakoś to będzie" - denerwuje mnie to stwierdzenie :) Akurat mam doczynienia z projektami IT i zarzut że wszystko zostawia się na ostatnią chwilę do mnie nie przemawia. Jak handlowiec pojedzie i ustali (nie mając wiedzy o projekcie) że da się go zrobić do 19 stycznia, to co ma potem zrobić dział IT. Może stawać na głowie (nowych osób nie dostanie, kryzys) a i tak się nie wyrobi w terminie. Wychodzi na to że, lepiej chyba dla firmy wziąć projekt mimo groźby kary. Oczywiście się z tym nie zgadzam, ale rzeczywistość tak wygląda niestety. Odpowiedz Link Zgłoś