Gość: magistrant
IP: 80.51.153.*
16.07.04, 18:37
"Wnioski są oczywiste - studenci mniej ściągają."
Buahahahahahahahahahahahaha.... naiwniaki. Ten program to chłam, oszukać go
jest dziecinnie łatwo, wystarczy poprzestawiać kolejność słów albo co nieco
pozmieniać. Z resztą jak się patrzy na wyniki jego działań to rece opadają.
Hiciorem jest wychwycenie bardzo wielu zaporzyczeń w pracy o Piłsudskim z
jakiegoś opracowania dotyczącego francuskich kompozytorów.
Przecież ocena. czy praca jest plagiatem nalezy do promotora, który powinien
znać opracowania naukowe na poszczególne tematy i jest to w stanie wychwycić.
Ale oczywiście lepiej jest wydawać środki na bzdurne programy, które chyba
mają na celu polepszenie samopoczucia władz uniwersytetu niż przeznaczyć te
same fundusze na rozwój kadry naukowej. W tym roku znów nie ma naboru na
stacjonarn studia doktoranckie.