rozenkranc
20.02.13, 13:48
Całkowicie zgadzam sie z opinią, że lubelski Plac Zamkowy jest "jedną z wybitniejszych przestrzeni publicznych" i to nie tylko w Lublinie, ale w ogóle w Polsce, jeśli chodzi o zabudowę powstała po II wojenie światowej, w okresie socrealizmu. Niezależnie od tego czy inspiracją dla architekta Jerzego Brabandera był rzeczywiście paryski Place Royale czy też własna wyobraźnia, urbaniście udało sie znakomicie nawiązać do charakteru zabudowy Starego Miasta tworząc klasyczne i piękne w formie podzamcze. Również szerokie, wygodne schody do Zamku, w niczym nie ustępują słynnym "Hiszpańskim schodom", prowadzą do obiektu nie mniej imponującego i monumentalnego niż kościół św. Trójcy, a jeśli chodzi o ich otoczenie, to dają większe możliwości ciekawej aranżacji przestrzeni niż rzymski Plac Hiszpański.
Kiedy kilka lat temu, podczas zwiedzania Lublina z norweskimi i szwajcarskimi znajomymi, zaprowadziłem ich na wzgórze zamkowe, skąd roztacza się piękny widok na Plac Zamkowy, znajomi cudzoziemcy nie mogli wprost wyjśc z podziwu jak pięknie, funkcjonalnie i perspektywicznie zabudowali ten fragment miasta jego renesansowi mieszkańcy tworząc imponującą pięknem i użytecznością przestrzeń publiczną u stóp królewskiej siedziby. Przełknąwszy gładko ten niezasłużony komplement, zaniechałem wyjaśniania znajomym turystom, że metryka placu jest bardzo współczesna, a i "królewska siedziba" nie ma nic wspólnego z renesansem, gdyż w obecnym kształcie powstała dopiero w XIX wieku i to jako więzienie. Cóż, ważne, że jest i się podoba!