Dodaj do ulubionych

Mają świadków wypadku, w którym zginęły cztery ...

24.06.13, 15:47
"dzieci potwierdziły jakoby tuż przed wypadkiem omijał je bus"

Czyli stały na drodze.
Obserwuj wątek
    • hektor51 Mają świadków wypadku, w którym zginęły cztery ... 24.06.13, 17:13
      Dzieci,15-letnie?! Co do cholery robiły na S 17 o drugiej w nocy i w której stodole była wytrzeźwialnia.
      • pomysl.po.wypiciu Re: Mają świadków wypadku, w którym zginęły czter 24.06.13, 21:11
        oj tam oj tam tylko 2 piwka wypiły no może trzy.

        kiedyś jechałem w nocy i w okolicy Tarnogrodu (czyli podobne okolice) trafiłem na dwie niepełnoletnie panienki które szły lekko chwiejnym krokiem o 3 w nocy środkiem drogi. o mało w nie nie wjechałem na zakręcie. całe szczęście że z naprzeciwka nikt nie jechał bo byłaby czołówka a panienki by sobie poszły...
    • Gość: leszeke Re:"roweżyci" to tacy sami uczestnicy ruchu drogow IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 25.06.13, 08:43
      Gość portalu: olg napisał(a):
      > Jak szybko zapie...li tymi busami że nie było szans bezpiecznie ominąć tych row
      > erzystów, jak jeżdżą kierowcy w polsce??????????? jak do ku...??? pewnie ci tez
      > jechali max 90 widoczność musiała być idealna bo jeśli nie to się nogę z gazu
      > ściąga.

      Sam sobie odpowiedz, czy spodziewasz się nieoświetlonego roweru na środku drogi o 2 w nocy ? Pewnie w Polsce powinieneś się spodziewać ... I do tego powinieneś się spodziewać, ze będą ubrani na czarno, kaptury na głowie i słuchawki w uszach ... Bo to Polska ... I przecież:"roweżyci" to tacy sami uczestnicy ruchu drogowego ...

      Sam jeżdżę dużo, ale zadziwia mnie zawsze ten zanik podstawowego instynktu samozachowawczego. o kulturze nie ma co wspominać.
      • Gość: Boddoxx Re:"roweżyci" to tacy sami uczestnicy ruchu drogo IP: 194.8.120.* 25.06.13, 09:46
        Kaptury i słuchawki w uszach to rzadkość, ale brak oświetlenia u roweru nie. To powoduje, że na drogach bez pobocza, gdzie mogę spodziewać się nieoświetlonych rowerzystów lub pieszych, po zmroku nie jeżdżę szybciej niż 60km/h.

        A policja powinna wziąć się za sprawdzanie oświetlenia u rowerów zamiast ścigać rowerzystów po dwóch piwach po jakiś leśnych drogach. Jeśli rowerzysta uważa się za pełnoprawnego uczestnika ruchu, to niech zadba o prawidłowe oświetlenie roweru.

        PS. Też jeżdżę rowerem, więc znam ruch drogowy także z teh strony.
        • qqbek Nie zauważasz kilku rzeczy: 25.06.13, 10:06
          1. krajowa "17" to nie jest wąska droga gminna
          2. o drugiej w nocy 15-latek powinien być pod pierzyną, a nie "wracać z ogniska" (pewnie dlatego znaleźli się dopiero po południu kolejnego dnia, bo musiały z nich "wyparować wrażenia" z tegoż ogniska)
          3. na drodze miejsce roweru jest na utwardzonym poboczu a nie na środku pasa ruchu, takie pobocze jest w tamtym miejscu.
          • Gość: Boddoxx Re: Nie zauważasz kilku rzeczy: IP: 194.8.120.* 25.06.13, 10:45
            Dzięki za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam

            > 2. o drugiej w nocy 15-latek powinien być pod pierzyną,

            A tam, nie byłeś nigdy 15-latkiem? Z drugiej strony nie powinien szlajać się po nocy rowerem, ale ja też nieraz wracałem pewną drogą krajową po zmierzchu rowerem z wakacyjnej pracy w tabace, ale mój rower miał zawsze sprawne oświetlenie.
            • qqbek Re: Nie zauważasz kilku rzeczy: 25.06.13, 11:31
              Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

              > A tam, nie byłeś nigdy 15-latkiem?

              20 lat temu.
              Nie chlałem, rowerem jeździłem ze sprawnym oświetleniem i przy właściwej krawędzi jezdni.
              Zjeździłem rowerem całą Lubelszczyznę, włączając w to drogi krajowe - za to 20 lat temu nie było nawet połowy obecnej liczby samochodów na drodze, prawo jazdy było prawem a nie obowiązkiem a i rowerzyści w większości zachowywali się na drogach w sposób przyzwoity, a nie jak bydło puszczone z postronka.

              > Z drugiej strony nie powinien szlajać się po
              > nocy rowerem,

              Dlaczego rowerzysta miałby nie poruszać się po drodze w nocy?
              Przecież to taki sam, pełnoprawny, uczestnik ruchu drogowego.
              Byleby:
              1. był trzeźwy,
              2. miał obowiązkowe oświetlenie,
              3. jechał tam, gdzie jechać powinien (poboczem, przy prawej krawędzi jezdni),
              4. pamiętał, że odblaskowa kamizelka kosztuje coś koło 5 złotych, a sosnowa jesionka, wraz z "kwaterą i pokropkiem" przynajmniej 5 tysięcy

              > ale ja też nieraz wracałem pewną drogą krajową po zmierzchu rowe
              > rem z wakacyjnej pracy w tabace, ale mój rower miał zawsze sprawne oświetlenie.
              Ano właśnie.
              • Gość: Boddoxx Re: Nie zauważasz kilku rzeczy: IP: 194.8.120.* 25.06.13, 11:56
                > > A tam, nie byłeś nigdy 15-latkiem?
                >
                > 20 lat temu.

                Ja 31 lat temu :-)

                > Nie chlałem, rowerem jeździłem ze sprawnym oświetleniem i przy właściwej krawęd
                > zi jezdni.

                Jak ja i moi koledzy, chociaż na bocznych drogach zdarzało się jechać obok siebie, co ze względu na znikomy ruch nikomu nie przeszkadzało. Wtedy o chlaniu się nie myślało w wieku 15 lat, a ojciec robił regularny przegląd, czy rower jest w należytym stanie. Utrzymanie roweru we właściwym stanie należało do moich obowiązków.

                36 lat temu, jak zdałem egzamin na kartę rowerową, to samochodów było niewiele. Jeździło się zdecydowanie łatwiej. Tak jak piszesz, rowerzyści zachowywali się lepiej niż dziś, gdyż mniej było "niedzielnych" rowerzystów.

                Co ciekawe, wielu z tych rowerzystów, którzy niedawno wsiedli na rower i psują opinię tym, którzy jeżdżą rozsądnie, jest kierowcami i jeździ na codzień samochodami. Zawsze się zastanawiam, dlaczego tak jest.

                > Byleby:
                > 1. był trzeźwy,
                > 2. miał obowiązkowe oświetlenie,
                > 3. jechał tam, gdzie jechać powinien (poboczem, przy prawej krawędzi jezdni),
                > 4. pamiętał, że odblaskowa kamizelka kosztuje coś koło 5 złotych, a sosnowa jes
                > ionka, wraz z "kwaterą i pokropkiem" przynajmniej 5 tysięcy

                Jak ma oświetlenie, to kamizelka jest w zasadzie niepotrzebna. I nie "przy prawej krawędzi jezdni", a "możliwie blisko prawej krawędzi".
                • qqbek Z jednym się nie zgodzę (znów) 25.06.13, 12:03
                  Gość portalu: Boddoxx napisał(a):

                  > Jak ma oświetlenie, to kamizelka jest w zasadzie niepotrzebna. I nie "przy praw
                  > ej krawędzi jezdni", a "możliwie blisko prawej krawędzi".

                  Kamizelkę widać z dużo większej odległości niż diodową, niemrawo migającą (bo nowela sprzed kilku lat dopuściła migające) lampkę.
                  Sprawdź choć raz, jadąc samochodem, z jakiej odległości widzisz w nocy rowerzystę/pieszego/robotnika w kamizelce.
                  Dlatego też kamizelkę wożę też zawsze ze sobą w samochodzie (a nie tylko zakładam, jak gdzieś po zmierzchu rowerem jadę). Wiem, że w razie czego migające światła awaryjne to jedno, ale kamizelkę zobaczą też z podobnej odległości.
                  • Gość: bosman święta racja... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.13, 12:11
                    ale co kmiot z Łysołaja na ten temat może wiedzieć.
                  • Gość: Boddoxx Re: Z jednym się nie zgodzę (znów) IP: 194.8.120.* 25.06.13, 12:16
                    > Kamizelkę widać z dużo większej odległości niż diodową, niemrawo migającą (bo n
                    > owela sprzed kilku lat dopuściła migające) lampkę.

                    Światło rowerowe musi być widoczne z odleglości 150m przy normalnej przejrzystości powietrza w nocy. Na normalnej drodze masz co najmniej 6s, żeby dogonić rowerzystę (przy założeniu, że stoi). Wystarczy.

                    Moja lampa diodowa przy rowerze jest widoczna w nocy co najmniej z 500m - sprawdzałem z kolegą. Pewnie widać z większej odleglości, ale nie sprawdzaliśmy. 500m to co najmniej 20s jazdy po normalnej drodze. Lampę kupiłem za raptem 15zł, na akumulatorach trzyma ponad 48h. Dobrze, że dopuszczone jest używanie mrugających lamp, gdyż bardziej przyciągają uwagę i od razu wiadomo, że to rowerzysta. Kamizelkę nie zawsze jest widać z 500m w światłach mijania.

                    Nie neguję kamizelek, warto je mieć, ale przede wszystkim trzeba wymagać od rowerzystów wyposażenia, które muszą mieć zgodnie z prawem.
                    • Gość: bosman masz rację Boddoxx, co nie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.13, 12:20
                      znaczy , że qubeq jej nie ma.
        • zigzaur Re:"roweżyci" to tacy sami uczestnicy ruchu drogo 25.06.13, 10:31
          Niestety ale kaptury i słuchawki, a do tego komórka w łapie, to powszechny rekwizyt rowerzystów. Brak oświetlenia jest jeszcze częstszy niż jazda po piwku.
          • Gość: jj ile jechał Bus 90?? .... IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 25.06.13, 11:41
            A ile jechał bus ??? na pewno nie 90 dych... zresztą jeśli jest noc i nie widzi co znajduje się na drodze to powinien zwolnić!! A co gdyby pieszy szedł poboczem co gdyby sarna wyskoczyła mu na maskę, skończyło by się tak samo... to prędkość i głupota zabija
            • qqbek 90 dych? 25.06.13, 11:48
              90 dych to "jeżdżą" busy roboli z "Lublin Airport" dowożące do Oslo, Londynu, Liverpool-u i gdzie tam jeszcze.
              To, że zginęły 4 osoby (obydwaj kierowcy i dwaj niewłaściwie przewożeni pasażerowie VW) a 7 przeżyło (w tym wszyscy pasażerowie drugiego busa) oznacza, że w chwili uderzenia prędkość nie mogła być duża. VW T4 to też wiekowe auto, więc najbezpieczniejszy pojazd toto nie jest w razie zderzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka