Dodaj do ulubionych

Brawurową jazdę zakończył na ogrodzeniu. 18-lat...

09.08.13, 12:14
18 lat, prawko od kilku miesięcy, nieśmiertelne BMW (bo tylko na tylnym napędzie można przyszpanować :) ), brawura (czyt. kompletny brak umiejętności prowadzenia samochodu bo niestety zdany egzamin to za mało) - przepis na wypadek w jednym zdaniu :)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Brawurową jazdę zakończył na ogrodzeniu. 18-l 09.08.13, 12:45
      krusnik02 napisał:

      > 18 lat, prawko od kilku miesięcy, nieśmiertelne BMW (bo tylko na tylnym napędzi
      > e można przyszpanować :) ), brawura (czyt. kompletny brak umiejętności prowadze
      > nia samochodu bo niestety zdany egzamin to za mało) - przepis na wypadek w jedn
      > ym zdaniu :)

      1. Co masz do napędu na tył? Jako kierowca z 18-letnim stażem stwierdzam, że zdecydowanie wolę auta z napędem na tył.
      2. Nie od wczoraj wiadomo, że kurs ma nauczyć w tym kraju kursanta tego, jak zdać egzamin. A egzamin niewiele ma wspólnego z umiejętnościami prowadzenia samochodu.
      3. Policja jest w tym kraju od stania w krzakach (najlepiej, bo wtedy można "przydział mandatowy" szybko wyrobić - w gęsto zabudowanym polem, łąkami i rzeczonymi krzakami). Łapanie siuśmajtków szpanujących przed siksami, ani też wyłapywanie cwaniaków skutecznie utrudniających życie innym kierowców, do zadań z zakresu "poprawy bezpieczeństwa" już nie należy (bo: 1. trzeba by było pracować, a nie stać w krzakach; 2. spadłaby "mandatowość" i z racji charakteru takiej pracy trudniej by było dopiąć min. Rostowskiemu budżet).

      Polecam filmik pokazujący rzadki przypadek łapania w tym kraju popełniających naprawdę niebezpieczne wykroczenia. Bezcenna jest zwłaszcza reakcja paniusi, która "jest szykanowana".
      • pogromca_kretynow Re: straciles prawo jazdy, jak lepek z artykulu? 09.08.13, 17:51
        I bardzo dobrze.
        • tajnos.agentos Re: straciles prawo jazdy, jak lepek z artykulu? 09.08.13, 19:11
          Tobie tatuś nie chciał kupić BMW i z tego tytułu masz kompleksy? Biedactwo... :)))
        • qqbek Zmartwię Ciebie niezmiernie. 09.08.13, 23:10
          pogromca_kretynow napisała:

          > I bardzo dobrze.

          Nie mam nawet punktu na koncie... od ładnych paru lat.
          Nawet 10 lat temu, gdy w rok trafiłem dwa mandaty, nie byłem nawet bliski utraty prawa jazdy (2+4 punkty na 21 możliwych wtedy).

          I tak, jeżdżę BMW (z resztą planuję właśnie zakup kolejnego auta tej marki). I tak - mam pełną zniżkę na OC i AC, która frustratom Twojego pokroju nie przysługuje :)
          • pogromca_kretynow Re: niesamowity jestes 10.08.13, 07:56
            qqbek napisał:

            > pogromca_kretynow napisała:
            >
            > > I bardzo dobrze.
            >
            > Nie mam nawet punktu na koncie... od ładnych paru lat.
            > Nawet 10 lat temu, gdy w rok trafiłem dwa mandaty, nie byłem nawet bliski utrat
            > y prawa jazdy (2+4 punkty na 21 możliwych wtedy).
            >
            > I tak, jeżdżę BMW (z resztą planuję właśnie zakup kolejnego auta tej marki). I
            > tak - mam pełną zniżkę na OC i AC, która frustratom Twojego pokroju nie przysłu
            > guje :)

            Cudownie logiczna argumentacja. Wlasciwa kierowcom BMW, co prawda lekko przechodzonych, ale co to jest 17 letni egzemplarz przywleczeny na lawecie z niemieckiego zlomowiska. No po prostu cudo.
            • qqbek Re: niesamowity jestes 10.08.13, 13:12
              pogromca_kretynow napisała:

              > Cudownie logiczna argumentacja. Wlasciwa kierowcom BMW, co prawda lekko przecho
              > dzonych, ale co to jest 17 letni egzemplarz przywleczeny na lawecie z niemiecki
              > ego zlomowiska. No po prostu cudo.

              Widzisz - wolę 5-6 letnie BMW niż nowego "koreańczyka" z salonu.
              Tak już mam.
              Sęk w tym, że moje niegdyś 7-letnie BMW mam już ładne parę lat i czas je zmienić.
              Wydam tyle, ile Tobie bank da na 6 lat, na jakąś wypasioną Dacię Duster, Śkodę Fabiedę (a może nawet Oktawię lub Yeti) czy Kijankę Shit (pardon, Cee'd). Z własnej kieszeni, bez zaciągania w tym celu kredytu.
              Mam tak od lat i nie sądzę, bym chciał kupić nowy samochód w salonie - nie mogę wydać wszystkich oszczędności na nowe BMW "3", za połowę kupię zaś jakieś plastykowe toczydło (jak wyżej wymienione). Kupię więc kolejne używane BMW. Nie rozumiem, dlaczego komukolwiek to przeszkadza?

              I nie - nie kupuję od pana Mietka z komisu (który kupił od dziadka z Wehrmachtu, dziwnym trafem noszącego imię Abdul lub Slavko) "funkiel nówki, nieśmiganej". Mam rodzinę w Niemczech - pojadę pociągiem, wrócę samochodem (żeby było śmieszniej - zapewne zapłacę za ten samochód więcej, niżby kosztował identyczny egzemplarz z "identycznym" przebiegiem i "prawie taką samą historią" na Alledrogo czy Otoszroto).
              • pogromca_kretynow Re: niesamowity jestes 12.08.13, 09:13


                Ale z Ciebie spryciarz. Osobiscie pojedziesz na niemieckie zlomowisko i przyleczesz na lawecie cud auto. Rdze sie zamaluje, dosrubuje sie pierdzaca rure wydechowa, szyby zaklei ciemna folia. BMW jak sie patrzy.
                • qqbek Re: niesamowity jestes 12.08.13, 15:09
                  pogromca_kretynow napisała:

                  > Ale z Ciebie spryciarz.
                  Owszem.

                  > Osobiscie pojedziesz na niemieckie zlomowisko i przylec
                  > zesz na lawecie cud auto.

                  Nie, rodzina znajdzie mi dwa trzy samochody w niewielkiej odległości od siebie, sprzedawane przez właścicieli. Ja tam pojadę, obejrzę każdy z osobna, każdym z osobna się przejadę.
                  Potem samochód kupię, wyrejestruje, zarejestruję na siebie (na tablice krótkoterminowe), ubezpieczę i przyjadę nim na kołach a nie na lawecie. W końcu kupię używane BMW, a nie nowe Renault Laguna - lawety więc nie potrzebuję.

                  Rdze sie zamaluje, dosrubuje sie pierdzaca rure wydec
                  > howa, szyby zaklei ciemna folia. BMW jak sie patrzy.

                  Na moim nastoletnim BMW nie ma grama rdzy (kilka odprysków lakieru, od kamieni na masce i atrapie się nie liczy- tym bardziej, że nie rdzewieją). Nienawidzę agrotuningu, tak więc jeżdżę na oryginalnych felgach, z oryginalnymi szybami... co zadziwi Ciebie zapewne, nie mam pierdyliona znaczków "M-Power", progów "M-Pakiet" i spojlera z dykty, nie mam "ksenonów z allegro", i dyfuzora z zajumanej komuś rynny.
                  Nie widzę powodów, dla których miałbym coś psuć przy nowszym modelu BMW - te samochody podobają mi się właśnie bez jakichkolwiek udoskonaleń autorstwa wioskowych mistrzów designu.
                  • pogromca_kretynow Re: co masz na sumieniu ze sie tak tlumaczysz 12.08.13, 20:31
                    qqbek napisał:


                    > Na moim nastoletnim BMW nie ma grama rdzy

                    Wszystko zamalowales lakierem. Pieknie.
    • Gość: maxx Re: Brawurową jazdę zakończył na ogrodzeniu IP: 173.233.223.* 09.08.13, 16:42
      Tego typu osobnikom prawo jazdy powinno byc odbierane dozywotnio!
      • qqbek Re: Brawurową jazdę zakończył na ogrodzeniu 09.08.13, 23:15
        Gość portalu: maxx napisał(a):

        > Tego typu osobnikom prawo jazdy powinno byc odbierane dozywotnio!

        Zapomniał wół, jak cielęciem był :)
        Co prawda nikogo, nigdy, swoją jazdą nie skrzywdziłem. Drobną stłuczkę spowodowałem jedną (jeszcze gdy miałem 17 lat)... z punktu widzenia PoRD (bo logicznie rzecz biorąc, to na tamtym skrzyżowaniu i ja mogłem wyjechać z podporządkowanej i ten z drogi z pierwszeństwem nie musiał, no chyba że pominiemy przerdzewiały tylny błotnik do wymiany na cudzy koszt, zacieśniać rozpoczętego już skrętu).
        Ale nie zawsze jeździłem przepisowo... oj nie :)
        Tyle, że samochodów było wtedy mniej, a i umiejętności miałem najwyraźniej lepsze.
        • pogromca_kretynow Re: pozdrawiam mistrza przerdzewialego BMW 10.08.13, 07:58

          qqbek napisał:

          > Gość portalu: maxx napisał(a):
          >
          > > Tego typu osobnikom prawo jazdy powinno byc odbierane dozywotnio!
          >
          > Zapomniał wół, jak cielęciem był :)
          > Co prawda nikogo, nigdy, swoją jazdą nie skrzywdziłem. Drobną stłuczkę spowodow
          > ałem jedną (jeszcze gdy miałem 17 lat)... z punktu widzenia PoRD (bo logicznie
          > rzecz biorąc, to na tamtym skrzyżowaniu i ja mogłem wyjechać z podporządkowanej
          > i ten z drogi z pierwszeństwem nie musiał, no chyba że pominiemy przerdzewiały
          > tylny błotnik do wymiany na cudzy koszt, zacieśniać rozpoczętego już skrętu).
          > Ale nie zawsze jeździłem przepisowo... oj nie :)
          > Tyle, że samochodów było wtedy mniej, a i umiejętności miałem najwyraźniej leps
          > ze.
          A co sobie zalujesz, napisz ze miales umiejetnosci najlepsze.
          • tajnos.agentos Re: pozdrawiam mistrza przerdzewialego BMW 10.08.13, 10:53
            pogromca_kretynow napisała:

            > A co sobie zalujesz, napisz ze miales umiejetnosci najlepsze.

            Nie płacz. Jak zdasz do następnej klasy, tatuś na pewno kupi ci ten rowerek. Będziesz śmigał.
            • pogromca_kretynow Re: pozdrawiam mistrza przerdzewialego BMW 12.08.13, 09:09
              tajnos.agentos napisał:

              > pogromca_kretynow napisała:
              >
              > > A co sobie zalujesz, napisz ze miales umiejetnosci najlepsze.
              >
              > Nie płacz. Jak zdasz do następnej klasy, tatuś na pewno kupi ci ten rowerek. Bę
              > dziesz śmigał.

              Witam kolejnego mistrza przerdzewialego BMW

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka