Dodaj do ulubionych

Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ...

06.09.13, 21:14
powinni jej załatwić kogoś, komu jest potrzebna opieka. Przeciez ona ma 23 lata stazu pracy. Zna się na opiece jak mało kto. Dać jej robotę w domu opieki i spokój. Żadna renta.
Obserwuj wątek
    • empi Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 06.09.13, 22:23
      Skąd u ciebie taki brak empatii? Kobieta 23 lata pracowała 24 godziny na dobę, nie oddała córki do domu opieki społecznej, przez to uwolniła państwo od ponoszenia kosztów opieki. Zachowała się godnie, jak przystało na matkę, prawdziwą katoliczkę w tym przecież tak katolickim kraju pełnym frazesów z lewa i prawa. Nie mogła podjąć żadnej pracy by nabyć praw do świadczeń rentalnych i emerytalnych. Po takiej pracy jest schorowana a ty wysyłasz ją do roboty odmawiając prawa do świadczenia rentowego?. Jeszcze argumentujesz zdobytymi w ten sposób kwalifikacjami gwarantującymi pracę!. Kim jesteś? Jakich masz rodziców? Jakim będziesz lub jesteś rodzicem! Takich i podobnych przypadków jest w Polsce na tysiące, sam znam ich bardzo wiele. Może dlatego, że są wśród nas tacy jak ty.
      pzdr.
      • Gość: niepatriota Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.cable.teksavvy.com 06.09.13, 23:46
        W tym katolickim kraju pełnym frazesów z lewa i prawa "Państwo" nie działa, "Państwa" nie ma! Znam dobrze historię znajomej, która przez kilkanaście lat zajmowała się chorą na Alzheimera matkę. Nie otrzymała ŻADNEJ pomocy od instytucji tego "Państwa"! Dzisiaj "żyje" za 800 zł. miesięcznie emerytury. To wartość dwóch, trzech win wypijanych przez premiera tego "Państwa".To jest tylko "jaśnie państwo", dla którego obywatele to współczesny rodzaj parobków.
        www.fakt.pl/Tusk-lubi-wino-Jego-kancelaria-wydala-na-nie-,artykuly,96029,1.html
        • tajnos.agentos Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 04:38
          Gość portalu: niepatriota napisał(a):

          > Dzisiaj "żyje" za 800 zł. miesięcznie emerytury. To wartość dwó
          > ch, trzech win wypijanych przez premiera tego "Państwa".To jest tylko "jaśnie p
          > aństwo", dla którego obywatele to współczesny rodzaj parobków.
          > www.fakt.pl/Tusk-lubi-wino-Jego-kancelaria-wydala-na-nie-,artykuly,96029,1.html

          Niech napisze do Rydzyka - na pewno jej pomoże, od ust sobie odejmie. :)))
          A tak poważnie, osobnicy piszący jak 2 "piętra" powyżej, gdy już nie będą mogli pracować, powinni dostawać kopa w dupę i sami kończyć w domu opieki jako ludzkie nikomu już niepotrzebne wraki. :(
        • gandan-10 Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 19:13
          To nie katolicki kraj,swiecki w calym myslenu o glupote polska,tagze katolicka.Pytam dlaczego,pomoc ma byc od podatnika,wina wypijane przez premiera,to totalna polska glupota.Sam pan stal sie parobkiem,trzeba pracowac,by cos miec,wy wszystko chcecie za darmo.
    • Gość: Ewa Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.futuroexito.pl 06.09.13, 23:32
      23 lata stażu pracy? Chyba liczyć nie umiesz. Normalnie 23 lata stazu oznacza pracę 40 godz. na 7 dni, do tego urlopy i święta, a ona pracowała 24 godz. x 365 dni - na emeryturze dawno temu powinna więc być! I to na godziwej w dodatku!
      • puzonik48 Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 18:00
        Możesz dać przykłady innych państw ,które wypłacają emerytury rodzicom dzieci niepełnosprawnych ,chociaż nigdy nie pracowali ?Czy tylko tak dla zasady pałasz oburzeniem ?
        • Gość: Amcia Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.ipartner.com.pl 08.09.13, 16:46
          chociaż nigdy nie pracowali to co ta kobieta robiła przez 23 lata twoim zdaniem ????? PRACOWAŁA i to na kilku etatach i jak najbardziej należy jej się
          choć renta bo przez to "obijanie się " jest teraz OKAZEM ZDROWIA
        • annajustyna Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 09.09.13, 04:34
          Prosze bardzo - Niemcy. JUz z samego faktu, ze pani urodzila trojke dzieci i zajmowala sie nimi, mialaby zaliczone 9 lat pracy, a do emerytury (bardzo niskiej w tym przypadku, przypuszczalnie w granicach ok. 200 €) potrzebowalaby 5 lat. Mialaby wiec nawet nadwyzke...
        • Gość: ano Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.183.250.61.dsl.dynamic.t-mobile.pl 09.09.13, 23:40
          weż sobie to dziecko!!
      • Gość: aaa Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.13, 23:53
        Nikt nie jest w stanie pracować non-stop przez 23 lata bez snu. Więc te 24x365 to tak trochę na wyrost jest.
        • Gość: kika Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.radom.vectranet.pl 09.09.13, 14:46
          Da się. Przy dziecku niepełnosprawnym śpisz tylko częścią siebie, nie śpisz na 100 %. Cewnikujesz czasem co 3 godziny, musisz wstawać i przewracać na drugi bok, przewracać na plecy i zmieniać ułożenie ciała w czasie snu dziecka - też mniej więcej co 3 godziny... Niestety, to jest opieka całą dobę, 24 godziny. Nie wierzysz ? Położ się na łóżku na trzy godziny i się nie ruszaj... Zobaczysz, dlaczego trzeba wstawać i zmieniać dziecku pozycję...
    • matitalolo Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ... 07.09.13, 03:53
      Źle trafiła , bo trafiła na skurw......e państwo.
    • Gość: m Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.static.chello.pl 07.09.13, 10:22
      Robotę powinno się załatwić 35-letnim policjantom i żyjącym na koszt podatnika menelom. W tych rzadkich przypadkach, gdzie pomoc socjalna jest uzasadniona, państwo udaje że go nie ma:/
    • topiramax Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ... 07.09.13, 13:38
      Kochasz, uzależniasz się, nie myślisz o sobie....jesteś nikim. ehhh
    • puzonik48 Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 14:21
      Premier ma chyba prawo do przyznania emerytury "specjalnej ",mimo ,że nie spełnia się wszystkich wymogów .Taką emeryturę ,w wysokości 1700 zł ,przyznał Buzek ,niejakiej Grześkowiak !Zdrowej jak koń i nie spracowanej ale leniwej :(:(
      • empi Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 14:54
        Takich spraw są tysiące. Mają one głęboki wymiar moralny i społeczny. Nie powinny one być traktowane "specjalnie" i łaskawie przez jakiegokolwiek urzędnika państwowego. To musi być prawnie uregulowane, tak jak w innych cywilizowanych, demokratycznych krajach gdzie osobom wychowującym czy też opiekującym się osobami niesamodzielnymi, niesprawnymi przysługuje prawo do nabywanie stażu pracy i prawo do emerytury, renty, podobnie jak pracownikom socjalym państwa. Otrzymują one także stałe wynagrodzenie. Na wszelki wypadek argument, że nasze państwo jest za biedne odpowiadam, że jest to nieprawda. Stać nas na stadiony dla kiboli, opery dla małolicznych grup melomanów, teatry, mauzolea i pomniki itd. itp. to nie może zabraknąć dla takich i podobnych osób do tej matki. Z problemem tym stykam się już dwa dziesięciolecia. Wszyscy co ważniejsi przy okazji poruszania tych spraw wycierają sobie pięknym sloganami gębę. Przy wszelkich interwencjach w takich sprawach twierdzą, że to będzie priorytetem w ich, np. poselskiej pracy. Większość, niczym Rejtan swoją piersią, broni życia poczętego i godnego jego poczynania. Potem, niech już się dzieje wola Boża. Tym bardziej serce boli, że takie obowiązki spadają przeważnie na matki, jak w tym przypadku, tatusiowie jakoś tak dziwnie się składa, znikają lub są obojętni, nieaktywni. Z przykrością to piszę, sam jestem ojcem. Obłuda, obłuda, obłuda....
        pzdr.
        • znow_ja Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 16:36
          w innych cywilizowanych, de
          > mokratycznych krajach gdzie osobom wychowującym czy też opiekującym się osobami
          > niesamodzielnymi, niesprawnymi przysługuje prawo do nabywanie stażu pracy i p
          > rawo do emerytury, renty,


          Z tym się zgodzę.
          Ale nawet po 23 (liczmy z górką - 25) latach pracy nie nabywa się prawa do emerytury.
          Trzeba zatem pójść do pracy, by 'dopracować' do wieku emerytalnego.
          • empi Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 16:48
            ta osoba jest chora i tak jak każdemu obywatelowi przysługiwać powinna renta zdrowotna, niedoczytałeś o jej stanie zdrowia?
            pzdr.
            • znow_ja Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 17:11
              Przeczytaj post niżej, w którym się do tego ustosunkowałem.
              Sorry, ale cukrzyca + przepuklina to nie powód do otrzymania renty. Cukrzycę się reguluje (insuliną lub tabletkami), przepuklinę operuje.

              Szacowana liczba chorych w Polsce wynosi 2,6 miliona, czyli 5 proc. polskiego społeczeństwa, ale prawdopodobnie około 750 tys. z nich jeszcze nie wie o chorobie.
              żródło: cukrzyca.wieszjak.pl/abc-cukrzycy/295398,Cukrzyca-w-liczbach.html

              Wszyscy mają pójść na rentę?
          • klan_fan Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 18:09
            Tylko, że 23 letnia praca 24h na dobę przy niepełnosprawnym a praca 8-10 godzin na dobę a reszta przy piwku, gazetce i monitorze, urlopy, wakacje, swoboda życia , wyjście do kina, znajomych....to inna inszość.
            • znow_ja Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 18:42
              1. opiekę nad dzieckiem dzielą równo rodzice - czyli i ojciec powinien mieć doliczony staż pracy
              2. owszem, jest to opieka 24/24, ale nie jest to praca NON STOP, taka jak w normalnej pracy. Jest ileśtam godzin pracy typu wyniesienie na dwór, a poza tym normalna praca domowa + GOTOWOŚĆ do działań, jeśli będzie potrzeba
              3. jeśli tak liczymy, to również powinniśmy doliczać staż pracy rodzicom dzieci pełnosprawnych - oni również po godzinach pracy sprawują nad nimi opiekę do czasu osiągnięcia pełnoletności.

              Dlatego policzyłem staż pracy 25 lat - dla równego rachunku. Niech będzie nawet 30 - w dalszym ciągu nie daje to uprawnień emerytalnych, o ile kobieta nie przekroczyła wieku emerytalnego.
              • polska_baba Toś kiepsko policzył 08.09.13, 04:43
                > 1. opiekę nad dzieckiem dzielą równo rodzice - czyli i ojciec powinien mieć dol
                > iczony staż pracy

                To teoria. W praktyce niepełnosprawnymi dziećmi opiekują się prawie wyłącznie matki. Dobrze jest, jeżeli ojciec nie opuścił rodziny, bo większość niepełnosprawnych dzieci wychowują samotne matki, ojcowie dają nogę. Z artykułu nie wynika, żeby mąż tej pani równo z nią dzielił opiekę nad córką. Nie wiadomo nawet czy jej w tym pomagał, więc nie ma podstaw do doliczania ojcu stażu pracy, tym bardziej że ten człowiek już nie żyje.

                > 2. owszem, jest to opieka 24/24, ale nie jest to praca NON STOP, taka jak w nor
                > malnej pracy. Jest ileśtam godzin pracy typu wyniesienie na dwór, a poza tym no
                > rmalna praca domowa + GOTOWOŚĆ do działań, jeśli będzie potrzeba

                Ciekawy sposób rozliczania pracy. To za co płacimy np. portierowi (tylko sobie siedzi, czasem drzwi otworzy albo z kogoś skieruje do odpowiedniego pokoju), dlaczego płaci się lekarzom za dyżury nocne (przecież śpią, jak nic się nie dzieje), dlaczego nie odlicza się pracownikom przestojów od czasu pracy liczonego do emerytury itp., przecież to jest tylko gotowość do pracy?

                > 3. jeśli tak liczymy, to również powinniśmy doliczać staż pracy rodzicom dzieci
                > pełnosprawnych - oni również po godzinach pracy sprawują nad nimi opiekę do cz
                > asu osiągnięcia pełnoletności.

                Rodzice dzieci pełnosprawnych nie noszą ich przez 23 lata, nie przewijają ich przez 23 lata, nie myją ich przez 23 lata! Dziecko ważące kilkanaście kilogramów samo chodzi, nawet jak czasem trzeba takie dziecko podnieść to nie jest to to samo, co codzienne tachanie kilkudziesięciokilogramowego dorosłego. Już kilkuletnie dziecko może nie tylko w pewnym stopniu o siebie zadbać, ale nawet pomóc rodzicom. Nie ma żadnego porównania.

                > Dlatego policzyłem staż pracy 25 lat - dla równego rachunku. Niech będzie nawet
                > 30 - w dalszym ciągu nie daje to uprawnień emerytalnych, o ile kobieta nie prz
                > ekroczyła wieku emerytalnego.

                Doliczyłeś raptem 2 lata. Tyle że 2 lata to się jej za same urlopy należą - pracownik ma miesiąc urlopu rocznie. Niedziele, wolne soboty i święta to dodatkowo ponad 3 miesiące rocznie. To jeszcze prawie 6 lat. Do tego nadgodziny - policzmy leciutko: ok. 2 godz. dziennie (uwzględniając urlopy i wolne to jakaś 1/4 etatu), czyli jeszcze około 6 lat.
                Wychodzi najmarniej 35-37 lat pracy.

                Nie rozumiem tej bezwzględności, z jaką niektórzy ludzie traktują osoby, którym społeczeństwo powinno pomagać.
          • annajustyna Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 09.09.13, 04:36
            W PL nabywa sie juz po 20 + trzeba dozyc wieku emerytalnego...
        • puzonik48 Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 07.09.13, 17:56
          I tu jest problem ,że takich spraw jest tysiące :( Ale się rozpędziłeś z wyliczaniem wydatków na inne cele społecznie użyteczne .Te wszystkie stadiony ,teatry ,filharmonie itd ,powstają dzięki podatkom ludzi ,którzy je wypracowali i im również służą .Pomniki najczęściej ostatnio powstają ze składek chętnych a nie z budżetowych pieniędzy .Mam świadomość ,że opiekowanie się chorym dzieckiem 24 godziny ,to ciężka praca ,ale każda kobieta rodząca musi liczyć się z takim ryzykiem.Dla tej rodziny ,najgorszym kataklizmem była likwidacja PGR ,pozostawienia ich samym sobie .Nikt nie kwapił się ,żeby pomóc im wyjść z ubóstwa .Mąż zapewne imał się jakiś prac dorywczych i jak żył ,to jakoś ciągnęli .Nie znam kraju w którym rodzicom dzieci niepełnosprawnych przyznawano by renty czy emerytury ?Możesz podać w jakich krajach tak się dzieje ?Chyba nie pozostaje jej nic innego jak podleczyć swoje zdrowie i poszukać jakiejkolwiek pracy .
    • iffa4 Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ... 07.09.13, 15:26
      Cierpi na przepuklinę. Jak mówi, lekarze odmawiają poddania jej operacji, bo jednocześnie choruje na cukrzycę

      Bzdura. Uregulowana cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do 99,999% operacji, a już na pewno nie do przepukliny. Poza tym wystąpienie przepukliny to żadne poważne zachorowanie - trzeba ją zoperować i tyle.
      Zamiast bezkrytycznie powtarzać, sprawdzilibyście.
    • iffa4 Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ... 07.09.13, 15:32
      OK, pracowała. OK, ma przepuklinę i cukrzycę.
      Przepuklinę zoperować. Setki tysięcy ludzi tak robi.
      A potem poszukać pracy w domach opieki, w firmach sprzątających itp.
      Setki tysięcy ludzi tak robi.

      Sprzątaczka u mnie w pracy jest po operacji kręgosłupa, przepukliny zwykłej i ma cukrzycę. I pracuje, nie wyciąga do nikogo rąk.

      Owszem, opieka nad dzieckiem to praca, ale po 23 latach pracy (wszystko jedno w jakim charakterze) tylko agent Tomek i podobni dostają od państwa pieniądze.

      Rozejrzyjcie się wokół - takich osób jak bohaterka artykułu jest mnóstwo. Wszystkich zamierzacie utrzymywać?
      • polska_baba Tę panią trzeba utrzymywać, agenta Tomka - nie 08.09.13, 03:55
        > Owszem, opieka nad dzieckiem to praca, ale po 23 latach pracy (wszystko jedno w
        > jakim charakterze) tylko agent Tomek i podobni dostają od państwa pieniądze.
        >
        > Rozejrzyjcie się wokół - takich osób jak bohaterka artykułu jest mnóstwo. Wszys
        > tkich zamierzacie utrzymywać?

        Otóż mylisz się. Takich osób jest mniej niż różnego rodzaju agentów tomków. To po pierwsze, po drugie, gdyby nie ciężka praca tej pani, utrzymanie jej córki w zakładzie kosztowałoby kilka tysięcy miesięcznie i to podatnicy musieliby za to zapłacić. 23 lata pracy po kilkanaście godzin na dobę bez wolnych weekendów, urlopów, pracy ciężkiej fizycznie i będącej też dużym obciążeniem psychicznym to tyle co 40 lat pracy w kopalni. Górnikowi nie kazałbyś zasuwać jeszcze dłużej.
        Jako społeczeństwo jesteśmy coś winni tej pani.
        • Gość: aaa Re: Tę panią trzeba utrzymywać, agenta Tomka - ni IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.13, 13:04
          Daj spokój, moim zdaniem przedpiśca ironicznie użył przykładu agenta Tomka, żeby pokazać absurd sytuacji.
          Co jesteśmy winni tej pani jako społeczeństwo?
          Każdy z nas wnosi swoją cząstkę i każdemu z nas jest społeczeństwo 'coś' winne. Nie wiem, dlaczego akurat ona ma być uprzywilejowana. A co z tymi, którzy opiekują się starymi i chorymi rodzicami i też muszą ich dźwigać? Przecież też mogą ich oddać do zakładów - a nie oddają.
          Górnikowi też kazałabym zasuwać dłużej - niekoniecznie musi pracować na dole w pewnym wieku. Czym różni się praca górnika od pracy murarza? Czym praca pielęgniarki na intensywnej terapii od pracy pani z artykułu?
          • Gość: gość Re: Tę panią trzeba utrzymywać, agenta Tomka - ni IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.13, 14:41
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > Daj spokój, moim zdaniem przedpiśca ironicznie użył przykładu agenta Tomka, żeb
            > y pokazać absurd sytuacji.
            absurd polega na tym, że półgłówki wypowiadają się w temacie, o którym nie mają zielonego pojęcia. Ty się do nich też zaliczasz.
            I tak, jesteśmy coś winni jako społeczeństwo, bo dzięki jej pracy, społeczeństwo nie musiało płacić kilkakrotnie więcej za jakiś zakład opieki. A pani ta odwalała przez wiele długich lat ciężką pracę fizyczną i do tego obciążającą psychicznie. Bez świąt, weekendów czy urlopów. I tak, ludzie którzy muszą się ciągle zajmować swoimi rodzicami też powinni mieć pomoc.
            To, że zestawiałeś pracę górnika czy pielęgniarki z pracą dziennikarki pokazuje że jesteś durnym nastolatkiem, który w życiu nie zhańbił się pracą. Otóż ludzki organizm jest taki, że po wielu latach ciężkiej pracy fizycznej po prostu przestaje prawidłowo funkcjonować. To nie to co siedzenia za biurkiem i pisanie artykułów. Ty byś oczywiście kazał dłużej zasuwać górnikowi z pylicą płuc aż do uduszenia, ale sam jesteś zbyt leniwy by wynieść śmieci. To może zatrudnij się na kilka lat w domu opieki a potem wróć tu i pogadamy?
            • Gość: aaa Re: Tę panią trzeba utrzymywać, agenta Tomka - ni IP: 195.184.82.* 29.09.13, 12:41
              No, stary, twoja trafność oceny innych przez internet wręcz poraża ..... No gratuluję ...

              1. mam 52 lata
              2. pracuję w służbie zdrowia jako pielęgniarka w oddziale szpitalnym
              3. przez 12 lat opiekowaliśmy się w domu babcią po udarze niedokrwiennym, częściowo sparaliżowaną i leżącą. W tym czasie pracowaliśmy zawodowo, wychowywaliśmy dzieci itp. Babcia umarła przez 3 laty, nie miała najmniejszej odleżyny. Ani jednego dnia od chwili przeprowadzki do nas nie była w szpitalu czy w domu opieki. Przeszliśmy z chłopem na pracę zmianową i jakoś wszystko spinaliśmy. Też nie mieliśmy wolnych świąt, weekendów, a na urlop z dzieciakami jeździliśmy na zmianę. Czyli też zaoszczędziliśmy państwu grube pieniądze.
              4. procent górników z pylicą płuc jest taki sam lub mniejszy niż procent kamieniarzy z pylicą płuc. Przy czym jeden ma prawo do wcześniejszej emerytury z powodu silnego lobby związkowego, drugi nie.
              5. jeżeli ktoś ma uszkodzenie płuc powodujące inwalidztwo, przechodzi na rentę chorobową niezależnie od tego, czy jest górnikiem, kamieniarzem czy ślusarzem.
              6. jeżeli uważasz, że ciężka praca fizyczna uniemożliwia długie funkcjonowanie zawodowe, to znaczy że wcześniejszą emeryturę powinni mieć wszyscy murarze, kafelkarze, kamieniarze, pracownicy kładący asfalt, a też i ja - bo dźwigam i przekręcam chorych. Będziesz na nas pracował ?

              To ty nie bardzo masz pojęcie o czym mówisz. Takich ludzi jak kobieta z artykułu - opiekujących się ciężko chorymi bliskimi - są tysiące. Czy każdemu przypinać order i dawać rentę za bohaterstwo? Nie, takie jest życie i nic nie poradzimy. Część daje radę (jak my dawaliśmy, choć nie było lekko), część nie - i tym osobom trzeba pomóc, ale dając wędkę, nie rybę. Czyli nie rentę, lecz dopilnować, by zoperowała przepuklinę, uregulowała cukrzycę, a następnie pomóc poszukać jej pracy. Inaczej za 10 lat 1/10 pracujących Polaków będzie utrzymywała resztę narodu. Nie godzę się na to.

              PS - mój nastoletni syn wynosi śmieci, a i w opiece nad babcią bardzo pomagał.
    • znow_ja litości 07.09.13, 16:17
      Litości. Ile jeszcze osób będzie utrzymywał jeden pracujący w Polsce?

      1. nawet jeśli policzyć, że 23-letnia opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym ruchowo jest pracą (co powinno być wprowadzone), pani z artykułu brakuje jeszcze dużo lat do emerytury. Czas najwyższy podjąć pracę.

      2. poważnie podupadła na zdrowiu. Cierpi na przepuklinę. Jak mówi, lekarze odmawiają poddania jej operacji, bo jednocześnie choruje na cukrzycę.

      Pan Reszka mógł się wysilić i sprawdzić, że uregulowana cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do operacji przepukliny, a przepuklina i cukrzyca nie jest 'poważnym podupadnięciem na zdrowiu'. Proponuję popytać starsze kasjerki z supermarketów - 99% będzie miało nadciśnienie, żylaki, chory kręgosłup itp. Ja mam 52 lata, jestem po 7 operacjach, pracuję - czy też mam przejść na utrzymanie podatnika, bo 'poważnie podupadłem na zdrowiu'?

      3. Poseł Abramowicz uważa, że teoretycznie istnieje możliwość by ZUS przyznał Katarzynie G. rentę.

      Renty chorobowej nie przyznaje się na życzenie posłów, tylko z powodu istniejących schorzeń. Lekki stopień niepełnosprawności, cukrzyca i przepuklina to nie powody, by komuś przyznawać rentę. Pan poseł powinien raczej poszukać kobiecie pracy w firmie sprzątającej, w domu opieki itp.

      Ludzie, litości. Ogromny procent osób w starszym wieku ma wiele schorzeń, ludzie są po ciężkich operacjach - a pracują, wstają o 3 rano, żeby dojechać, nikt nie wyciąga ręki do państwa. Chcecie ich utrzymywać - bardzo proszę, ale z własnych pieniędzy.
      • empi Re: litości 07.09.13, 16:58
        Renty chorobowej nie przyznaje się na życzenie posłów, tylko z powodu istniejących schorzeń. Lekki stopień niepełnosprawności, cukrzyca i przepuklina to nie powody, by komuś przyznawać rentę. Pan poseł powinien raczej poszukać kobiecie pracy w firmie sprzątającej, w domu opieki itp.
        Problem w tym, że nawet ciężki stan zdrowia nie daje jej prawa do ubiegania się rentę. Dlaczego zaocznie stawiasz diagnozę i wyrokujesz o na temat stanu jej zdrowia?
        Powiedz mi, dlaczego ja nie interesujący się piłka nożną, podobnie jak znaczna część społeczeństwa mam opłacać budowę stadionów, nie będący miłośnikiem opery jak jeszcze większa część społeczeństwa mam współfinansować budowę i utrzymanie oper, filharmonii itd.?
        pzdr.
        • znow_ja Re: litości 07.09.13, 17:13
          Stawiam zaocznie diagnozę, ponieważ wypowiedź pani z artykułu jest bzdurą. Mam na myśli ten fragment:

          Cierpi na przepuklinę. Jak mówi, lekarze odmawiają poddania jej operacji, bo jednocześnie choruje na cukrzycę.

          Cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do operacji przepukliny. Rzetelny reporter powinien te słowa zweryfikować.
          PS - jestem anestezjologiem.
          • empi Re: litości 07.09.13, 17:34
            Jesteś anestezjologiem moja rodzina z podobnym problemem prawnym jaki ma ta kobieta boryka się się od przeszło dwudziestu lat, prawdopodobnie z winy anestezjologa. W ówczesnym stanie prawnym nie można było mieć prawa nawet do dokumentacji medycznej by dochodzić jakiś roszczeń, sorki za ten wtręt. Zapewne nie wiesz pisząc o 23 latach pracy przy niepełnosprawnej córce nie upoważniają jej do emerytury i powinna sobie ten staż "dorobić", że nie są one zaliczane jako lata przepracowane do stażu pracy. W myśl prawa zaczyna od zera.
            pzdr.
            PS. osobę chorą na przepuklinę, nabytą prawdopodobnie przez dźwiganie chorej córki, wysyłasz do pracy w domu opieki społecznej by dalej dźwigała niedołężnych
            > Cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do operacji przepukliny.
            Nie wiesz w jakim stadium jest cukrzyca i przepuklina u tej Pani a autorytatywnie stawiasz diagnozy.
            • znow_ja Re: litości 07.09.13, 19:05
              Litości.
              Zanim podejmiesz polemikę, przeczytaj z uwagą moje posty.

              1. piszesz
              Zapewne nie wiesz pisząc o 23 latach pracy przy niepełnosprawnej córce nie upoważniają jej do emerytury ...., że nie są one zaliczane jako lata przepracowane do stażu pracy. W myśl prawa zaczyna od zera.

              a ja pisałem wyżej i niżej:

              Dlatego zgodziłem się z tobą, że powinna być wliczana do czasu pracy opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym ruchowo.
              oraz
              23-letnia opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym ruchowo jest pracą (co powinno być wprowadzone),
              oraz
              w innych cywilizowanych, de
              > mokratycznych krajach gdzie osobom wychowującym czy też opiekującym się osobami
              > niesamodzielnymi, niesprawnymi przysługuje prawo do nabywanie stażu pracy i p
              > rawo do emerytury, renty,
              Z tym się zgodzę.


              2. piszesz:
              osobę chorą na przepuklinę, nabytą prawdopodobnie przez dźwiganie chorej có
              > rki, wysyłasz do pracy w domu opieki społecznej by dalej dźwigała


              a ja napisałem:
              Cukrzycę się reguluje (insuliną lub tabletkami), przepuklinę operuje.

              I powtórzę jeszcze raz: cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do operacji przepukliny, nawet jeżeli towarzyszą jej powikłania w postaci mikro - i makroangiopatii cukrzycowych. Zwiększa ryzyko znieczulenia (tak jak każda przewlekła choroba), ale przeciwwskazaniem nie jest. Przeciwwskazaniem jest śpiączka cukrzycowa - ale wtedy osoba z artykułu leżałaby nieprzytomna w OIT i nie rozmawiała z reporterem.

              A teraz popytaj znajomych i rodzinę - ile piełęgniarek ma zoperowaną przepuklinę i pracuje (dźwiga chorych), ilu chirurgów stoi przy stole operacyjnym ze zoperowaną przepukliną, ile pań w sklepach ciąga wózki widłowe ze zoperowaną przepukliną, ilu budowlańców dźwiga cegły itp. Nie jest to żadne kuriosum. Zoperować przepuklinę i szukać pracy. Jeśli nie dom opieki, to można w firmie sprzątającej.

              Takich ludzi jak pani z artykułu jest mnóstwo.
              • empi Re: litości 07.09.13, 20:42
                Napisałem w odpowiedzi bardzo długi post, ale źle kliknąłem i wcięło go :). Streszczę się. zacznę od podziękowania za to, że podzielasz moje zdanie, że prawo w tych sprawach jest niesprawiedliwe. Zarzuciłeś dziennikarzowi, że nie zbadał tematu a wyciąga takie wnioski. On tam był, rozmawiał z ludźmi, widział sytuację z bliska. Ty zaś na podstawie tylko jego wypowiedzi diagnozujesz stan chorobowy pacjentki w przypadku cukrzycy i przepukliny. Są przepuklinki i przepukliny, są także zoperowane z lepszym lub gorszym skutkiem, są stadia cukrzycy mniej lub bardziej upośledzające normalne finkcjonowanie, niekoniecznie od razu stan śpiaczki cukrzycowej, np. niedowidzenie, niegojące się rany i mnóstwo innych. Mogą być także inne choroby nabyte w związku z takim życiem (depresja, nerwica itp.) o których autor reportażu nie napisał. Czy na nasze potrzeby konieczne jest w jakiś sposób publiczne wręcz obnażanie stej kobiety z wszystkich jej problemów? Ma jeszcze dwoje dzieci - głuchoniemego dorosłego syna oraz córkę, która uczy się w szkole podstawowej. Kobieta prosta, bez wykształcenia, zapewne i niezaradna życiowo. Oburza mnie sposób rozumowania zawarty w pierwszej wypowiedzi w tym wątku. Oburzają mnie także komentarze w stylu, że jest matką i nie robiła łaski bo to jej obowiazek, wręcz psi? Ktoś tam nie myśli utrzymywać ze swoich podatków kogoś kto nie chce pracować. Ktoś nie zna kraju gdzie by rodzicom niepełnosprawnych dzieci przyznawano renty lub emerytury. Mentalnie nie dopuscza do świadomości, że gdzieś tak może być, że rodzic podejmujący się obowiązku stałej opieki na własnym lub adoptowanym dzieckiem nabywa prawa niczym państwowy pracownik socjalny, płaca, świadczenie emerytalne, prawo do urlopu itd. Takich krajów w Europie jest trochę, im to się jednak kalkuluje i to nawet z ekonomicznego punktu widzenia.
                > Takich ludzi jak pani z artykułu jest mnóstwo.
                jaka konkluzja w związku z tym? Jest tak jak powinno być? Ma cierpieć bo tak wielu cierpi? Może to jednak wstyd dla nas, że ludzie w takiej sytuacji się znajdują?
                Dziękuję za dyskusję, pozdrawiam
                • znow_ja Re: litości 07.09.13, 21:58
                  Podtrzymuję pogląd, że dziennikarz nie rozpoznał sprawy i oparł się wyłącznie na słowach pani z artykułu.
                  Cytuję:
                  Jak mówi, lekarze odmawiają poddania jej operacji, bo jednocześnie choruje na cukrzycę.

                  Podkreślenie moje.
                  Nie jest trudno dopytać u źródła - czyli u chirurga - czy jest to prawda.
                  Nie będę polemizować z opiniami o cukrzycy i pozostanę przy swoim zdaniu. Uregulować cukrzycę, wyleczyć stany zapalne i zoperować przepuklinę. O innych chorobach się nie wspomina, więc nie biorę ich pod uwagę.

                  Takich ludzi jak pani z artykułu jest mnóstwo.
                  > jaka konkluzja w związku z tym? Jest tak jak powinno być? Ma cierpieć bo tak w
                  > ielu cierpi? Może to jednak wstyd dla nas, że ludzie w takiej sytuacji się znaj
                  > dują?


                  Moja konkluzja jest taka, że tysiące ludzi po 50-ce pracuje, tysiące cierpi na przewlekłe schorzenia, tysiące ma pod opieką chore dzieci, rodziców, małżonków. Większość z nich zaciska zęby i pcha swój wózek. Nie trzeba jechać pod Włodawę, wystarczy wejść do pierwszego lepszego sklepu WSS Społem czy do firmy sprzątającej, a panie tam pracujące opowiedzą nie takie historie. Jakie wnioski? Może pracujmy wszyscy do 40-ki, a potem na rentę. Ja też się załapię, bo - jak pisałem - jestem po 7 operacjach i łykam codziennie garść tabletek, a jednak do głowy mi nigdy nie przyszło, że mogę nie pracować. Koleżanka jest bo białaczce i przeszczepie szpiku, kolega po leczeniu raka jądra. My na plażę, a młodzi niech na nas pracują. Tylko na ile osób będzie musiał pracować jeden człowiek? I tak jesteśmy pierwsi w Europie, jeżeli chodzi o ilość niepracujących na jednego pracującego. Jeśli tak uzgodnimy - ok, ja tam chętnie oddam się swojemu hobby :)

                  Bardzo, bardzo mnie irytuje, jak Gazeta wyciąga takie jednostkowe przypadki, pisząc duszoszczypatielnyje artykuły. Osiąga jedno - w komentarzach plucie na państwo. Czy o to reporterom chodzi?
                  • znow_ja Re: litości 07.09.13, 21:59
                    I też dziękuję za dyskusję i pozdrawiam :)
                  • Gość: gość Re: litości IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.13, 15:00
                    znow_ja napisała:

                    > Nie jest trudno dopytać u źródła - czyli u chirurga - czy jest to prawda.
                    chirurg nie odpowie, bo nie wolno mu udzielać informacji o stanie zdrowia innych osób.

                    > Moja konkluzja jest taka, że tysiące ludzi po 50-ce pracuje, tysiące cierpi na
                    > przewlekłe schorzenia, tysiące ma pod opieką chore dzieci, rodziców, małżonków.
                    > Większość z nich zaciska zęby i pcha swój wózek.
                    pytanie tylko dlaczego mają zaciskać zęby? w imię czego? bo egoistyczne gnojki widzą tylko czubek własnego nosa?
                    Owszem, sporo ludzi ma przewlekłe choroby i krewnych pod opieką, ale tylko ktoś wyjątkowo złośliwy w jednym rzędzie zestawi lekki stan chorób jak i ciężki. Ty po prostu miałeś szczęście i twój stan zdrowia jest zadowalający.
        • znow_ja Re: litości 07.09.13, 17:16
          Powiedz mi, dlaczego ja nie interesujący się piłka nożną, podobnie jak znaczna
          > część społeczeństwa mam opłacać budowę stadionów, nie będący miłośnikiem opery
          > jak jeszcze większa część społeczeństwa mam współfinansować budowę i utrzymanie
          > oper, filharmonii itd.?

          Dlatego zgodziłem się z tobą, że powinna być wliczana do czasu pracy opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym ruchowo. Ale - jak napisałem - pani nie osiągnęła jeszcze wieku emerytalnego, a cukrzyca + przepuklina to nie powód przyznania renty chorobowej (nic nie jest powiedziane o innych schorzeniach).
          Rozejrzyj się wśród sąsiadów - osób schorowanych dą dziesiątki, a jednak większość pracuje.
      • Gość: apropo Re: litości IP: *.183.250.61.dsl.dynamic.t-mobile.pl 09.09.13, 23:47
        Gdzie na zadupiu znajdziesz dom opieki albo firme sprzątającą???
        Kobieta z podstawowym wykształceniem może boi się jechac do większego miasta!! moze być przerażona ??? może nie ogarnie się w tak dużym mieście!!!! Personel medyczny nie ma zatrudnienia wy chcecie kobitke taką daćććć kto ją przyjmie!! za 1300zł - dojazdy=? ile zostanie dla niej dziecka z opłatami???? Kobiecie trzeba pomóc wyedukowac
        • Gość: aaa Re: litości IP: 195.184.82.* 29.09.13, 12:48
          Domy opieki są stawiane właśnie na zadupiach, nie w miastach (niższe koszty funkcjonowania).

          Filie ogólnopolskich firm sprzątających są w dużej części polskich miast powiatowych, prowadząc choćby sprzątanie w placówkach medycznych (już dawno większość szpitali zrezygnowała z salowych na korzyść firm zewnętrznych). Jeżeli takiej firmy nie ma, to przecież każde biuro, każda szkoła itp i tak potrzebuje sprzątaczki.
    • Gość: kkk Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.13, 17:29
      a może powinni jej pomóc tak bardzo aktywni w innych sprawach obrońcy życia poczętego?
      Dla innych przyszłych rodziców sprawa ta jest to rodzaj przestrogi i problem do przemyślenia odnośnie aborcji płodu z poważnymi dysfunkcjami lub oddania dziecka na wychowanie państwu. Bo jak widać po urodzeniu chorego dziecka zostaje się samemu ze wszystkimi problemami
      • Gość: Mixer Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.13, 00:55
        Sugerujesz że chore dzieci trzeba zrzucać po urodzeniu ze skały?
        • annajustyna Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 09.09.13, 04:41
          Ja bym raczej widziala w jego wypowiedzi gorycz, ze dodatkowo chore dziecko oznacza nedze na starosc.
    • baba67 Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t 09.09.13, 09:05
      No nareszcie jakis posel ktory wie po co go wybrali...
    • mysz3006 Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem to ... 09.09.13, 14:04
      Ludzie, każdemu się fajnie mówi dopóki sam nie znajdzie się w podobnej sytuacji. Mogła oddać dziecko do państwowego ośrodka. I co by w tym ośrodku zrobili? Przecież pracownicy takich ośrodków nie traktują osoby tam przebywające z należytą godnością. Pamiętajmy! Żyjemy w Polsce! Widziałam jak Pani przeprowadzała niepełnosprawne dziecko z jednego pokoju zabiegowego do drugiego. Raczej nie przeprowadzała jak dziecko tylko jak przedmiot, który trzeba odstawić. Trzeba być bez serca by oddać bliską mu osobę do takich ośrodków. Nie wspomnę o lekarzach. Skąd wiem? Bo jestem mamą niepełnosprawnego dziecka. Dojeżdżałam na zajęcia do takiego ośrodka i się napatrzyłam na owe traktowanie i pewnie ta kobieta, którą tak poganiacie do pracy nie chciała takiego losu bo KOCHAŁA. Lekarze w naszych ośrodkach to też nie lekarze. Podam na własnym przykładzie, że nam poradziła by dziecko brało psychotropy bo akurat tuż przed wejściem do gabinetu był bardzo wystraszony co wywołało napad agresji. Gdybym posłuchała tej lekarki to dziś MOJ syn nie osiągnąłby tego co mamy. A jak narazie idziemy w dobrym kierunku i z dziecka nieuleczalnie chorego zaczynam mieć prawie zdrowego szczęsliwego syna.
    • Gość: gaba Re: Po reportażu "Gazety". Opieka nad dzieckiem t IP: *.eltronik.net.pl 04.10.13, 21:16
      Wudac że nie masz pojecia o czym piszesz!!!Ręte powinna otrzymać praca pszy dziecku to nie 8 godzin pracy tylko nie kiedy 24na dobę ale po sposobie wypowiedzi wnioskuję że nie wiemsz co to opiekowac sie niepełnosprawnym!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka