Dodaj do ulubionych

Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k...

    • nameja Ludzie, to jest egzamin magisterski a nie żadna 13.09.13, 23:08
      obrona! Obrona to jest DOKTORATU. Doktorant broni wniosków swojej pracy przed gradem pytań komisji. W przypadku magistrantów OBRONA to zbyt szumne określenie.
    • emer04 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 13.09.13, 23:22
      Pan inżynier czy gó...arz?
    • vorpommern Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 02:49
      Broniłem pracę magisterską 35 lat temu...
      Nikomu nie przychodziły do głowy dwie rzeczy: plagiat oraz nieprzygotowanie się do obrony. Pracę pisało się około półtora roku (pół roku proseminarium, rok seminarium), a do obrony przygotowywało się najmniej kwartał. Jeśli praca - zdaniem promotora i recenzenta - była dobra, można było liczyć na łagodniejsze potraktowanie odpowiedzi na pytania nie należące do wybranej specjalizacji. Ale w obrębie tej ostatniej nie było zmiłowania. I nikt się nie buntował. Wtedy tytuł magistra/inżyniera cokolwiek znaczył i gwarantował zatrudnienie. A dobrze wykształcony magister, nawet studiów humanistycznych, miał pracę i w PRL, i w III RP. Jakieś dziwne czasy obecnie nastały.
    • dd_ Wspomnienia 14.09.13, 04:07
      Kiedyś po latach takich właśnie "hocków klocków" na obronach znudzona tzw. starsza kadra utworzyła komisję egzaminacyjną z kilku młodszych doktorów, między innymi mnie.
      W zasadzie procedura była ta sama, czyli pula pytań plus pytania z pracy.
      Delikwent odstawiony jak na wesele, ciasteczka, kwiaty przygotowane - a tu niespodzianka...

      Zobaczyć jego mine było bezcenne, bowiem był to pierwszy oblany egzamin magisterski od wielu, wielu lat. Możecie mi wierzyć, że staraliśmy się coś z niego wyciągnąć - cokolwiek. Ale nie udało się.

      Poprawka miała skromniejszą oprawę, ale przynajmniej coś wiedział.
    • zbyszekjitu Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 05:45
      ty CWOKU niemyty!!!...mam nadzieje,ze oblales swoja obrone pracy...a jezeli nie,to dostales slaba ocene!!! Wiem dlaczego cie drazni taki sposob obrony pracy...poniewaz nie napisales ja sam a tylko "zwaliles" od "kumpla"...dlatego nie znajac tresci pracy bales sie pytan "nia" dotyczacych.Sam kiedys bronilem prace magisterska i nawet na mysl by mi nie przyszlo miec pretensje do komisji egzaminacyjnej odnoscie trybu i sposobu obrony ....TYLKO TAKIE NIEDOUCZONE CWOKI JAK TY I TOBIE PODOBNI MAJA ZAWSZE I WSZEDZIE STRES...I PRETENSJE,.......jak sie cale studia zwalalo,... albo na egzaminach "podstawialo" kumli ...to potem takie sa efekty...jak ten powyzszy.TO DLA MNIE SZOK,ZE TAKIE DUPKI JESZCZE STUDIUJA W POLSCE,,,,.....Kto takich "studentow" przyjmuje na studia???!!!
    • buli01 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 06:11
      Prawda jest taka, że niestety w Polsce jak tylko ktoś ma władzę to bardzo lubi to pokazywać. Dotyczy to relacji uczeń-nauczyciel, pracownik-przełożony/pracodawca, czy jakikolwiek stosuneku zależności. Reguła jest taka, że jak tylko mam trochę władzy to nie zawaham się jej użyć, żeby pognębić "przeciwnika" i pokazać mu gdzie jego miejsce. A co do tematu obrony pracy magisterskiej/licencjackiej to w mojej opinii szanowna komisja powinna ograniczyć się do zadawania pytań dot. tejże pracy, bo jeżeli musi pytać delikwenta z materiału z lat poprzednich to wszyscy powinni się zastanowić czy ta osoba w ogóle powinna dotrzeć do tej obrony :)
    • wisarionowicz Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 09:08
      moim zdaniem tzw wychowanje bezstresowe jest wynikiem tworzenia przez system takich idiotów, jak ten student. Zapewne opier... sie przekilka lat za pieniądze podagnika, a na koniec ma pretensje, że ktoś czegoś od nieuka wymaga.
      Po studiach takie indywiduum pójdzie do pracy i będzie równie zdziwiony, jak na egzaminie, że pracodawca czegoś od niego wymaga.
      Proponuję wrócić do standardów oceniania z lat np 70', a wnet zmniejszy się bezrobocie, bo większość dzisiejszych "magystrów" nie zda matury i pójdzie do pracy, na jaką zasługują, czyli np. zamiatanie ulic lub kopanie rowów. Dość jęczenia! Czas dać coś z siebie, pozbyć się roszczeniowej postawy!
    • ateofi To chyba jakiś żart!!! 14.09.13, 11:29
      Student Politechniki Lubelskiej prosi "Gazetę" o interwencję. Powód? Traumatyczna dla niego obrona: "Nie dość, że trzeba opowiedzieć o pracy dyplomowej, to jest się dodatkowo o nią szczegółowo dopytywanym". Pytamy: co się dzieje ze studentami?
      ---------
      Ten list to chyba jakiś żart, prawda? Nie wierzę, że mamy aż takich ćwierć-mózgów na studiach.
    • harnometr Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 13:22
      Biedny studencik sie zestresowal , ze musi odpowiadac na pytania o pracy . Jak ja napisales sam , to jaki problem ? Teraz pelno tych studenciakow, w wiekszoscsi przypadkow, sadza ze jak sie uczyli to teraz kupa kasy i nic nierobienie. Tylko wiekszosc ma dwie lewe rece do pracy, niektorzy nawet kanpki zrobic nie potrafia. Porazka.
    • b.lange Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 14:56
      Jak kiedyś profesorowi starej daty powiedzieliśmy, że zgodnie z przepisami nie może być dwóch egzaminów semestralnych w jednym dniu to popatrzył na nas jak na idiotów i powiedział "proszę państwa, przed wojną we Lwowie w ciągu jednego, dwóch dni zdawało się egzaminy z całego toku studiów". Faktem jest, że wtedy studia trwały krócej, ale student w pierwszym semestrze uczył się tak, żeby na ostatnim móc z tego materiału odpowiadać, a teraz obowiązuje formuła 3xZ czyli zakuć, zdać i zapomnieć więc masowo produkujemy dyplomowanych idiotów.
    • morpheus77 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 15:36
      Mam dziwne wrażenie, że obecni studenci w latach 80 ubiegłego stulecia podstawówki by nie potrafili skończyć :-)
      • unsatisfied6 Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie 14.09.13, 17:57
        morpheus77 napisał:

        > Mam dziwne wrażenie, że obecni studenci w latach 80 ubiegłego stulecia podstawó
        > wki by nie potrafili skończyć :-)
        Ja z kolei mam wrażenie, że absolwenci lat osiemdziesiątych nie potrafiliby dzisiejszej podstawówki skończyć...

        Można postawić pytanie, czym jest edukacja? czym ona jest w Polsce, czym w zachodniej Europie? Mało kto przypuszczam zdaje sobie sprawę z tego, że w Polsce edukacja pełni głównie funkcje wychowawcze.

        Sposób odpytywania studentów i uczniów w Polsce to kpina i ma służyć głównie przesiewowi spolegliwych i wyeliminować w procesie tworzenia elit niewygodnych dla systemów autorytarnych inteligentnych i krytycznie myślących.Wykładowca polskiej uczelni, ba, nauczyciel szkółki wiejskiej, ma wszelkie możliwości podczas "odpytywania studenta" wyeliminować takiego,który mu podpadł, "udowodnić" uczniowi lub studentowi, że ten nic nie umie, niczego nie rozumie. Uczeń ma ograniczone możliwości dochodzenia swoich racji, nie może wziąć nawet testu do domu, a student praktycznie nie ma żadnych.
    • szechteteszechteraaaron Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 14.09.13, 20:31
      Sam studiowałem na UAM i na egzaminie magisterskim promotor zadał mi takie pytanie, że przewidniczący komisji i recenzent pracy stwierdzili, że to nie obrona doktorska, a samą pracę miałem w małym palcu, tyle, że Poznań to nie Lublin, a ja, to nie leming. Niedługo to do gazetki dzieciaki judeobolszewii POlecą, jak im kolokwium będą chcieli zrobić i czarno widzę to, jak ich będą na studiach chcieli sprawdzić z wiedzy z gimnazjum, o wiedzy ze szkoły średniej w ogóle nie mówiąc.
    • tak.ale It isn't normal to be frustrated! 14.09.13, 21:09
      Wszędzie, z wyjątkiem Polski.
    • manfredbee Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 15.09.13, 01:08
      Tytuł a i częściowo treść sugeruje skrajnie roszczeniowego studenta, zaszokowanego tym, co powinno być oczywiste. Z drugiej jednak strony... Rzeczywiście student dopuszczony do obrony powinien być wcześniej już sprawdzony i przećwiczony. Pytania o pracę i z zakresu studiów są jak najbardziej w porządku, jednak wynik obrony może decydować o przyszłości studenta. Niewątpliwie profesor, doktor z habilitacją lub bez jest w stanie uwalić każdego przeciętnego studenta. Ale obrona pracy jest ostatnim miejscem na takie akcje. Co innego, gdy student pokazuje, że nie do końca wie o czym niby to pisał pracę. Ale tą kwestię powinno się załatwić wcześniej - przed dopuszczeniem do obrony. Lat temu ileś udało mi się: jako jeden z pierwszych w danym dniu zdałem egzamin na max, uczciwie i we właściwej, uprzejmej atmosferze. Jednak krótko po mojej obronie dotarł na uczelnię spóźniony członek komisji, który swoich podopiecznych bronił jak lew, podczas gdy innym ze wszystkich sił starał się udowodnić, że są do niczego. W efekcie było parę niepotrzebnie zaniżonych ocen. To było przykre.
    • arturpio byly student wstrząśnięty 15.09.13, 08:21
      smieszne. Byloby to smieszne, Gdyby nie prawdziwe. Co oni maja w glowie poza sluchawkami iPada?

      Najbardziej szokujace sa te "poczestunek" i kwiatki....
    • Gość: dawna studentka Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.rev.pro-internet.pl 15.09.13, 12:24
      Skończyłam studia 8 lat temu, dawno-niedawno. Obrona dyplomu była stresującym , prawdziwym egzaminem. Ale co teraz się dzieje ze studentami..brak mi słów. Co oni sobie myślą? że kończąc studia wszyscy powinni im d...całować w podziękowaniu??? I ma pretensję o 3 pytania? Właśnie w tej chwili teraz zacznie się jego nauka.
      Człowiek jest śmieszny, życzę mu powodzenia w dalszym życiu.
    • Gość: rokibalboa Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.13, 20:41
      Studiujcie dalej, studiujcie dalej, to zobaczycie żeby nawet nie zasłużycie aby pracować w supermarkecie. A Panowie profesorowie będą wtedy być Wam brawo. Polecam - aby być bezrobotnym w naszym pięknym kraju - to najpierw trzeba być studentem.
      Więc studiujcie dalej, i traćcie dalej czas.
    • zgnieciona Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 15.09.13, 22:39
      NIedawno oglądałam skecz Smile o przyjęciu studenta na uczelnię... To co było w skeczu życie skopiowało tylko w tle zakończenie studiów, nie rozpoczęcie; znalazłam go na You Tube
      www.youtube.com/watch?v=rr2BSM-a4vg&list=PLgRo0KU8pSQ0LNnpfDXkUfSgP7CurNiuj&index=2
    • tak.ale It isn't normal to be frustrated! 16.09.13, 07:09
      I później tak przygotowana do życia przeczołgasz klienta, podwładnego idt.? Słowem uczelniane chamstwo propaguje się dalej? Nie dziwi, że wbrew temu co nam wkładano do głów za komuny polskie sztandarowe uczelnie nawet nie załapują się do rankingów, bo sa mile świetlne za murzynami.
    • ollendorff Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 16.09.13, 07:15
      Śmieszna prowokacja. Przecież nie od dawna wiadomo, że współczesne ukończenie studiów wyższych nie jest niczym szczególnym. To tylko nikomu nie potrzebny papier. Prawdą tez jest, że pracodawca na początku owszem patrzy na jakość szkoły ale i tak już po miesiącu wie, co dana osoba sobą reprezentuje. Studenci tacy, jak ten opisany powyżej przypadek, są skazani tylko na własną działalność gospodarczą lub rozrywkową. Taka osoba nie jest żadnym fachowcem, specjalistą itp. po prostu jest nikim szczególnym, ot jeszcze jeden nieszczęśnik który studiując ratował państwowe wskaźniki bezrobocia w Polsce i miejsca pracy na śmiesznych uczelniach. Osobiście w ogóle bym się nie przejmował taką młodzieżą, i co z tego że nic nie wiedzą po studiach, to naprawdę nie nasz problem tylko ich. I co z tego, że się chwalą, że nie czytają książek, że nie interesują się kulturą wysoką. Takie osoby od razu widać i słychać na ulicach - ot współczesna polska pseudo inteligencja. Myślę, że w ten sposób właśnie świat normalnieje, tzn. każdy jest w tym miejscu w którym powinien rzeczywiście być - nic na siłę. Jeżeli ktoś pochodzi z rodziny, w której kultury wysokiej nigdy nie było to trudno nagle wymagać aby młody człowiek po kilku latach studiowania stał się nagle światłym człowiekiem. To jest po prostu niemożliwe. Do pewnych standardów dochodzi się pokoleniami. Nie tylko wykształcenie decyduje o człowieku ale i jego kultura osobista. Na przykładzie tego studenta mamy doi czynienia z kompletnym brakiem wiedzy i także z brakiem znajomości podstawowych zasad kultury. Kim więc jest taki człowiek? Komentarz tutaj jest zbędny. Wreszcie wszystko wróciło na swoje miejsce, nie ma komuny!
    • ederlezi1981 Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 16.09.13, 10:43
      Skończyłam parę lat temu studia, zawodowa nadal związana jestem z uczelnią. Owszem, pewne rzeczy są zwyczajowo przyjęte - np. na obronie należy spodziewać się pytań z metodologii badań własnych (w przypadku socjologii). Jest dla mnie logiczne, że ktoś, kto przeprowadził badania (obliczenia, cokolwiek) na pytaniu o nie raczej nie polegnie (chyba, że kupił pracę i nawet jej nie przeczytał) - a z pytaniami z bazy, czy - bo i z takimi pomysłami się spotkałam- z całego przebiegu studiów - różnie może być.
      Obrona licencjatu i magisterki (a bywa, że i doktoratu) to zazwyczaj formalność; znam sytuacje, gdy komuś nie dopuszczono w ostatniej chwili pracy do obrony, ale nie przypominam sobie, by ktoś poległ na samej obronie. Choć na obronie doktoratu już tak- a to dopiero są koszta (obiad dla całej komisji, a nie tylko kwiaty i ciasteczka) i wstyd, bo obrona ma charakter publiczny- niech pan student o tym pomyśli.
    • pl2512 Krótko: naucz się głupi młocie i dopiero idź się.. 16.09.13, 15:16
      bronić. Ten egzamin nazywa się OBRONĄ pracy magisterskiej. Oni mają prawo ci wytykać błędy, promotor podpowiada lub pomaga utrzymać styl i porządek, ale to mają być twoje tezy. Dlatego po angielsku nazywa się to ,,master tesis".
      Na światowych uczelniach musisz głupi buraku jeszcze mieć prawdziwy projekt badawczy o znaczeniu naukowym. U nas tylko piszesz pierdoły i najczęściej ktoś ci pomaga.
      Jak za ciężko to do łopaty i kopać rowy, a nie do dyplomu głupi, przymulasty kutasie!
    • mark211 albo prowokacja ... 16.09.13, 16:48
      ... bo trudno mi uwierzyć w takie bencwalstwo, albo ten koleżka to regularny idiota. Tylko jakim cudem dostał się na studia i dotarł do etapu obrony pracy ? Nie sądzę aby tę pracę napisał.
    • piotrww Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie k... 16.09.13, 17:02
      Zastanawiam się kiedy studenci dotrą do normalnych prac magisterskich i inżynierskich???
      U mnie obrona pracy wyglądała następująco oprócz napisania były pytania, które zadawano na dużej sali w obecności 300 studentów i zaproszonych gości. Materiał był z całych studiów jednak jeżeli jakieś pytanie padło to nie mogło już być z innego przedmiotu. Tak więc pytania padały nawet z pierwszego roku studiów i jakoś nikt nie miał pretensji. Najpierw tak wyglądała praca inż. a później praca mgr inż. Politechnika Poznańska. (pozdrawiam)
    • Gość: Prezedent Re: Student Politechniki wstrząśnięty. Na obronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.13, 01:12
      Z bulem jinformóje iż że ten faset bendzie kjedys prezedentem. Óff. Co sa czasy. Co za wyhodowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka