dociek
16.01.14, 18:16
"Dziś podczas obrad rady miasta lubelscy radni PiS straszyli seksualizacją dzieci, pokazywali sztuczne penisy i waginy, a jeden z nich pytał, czy "masturbacja jest źródłem dobrostanu". Jednak spektakularną klapą Prawa i Sprawiedliwości zakończyła się próba przeforsowania stanowiska w sprawie zagrożeń niesionych przez gender, bo okazało się że wydawnictwo senatora tej partii opublikowało broszurę pt. "Standardy edukacji seksualnej w Europie".
Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,15283668.html?v=1&obxx=15283668#opinions#ixzz2qaAgRtqZ
Jak wiadomo, orgiastyczne doznania seksualne są zespołem doznań natury czysto fizycznej sprzężonych z przeżywaniem orgazmu w formie psychicznej. W niektórych przypadkach orgazm może wystąpić nawet przy intensywnym myśleniu o seksie, opowiadaniu o seksie, oglądaniu scen związanych z seksem... Takie metody samopobudzania stosują często również ludzie zakompleksieni, którzy mają problemy ze wzwodem, z wytryskiem, ze współżyciem z kobietami, a nawet boją się kobiet i samego aktu seksualnego, choćby z powodów religijnego zastraszenia grzechem itd.
Według mnie, prezentacja publiczna dotycząca "seksualizacji" mogła mieć charakter zamaskowanej masturbacji psychicznej i to dokonanej w miejscu publicznym przy wielu świadkach. Cwana bestia! Tyle, że orgazm, to chyba już nie wypalił.... Tylko dlaczego to wszystko na posiedzeniu Rady Miasta, za której utrzymanie płacą wszyscy mieszkańcy i ja też?