Dodaj do ulubionych

pod patronatem prorektora??

14.02.14, 15:59
Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - tak reklamuje swoją wizytę w Lublinie, na tej uczelni, Jarosław Gowin. Czyli co? Mam prawo przypuszczać, że za lans pana posła, my opłacimy np. prund lub ogrzewanie z naszych kieszeni?

Ps. Swoją drogą afisz pomimo średnich rozmiarów rzuca się w oczy.... jakoś tak przypomina nekrolog...
Obserwuj wątek
    • Gość: bleee... ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.14, 21:51
      ...wszak w zimie ogrzewanie działa we wszystkich pomieszczeniach... i może będzie świeciło słonko - więc będzie widno bez oświetlenia sztucznego?... proponujesz zakazać wszelkich spotkań na wyższych uczelniach, czy tylko niektórych spotkań na niektórych uczelniach?... :)))... bleee...
      • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 14.02.14, 22:31
        Uważasz, że jest to uczciwy sposób organizowania sobie kampanii wyborczej? Wszak partie mają obowiązek rozliczać dokładnie swoje fundusze na działalność partyjną, czyż nie? Dlatego grzecznie pytam, jako wyborca i podatnik: kto to finansuje.
        Uważasz, że dotyczy to wszystkich partii czy tylko niektórych?

        No, a skoro nie rozróżniasz wykładów naukowych od akcji ścigania zarodków i wylewania żółci przez partyjnego frustrata...to cóż...

        Ps. U mnie w pracy (w domu też) ogrzewanie nie działa we wszystkich pomieszczeniach, w tych nieużywanych przykręcam..
        • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.14, 23:53
          ..."rozróżniam", czyli odróżniam wykład naukowy od "ścigania zarodków", ale zarodki też można "ścigać naukowo", a wykład naukowy może być tylko z pozoru naukowy - nie sądzisz?... skoro uczelnia ma jakąś tam suwerenność, to może zapraszać kogo chce... raz Baumana, raz Gowina, a innym razem Iksińskiego czy Kowalskiego... tak było - na szczęście - przed wojną II światową, a nawet po II wojnie światowej... i tak też jest obecnie... goście wyższych uczelni jednym się podobają, a innym nie... i to też jest - znowu na szczęście - naturalne... i jak najbardziej pożądane... bo poglądy i ludzie je mający "ucierają się i ścierają" dzięki takim spotkaniom... na szczęście... bo w Polsce czasy jednomyślności już były... i oby zawsze można było używać czasu przeszłego dokonanego... czy Gowin nie ma prawa prezentować swoich poglądów?... ma prawo, tak jak ty masz prawo - na szczęście - mieć i prezentować swoje poglądy - i nie być za to (...posiadanie i prezentowanie...) sekowana z żadnego środowiska... jak długo można mieć poglądy i jak długo nie musi się ich mieć - wszystko jest w porządku... jak długo można pójść na spotkanie z kimś i jak długo nie musi się na spotkanie z kimś iść - też jest w porządku... nie sądzisz?... dlatego nie widzę nic złego w takich spotkaniach, nawet jeśli byłoby to spotkanie z kurą o czterech nogach śpiewającą arie operowe... jeśli chodzi o ogrzewanie - ja nie przykręcam go w żadnym z posiadanych pomieszczeń, bo wszystkich używam... zresztą - ze względu na utrzymanie pomieszczeń w dobrym stanie, należy ogrzewać je wszystkie, co najwyżej w mniejszym stopniu niż te używane częściej... jeśli chodzi o spotkanie z Gowinem - zbyt silne ogrzewanie pomieszczenia nie jest pożądane, gdyż ludzie zgromadzeni na onym spotkaniu mdleliby z przegrzania, emocji i braku tlenu... podobnie wyglądają inne spotkania na innych uczelniach... nie sądzisz?... :)))... bleee...
          • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 15.02.14, 09:24
            Uff, długi ten elaborat...ale...ja się też postaram :-)).
            Każdy ma prawo, wygłaszać swoje poglądy, Gowin, Bauman i Hartman i Ty też i nikt nikomu łaski nie robi. Tylko, o ile Hartman występował jako profesor, było ok. W chwili gdy prezentuje już stanowisko określonej partii, moim zdaniem, żadna uczelnia i inna instytucja publiczna nie powinna finansować jego występu.
            Kwestia uczciwości życia politycznego. Tak samo z Gowinem, który ściga zarodki jako polityk, wbrew temu co próbujesz pokrętnie tłumaczyć..:-). Afisz nie pozostawia żadnych wątpliwości po co przyjeżdża (ścigać jeszcze Tuska, co daje niemiłe wrażenie wendetty a nie obiektywizmu "naukowego"). Jeśli ktoś sfinansuje mu wynajęcie sali i umieści to w rozliczeniu podatkowym, jako darowiznę na partię polityczną, ok. Może być na KUL-u i wszędzie indziej. Wtedy nawet polityk-filozof może mówić o zarodkach, jeśli ktoś go będzie słuchał. Iksiński i Kowalska (żeby było gender) jeśli nie jest twarzą takiej czy innej partii, ma prawo i powinna być zapraszana na wykłady przez uczelnie, których rolą jest szerzyć wiedzę... :-))). Tak?

            Tu raczej chodzi o zasady, a nie sto czy pięćset złotych kosztów, ale...Uczelnia, która w czasie, gdy oszczędza na wszystkim, demoluje np. swoje Wydawnictwo (wczorajsza ulubiona :-))GW), powinna dbać o każdą zł. I może dba, a ja nie wiem i tylko dlatego zadaję pytanie, chcę wiedzieć...

            Ja mam szczęście mieszkać w bloku i pracować w dużym budynku, gdzie grzeją również rurki w pionie i to wystarczy, żeby zapewnić temperaturę...taką, że nawet w największe mrozy muszę wietrzyć dość solidnie z obawy przed przegrzaniem :-)))... a i teraz to czynię :-))). Tak, że spoko. Wilgoć nie grozi i przegrzanie tyż.
            Gowina też nie przegrzeję z powodu wrodzonego miłosierdzia....:-))))). Strach pomyśleć też co taki może wygadywać z całkiem stopionymi stykami....ufff.
            • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.14, 14:11
              ...nie zgadzam się z twoimi opiniami - zwłaszcza w kwestii "przegrzewania" pomieszczeń, czego skutkiem jest niepotrzebne ogrzewanie atmosfery poprzez nadmierne wietrzenie, że o konsekwencjach zdrowotnych osób przegrzanych nie wspomnę... bezpieczniej dla zdrowia i przyjemniej (...a nawet oszczędniej...) jest w pomieszczeniu ogrzanym umiarkowanie... a spotkania?... spotkania na uczelniach odbywały się także w okresie międzywojennym.. i w czasach PRL... co było wówczas pozytywne, jest pozytywne także dzisiaj (...na uczelniach bywają różni politycy, np. Balcerowicz...)... nie można żyć samymi zakazami i pytaniem, czy ktoś zapłacił podatek "od spotkania"... jeszcze bardziej pożądane byłyby debaty różnych opcji politycznych - zwłaszcza jako lekcje poglądowe dla młodzieży... coś na wzór dominikańskich debat dwóch ambon... :)))... nie tylko na KUL... wymiana poglądów - nie tylko naukowych - na uczelniach pozwala mądrze wejść w dorosłe życie - bez wychodzenia na ulicę i wyrywania kostki brukowej jako argumentu... oby takich spotkań było jak najwięcej - spotkań z przedstawicielami różnych opcji... wierzę w mądrość młodzieży i jej prawo do świadomego wyboru... a jest to możliwe dzięki kontaktom bezpośrednim, bez wątpienia lepszym od medialnej papki... ;)))... bleee...

              wiadomosci.goniec.com/wielka-brytania/12351,na-tych-uczelniach-kwitnie-zycie-nocne/
              • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 15.02.14, 15:19
                a świstak siedzi i zawija....

                I albo nie "czaisz bazy" (ewidentnie jak z ogrzewaniem i prawisz morały) albo udajesz, że nie rozumiesz jak w przypadku kwestii z przejrzystością życia politycznego (np. Balcerowicz nie jest czynnym politykiem, raczej ekspertem) , albo wreszcie z braku argumentów czyżby??? :-)))) zmieniasz temat i płynnie przechodzisz na pole do zupełnie innej dyskusji.... usiłując na siłę wydusić wodę z piasku...
                A przy okazji w swoich dywagacjach nie zauważasz, że stwarzasz precedens, bo za moment jakaś można firma urządzi jakiejś możnej partii, w myśl tej samej zasady "debaty", i "wymiany poglądów" całkiem spory happening wyborczy... A te drobne partyjki i tak pójdą się paść...
                Debaty owszem ale z kasy partii...i uczelnia na tym zarobi. Na wykłady wartościowe dla nauki, czyli tego, co jest jej celem statutowym.
                Ale jak masz mieć dobre samopoczucie...to życzę słonecznego popołudnia w prawidłowo ogrzanym wnętrzu...
                • wampir-wampir Re: ...do... ?... 15.02.14, 16:52
                  Gość portalu: marzof10 napisał(a):

                  > A przy okazji w swoich dywagacjach nie zauważasz, że stwarzasz precedens

                  To nie jest precedens. Pamiętam spotkania z politykami różnych opcji na obu lubelskich uniwerkach w gorących latach przełomu. Ostatnim było wystąpienie antyklerykalnego wówczas Cimoszewicza w trakcie pierwszej kampanii prezydenckiej na... KUL-u. Zdaje się, że był to wyraz wdzięczności za cegły na budowę kolegium JP2, ale pewnie i nadzieje na przyszłość.
                  KUL nie zarobił, nie zarobi? No może coś się przez te lata zmieniło :-)))
                  • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 15.02.14, 17:46
                    Na pewno uczelnie potrafią już zarabiać na swoich obiektach - wynajmują różne pomieszczenia na różne imprezy. W Sali Kongresowej UP np. wystawiany był w tym tygodniu spektakl Siostrunie Teatru Komedia ... i ciągle tam się dzieje coś "kulturalnego" - był Bajor będzie Maleńczuk i Stare Dobre Małżeństwo itd. Na UM w Auli Coll. Maius ćwiczą i koncertują Filharmonicy Lubelscy (festiwal Braci Wieniawskich) itp. ....
                    Podejrzewam z dużym prawdopodobieństwem, że różne występy "po znajomości" i za "zasługi" mają miejsce i dziś, więc rzeczywiście to nie precedens, ale czy nie powinno się zmieniać obyczajów?

                    A że, oględnie mówiąc, nie podzielam poglądów Gowina, a jego samego nie szanuję za postawę i sposób bycia to inna sprawa (tym bardziej się czepiam), a już zwłaszcza gdy kreuje się na spadkobiercę filozofii i nauczania ks. Tischnera :-((

                    Wszystko wszystkim, ale jak Prezes zacznie rządzić, a dziś to zapowiedział przecież wszystkim, to ukróci tym "Siostruniom", oj ukróci.... I będzie prawdziwa kultura !!!!!
                    • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: 62.244.154.* 15.02.14, 21:38
                      ...mam nieodparte wrażenie, że irytuje cię różnorodność... i że dopuszczasz jedynie różnorodność "wg marzof10"... :)))... to prawie cenzura... czyżbyś miała dyktatorskie zapędy?... nie przekonują mnie też twoje argumenty ad personam... nie masz racji... nie napiszę też, że twoje argumenty nie tylko mnie nie przekonują, ale nie napiszę nawet, że mnie te twoje argumenty - wbrew twoim intencjom - nie obrażają... :)))... są naiwne... myślę, że przyczyna takiej argumentacji może leżeć (...:)))...) w przegrzanych pomieszczeniach, w których przebywasz... więcej spaceruj... i - odwagi... nawet Gowin nie pożera ludzi... chyba... :)))... bleee...

                      ps.: ...może powinnaś pójść na spotkanie z Gowinem i z nim podyskutować?... może go przekonasz do swoich racji?... :)))... bleee...
                      • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 15.02.14, 22:40
                        Jako wyrobnikowi nauk ścisłych, trudno mi dyskutować z wrażeniami, przypuszczeniami, supozycjami zamienianymi w pewność z niewiadomego powodu i wreszcie diagnozą paramedyczną, cokolwiek infantylną, której powinno się unikać (infantylności), zwłaszcza, gdy interlokutorowi zarzuca się naiwność (i oczywiście nie jest to argument ad personam) ...
                        Cóż, może ..... ludzie tak mają, nie wiem, ja do nich nie należę. Jeśli posiadam opinię na dany temat, jest ona zazwyczaj przemyślana (a nie dyskutuję o wszystkim czy się znam czy nie), więc prezentuję ją jedynie, argumentując merytorycznie. I nie mam ambicji przekonywania nikogo, albowiem jako miłośniczka Woltera, staram się, żeby każdy mógł głosić swoje poglądy. A jeśli zgodzi się z moimi poglądami, to tylko miłe, a jeśli nie...patrz zdanie wyżej. Ba, z życzliwym pobłażaniem traktuję zalecenia, co powinnam zrobić, niektórzy bowiem tak mają, że czują się w obowiązku dawać dobre rady i zalecenia całemu głupszemu światu :-)))
                        • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: 62.244.154.* 15.02.14, 23:08
                          > Jako wyrobnikowi nauk ścisłych, trudno mi dyskutować z wrażeniami, przypuszczeniami, supozycjami

                          ...wyrobnik?... zapewne... tak... a może - nie... :)))... spróbuj się rozsmakować w tym, co robisz... bleee...

                          > I nie mam ambicji przekonywania nikogo, albowiem jako miłośniczka Woltera, staram się, żeby każdy mógł głosić swoje poglądy.

                          ...Woltera?... a którego?... bleee...

                          > Ba, z życzliwym pobłażaniem traktuję zalecenia, co powinnam zrobić, niektórzy bowiem tak mają, że czują się w obowiązku dawać dobre rady i zalecenia całemu głupszemu światu :-)))

                          ...cbdo... cbdu... bleee...
                          • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 16.02.14, 09:40
                            hahahahahahahahahahahahahahhahaha.............
                            A tak z ciekawości: zdarza Ci się czasem, choćby przez zapomnienie, nie dać rozmówcy dobrej rady?? Nauczycielka, czy co?? :-)))

                            Ps. zapewne ..tak... a może tak - jak zdecydowana większość (poza niewieloma czyniącymi wyjątek), z takich lub innych powodów, co widać i słychać i czuć, kiedy błyśniemy na czterechsetnym miejscu, a lokujemy się raczej poza światowym tysiącem... póki co :-))))).
                  • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: 62.244.154.* 15.02.14, 21:55
                    ...to były - mimo wszystko - piękne dni... ;)))... bleee...
                • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: 62.244.154.* 15.02.14, 21:53
                  ...świstak ponoć już zobaczył cień...:)))...

                  > usiłując na siłę wydusić wodę z piasku...

                  ...proszę:

                  www.cedynia.pl/ogloszenia/ogloszenia-inne/451-woda-w-piasku-nadaje-sie-do-spozycia
                  ...a może wolisz:

                  gim3chemia.strefa.pl/d14.html
                  ...wiesz, że bociany już przyleciały?... to w związku ze "ściganiem zarodków" może być informacja o znaczeniu podstawowym... ech! wiosna nadchodzi... pozdrawiam... bleee...
                  • Gość: marzof10 Re: ...do... ?... IP: *.lublin.mm.pl 15.02.14, 22:54
                    informacja o bocianach może być istotna dla Leniaka, bo on je dokarmia, jak przyciśnie bida.

                    A w kwestii zarodków.... to jak Prezes rzuci po 5 stów (czy coś koło tego zdaje się obiecał), to wzrośnie zapotrzebowanie na działalność bocianów i ich odżywienie będzie sprawą kluczową...
                    dobrej nocy
                    • Gość: bleee... Re: ...do... ?... IP: 62.244.154.* 15.02.14, 23:21
                      > dobrej nocy

                      ...dobrej... bleee...

                      ps.: ...prezes może zastąpić bociany kapustą... taniej wyjdzie... bleee...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka