Dodaj do ulubionych

Po wyborach owce i barany!

20.01.15, 19:26
Zwłaszcza te wcześniej już udupione przez deweloperów z okolic Slumsowej i Stresowej.

Dziennik donosił wczoraj o tym, że Cyrkusz zarzucił plany dotyczące remontu Racławickich i nakazał wykonawcy sporządzenie innego projektu (choć nadal upiera się przy buspasach na Racławickich i zwężeniu Sowińskiego, co dla mnie jest nieporozumieniem).

Za to również wczoraj Gazeta doniosła, że być może będzie sygnalizacja świetlna (chodzi głównie o przejście dla pieszych o ruchu kierowanym) na skrzyżowaniu Krańcowej z Elektryczną... 140 metrów od istniejącej już sygnalizacji na skrzyżowaniu D.M.M. z Krańcową.

No co owce i barany?
Po wyborach już.
Obietnice już były.
Teraz strzyżenie owiec i poruta dla sporej części z nich.
Obserwuj wątek
    • Gość: bleee... Re: Po wyborach owce i barany! IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.15, 21:32
      ...można takich miejsc sporo wymienić... informacja zawiera zwykle stwierdzenie: "nie ma kasy..."... bleee...

      lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17283781,Korek_pozostanie_na_dluzej__Nie_ma_kasy_na_wazne_skrzyzowanie.html#BoxLokLubLink
      • qqbek Re: Po wyborach owce i barany! 21.01.15, 00:02
        Gość portalu: bleee... napisał(a):

        > ...można takich miejsc sporo wymienić... informacja zawiera zwykle stwierdzenie
        > : "nie ma kasy..."... bleee...
        >
        > lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17283781,Korek_pozostanie_na_dluzej__Nie_ma_kasy_na_wazne_skrzyzowanie.html#BoxLokLubLink

        Ale przecież to ten sam artykuł, który linkuję w pierwszej kolejności...

        A co do władz - dzisiaj widziałem piękną laurkę w Wiadomościach - stadion 3-ligowego "Motoru" wymieniono w niej tuż obok wiaduktu w Poznaniu (który miał przebiegać nad obwodnicą która nie powstała i nie powstanie).
        Dobrze, że przynajmniej ludzie z zewnątrz mają jakiś dystans do tego, co się w tym grajdołku dzieje. Miast stadionu za 180 baniek mogliśmy mieć całą Trasę Zieloną oraz jeszcze kilka fajnych inwestycji (na przykład rewitalizację przejętego na powrót od Norwegów stadionu Lublinianki i remont miejskiego przy Zygmuntowskich).

        A tak...
        ...miałeś chamie złoty róg (chórek: uuuu) ... ostał ci się ino sznur (chórek: uuuuuuuu).
        • Gość: bleee... Re: Po wyborach owce i barany! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.15, 00:36
          ...fakt - ten sam, tyle, że ze strony głównej gw... chodziło mi o Ducha-Solidarności-Sikorskiego... i górki czechowskie... co do innego przeznaczenia kasy wydanej na stadion, masz sto procent racji... tyle tylko, że np. remont Lublinianki nie byłby to tak "spektakularnym sukcesem" i pokrzyżowałby plany pobliskiej budowy apartamentowców,... problem polega chyba na tym, że ratusz nie ma całościowej wizji rozwoju miasta i dlatego wykonuje ruchy jak paralityk... tu dziobnie, tam dziobnie... na te ruchy nakłada się chyba bardzo wygodny brak planów zagospodarowania przestrzennego (... opracowywano je już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku... i co?... i nic... nie ma ich...), co potęguje zamieszanie, ale też daje swobodę różnych działań trudnych - dla mieszkańców - do zaakceptowania... plany można dzięki temu uchwalać po kawałku, pod inwestora (...ostatnio - dla pedetu...)... szumu z tego dużo - takie bicie piany... a król jest nagi... brakuje dziecka, które by to powiedziało klakierom... bleee...
          • Gość: bleee... Re: Po wyborach owce i barany! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.15, 00:38
            > i nie byłby to tak "spektakularnym sukcesem

            ...miało być: i nie byłby tak "spektakularnym sukcesem... bleee...
          • qqbek Jest chyba jeszcze gorzej. 21.01.15, 09:10
            Rządzi nie tyle przypadek i potrzeby inwestorów, co oszołomstwo i "akcje".
            Mieliśmy akcję "trolejbus", dzięki której wybudowano trakcję w kilku miejscach... a potem zostawiono ją samą sobie (na Diamentowej nadal druty wiszą nieużywane - "20" która czasami jeździ jako trajtek skręca przecież z Zemborzyckiej w Budowlaną), czekając najwyraźniej aż wykonawcom (tym od miękkich słupów) miną okresy gwarancyjne.
            No, ale "bumtralala mamy trakcję dla ekologicznej komunikacji" (a, że nic pod nią nie jeździ - to nie nasz problem). Przy Unii Lubelskiej trakcja wisiała nieużywana grubo ponad rok, zanim "154" utworzono. Przy Diamentowej już dwa lata chyba będą.

            Teraz zaś mamy akcję "rower" i "buspas".
            W związku z tym wymalowano masę pasów dla rowerów, które czasami robiły w poprzek kierowcom (na Wileńskiej na przykład), czasami zaś malowane były tuż przed remontami (Grabskiego) lub tak, że wyglądają jak dzieło pijanego artysty-malarza (Dunikowskiego na odcinku od Kruczkowskiego do Mickiewicza).

            Akcja buspas to szereg postulatów mających na celu zakorkowanie całego miasta, takich jak na przykład genialne (i niestety wprowadzone w życie) buspasy przy JP2, czy też postulat wytyczenia buspasów wzdłuż całych Alej Racławickich. Ja się zaś pytam panów i pań z ZDiM ile czasu zaoszczędzi autobus jadąc buspasem na Racławickich, jeżeli wcześniej odstać będzie musiał dodatkowy kwadrans w korku z samochodów osobowych na Kraśnickiej/Warszawskiej/Sikorskiego (z jednej strony), Sowińskiego, Długosza, Lipowej i Krakowskim (z drugiej)? Bo jak dziś korki tworzą się na Racławickich w szczycie, tak po zabraniu dla potrzeb MPK 50% ich szerokości korek będziemy mieli od Sławinka po Dolną 3 Maja i aż do "ronda" na klinie.
            Bo jak kierowcy nie będą mogli wjechać na Racławickie, to i MPK na wypaśne buspasy nie wjedzie... tylko stanie w korku za kierującymi czekającymi na wjazd na pozostawiony im pojedynczy pas Racławickich. I nie ma, że "pojadą sobie inaczej". Racławickie to UMCS i KUL (a także UM), to nowy Urząd Marszałkowski (już zaraz), to Sztab Wojskowy przy Spadochroniarzy i Szpital Wojskowy, to szkoły (tak przy samej ulicy, jak i nieopodal). Tam ludzie chcą (a nierzadko też i muszą dojechać samochodami).
            Jeszcze rozumiem, jakby w ramach tego debilizmu ktoś zaprojektował przy końcowych i "węzłowych" przystankach MPK parkingi Park&Ride, zachęcając kierowców (na przykład biletem za złotówkę) do przesiadki z auta, którym dojeżdżają z przedmieść, do autobusu.

            Ale to już nie mieści się w "akcyjności".
            To już wymaga myślenia "przed" a nie "po" tym jak się mleko rozlało.

            A z myśleniem w magistracie jest niestety źle.
            • empi Re: Jest chyba jeszcze gorzej. 21.01.15, 09:16
              >To już wymaga myślenia "przed" a nie "po" tym jak się mleko rozlało.
              nie martw się, pigułki "po" są już bez recepty :)
              Te buspasy na Racławickich to rzeczywiście całkiem poroniony pomysł, ale pasuje do trendu :)
              pzdr.
              • Gość: bleee... Re: Jest chyba jeszcze gorzej. IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.15, 11:44
                ...a wyobrażacie sobie ścieżkę rowerową na spadzistej i wąskiej Bernardyńskiej?... autobusy zjeżdżają w kierunku Zamojskiej z szybkością rajdowców - masakra... na Zamojskiej - zanikające ścieżki rowerowe... albo - pozawijane wokół drzew... skręt w Rusałkę przecina ścieżkę (...a może na odwrót?...) i prawie - znajdujące się obok przejście dla pieszych... a ulica w godzinach szczytu to dorodny, falujący łan samochodów... może pomogłoby wprowadzenie - tu i ówdzie - bezwzględnego nakazu teleportacji... i dla pojazdów, i dla pieszych... no to co, że sposób jeszcze nie dopracowany?... albo - można wrócić do zwyczaju sprzed lat, sprawdzonego i skutecznego: "Zamknięcie szosy wojewódzkiej
                Lublin-Łęczna..."... bleee...

                lehardi.wordpress.com/2014/12/29/swieta-byly-cz-ii-gratis-zimowe-porady-dla-drogowcow/
                • qqbek Re: Jest chyba jeszcze gorzej. 21.01.15, 12:09
                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                  > ...a wyobrażacie sobie ścieżkę rowerową na spadzistej i wąskiej Bernardyńskiej?
                  > ... autobusy zjeżdżają w kierunku Zamojskiej z szybkością rajdowców - masakra..
                  > . na Zamojskiej - zanikające ścieżki rowerowe... albo - pozawijane wokół drzew.
                  > .. skręt w Rusałkę przecina ścieżkę (...a może na odwrót?...) i prawie - znajdu
                  > jące się obok przejście dla pieszych... a ulica w godzinach szczytu to dorodny,
                  > falujący łan samochodów... może pomogłoby wprowadzenie - tu i ówdzie - bezwzgl
                  > ędnego nakazu teleportacji... i dla pojazdów, i dla pieszych... no to co, że sp
                  > osób jeszcze nie dopracowany?... albo - można wrócić do zwyczaju sprzed lat, sp
                  > rawdzonego i skutecznego: "Zamknięcie szosy wojewódzkiej
                  > Lublin-Łęczna..."... bleee...
                  >
                  > lehardi.wordpress.com/2014/12/29/swieta-byly-cz-ii-gratis-zimowe-porady-dla-drogowcow/

                  Zamknąć cały Lublin, niech się Porozumienie Porozumie z Bezrozumnymi z Cyrkusza w tej sprawie (ponad głowami mieszkańców rzecz jasna).
                  Choć akurat pasy dla rowerów uważam za bardzo dobry pomysł (bo asfalt nadaje się do jeżdżenia lepiej niż kostka z której do niedawna większość ścieżek budowano), to może malować by było je lepiej dopiero przy okazji remontów... bo tak narażają tylko rowerzystów na niepotrzebne mandaty (za przejazd przez linię ciągłą tam, gdzie dorodne wyrwy studzienek kanalizacyjnych sprawiają, że jechać takim "pasem" nie sposób). Za to bardzo podoba mi się kontrapas na Orlej na przykład - tu akurat rzecz ze wszech miar potrzebna (i wcale się nie nabijam - można dojechać spokojniej, przez Chopina do śródmieścia [przez Hempla], nie ładując się pod koła na Lipowej czy Krakowskim.

                  Ale całe to "hurra na rowery" mnie w ogólnym zarysie przeraża.
                  Z resztą - ponad 100% wzrost ilości "zdarzeń drogowych" z udziałem rowerzystów rok do roku to chyba wystarczający dowód na to, że ktoś tu czegoś nie przemyślał do końca (na przykład stacje "roweru miejskiego" nie łączące się z żadną drogą tylko z chodnikami - przykład - stacja przy Kunickiego [Stokrotka]).
                  O czym piszę? Wypożycz rower przy Stokrotce i udaj się nim w kierunku centrum... jak wygląda to przepisowo? Prowadzisz rower do wjazdu na stację benzynową/drogą wewnętrzną za Stokrotką wyjeżdżasz na Mickiewicza (na której ledwo mieszczą się obok siebie dwa pojazdy, więc odstoisz przed światłami jak zwykły samochód, bo obok się nie zmieścisz - tym bardziej, że w lewo jedziesz... i "voila", już jesteś). Drugi wariant przepisowy? - prowadzisz rower chodnikiem, przechodzisz przez dwa przejścia dla pieszych i włączasz się do ruchu za skrzyżowaniem Kunickiego z Mickiewicza.
                  Jak wygląda "wariant typowy" zaś? Bierzesz rower i lawirując pomiędzy pieszymi na chodniku/przystanku jedziesz po chodniku...

                  Rozum katusze przeżywa, gdy niektóre inne "światłe" rozwiązania się widzi.
                  • Gość: bleee... Re: Jest chyba jeszcze gorzej. IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.15, 00:13
                    ...Trasa Zielona na palach, bo grunt niestabilny - na start!... ślepa Młyńska - a w saksofonie: parking na 40 pojazdów... iii... WIADUKT jeszcze jeden - 60 metrowy... oj, lubimy wiadukty... też na palach?... żeby nie było jak z Azją Tuhajbejowiczem... :)... bleee...

                    www.kurierlubelski.pl/artykul/3723180,trasa-zielona-ruszyly-prace-ziemne-na-nowym-odcinku-ul-lubelskiego-lipca-80-zdjecia,id,t.html
                    • qqbek Młyńska 22.01.15, 10:48
                      Tam już jest parking przecież, jakoś nie miałem tam nigdy problemu z zaparkowaniem (a czasami tam bywam). Można by było jednak Młyńskiej dać jakiś skromny wyjazd w plac Bychawski (bez sygnalizacji, bez niczego - A7, nakaz skrętu w prawo) - ruch tam mały, ale nie każdy mieszkaniec/interesant (tam przychodnia przecież jest) zechce wracać się Dworcową do Kunickiego (a wtedy może pojechać tylko w prawo, czyli w kierunku Nowego Światu), czy wuj wie jak daleko na LL'80 (skoro nad Dworcową ma być wiadukt to rozumiem, że wjazd będzie dopiero od Stadionowej, albo i dalej) żeby pojechać w kierunku Śródmieścia, Kaliny czy Bronowic.
                      • Gość: bleee... Re: Młyńska IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.15, 10:59
                        ...wuj nie musi wiedzieć, bo ma kierowcę... i jeździ tylko "na Świdnik" i "na Warszawę"... mój borze (...to taki las... - zapożyczone...)... bleee...

                        ps.: ...a co szkodziłoby przywrócenie ruchu na 1 Maja?... chociaż dla osobówek, bo dostawczaki chyba i tak tam wjeżdżają... bleee...
                        • qqbek 1-Maja 22.01.15, 11:09
                          Przecież wjechać można... od pl. Dworcowego. A przy obecnym układzie komunikacyjnym pl. Bychawskiego jakoś trudno sobie wyobrazić wyjazd z 1-Maja inny, niż zamiana całego skrzyżowania w rondo.

                          Jeśli chodzi o "drugi" odcinek 1-Maja to trzeba by czekać na wybudowanie oddzielnego łącznika dla LL'80 - obecnie jej nitka w kierunku al. Unii Lubelskiej korzysta przecież ze starego odcinka 1 Maja (stąd ta "agrafka" przy dawnej aptece całodobowej - chociaż jest też dla mnie źródłem niepohamowanej radości czasami... jak widzę, jak nieznający okolicy wiejski ścigant rozpędza swój pełnoletni bolid w okolice pierwszej kosmicznej, ignoruje stojące tam "30"... a potem widząc zakręt musi dusić hamulec do podłogi).
                          • Gość: bleee... Re: 1-Maja IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.15, 11:27
                            ...przejazd przez Plac Bychawski funkcjonował "od zawsze" - przy dużym natężeniu ruchu w kierunku dworca i w stronę centrum... przy dobrej sygnalizacji świetlnej mógłby funkcjonować nadal... obecnie na 1 Maja funkcjonuje ni to getto, ni to komuna na kształt hipisowskiej... przedziwną przestrzeń tam stworzono... a przecież obecnie to ścisłe centrum, a nie przedmieście mające ujście w polnej drodze... bleee...
                            • qqbek Re: 1-Maja 22.01.15, 11:46
                              Z tym gettem to przesadzasz.
                              Gdyby nie charakter części "ludności autochtonicznej", taki układ otwartej na ruch pieszy cul de sac ma same zalety dla mieszkańców.
                              Przede wszystkim jest gdzie zaparkować i to pod domem niemalże (w centrum miasta to nie do przecenienia).
                              Po drugie brak jest ruchu tranzytowego a ruch lokalny odbywa się z prędkościami rozwijanymi przez żółwie po Prozac-u, a więc brak też i uciążliwości związanych z takowym... możesz dzieci puścić żeby się przed domem bawiły, bo raczej nic złego im się nie stanie. Okien nie trzeba myć raz w miesiącu no i hałas mniejszy.

                              A ty od razu z "komuną" na kształt "hipisowskiej".
                              Myślę, że jedyna funkcjonująca tu "komuna" to ta związana z brakiem perspektyw na lepsze jutro, członków swoich grupująca na "meetingach" pod sklepami i w bramach. Ale za tę "komunę" odpowiada po części transformacja gospodarcza, po części bieda Lubelszczyzny... oraz ludzki charakter (bo co tu ukrywać, niektórzy wolą tak żyć).
                              • Gość: bleee... Re: 1-Maja IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.15, 12:09
                                ...może masz rację, a może nie do końca... z pewnością Pan Prezydent powinien sytuację wykorzystać... turystycznie... nie wiem, czy czytał Konopielkę, ale jeśli nie, to powinien... plany strategii rozwoju miasta mogłyby zawierać sposoby na ożywienie turystyki w sposób tam zaprezentowany... charakter tamtejszej ludności też by się zmienił przez dowartościowanie "miejscowego" sposobu życia i na życie... a wtedy - można by tę strefę poszerzać, aż objęłaby całe miasto... jedyną konieczna inwestycją byłyby "budki poboru kasy" na kształt dawnych rogatek... może pomogłaby UE?... no i znikłyby problemy infrastruktury drogowej, a i wiele innych też... pomysł podrzucam za darmo... :-)... władzom miasta... bleee...
                  • Gość: bleee... Re: Jest chyba jeszcze gorzej. IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.15, 09:24
                    ...a ten tekst powinni przeczytać ci, którzy myślą, że mają monopol na urządzanie miejskiej przestrzeni wg przeróżnych "widzimisiów"... niezależnie od artykulacji potrzeb różnych grup użytkowników tejże przestrzeni, jej wizja musi być przemyślana, nie może składać się z elementów przypadkowych, okazjonalnych... bo wtedy mamy katastrofę, która zmienia życie mieszkańców w niekończący się koszmar... rozłożenie poduszek na Placu Rybnym nie jest rewitalizacją i ożywianiem tego miejsca... jest ciągiem dalszym działań władzy naszej, działań bezsensownych, pozorujących, traktujących większość mieszkańców naszego miasta jak - nie waham się użyć tego słowa - "przygłupów"... i to jest problem największy... brak planów zagospodarowania, brak wizji, brak... lista rozwijalna... bleee...

                    wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/grzegorz-piatek-dla-onetu-radykalna-zmiana-potrzeba-katastrofy/wecle
    • qqbek Beczka miodu... 23.01.15, 10:10
      ...w końcu, po tylu latach mamy beczkę miodu.
      Na zadupiu, skąd nie da się nawet wyjechać, gdzie sąsiad sąsiadowi do garów i sypialni zagląda (bo bloki pobudowano tak gęsto, że okna wychodzą bezpośrednio na okna sąsiadów), gdzie nie da się zaparkować, nie ma szkoły, przychodni czy jakiejkolwiek instytucji... w końcu otworzono pierwszy przyczółek cywilizacji, filię biblioteki.

      A teraz łyżka dziegciu.
      Cyrkusz właśnie ogłosił, że co prawda ma zgodę na remont wiaduktów na Kompozytorów Polskich (chodzi o te przy wyjeździe z Oratoryjnej/Organowej) ale nie ma dudków. Kto jeździ, ten wie, że rozpadają się nie od wczoraj i można było już wcześniej coś z tym zrobić. Jak się zupełnie rozpadną to Botanik ma prze_ebane jak w ruskim czołgu... bo Chodźki, Smorawińskiego/Poniatowskiego i Szeligowskiego całego ruchu nie pomieszczą i siłą rzeczy część będzie próbować jechać Poligonową, albo przynajmniej Kosmowskiej :)
      • Gość: bleee... Re: Beczka miodu... IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 12:03
        > Cyrkusz właśnie ogłosił, że co prawda ma zgodę na remont wiaduktów na Kompozytorów Polskich (chodzi o te przy wyjeździe z Oratoryjnej/Organowej) ale nie ma dudków.

        ...to może dutki płacone na lotnisko tubtin w Świdniku przeznaczyć by można na remont wiaduktów? w tubtinie... albo: miasto powiatowe Świdnik dorzuciłoby dutków na wiadukty w tubtinie?... wszak Pan prezydent, podobnie jak lotnisko, też jest - poniekąd - "dwumiejski", skoro - jak mówią - mieszka w Świdniku, a pracuje w tubtinie... tylko czy to nie jest zbyt śmiały pomysł?... wart przemyślenia?... chyba tak... bo przecież tubtin płaci, a Świdnik chyba ma z tego jakieś korzyści... bleee...

        ...a jeśli chodzi o BwB (...Biblioteka w Botaniku...) - czy te fotele/huśtawki nie są aby zbyt rozrywkowe?... rozpraszające?... dekoncentrujące?... nie lepsze byłyby np. takie tradycyjne, skórzane, sprzyjające komfortowi czytania... oczyma wyobraźni widzę huśtających się, rozchichotanych staruszków... a co będzie, gdy któreś spadnie?!... albo - nie poceluje, siadając?!... bleee...
      • Gość: bleee... ...smaczek... IP: *.static.ip.netia.com.pl 23.01.15, 15:08
        ...motoryzacyjny... :-)))... bleee...

        www.tvn24.pl/kierowca-z-dobrej-zamiast-recznego-hamulca-uzywal-drewnianego-kolka,508575,s.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka