Gość: Zuzia
IP: *.lublin.mm.pl
09.09.04, 22:56
Przepraszam bardzo ale działo się to na placu manewrowym czyli w większości
terenie prywatnym, a nei na drodze publicznej. To chyba troche zmienia postać
rzeczy. nie to że bronie tego pijaka ale coś mi tu śmierdzi ta sprawa.