moritor
28.07.15, 08:24
nie nie będzie o linoskoczkach tylko o lubelskich nepotach i poplecznikach
czyli o specialite de la Lublin z której słynie on bardziej niż z płaskiej buły z cebulą
...
dziś podzielę się z wami uwaga nad specami łod barszczu
....
Jak wiadomo barszcz jest dziki i jest zły oraz straszliwie paaaaarzy...
oczywiście idzie o barszcz Sosnowskiego
zdradliwe to zielsko odkryła na Kaukazie i opisała w czasie drugiej wojny światowej pani botanik Ida Mandenowa - gruzinka i nazwała go na cześć innego botanika własnie Barszczem Sosnowskiego
roślina jest charakterystyczna i łatwa do rozpoznania - przede wszystkim ze względu na swój gigantyzm Zobacz barszcz sosnowskiego
ale łatwo ja również rozpoznać po charakterystycznych liściach zobacz liście parzącego barszczu
...
niestety Barszcz Sosnowskiego nie rośnie wcale tak gęsto jak się ogłupionemu publikacjami "fachowej" prasy społeczeństwu wydaje
niestety oczywiście nie dla społeczeństwa tylko dla śtukmistrzów którzy zarabiają na usuwaniu barszczu
...
dlatego śtukmistrze owi usuwają barszcz zwyczajny który jest tyleż powszechny co nieszkodliwy (nasi przodkowie robili z niego zupkę zwana nie bez powodu barszczem)
Barszcz zwyczajny rośnie wszędzie bo to roślina pospolita - tak więc wiadomo roboty nigdy nie zabraknie
a ponieważ wszyscy się barszczu boją więc nikt nie zwróci uwagi na teatralne "usuwanie"
mówiąc krótko biznes jak złoto
...
barszcz zwyczajny dorasta do 2 metrów i ma takie liście - Liście na których się zarabia jak na maryśce
...
a teraz sedno moi mili - zgadujcie jakie sa związki sciemniaczy od barszczu z Piotrem Chorosiem z UM Lublin?