s.monte.z.uma
23.09.19, 23:20
...czyli: jak KK popiera życie dzieci od poczęcia... i kobiety wychowujące dzieci... pojawia się problem, a właściwie - wraca chyba stary problem - stosunku KK do dzieci, oględnie mówiąc, niechcianych... kiedyś, przynajmniej część z nich, określano mianem bękartów... a zmarłe przedwcześnie - pochówek miały pod murem cmentarnym... bez krzyża... bo - wg nauki KK - skazane były na wieczne potępienie... dziwne - doprawdy - czasy nastały: na cmentarzach pojawia się coraz więcej grobów (...z krzyżem, a jakże...) dzieci wprawdzie poczętych, ale nie narodzonych... jaki los czeka dzieci narodzone, ale niechciane... o losie kobiet, zastępujących, a właściwie - pełniących funkcje dawnych przytułków, nie wspominając...
...oto oświadczenie "hierarchy":
Podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymii - a dzieci posiadają...
...oto oświadczenie ofiary miłości bliźniego:
Adamik odniosła się do opublikowanego oświadczenia. "Nareszcie wiem! Zwolnili mnie i Kasię Katarzyńską za to, że nie mamy mężów, tylko samotnie (dodam, że z wyboru i będąc praktykującymi katoliczkami) wychowujemy adoptowane dzieci i jesteśmy rodzinami zastępczymi dla innych dzieciaków, a Monikę Jaracz tylko za to, że nie ma męża ani dzieci" - przygnębiające... co na to prawo pracy?...