Dodaj do ulubionych

"Lublin" bez Lublina

26.10.04, 12:28
Czytając artykół Pana Józefczuka, pomyślałem sobie, iż fakt, pojawienia sie
takiego miesięcznika, być może świadczy w jakimś stopniu o tym, że ludzie
animujący działalność wydawniczą kulturalną w Polsce, zainteresowani wyższą
kulturą, być może częściowo sami są odpowiedzialni za to, że ta kultura
wyższa i wydawnictwa, pisma, książki z tej dziedziny znajdują się w tak
słabej kondycji, że tak trudno jest im zabiegać o dotacje i cieszą się tak
stosunkowo małym zainteresowaniem, że cała ta działalność jest jakoś głęboko
wyalienowana i wydaje się rzeczywiście nie korespondować z tym co się dzieje
właśnie u nas i to w czasach, kiedy w Europie rozwija się kultura
artystyczna, bardzo zaangażowana politycznie i społecznie.
Obserwuj wątek
    • ryza_malpa1 Re: "Lublin" bez Lublina 26.10.04, 14:02
      atezap napisał:

      > Czytając artykół Pana Józefczuka, pomyślałem sobie, iż fakt, pojawienia sie
      > takiego miesięcznika, być może świadczy w jakimś stopniu o tym, że ludzie
      > animujący działalność wydawniczą kulturalną w Polsce, zainteresowani wyższą
      > kulturą, być może częściowo sami są odpowiedzialni za to, że ta kultura
      > wyższa i wydawnictwa, pisma, książki z tej dziedziny znajdują się w tak
      > słabej kondycji, że tak trudno jest im zabiegać o dotacje i cieszą się tak
      > stosunkowo małym zainteresowaniem, że cała ta działalność jest jakoś głęboko
      > wyalienowana i wydaje się rzeczywiście nie korespondować z tym co się dzieje
      > właśnie u nas i to w czasach, kiedy w Europie rozwija się kultura
      > artystyczna, bardzo zaangażowana politycznie i społecznie.

      O rany, to chyba najdłuższe zdanie napisane na Forum Lubelskim :)

      A tak wracjąc do artykułu, to pierwszy raz widze, jak red. Józefczuk coś
      skrytykował ( przewaznie głaszcze , czasami pozostaje przy suchej relacji).
      Jak na pierwszy raz calkiem nieźle mu poszło , hihi,
      złosliwiec z Pana, PAnie Grzesiu :*
      • ceper_pepper Re: "Lublin" bez Lublina 27.10.04, 13:40
        Może czepiam się, ale red. Józefczuk napisał, że redakcja Lublina nie
        zaznaczyła nigdzie, czy jest to miesięcznuk, kwartalnik bądź inny periodyk.
        Otóż na okładce krytykowanego czasopisma zauważyłem napis "wrzesień -
        październik 2004". Moim zdaniem sugeruje to, fakt, że czasopismo będzie
        ukazywało się co dwa miesiące. Mogę się mylić. Z resztą w większym bądź
        mniejszym stopniu zgadzam się i nie mam więcej uwag.
        • Gość: misiaa Re: "Lublin" bez Lublina IP: *.top.net.pl 04.11.04, 19:41
          Bardzo sie mylisz. Jozefczuk moze i nie krytykuje ale czepia sie czesto, tak i
          tym razem .Sprobuj poczytac "Lublin" a nie bezkrytycznie lykac smedzenie
          niedopieszczonego redaktorka
          • ryza_malpa1 Re: "Lublin" bez Lublina 05.11.04, 09:15
            Hm, a gdzie mogę dostac to dzieło??

            A propos smędzenia - to Józefczukowi akurat wierzę na kredyt ( aczkolwiek
            chętnie się z "Lublinem" zapoznam).
            A co do rzekomego niedopieszczenia Redaktora grj to radze wieczorem przejśc się
            po knajpkach i zweryfikowac pogląd ;D
            • pbd2 Re: "Lublin" bez Lublina 05.11.04, 14:17
              Przepraszam, a gdzie to można kupić? I jaki to ma zasięg terytorialny??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka