atezap
26.10.04, 12:28
Czytając artykół Pana Józefczuka, pomyślałem sobie, iż fakt, pojawienia sie
takiego miesięcznika, być może świadczy w jakimś stopniu o tym, że ludzie
animujący działalność wydawniczą kulturalną w Polsce, zainteresowani wyższą
kulturą, być może częściowo sami są odpowiedzialni za to, że ta kultura
wyższa i wydawnictwa, pisma, książki z tej dziedziny znajdują się w tak
słabej kondycji, że tak trudno jest im zabiegać o dotacje i cieszą się tak
stosunkowo małym zainteresowaniem, że cała ta działalność jest jakoś głęboko
wyalienowana i wydaje się rzeczywiście nie korespondować z tym co się dzieje
właśnie u nas i to w czasach, kiedy w Europie rozwija się kultura
artystyczna, bardzo zaangażowana politycznie i społecznie.