Gość: Robbie
IP: 212.182.7.*
29.10.04, 19:31
Czy Grzegorz Praczyk słyszał o jakichś polskich ugrupowaniach, które siłą
chciałyby popierać prorosyjski czy antydemokratyczny kurs na Ukrainie?
Jasne, że jacyś dyskutanci mogą się zdarzyć, ale przecież powinna być w
okolicy policja.
"Grzegorz Praczyk: Nie boicie się, że wasza akcja może się skończyć zadymą
sprowokowaną przez ludzi niechętnych przemianom na Ukrainie?
Marcin Celiński, szef lubelskiej Unii Wolności: Nie. Żyjemy w nadziei, że
Polska to nie Ukraina i żaden aktyw robotniczy nie wyjdzie na ulicę. Nie
słyszeliśmy też o mającej się odbyć defiladzie wojska ani o pokazie szkół
kadeckich."