Dodaj do ulubionych

GINĄCY LUBLIN

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:26
Proponuję stworzenie na tym forum listy miejsc,obiektów ,elementów miejskiego
krajobrazu, tworzących waszym zdaniem niepowtarzalny klimat i charakter
Lublina i zagrożonych likwidacją, zatarciem lub zniszczeniem na skutek mniej
lub bardziej przemyślanych inwestycji braku wyobrażni,poszanowania dla
ciągłości kulturowej ,czy poprostu wyczucia czym to miasto było, jest i być
by mogło.Chodzi mi o miejsca które można jeszcze uratoweć.Jako dwa pierwsze
zagrożone miejsca zgłaszam most żelbetowy na Zamojskiej,plus całe otoczenie i
tunel na Kunickiego wraz z Placem Bychawskim.
Obserwuj wątek
    • albert.flasz Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 20:14
      Most żelbetonowy na Zamojskiej??? Toż to zabytek - pierwszy taki most w Polsce -
      tu nie ma czego bronić, o tym trzeba pamiętać!
      • ryza_malpa1 Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 20:29
        Dołaczam resztki tzw. Starej Kaliny ( pomiedzy ul. Kalinowszczyzna w trasa w-z)
    • Gość: Robbie Re: GINĄCY LUBLIN IP: 212.182.7.* 30.10.04, 20:40
      Pomysł dobry, chociaż mnie bardziej zachwycają drobne szczegóły niż mosty.
      A w ogóle to bardziej sprawa na ciepłe miesiące, gdy się więcej chodzi i
      dostrzega (nieoczekiwany niekiedy) urok różnych miejsc.
      Jeśli miałbym wyróżniać coś wiekszego, to może ten parczek napreciw Świętego
      Ducha i zabudowę po dawnych jatkach (co już zaczynano psuć ohydnymi sklepami).
    • sylwek07 Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 20:43
      Os. Tatary
      • albert.flasz Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 22:00
        O - żesz, ty!!!
        • Gość: chochlik Re: GINĄCY LUBLIN IP: *.lublin.mm.pl 30.10.04, 22:18
          Ten parczej naprzeciwko kościoła św.Ducha ta jeszcze za mojej pamięci był tam
          plac targowy. Gospodarze przyjeżdżali ze wsi furmankami, sprzedawali z wozu
          żywy drób, osełki masła zawinięte w liście kapusty, czy łopianu, mleko z
          blazanej bańki, kawałki rąbanki, albo słoniny i z rzadka pęto domowej
          kiełbasy. Na tym rynaczku w roku 1947 spotkałam pana Wacia Gralewskiego,
          który jako stary kawaler i koneser dobrego jadła, które sam sobie przyrządzał
          tam na rynku, na Świętoduskiej zaopatrywał się w świeże produkty rolne.
          Jeszcze w czasie okupacji na tym ryneczku udało mi sie kupić tanio od
          gospodarza wiejski,uzywany kożuch, który choć brzydko pachniał, ale skutecznie
          słuzył mi podczas kilku mroźnych zim.
          • terraincognita Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 23:15
            Zobaczcie jak wyglada murek oddzielajacy park od strony Alei Raclawickich. Ktos
            czeka az sie on calkiem zawali? Zapewne murek nie jest zabytkiem,ale
            naprzeciwko jest KUL,a uczelnię tę odwiedza wielu gosci.A,chochliku,co do
            Waclawa Gralewskiego - znalam go dzieki dziadkowi. Nie tylko znalam,ale jako
            dziecko jadlam obiadek u niego w pokoiku na ul.Kosciuszki bodaj.Pozniej
            poznalam tworczosc Gralewskiego ("Pieśc Herostatesa" m.in.).Zmarl sam w domu,bo
            byl samotnym kawalerem,w wieku ok.70 lat.Miasto proponowalo mu w 1965 r.
            wieksze mieszkanie przy ul.Rozy Luksemburg,ale odmowil - wolał zyc w centrum
            miasta.
            • folkatka Re: GINĄCY LUBLIN 30.10.04, 23:24

              Zaniedbane przedmieście w okolicach Zimnych Dołów
            • ryza_malpa1 Re: GINĄCY LUBLIN 31.10.04, 08:55
              Ha, Rózy Luxemburg to teraz tez centrum :)
              • Gość: basia Re: GINĄCY LUBLIN IP: *.info 01.11.04, 05:51
                Ha, Róży Luxemburg to teraz nie ma :)))
                • Gość: julia97 może Róży Popiełuszko?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 19:07
                  to nie ja wymyśliłam, w humoresce było...
                  • Gość: basia Re: może Róży Popiełuszko?? IP: *.info 01.11.04, 19:33
                    I Hanki Świętoduskiej ;)
    • Gość: Maryla Re: GINĄCY LUBLIN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:22
      Drewniane piętrowe "kamienice" przy Kunickiego. Przy Unii Lubelskiej zostały
      już tylko górki po takich domach.
      • Gość: chochlik Re: GINĄCY LUBLIN IP: *.lublin.mm.pl 31.10.04, 09:25
        Dom Izraelity - pietrowy czynszowy budynek na rogu świetodyskiej i Wodopojnej
        (obecnie parterowe pawilony handlowe. Mur dochodzacy do wysokości 1-go pietra
        zasłaniajacy Szpital św Józefa (Klinika dermatologiczna) Dziś pozosały tylko
        resztki tego murku. Resztki żydowskich kramów przy ulicy Furmańskiej. Pierwsze
        powojenne lata. A kto pamieta obie kamienice na rogu Lubartowskiej i
        Be=iernackiego, Ta pierwsza sama rozsypała się, a ta druga, której groził ten
        sam los została rozebrana. Przez bramę tej pierwszej w czasie okupacji Żydzi z
        getta przechodzili do rytualnej mykwy mieszczącej się w głębi za drugą bramą. A
        kto pamięta szkołe jazdy samochodowej Zambellego przy ulicy Żmigród?
        • ryza_malpa1 Re: GINĄCY LUBLIN 31.10.04, 10:07
          Chochliku, czy możesz naświetlić "resztki żydowskich kramów" orzy Furmańskiej?
          Chodziłam tamtędy codziennie dopracy i jakos mi sie nie rzuciło "na oczy".
    • blood_free Re: GINĄCY LUBLIN 31.10.04, 09:33
      Piekny, klasycystyczny palacyk-zamek w d. Jakubowicach Murowanych, obecnie ul.
      bodajze Grodzickiego. Od wielu juz lat nie moze doczekac sie wlasciwej opieki
      konserwatorskiej. Niszczeje z roku na rok, podobnie jak okalajacy go park. O
      Teatrze Starym napisano juz tyle slow na tym forum, ale gwoli przypomnienia,
      budynek ten prawdopodobnie zniknie wkrotce z mapy Starego Miasta, ogromna
      strata dla naszego miasta.
      • Gość: Di ryżej Re: GINĄCY LUBLIN IP: *.lublin.mm.pl 31.10.04, 10:36
        To co opisywałam miało miejsce w latach okupacji do 1950 . Z wzgórza zamkowego,
        czekajac z paczką na otwarcie więziennej strażnicy widziałam z góry otwartą
        przestrzeń z drewnianymi budami. W pierwszych powojennych latach nic się nie
        zmieniło. Wyraźna zmiana nastąpiła w związku z obchodami dziesięciolecia i
        uroczystymi centralnymi dożynkami. Wtedy na podzamczu wyrosły wspaniałe fasady
        kamienic podparte od strony ulicy Furmańskiej rusztowaniami. Mur wokół Zamku
        został wtedy wyburzony i zostały wybudowane schody wiodące do Zamku. Nie jestem
        pewna, czy już wtedy zostało otwarte muzeum czy było dopiero w fazie
        organizacji. Wtedy też powstał wiadukt prowadzacy od Bramy Grodzkiej do Zamku.
        Starówka została pieknie odmalowana, zostały też wybudowane nowe kamienice
        wypełniające lukę po wojennych zniszczeniach za Bramą Krakowską.W nich
        otwarto "Bar Mleczny Staromiejski", "Czarcią Łapę", a po drugiej
        stronie "Centrofarm", Centralna Aptekę, Aptekę Leków Zagranicznych i Składnicę
        Sprzętu Medycznego, Nie jestem pewna, czy w tym czasie nie był remontowany Dom
        Dziecka na Grodzkiej. w Trybunale zorganizowano gabinety dentystyczne dyżyrne
        przez całą dobę dla całego miasta. W Trybunale odbywały się badania lekarskie
        studentów powołanych do odbycia służby wojskowej. Nie jestem pewna ale chyba
        przez jakiś czas w Trybunale miała swoją siedzibę Biblioteka Łopacińskiego.
      • halevi Re: GINĄCY LUBLIN 02.11.04, 11:13
        Pałac w Jakubowicach Murowanych( przy ul. Zabytkowej) ostatnio jest poddawany
        jakiemuś remontowi (własciwie odbudowie). Byłem tam na pocz. września to cos
        sie tam działo.
        • ryza_malpa1 Re: GINĄCY LUBLIN 02.11.04, 12:03
          Rusztowania w Jakubowicach stoją od pięciu lat. Jak tak dalej pójdzie to
          niedożyjemy końca remontu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka