Dodaj do ulubionych

Tramwaje w Lublinie

07.11.04, 00:25
Sredecznie dziekuje forumowiczom za udzielenie niezbednejinformacji i o
komentarze.

To jest istotna prawda. Majac trolejbusy to w zasadzie takze lokomocja
ekologiczna, bo oto wlasciwie mi chodzi. Ale tramwaje to ostatni krzyk mody na
swiecie. Chodzi tu o bardzo udoskonalone modele. Maja przewage nad
trolejbusami gdy we WIEKSZEJ mierze ida pasami wydzielonymi. Sa z pewnoscia
szybsze od trolejbusow i zasadniczo niezawodne ( mowa o teknologii najnowszej
) Uwazam ze linia dwusytemowego tramwaju lub zwyczajnego mozna by wprowadzc do
Swidnika.

Pozdrawiam z dalekiej Boliwii

Henryk Nowak
Obserwuj wątek
    • Gość: henryk Nowak Re: Tramwaje w Lublinie Poprawiam tekst IP: 200.87.227.* 07.11.04, 03:33
      Tramwaje w Lublinie
      Autor: enowak8
      Data: 07.11.2004 00:25

      +POPRAWIAM TEKST BO WTARGNELY NIECHCACO BLEDY

      To jest istotna prawda. Majac trolejbusy to w zasadzie takze lokomocja
      ekologiczna, bo oto wlasciwie mi chodzi. Ale tramwaje to ostatni krzyk mody na
      swiecie. Chodzi tu o bardzo udoskonalone modele. Maja przewage nad
      trolejbusami GDY we WIEKSZEJ mierze ida pasmami wydzielonymi. Sa z pewnoscia
      szybsze od trolejbusow i zasadniczo niezawodne ( mowa o technologii najnowszej
      ) Uwazam ze linie dwusytemowego tramwaju lub zwyczajnego moznaby wprowadzic
      miedzyinnemi do Swidnika.

      Pozdrawiam z dalekiej Boliwii

      Henryk Nowak
      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Tramwaje w Lublinie Poprawiam tekst IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 07.11.04, 06:38
        Moze i taka linia z placu Zamkowego poprzez Al. Tysiaclecia i Al. Witosa do
        Swidnika mialaby sens ale bylaby ona kompletnie nierentowna. Koszt budowy
        takiej linii to ok. 100 mln zl. Jeden tramwaj kosztuje 10 mln zl. Zejdzmy na
        ziemie.
        • Gość: henryk nowak Re: Tramwaje w Lublinie Poprawiam tekst IP: 200.87.227.* 07.11.04, 11:35
          Serdeczne dzieki za cenna uwage. Ja chcialem najlepiej dla Lublina ale nieznam
          tego terrenu z bliska.
          • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 07.11.04, 15:58
            Panie Henryku, niech pan nie słucha tego głupka Didżeja, bo o ekonomii ma on tak mgliste pojęcie jak ja o obłokach Oorta.

            Proste wyliczenie rentowności linii tramwajowej z Lublina do Świdnika przy założeniu, że:

            - początkowa liczba przewiezionych pasażerów w ciągu doby to 15 000 osób (czyli 7 500 osób regularnie codziennie podróżujących w obie strony "do" i "z" Lublina.

            - liczba pasażerów będzie rosła o ok. 5% rocznie.

            - koszt budowy linii tramwajowej Lublin-Świdnik to ok. 100 mln PLN.

            - zakup 10 składów niskopodłogowych składów to koszt ok. 100 mln PLN (10 składów wystarczy do przewiezienia ok. 30 000 osób dziennie. To proste: godziny kursowania tramwaju od 5 rano do 23 w nocy, co daje w sumie 1080 minut. Średni czas przejazdu w obie strony (tam i z powrotem) + postój na krańcach to 70 minut. Wychodzi, że średnio jeden skład jest w stanie pokonać trasę Lublin-Świdnik 15 razy na dobę. Zakładając, że jest w stanie w obie strony przewieźć 200 pasażerów, to daje sumę 3 000 pasażerów dziennie. Mnożymy to razy 10 składów i wychodzi, że 10 składów jest w stanie przewieźć 30 000 pasażerów dziennie, czyli aż z nadwyżką to co zakładamy!!!)

            - cena za przejazd nie jest różna od ceny zwykłego biletu i wynosi średnio 1,30 PLN.

            No to liczymy:
            7 500x2 = 15 000 szt. biletów zakupionych dziennie
            15 000 x 1,30PLN = 19 500 PLN dziennie
            19 500PLN x 30 dni w miesiącu = 585 000 PLN miesięcznie
            585 000 PLN x 12 miesięcy w roku = 7 020 000 PLN rocznie
            7 020 000 PLN x 25 lat (średni czas zwrotu z inwestycji komunalnych) = 175 500 000 PLN (po 25 latach)

            To wszystko co powyżej napisałem, to ma pan wyliczenie NIE BIORĄCE POD UWAGĘ 5% WZROSTU PASAŻERÓW ROCZNIE.

            A teraz poniżej wyliczenie, które BIERZE POD UWAGĘ 5% WZROST PASAŻERÓW ROCZNIE:
            - suma przychodu z tytułu przewozu osób, z założeniem, że rok 1 (pierwszy) to 15 000 osób dziennie i przyrost roczny to 5% = 335 068 000 PLN po 25 latach!!!

            Tak więc głupi DJHenio nawet liczyć nie potrafi i zielonego pojęcia nie ma o ekonomii!!!

            Jeśli przyjemiemy, że skład tramwajowy ulega całkowitemu zużyciu w okresie ok. 15 lat (a często pociągi jeżdżą po 20-25 lat), to uzyskana kwota 335 068 000 jest w stanie pokryć całkowitą wymianę taboru na przestrzeni tych 25 lat.

            100 mln koszt budowy trasy.
            100 mln koszt zakupu 10 składów tramwajów
            100 mln koszt wymiany 10 składów tramwajów
            ok. 35 mln pozostaje na resztę kosztów, takich np. koszt obsługi kredytów bankowych, koszty utrzymania sieci etc.

            Jeśli nawet koszt utrzymania tramwaju Lublin-Świdnik będzie wyższy przez okres tych 25 lat, to... przypominam że nie uwzględniłem wielu grup finansowania, które można zdobyć, np. dotowanie z UE. Poza tym dochodzi finansowanie przez gminę Świdnik etc.

            Z całą więc stanowczością piszę: budowa linii tramwajowem Lublin-Świdnik może być rentowna.

            Głupku DJHenryku, nie ośmieszaj się już więcej na forum, robisz z siebie kompletnego idiotę. Pamiętam choćby Twój pomysł wprowadzenia tramwajów do Centrum Lublina, na ul. Narutowicza. Idiotą jesteś!!!

            Przepraszam panie Henryku Nowak za te uszczypliwości pod adresem DJHenia, ale jego głupota poraża mnie. Nie ma człowiek pojęcia o czym pisze i stara się zrobić z siebie guru tutejszego forum. A liczyć niestety nie potrafi.

            uszanowanie
            lutzek
            • Gość: ŁP Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.lublin.mm.pl 07.11.04, 17:48
              W zasadzie tak.. Ale..

              > wyliczenie, które BIERZE POD UWAGĘ 5% WZROST PASAŻERÓW ROCZNIE
              (...)
              > ok. 35 mln pozostaje na resztę kosztów, takich np. koszt obsługi kredytów
              > bankowych, koszty utrzymania sieci etc.
              Odejmij od tego jeszcze 20-30 milionów na 2-3 składy.
              Nie ma szans, żeby dziennie 100% taboru było gotowego do pełnienia służby.
              Zawsze się coś zepsuje, nie ma byka.
              Dlatego musi być rezerwa taborowa.

              Do tego dochodzą rózne przypadki losowe. W przypadku wykolejenia ruch zostanie
              zahamowany, bo nie będzie jak objechać wykolejonego składu. Tutaj co prawda
              rozwiązaniem mogą być rozjazdy, pozwalające na "przeskok" na tor "pod prąd".
              Sterowane oczywiście sygnalizacją świetlną.
              To też koszt, nie wiem czy uwzględniony w kwocie 100 mln złotych.
              Podobnie jak zaplecze techniczne typu zajezdnia, wozy techniczne itp.

              To są minusy pomysłu przedstawionego przez Ciebie (chyba, że zamkną się w
              koszcie budowy całej linii) ;)

              Ale na pocieszenie dodam, że czas eksploatacji taboru może być dużo dłuższy.
              Najstarsze tramwaje w Warszawie (13N) mają już po kilkadziesiąt lat ;) ich stan
              jest jaki jest, no ale jeżdżą ;)

              I tak najwiekszy problemem są chęci ze strony miasta. Bo bez tego ani rusz ;)
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 07.11.04, 17:55
                > Do tego dochodzą rózne przypadki losowe. W przypadku wykolejenia ruch
                zostanie
                > zahamowany, bo nie będzie jak objechać wykolejonego składu. Tutaj co prawda
                > rozwiązaniem mogą być rozjazdy, pozwalające na "przeskok" na tor "pod prąd".

                W Warszawie jak tramwaj sie wykolei albo przywali w cos to pól miasta stoi w
                korkach mimo ze przerwa w ruchu trwa kilkanascie-kilkadziesiat minut. A u nas
                na wsi jak jeden prywatny autobus Lublin-Swidnik sie popsuje to po za 5 minut
                przyjedzie nastepny wezmie pasazerów z tego popsutego i ominie tego popsutego i
                pojedzie dalej. I ludzie beda w Swidniku 5 minut pózniej a w Warszawie z powodu
                wykolejonego tramwaju mozna byc i godzine pózniej w domu lub w pracy.
                Podobnie jak jest np. zablokowana Droga Meczenników Majdanka to autobus moze
                pojechac np. Grabskiego-Witosa i juz jest zaraz w Swidniku. A tramwaj bedzie
                stal i stal i stal i stal i stal.

                No ale u nas jest wies a pan hrabia wie lepiej.
                • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 07.11.04, 20:20
                  Zechcesz coś kiedyś merytorycznie napisać? Przed chwilą pisałeś, że tramwaje są nie rentowne. Jak Ci udowodniłem, że masz blade o tym pojęcie, to podpierasz się wątpliwym argumentem, że tramwaj może się zepsuć. Nie rób już z siebie większego idioty niż jesteś, proszę Cię oto.

                  lutzek
                  • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 08.11.04, 06:35
                    A nie napisalem merytorycznie? Jak sie tramwaj zepsuje albo ma stluczke to jest
                    korek tramwajów na godzine albo dluzej jak czesto bywa np. w Warszawie. Jak sie
                    bus czy autobus czy nawet trolejbus zepsuje to nastepny go ominie i jedzie
                    dalej. Gdzie tu jest niemerytorycznie?
                    Tramwaje na trasie Lublin-Swidnik NA PEWNO beda nierentowne. No chyba ze nam
                    budzet centralny zafunduje ich budowe a na to sie nie zanosi.
                    • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 08.11.04, 10:01
                      Zrób sobie matole wyliczenie. Ale... Ty nie potrafisz tego robić, bo zamiast uczyć się ekonomii uczyłeś się pieniactwa.

                      Zrobiłem Ci proste wyliczenie, odnieś się do tego merytorycznie, a nie pierdzielisz wciąż o wykolejeniach się tramwajów. To pociągi w całym kraju też powinny być nierentowne, bo jak się zepsuje jakiś na trasie, to blokuje cały torowy ciąg komunikacyjny? Stuknij się w ten rolniczy łeb.

                      Co do Warszawy: problemy komunikacyjne z zepsutymi tramwajami pojawiają się tam tylko wtedy, gdy coś "stanie" na torach w ciągu Al. Jerozolimskich. I to na całą resztę tras są przygotowane objazdy. Ale rzeczywiście ciąg Al. Jerozolimskich takich objazdów nie przewiduje. Ale to tylko głupota ówczesnych decydentów Warszawy, którzy zlikwidowali w 1973 skręty torowe z Al.Jerozolimskich w prostopadłe do nich ulice.

                      lutzek

                      PS. Wciąż czekam na merytoryczne odniesienie się do wyliczenia rentowności. Jeśli potrafisz.
                      • Gość: SDH Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 09.11.04, 16:55
                        > Zrobiłem Ci proste wyliczenie, odnieś się do tego merytorycznie, a nie
                        pierdzie
                        > lisz wciąż o wykolejeniach się tramwajów.

                        W Warszawie jechalem raz tramwajem z Dworca Centralnego do Galerii Mokotów. Na
                        ul. WOloskiej tramwaj stanal. Za nim stanal kolejny. Potem kolejny i kolejny.
                        Wysiadlem, poszedlem dalej na piechote. Zalatwilem sprawe w Galerii i jak
                        wracalem do centrum autobusem to nadal tramwaje na Woloskiej staly w korku. Jak
                        tak jest codziennie to wspólczuje.
                        W Lublinie gdyby sie zepsul jakis bus to drugi by go ominal i pojechal dalej.
                        Ale to jest oczywiscie zle bo dobrze jest tylko w Warszawie. Amen.

                        Poza tym ja napisalem ze tramwaje beda nierentowne. Ty napisales Hrabio ze
                        tramwaje sa z definicji nierentowne i powinno do nich doplacac miasto.


                        >To pociągi w całym kraju też powinny
                        > być nierentowne, bo jak się zepsuje jakiś na trasie, to blokuje cały torowy
                        cią
                        > g komunikacyjny?

                        Tak dokladnie jest Panie Hrabio. Dlugi PKP liczy sie w miliardach zlotych. I
                        dokladnie tak jest ze jak pociag sie zepsuje lub wykolei to blokuje caly ciag
                        komunikacyjny Panie Hrabio.

                        >Stuknij się w ten rolniczy łeb.

                        Nie jestem rolnikiem, wiec nie mam rolniczego lba. Moze Pan Hrabia najpierw sie
                        stuknie w swój, tylko zeby za duzo blekitnej krwi sie nie wylalo do wód
                        powierzchniowych.
              • Gość: Henryk Nowak Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: 200.87.227.* 07.11.04, 19:05
                Dobry komentarz. w pewnym sensie komplemetuje mysl na ten temat Lutzeka.

                Pozdrawiam
              • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 07.11.04, 20:49
                >Odejmij od tego jeszcze 20-30 milionów na 2-3 składy.
                >Nie ma szans, żeby dziennie 100% taboru było gotowego do pełnienia służby.
                >Zawsze się coś zepsuje, nie ma byka.
                >Dlatego musi być rezerwa taborowa.

                10 składów na linię o długości 10-13 km to aż nadto. Jeśli pełen period, w którym dany skład pokona trasę tam i z powrotem to 70 minut, to przy 10 składach wychodzi, że na każdym przystanku tramwaj powinien pojawić się z częstotliwością mniej więcej co 7 minut. Taka częstotliwość na tej trasie nie jest potrzebna. Tak więc 8 składów w zupełności by wystarczyło + owe 2 na rezerwe taborową.

                >Do tego dochodzą rózne przypadki losowe. W przypadku wykolejenia ruch zostanie
                >zahamowany, bo nie będzie jak objechać wykolejonego składu. Tutaj co prawda
                >rozwiązaniem mogą być rozjazdy, pozwalające na "przeskok" na tor "pod prąd".
                >Sterowane oczywiście sygnalizacją świetlną.
                >To też koszt, nie wiem czy uwzględniony w kwocie 100 mln złotych.
                >Podobnie jak zaplecze techniczne typu zajezdnia, wozy techniczne itp.

                Ale pisałem, że nie uwzględniłem np. różnego rodzaju dotacji. Komunikacja miejsca, jako przedsięwzięcie komunalne już w samym założeniu nie musi być rentowna. Ona ma służyć użyteczności publicznej. Dlatego miasto winno dołożyć pewne kwoty spółce, która chciałaby podjąć się utworzenia komunikacji tramwajowej pomiędzy tymi dwoma miastami. A dotacjami z UE możnaby sfinansować nie tylko przetoki na drugi tor, syngalizację wzbudzaną, zajezdnie, ale także sam tabor.

                >To są minusy pomysłu przedstawionego przez Ciebie (chyba, że zamkną się w
                >koszcie budowy całej linii) ;)

                Oparłem się na szacunku przedstawionym przez Super Mądrego Henia przyjmując za pewnik, że koszt budowy 1 km tramwaju rzeczywiście wyniósłby 10 mln PLN. Nie sprawdziłem tego, musiałbym sięgnąć do dokumentacji budowy odcinka Bemowo-Piaski w Warszawie, mam ją gdzieś zapisaną i wtedy mógłbym sprawdzić ile wynosi rzeczywisty koszt 1 km linii tramwajowej kursującej po wydzielonym torowisku.

                >Ale na pocieszenie dodam, że czas eksploatacji taboru może być dużo dłuższy.
                >Najstarsze tramwaje w Warszawie (13N) mają już po kilkadziesiąt lat ;) ich >stan jest jaki jest, no ale jeżdżą ;)

                Mam tego świadomość, zresztą... doświadczam tego na codzień. Ale mam jakiś sentyment do "trzynastek". Świetnie piszczą na pl. Narutowicza, nowe tramwaje już tego dźwięku, jakże miłego dla mego ucha, nie wydają.

                ukłony
                lutzek

                PS. Poszukam tego kosztu 1 km tramwaju w studium dokumentującym budowę linii Bemowo-Piaski, bo sam jestem ciekaw czy rzeczywiście jest to 10 mln PLN.

                I tak najwiekszy problemem są chęci ze strony miasta. Bo bez tego ani rusz ;)
            • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 07.11.04, 17:51
              Nie wiem skad sie Wielce Szanownemu Panu Warszawskiemu wzielo ze ten tramwaj
              bedzie przewozil 15 000 pasazerów dziennie skoro Swidnik ma raptem 40 000
              mieszkanców lacznie z niemowlakami i starcami a poza tym sa jeszcze busy,
              autobusy, pociagi i samochody prywatne którymi mozna jezdzic do Lublina.
              Poza tym wielu mieszkanców Swidnika jezdzi do Lublina rzadko albo w ogóle.

              Wielce Szanowny Pan Warszawski to by sie na czasy Gierka nadawal wtedy
              planowano szybki tramwaj z Czubów przez Politechnike, Dolna Panny Marii, tunel
              pod Starym Miastem i na Melgiewska.

              Szanowny Pan zaklada tez ze nikt nie bedzie jezdzil na gape tak jak to jest w
              Warszawie gdzie wszyscy dresiarze z Bródna czy Pragi grzecznie kasuja bilety.

              No ale co nam tu chamom gadac. Niech nam caly naród sfinansuje tramwaj do
              Swidnika tak jak finansuje Warszawie metro to niech sobie ten tramwaj jezdzi co
              nam zalezy.

              A co do tramwajów do Narutowicza taki Szanowny Pan Jego Warszawska Wysokosc
              bywaly w swiecie i nie wie ze tramwaje jezdza jeszcze wezszymi ulicami niz
              nasza poczciwa Narutowicza. Polecam np. Prage Czeska . Ale po co JWW ma tam
              jechac, przeciez Warszawa to caly swiat.
              • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 07.11.04, 20:28
                Głupku, bo nie sposób Cię inaczej nazwać: nikt, nie buduje nowych linii tramwajowych w ścisłych centrach miejskich. Jak w centrum Pragi powstawały tramwaje, to właśnie skakał z jajka na jajko Twój dziadek. Znowu zrobiłeś z siebie błazna.

                Co do ilości przewożonych pasażerów na trasie Lublin-Świdnik: 15 000 osób to jest skromne wyliczenie. Poza tym... pomyśl trochę jeśli umiesz (w co wątpię). Ludzie nie jeżdżą tylko ze Świdnika do Lublina i z powrotem, ale także z Lublina do Świdnika i z powrotem, bo wiele osób mieszkających w Lublinie pracuje choćby w WSK.

                Spójrz sobie na swoje ulubione busy i autobusy i zobacz ile dziennie wykonują kursów i z jaką czestotliwością, a dostrzeżesz prosty chłopie, że 15 000 osób przewiezionych w ciągu doby na trasie Lublin-Świdnik-Lublin to bardzo skromne wyliczenie.

                lutzek

                PS. I wylecz się z tych wiejskich kompleksów na punkcie Warszawy, bo żałość mnie ogarnia, jak w każdym poście czytam że Warszawa to i to i że wciąż przez nią taki biedny jesteś. A biedny jesteś przez swoją zaściankową głupotę i wąskie horyzonty myślowe, czego dobitny wyraz dajesz za każdym razem, gdy pojawia się tutaj każda Twoja "złota myśl". I zacznij w końcu merytorycznie dyskutować. Zrobiłem Ci szacunkowe wyliczenie na kartce papieru. A merytorycznie nie umiałeś się do niego odnieść, tylko zrobiłeś sobie wycieczkę ad personam.
                • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 07.11.04, 21:20
                  Jasnie wielmoznie oswiecony Panie! Wiec dlaczego w Pradze tych linii
                  tramwajowych w centrum nie zlikwiduja? Przeciez tak Lucek twierdzi ze ich nie
                  powinno byc!!! Dlaczego tym glupim Czechom nie przeszkadzaja tramwaje na Malej
                  Stranie? Przeciez Lucek twierdzi ze ich tam nie powinno byc. A to taki madry
                  czlowiek.

                  Ach tak - ludzie jezdza z Lublina do Swidnika bo pracuja w WSK. Mój kumpel któy
                  mieszka w Lublinie pracuje w WSK. Niech Pan zgadnie czym jezdzi do pracy? Tak -
                  zgadl pan - prywatnym autobusem który go zabiera spod bloku i odwozi z powrotem
                  po pracy. I wychodzi taniej niz MPK+PKP. No i nie musi latac na przystanki i na
                  nich wystawac czekajac na MPK.

                  Tak Pan madry a takich prostych rzeczy Pan nie wie. Ilez to ludzi pracuje w tym
                  WSK? Ze az trzeba dla nich linie tramwajowa budowac?
                  Jak dobrze ze Jasnie Oswiecony Pan Warszawiak lepiej wie czym my mamy jezdzic w
                  Lublinie od nas.

                  A jasnie Pan Lucek jest pewny ze ludzie przesiada sie z busów i autobusów na
                  tramwaj? Niech sie polowa przesiadzie ( w co watpie chocby dlatego ze w
                  tramwaju jedzie sie zwykle na stojaco a w busie na siedzaco) to w zyciu nie
                  bedzie tych wyimaginowanych 15000 pasazerów.
                  Poza tym zanim ten tramwaj sie zbuduje to spoleczenstwo zbiednieje i zwiekszy
                  sie ilosc samochodów osobowych w Lublinie i Swidniku. Jak ktos bedzie mial
                  samochód to po cholere mu sie tluc tramwajem?
                  Ale Pan Lucek wie lepiej. Dziekujemy pokornie Jego Warszawskiej Wysokosci za
                  nauke.

                  Ja nie dyskutuje merytorycznie, a JasniePan Lucek nie robi wycieczek ad
                  personam, nie w ogóle. Niewinny jak Dociek jakis :-)

                  Hierarchia tragedii 2004

                  1. wojna w Iraku
                  2. afera Orlenu
                  3. odmowa przyjecia Luckowego bileta MPK Lublin przez wrednego prywaciarza
                  4. zwyciestwo GWB
                  • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 08.11.04, 10:05
                    Szkoda pisać z Tobą. Serio.

                    Powiem Ci coś gwoli ciekawości: mój ojciec pracował w WSK 31 lat, a moja matka 39 lat i wiem dobrze ile osób dojeżdżało i dojeżdża wciąż do WSK. Wiem także gdzie jeździły i gdzie jeżdżą tzw. "autobusy zakładowe".

                    Co do Pragi? Byłeś tam kiedyś, ale nie tylko palcem na mapie? Próbowałeś z Holeszowic przedostać się do Centrum w godzinach porannego szczytu, np. tramwajem? Chłopcze, argumentów w końcu użyj, a nie tyrady słowne bez sensu wygłaszasz. Za każdym razem bowiem pokazujesz, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

                    lutzek

                    PS. Na więcej pisania pod Twoim adresem szkoda mi czasu. Mój ojciec o takich jak Ty mawia "filozofowie chłopscy".
                    • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 09.11.04, 16:47
                      To ze ilestam lat temu WSK zatrudniala tylu a tylu pracowników to nie znaczy ze
                      zatrudnia ich teraz tyle samo. I nie oznacza to ze ten kto 10 lat temu
                      dojezdzal do WSK autobusem teraz tez nim dojezdza. Bo mógl sobie kupic samochód
                      na przyklad.

                      Czy uwazasz, ze mój kumpel nie moze dojezdzac autobusem prywatnym do WSK z
                      Lublina? Niby dlaczego mialby mnie oklamywac?

                      Bylem w Pradze 3 lub 4 razy. Na Holeszowicach mieszkalem tylko 1 raz ale
                      jezdzilem do centrum póznym wieczorem w sobote i w niedziele rano samochodem.
                      Za to widzialem ze w scislym centrum np. Malostranske Namesti, Ujezd,
                      Karmelitska, Krizovnicka itp. tramwaje jezdza ulicami czesto wezszymi niz nasza
                      Narutowicza i jakos nikt nie chce ich likwidowac, mimo ze jest taki
                      rozstrzygajacy argument, ze w Warszawie tramwaje jezdza jednak po szerszych
                      ulicach.

                      Twój argument jest nastepujacy : Tak jak jest w Warszawie powinno byc na calym
                      swiecie. Czyli jak w Warszawie tramwaje nie jezdza po ulicach szerokosci naszej
                      Narutowicza to znaczy ze na calym swiecie tramwaje nie powinny jezdzic po tak
                      waskich ulicach. A kto sie z tym nie zgadza ten jest rolnikiem, chlopem,
                      hodowca bydla, filozofem itp.

                      Nie mozesz przyjac do wiadomosci ze gdzies moze byc inaczej niz w Warszawie.
                      • Gość: lutzek Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.crowley.pl 09.11.04, 17:02
                        Udajesz głupka czy nim jesteś w rzeczywistości? To, że tramwaje jeżdżą wąskimi uliczkami po ścisłych centrach nie oznacza, że jest to rozwiązanie poprawne komunikacyjnie. Poczytaj sobie troszeczkę o nowych trendach w projektowaniu komunikacji środmiejskiej i miejskiej a dostrzeżesz, że już dawno odeszło się od wprowadzania tramwajów do ścisłych centrów miejskich, a szczególnie wprowadzania na ulice, gdzie nie jeżdżą wydzielonymi torowiskami. Tramwaj staje się tylko i wyłącznie dlatego najszybszym środkiem transportu miejskiego, gdyż przeznacza się pod jego ruch wydzielone pasy, na których budowane są torowiska.

                        Wiem, że masz kompleks Warszawy, ale akurat Warszawa jest jeśli chodzi o tramwaje najdoskonalszym przykładem w Polsce, bowiem aż 80% torowisk jest w tym miejście wydzielonych i to właśnie powoduje, że tramwaj w Warszawie jest najszybszym obok metra środkiem komunikacji miejskiej.

                        Pokaż mi choć jedno miasto w Polsce, w którym zdecydowano się na przestrzeni ostatnich 10 lat wprowadzić tramwaj na ulicę bez wydzielonego osobnego torowiska!!! Nie ma takiego miasta. A Twoje pomysły, jak 10-latka nie znającego się w ogóle na projektowaniu komunikacji miejskiej, są abstrakcyjne i każą podejrzewać Cię właśnie o "chłopskie filozofowanie" i próbę obrony postawionej bzudrnej tezy za wszelką cenę.

                        Tramwaj, by był sprawnym środkiem komunikacji, musi być poprowadzony wydzielonym pasem ruchu i nie może stać w korkach. To jest komunał, którego Ty nie umiesz pojąć.

                        A w Pradze, przejechanie 3 przystanków środmejskimi uliczkami w godzinie szczytu zajmuje niejednokrotnie dobrą godzinę czasu.

                        I uderz się w końcu w tą pustą głowę, to może zrozumiesz pewną prawidłowość, którą urbaniści i planiści transportu miejskiego odkryli już dawno.

                        lutzek
                        • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 09.11.04, 17:14
                          > Udajesz głupka czy nim jesteś w rzeczywistości? To, że tramwaje jeżdżą
                          wąskimi
                          > uliczkami po ścisłych centrach nie oznacza, że jest to rozwiązanie poprawne
                          kom
                          > unikacyjnie.

                          Gdyby to nie bylo poprawne rozwiazanie komunikacyjne to dawno zlikwidowanoby
                          tramwaje w waskich uliczkach. A nie zlikwidowano. Tramwaj w waaskiej uliczce to
                          norma. To, ze w Warszawie nie ma tramwajów w waskich uliczkach to nie znaczy ze
                          caly swiat ma to rozwiazanie zlikwidowac.


                          > Wiem, że masz kompleks Warszawy,

                          Nie mam. To Warszawa ma kompleksy i wyciaga lape po kase na metro.

                          > ale akurat Warszawa jest jeśli chodzi o tramwa
                          > je najdoskonalszym przykładem w Polsce, bowiem aż 80% torowisk jest w tym
                          miejś
                          > cie wydzielonych

                          To dlaczego nie zlikwiduje sie tych 20% na niewydzielonych?

                          > i to właśnie powoduje, że tramwaj w Warszawie jest najszybszym
                          > obok metra środkiem komunikacji miejskiej.

                          Pod warunkiem ze sie nie zepsuje albo w cos nie stuknie. A to sie niestety
                          zdarza, choc nie watpie, ze Pan Hrabia nie byl swiadkiem takiego zdarzenia.

                          > Pokaż mi choć jedno miasto w Polsce, w którym zdecydowano się na przestrzeni
                          os
                          > tatnich 10 lat wprowadzić tramwaj na ulicę bez wydzielonego osobnego
                          torowiska!
                          > !! Nie ma takiego miasta.

                          Gdyby faktycznie te niewydzielone torowiska byly takie zle, to dawno
                          POLIKWIDOWANOBY je. A sa i nikt nie zamierza ich likwidowac.

                          > A Twoje pomysły, jak 10-latka nie znającego się w ogó
                          > le na projektowaniu komunikacji miejskiej,

                          Nie skonczylem w przeciwienstwie do Pana Hrabiego studiów w tej dziedzinie i
                          nie mam w przeciwienstwie do Pana Hrabiego habilitacji z projektowania tras
                          tramwajowych, ale pozostaje przy moim stanowisku.

                          > są abstrakcyjne i każą podejrzewać C
                          > ię właśnie o "chłopskie filozofowanie" i próbę obrony postawionej bzudrnej
                          tezy
                          > za wszelką cenę.

                          Jak na razie to bzdurne sa tezy Pana Hrabiego. Najpierw Ksiaze Lucjan agitowal
                          za budowa linii tramwajowej do Swidnika bo WSK a potem jednak sie z tego
                          wycofal.
                          Najpierw nasz Szlachetny Rycerz Lucjan Mazowiecki twierdzil, ze tramwaj Lublin-
                          Swidnik bedzie rentowny, a potem stwierdzil, ze w calym swiecie tramwaje sie
                          dotuje.
                          Gdybym ja napisal, ze mój sklep bedzie rentowny bo miasto do niego doplaci 1000
                          zl to Wielce Szanowny Rycerz by mnie wysmial jako wiejskiego chama i przyglupa.
                          A sam twierdzi ze tramwaj bedzie rentowny, ale miasto musi doplacic.
                          No i ciekawi mnie czy Swidnik by chcial doplacac do tego tramwaja.
                          Przypuszczam, ze watpie.


            • Gość: Henryk Nowak Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: 200.87.227.* 07.11.04, 18:59
              Z najwieksza uwaga przeczytalem bardzo rozwazne i przekonujace wywody kolegi
              forumowicza. Tylko w ten sposob trzeba przejsc do sprawy komunikacji
              tramwajowej. Bo chodzi nie tylko o mode na nie w swiecie. Ale przeciez to juz
              cos znaczy. Dzisiaj nikt nie wydaje pieniedzy dla zabawy. Uwazam ze chodzi tu
              zasadniczo o ekologie ktora nabiera pierwszo-planowej waznosci i zaczyna
              najwyrazniej, specialnie w Europie, byc powaznym atutem ekonomicznym. Ropa jako
              zasadnicza energia napedowa dzisiejszych pojazdow zanieczyszcza i zakaza
              srodowisko a to dzisiaj specialnie ma bardzo wysoka cene. Jesli do tego dodamy
              rosnace gwaltownie jej ceny i niewiadomy pulap tych rozszalalych zwyzek to
              mozemy nawet krytycznie pomyslec i bez niepotrzebnych absurdow, ze jazda w
              autobusie bedzie juz w niedalekiej przyszlosci prawie luksusem. wlasnie takie
              argumenty jak najbardziej przemawiaja w Spolnocie Europejskiej i docelowo mozemy
              je wykorzystac by zdobyc wsparcie finansowe. Takie hasla sa popularne, "
              przemawiaja " bo ciesza sie uznaniem. Trzeba tylko przedstawic rozunmny plan akcji.

              Pozdrawim kolege forumowicza


              Henryk Nowak
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 07.11.04, 21:24
                >Uwazam ze chodzi tu
                > zasadniczo o ekologie ktora nabiera pierwszo-planowej waznosci i zaczyna
                > najwyrazniej, specialnie w Europie, byc powaznym atutem ekonomicznym.

                Akurat Lublin lezy w najmniej zanieczyszczonym regionie Polski

                > Ropa jako
                > zasadnicza energia napedowa dzisiejszych pojazdow zanieczyszcza i zakaza
                > srodowisko a to dzisiaj specialnie ma bardzo wysoka cene.

                A LPG? A prad do tramwaja jest produkowany w elektrowni wodnej czy moze
                weglowej?


                >Jesli do tego dodamy
                > rosnace gwaltownie jej ceny i niewiadomy pulap tych rozszalalych zwyzek to
                > mozemy nawet krytycznie pomyslec i bez niepotrzebnych absurdow,

                A prad do tramwaja to nie drozeje. Cale szczescie :-)
                Niech Pan poszuka ile kosztowal wegiel rok temu a ile teraz :-)
            • Gość: Henryk Nowak Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: 200.87.227.* 07.11.04, 19:11
              Wlasnie przed chwila wyslalem odpowiedz do szanownego kolegi forumowicza.
              Gratuluje za tworcza mysl !

              Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Henryk Nowak Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: 200.87.227.* 07.11.04, 19:26
              Jeszcze sie bardzo nieorientuje w wykorzystaniu mozliwosci redakcyjnych ukladu
              forum i przez to popelniam bledy. Chce zaznaczyc ze zasadniczo moje komentarze
              sa skierowane do kolegi forumowicza pod nazwa lutzek ale rowniez dotycza kolegow
              LP oraz SuperDidzejHeniu. Diekuje za bardzo interesujaca dyskusje. Trzeba to w
              krotce zamienic w akcje.
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 07.11.04, 21:28
                > Diekuje za bardzo interesujaca dyskusje. Trzeba to w
                > krotce zamienic w akcje.

                Mnie równiez z Panem bardzo dobrze sie dyskutuje.
                No i milo ze Wielmoza z Warszawy tez sie wlacza w dyskusje. Zawsze to fajnie
                poczytac co ma do powiedzenia Jasnie Oswiecony mieszkaniec miasta dresów,
                kiboli i amatorów cudzych kolpaków samochodowych. Ach jeszcze zapomnialem ze
                wierchuszka SLD mieszka w Warszawie.

                Co do tramwaja to ja jestem generalnie za ale pod warunkiem ze bedzie on
                finansowany z budzetu centralnego tak jak warszawskie metro.
                • Gość: Henryk Nowak Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: 200.87.227.* 07.11.04, 23:38
                  Bardzo dziekuje za mile slowa. Naturalnie ze sie z Panem zgadzam. Tramwaje
                  powinny powstac z budzetu miasta ale oczywiscie za przelane na ten budzet
                  funduszy z Brukseli czyli z Unii Europejskiej. A na takie cele jak wlasnie
                  ekologia trzeba ta szanse wykorzystac bo to aktualnie jest jedna z spraw
                  priorytetowych na agendzie Wspolnoty. No wiec pojedziemy w koncu tramwajem czy
                  to do Swidnika czy moze takze gdzie indziej, gdzie sie oplaca. Wystarczy by
                  tramwaj mial w 75% wydzielone torowisko, a reszta gdzie rzeczywiscie zajdzie
                  potrzeba, krotkie odcinki wzdluz wezszych ulic odpowiednio przystosowanych, to
                  znaczy nie musza przyjmowac ruchu dwustronnego, a sprawa zlagodzona i do
                  osiagniecia. W centrum lub na jego obrzezach wiecej przystankow i w miare
                  oddalania sie od zony centralnej, przystanki wiecej zdystansowane aby pozwolic
                  na dogodny rozwoj szybkosci.

                  Pozdrawiam kolege forumowicza SuperDidzej i gratuluje za wzieciem glosu w tej
                  naprawde istotniej propozycji. Czasem ton dyskusyjny miedzy kolegami
                  forumowiczami jest ostry ale to wszystko w jakis sposob ma jeden cel
                  przypuszczam bo decyduje o polepszeniu naszego poziomu zycia tam gdzie mieszkamy.

                  Raz jeszce dziekuje z dalekiej i wysokiej Boliwii ( mieszkam na 4.000m i nie
                  chwale sie bo czasem brak tchu !).
                  • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 08.11.04, 06:37
                    >Wystarczy by
                    > tramwaj mial w 75% wydzielone torowisko, a reszta gdzie rzeczywiscie zajdzie
                    > potrzeba, krotkie odcinki wzdluz wezszych ulic odpowiednio przystosowanych, to
                    > znaczy nie musza przyjmowac ruchu dwustronnego, a sprawa zlagodzona i do
                    > osiagniecia.

                    No widzi Pan, a Hrabia Lucjan twierdzi ze nie moze byc tramwajów na Narutowicza.
                    Krótsze odcinki linii tramwajowej wzdluz wezszych ulic sa NIEMOZLIWE
                    NIEEUROPEJSKIE i NIEWARSZAWSKIE.
                    • enowak8 Re: Rentowność budowy linii Lublin-Świdnik 08.11.04, 13:44
                      Gość portalu: Super DidżeJ Heniu napisał(a):

                      > >Wystarczy by
                      > > tramwaj mial w 75% wydzielone torowisko, a reszta gdzie rzeczywiscie zajd
                      > zie
                      > > potrzeba, krotkie odcinki wzdluz wezszych ulic odpowiednio przystosowanyc
                      > h, to
                      > > znaczy nie musza przyjmowac ruchu dwustronnego, a sprawa zlagodzona i do
                      > > osiagniecia.
                      >
                      > No widzi Pan, a Hrabia Lucjan twierdzi ze nie moze byc tramwajów na Narutowicza
                      > .
                      > Krótsze odcinki linii tramwajowej wzdluz wezszych ulic sa NIEMOZLIWE
                      > NIEEUROPEJSKIE i NIEWARSZAWSKIE.


                      NIEWIEM DOKLADNIE O JAKIEGO PAN hrabiego chodzi ale sugeruje ze raczej
                      zkoncentrujmy sie na wybranym temacie.


                      Pozdrawiam jak zawsze bardzo serdecznie

                      Henryk Nowak
    • Gość: lutzek Re: Kosz składu tramwaju niskopodwoziowego IP: *.crowley.pl 08.11.04, 21:33
      Przejrzałem sobie dostępne materiały traktujące o kosztach związanych z taborem tramwajowym. I... są one niższe o mniej więcej 40-50% niż to co przedstawił Super Mądry Henio. Bombardier MGT-6, a więc taki z jakiego korzysta w tej chwili np. Kraków to koszt 5 mln PLN za sztukę (a nie 10 mln!!!). Za cenę podaną przez Super Mądrego Wiejskiego Henia, a więc 10 mln PLN można kupić 2 nowe Bombardiery jednosystemowe (takie byłyby potrzebne do obsługi linii Lublin-Świdnik), albo 1,1-1,5 szt. Bombardiera dwusystemowego, który potrafiłby jeździć zarówno po torach tramwajowych jak i kolejowych.

      Super Wiejski Henio znowu wyszedł na głupka.

      A ja głupi uwierzyłem mu na słowo robiąc szacunkową kalkulację.

      W takim razie, koszt realizacji pomysłu linii tramwajowej Lublin-Świdnik byłby niższy o niemal 100 mln na przestrzeni 25 lat (przy założeniu całkowitej wymiany taboru w tym okresie).

      Koszt budowy 1 km linii dwutorowej rzeczywiście mógłby wynieść ok. 10 mln PLN.

      lutzek
      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Kosz składu tramwaju niskopodwoziowego IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 09.11.04, 16:58
        SUper madry miastowy hrabia nie uwzglednia ze Bombardierów nie ma w Warszawie.
        Od kiedy to Kraków powinien byc wzorem dla Lublina? Tam tramwaje jezdza po
        waskich uliczkach.
        Proponuje Jego Hrabiowskiej Miejskiej Wysokosci zastanowic sie czy ladnie to
        tak na Kraków sie powolywac.
        • Gość: lutzek Re: Debilu przeczytaj! IP: *.crowley.pl 09.11.04, 17:05
          Ty jesteś pier***nięty mocniej niż myślałem.

          Nawet wiejski baranie nie umiesz się przyznać, że wyssałeś sobie z palca cenę za zakup jednego niskopodłogowego nowoczesnego składu tramwajowego i pojęcia po dzisiejszy dzień nie masz, jaki jest rzeczywisty koszt zakupu takowego.

          Z uwagi na fakt, że jesteś debilem, jest to mój ostatni post na który Ci odpowiadam. Najzwyczajniej szkoda mi czasu. Nie zamierzam leczyć Twoich kompleksów, ale jeśli chcesz, to wskażę Ci dobrego specjalistę.


          over
          lutzek
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Debilu przeczytaj! IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 09.11.04, 17:16
            To niech wielce szanowny Hrabia spyta w Lodzi ile kosztuje Cityrunner. Nie
            pisalem slowem o zadnym BOmbardierze Wielce Szanowny Rycerzu.

            Obalilem glupoty Szanownego Rycerza o rzekomej oplacalnosci linii tramwajowej
            Lublin - Swidnik pomylilem sie przy cenie jednego typu tramwaju - skad Hrabia
            wie ,ze wszystkie tramwaje kosztuja tyle samo?

            Co do specjalistów podobno niezgorsi sa w Tworkach. To blisko Warszawy.
            Warszawa leczy sie w Tworkach to Pan Hrabia nie musi sie ponizac przyjezdzajac
            do Abramowic.
    • Gość: lutzek Re: Tramwaj do Świdnika i tramwaj dwusystemowy IP: *.crowley.pl 08.11.04, 21:58
      Moja opinia na temat połączenia Lublina i Świdnikiem tramwajem jest następująca:

      - nieuzasadnione wydaje mi się budowanie zupełnie nowej linii torowej pomiędzy Lublinem a Świdnikiem, albowiem pomiędzy tymi miastami istnieją już DWA alternatywne połączenia torowe. Jedno prowadzące przez Dworzec Lublin Północ (7), drugi przez stację towarową Lublin-Tatary (67).

      - sensownym wydawałoby się rozważenie wzorem Krakowa wprowadzenia do Lublina i Świdnika tramwaju dwusystemowego, który wykorzystywałby istniejącą już sieć kolejową pomiędzy tymi dwoma miastami. Za najrozsądniejsze wydawałoby się wykorzystanie linii torowej 67 biegnącej przez stację towarową Lublin-Tatary, albowiem sieć ta biegnie w niedalekim sąsiedztwie os. Pogodna oraz os. Felin.

      - wprowadzenie linii tramwajowej do miasta mogłoby się odbywać na wysokości obecnej Al. Witosa (odgałęzienie do Centrum miasta i wyprowadzenie torów tramwajowych na Al. Tysiąclecia, ew. dalej Al. Solidarności na Dolny Czechów, dalej ew. Al. Kompozytorów Polskich na Górny Czechów).

      - kolejne wprowadzenie linii tramwaju dwusystemowego do miasta zasadne wydawałoby się gdzieś na wysokości os. Widok, w miejscu istniejącej stacji rozrządowej Rury. Do tego miejsca tramwaj mógłby kursować istniejącymi torami kolejowymi (linia nr 7)

      - ciekawym pomysłem wydawałoby się chyba także wykorzystanie linii torów oznaczonych nr 68, aż do stacji Lublin-Zemborzyce. Odcinek ten jest zelektryfikowany, więc koszty nie byłyby duże, a zapewniłaby ta linia (przy odpowiedniej przebudowie) komunikację os. Nałkowskich z Centrum.

      - do wykorzystania także pozostaje bocznica towarowo-przemysłowa Wrotków-Abramowice z łącznicą towarową 935. Problemem jest jednak to, że jest to linia jednotorowa i w dodatku niezelektryfikowana. Umożliwiałaby jednak ta linia dotarcie tramwajowi dwusystemowemu do krańców wschodnich os. Nałkowskich i zachodnich os. Kruczkowskiego.

      Pomysłów jest wiele. Wprowadzanie torów na tzw. "trasę piasecką" wydaje mi się jednak pozbawione sensu. Nie z tego względu, że byłaby to linia nierentowna, ale dlatego, że połączenie torowe Lublina ze Świdnikiem już po prostu istnieje. Należałoby je tylko w należyty sposób wykorzystać.

      lutzek
      • enowak8 Re: Tramwaj do Świdnika i tramwaj dwusystemowy 09.11.04, 01:43
        Gość portalu: lutzek napisał(a):

        > Moja opinia na temat połączenia Lublina i Świdnikiem tramwajem jest następująca
        > :
        >
        > - nieuzasadnione wydaje mi się budowanie zupełnie nowej linii torowej pomiędzy
        > Lublinem a Świdnikiem, albowiem pomiędzy tymi miastami istnieją już DWA alterna
        > tywne połączenia torowe. Jedno prowadzące przez Dworzec Lublin Północ (7), drug
        > i przez stację towarową Lublin-Tatary (67).
        >
        > - sensownym wydawałoby się rozważenie wzorem Krakowa wprowadzenia do Lublina i
        > Świdnika tramwaju dwusystemowego, który wykorzystywałby istniejącą już sieć kol
        > ejową pomiędzy tymi dwoma miastami. Za najrozsądniejsze wydawałoby się wykorzys
        > tanie linii torowej 67 biegnącej przez stację towarową Lublin-Tatary, albowiem
        > sieć ta biegnie w niedalekim sąsiedztwie os. Pogodna oraz os. Felin.
        >
        > - wprowadzenie linii tramwajowej do miasta mogłoby się odbywać na wysokości obe
        > cnej Al. Witosa (odgałęzienie do Centrum miasta i wyprowadzenie torów tramwajow
        > ych na Al. Tysiąclecia, ew. dalej Al. Solidarności na Dolny Czechów, dalej ew.
        > Al. Kompozytorów Polskich na Górny Czechów).
        >
        > - kolejne wprowadzenie linii tramwaju dwusystemowego do miasta zasadne wydawało
        > by się gdzieś na wysokości os. Widok, w miejscu istniejącej stacji rozrządowej
        > Rury. Do tego miejsca tramwaj mógłby kursować istniejącymi torami kolejowymi (l
        > inia nr 7)
        >
        > - ciekawym pomysłem wydawałoby się chyba także wykorzystanie linii torów oznacz
        > onych nr 68, aż do stacji Lublin-Zemborzyce. Odcinek ten jest zelektryfikowany,
        > więc koszty nie byłyby duże, a zapewniłaby ta linia (przy odpowiedniej przebud
        > owie) komunikację os. Nałkowskich z Centrum.
        >
        > - do wykorzystania także pozostaje bocznica towarowo-przemysłowa Wrotków-Abramo
        > wice z łącznicą towarową 935. Problemem jest jednak to, że jest to linia jednot
        > orowa i w dodatku niezelektryfikowana. Umożliwiałaby jednak ta linia dotarcie t
        > ramwajowi dwusystemowemu do krańców wschodnich os. Nałkowskich i zachodnich os.
        > Kruczkowskiego.
        >
        > Pomysłów jest wiele. Wprowadzanie torów na tzw. "trasę piasecką" wydaje mi się
        > jednak pozbawione sensu. Nie z tego względu, że byłaby to linia nierentowna, al
        > e dlatego, że połączenie torowe Lublina ze Świdnikiem już po prostu istnieje. N
        > ależałoby je tylko w należyty sposób wykorzystać.
        >
        > lutzek


        WSPANIALY POMYSL. PODPISUJE SIE POD NIM OBYDWOMA REKAMI

        Pozdrawiam

        Henryk Nowak

      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Tramwaj do Świdnika i tramwaj dwusystemowy IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 09.11.04, 17:05
        > - nieuzasadnione wydaje mi się budowanie zupełnie nowej linii torowej
        pomiędzy
        > Lublinem a Świdnikiem,

        A wiec jednak?

        > albowiem pomiędzy tymi miastami istnieją już DWA alterna
        > tywne połączenia torowe. Jedno prowadzące przez Dworzec Lublin Północ (7),
        drug
        > i przez stację towarową Lublin-Tatary (67).

        Zgadza sie.

        > - sensownym wydawałoby się rozważenie wzorem Krakowa wprowadzenia do Lublina
        i
        > Świdnika tramwaju dwusystemowego, który wykorzystywałby istniejącą już sieć
        kol
        > ejową pomiędzy tymi dwoma miastami. Za najrozsądniejsze wydawałoby się
        wykorzys
        > tanie linii torowej 67 biegnącej przez stację towarową Lublin-Tatary,
        albowiem
        > sieć ta biegnie w niedalekim sąsiedztwie os. Pogodna oraz os. Felin.

        A mnie sie wydaje to jednak nonsensowne bo komu z Pogodnej i Felina bedzie
        chcialo sie biegac az do torów kolejowych? Nawet jakby podstawic autobusy to
        przeciez nikt normalny nie bedzie jechal najpierw autobusem w przeciwna strone
        do torów a potem tramwajem do centrum. Latwiej pojechac bezposrednio przez
        Fabryczna albo Witosa.

        > - wprowadzenie linii tramwajowej do miasta mogłoby się odbywać na wysokości
        obe
        > cnej Al. Witosa (odgałęzienie do Centrum miasta i wyprowadzenie torów
        tramwajow
        > ych na Al. Tysiąclecia, ew. dalej Al. Solidarności na Dolny Czechów, dalej
        ew.
        > Al. Kompozytorów Polskich na Górny Czechów).

        No dobrze. Problem w tym ze przystanki najblizej centrum to beda na wysokosci 3
        Maja i Swietoduskiej. A stamtad trzeba jeszcze troche zachrzaniac pod górke.
        Wiele osób moze powiedziec - to jak ten tramwaj nie wjezdza na Krakowskie to
        wole autobusem.
        > - kolejne wprowadzenie linii tramwaju dwusystemowego do miasta zasadne
        wydawało
        > by się gdzieś na wysokości os. Widok, w miejscu istniejącej stacji
        rozrządowej
        > Rury. Do tego miejsca tramwaj mógłby kursować istniejącymi torami kolejowymi
        (l
        > inia nr 7)
        >

        Czyli z os. Widok tramwaj mialby jechac na dworzec glówny PKP potem do Witosa i
        przez Tysiaclecia na Podzamcze? Ciekawa koncepcja.

        > Pomysłów jest wiele. Wprowadzanie torów na tzw. "trasę piasecką" wydaje mi
        się
        > jednak pozbawione sensu.

        Bardziej niz na ul. Narutowicza?



        • enowak8 Re: Tramwaj do Świdnika i tramwaj dwusystemowy 10.11.04, 01:53
          Gość portalu: Super DidżeJ Heniu napisał(a):

          > > - nieuzasadnione wydaje mi się budowanie zupełnie nowej linii torowej
          > pomiędzy
          > > Lublinem a Świdnikiem,
          >
          > A wiec jednak?
          >
          > > albowiem pomiędzy tymi miastami istnieją już DWA alterna
          > > tywne połączenia torowe. Jedno prowadzące przez Dworzec Lublin Północ (7)
          > ,
          > drug
          > > i przez stację towarową Lublin-Tatary (67).
          >
          > Zgadza sie.
          >
          > > - sensownym wydawałoby się rozważenie wzorem Krakowa wprowadzenia do Lubl
          > ina
          > i
          > > Świdnika tramwaju dwusystemowego, który wykorzystywałby istniejącą już si
          > eć
          > kol
          > > ejową pomiędzy tymi dwoma miastami. Za najrozsądniejsze wydawałoby się
          > wykorzys
          > > tanie linii torowej 67 biegnącej przez stację towarową Lublin-Tatary,
          > albowiem
          > > sieć ta biegnie w niedalekim sąsiedztwie os. Pogodna oraz os. Felin.
          >
          > A mnie sie wydaje to jednak nonsensowne bo komu z Pogodnej i Felina bedzie
          > chcialo sie biegac az do torów kolejowych? Nawet jakby podstawic autobusy to
          > przeciez nikt normalny nie bedzie jechal najpierw autobusem w przeciwna strone
          > do torów a potem tramwajem do centrum. Latwiej pojechac bezposrednio przez
          > Fabryczna albo Witosa.
          >
          > > - wprowadzenie linii tramwajowej do miasta mogłoby się odbywać na wysokoś
          > ci
          > obe
          > > cnej Al. Witosa (odgałęzienie do Centrum miasta i wyprowadzenie torów
          > tramwajow
          > > ych na Al. Tysiąclecia, ew. dalej Al. Solidarności na Dolny Czechów, dale
          > j
          > ew.
          > > Al. Kompozytorów Polskich na Górny Czechów).
          >
          > No dobrze. Problem w tym ze przystanki najblizej centrum to beda na wysokosci 3
          >
          > Maja i Swietoduskiej. A stamtad trzeba jeszcze troche zachrzaniac pod górke.
          > Wiele osób moze powiedziec - to jak ten tramwaj nie wjezdza na Krakowskie to
          > wole autobusem.
          > > - kolejne wprowadzenie linii tramwaju dwusystemowego do miasta zasadne
          > wydawało
          > > by się gdzieś na wysokości os. Widok, w miejscu istniejącej stacji
          > rozrządowej
          > > Rury. Do tego miejsca tramwaj mógłby kursować istniejącymi torami kolejow
          > ymi
          > (l
          > > inia nr 7)
          > >
          >
          > Czyli z os. Widok tramwaj mialby jechac na dworzec glówny PKP potem do Witosa i
          >
          > przez Tysiaclecia na Podzamcze? Ciekawa koncepcja.
          >
          > > Pomysłów jest wiele. Wprowadzanie torów na tzw. "trasę piasecką" wydaje m
          > i
          > się
          > > jednak pozbawione sensu.
          >
          > Bardziej niz na ul. Narutowicza?


          BARDZO CIEKAWIE OPRACOWANY PLAN. GRATULUJE I POZDRAWIAM SERDECZNIE



          Henryk Nowak
          >
          >
          >
          • Gość: Henryk Nowak Re: Tramwaj do Świdnika i tramwaj dwusystemowy IP: 200.87.227.* 15.11.04, 17:28
            Skladam serdeczne podziekowanie uczestnikom tego forum za uprzejmie pozwolenie
            mi wystapic na jego arenie z tematem tramwaji. Bardzo dziekuje inteligientnym
            kolegom za przedstawienie dokladnych i ciekawych projektow ktore teraz trzeba
            wprowadzic w zycie.Zycze prawdziwych osiagniec i sukcesow w tej wlasnie
            dziedzinie by wkrotce zawinal pierwszy tramwaj w Waszym malowniczym miescie a
            potem i drugi i trzeci itp rozwijal sie i rozl i stal sie Waszym ulubionym
            pojazdem i duma. Bo przeciez Lublin jest destynowany byc dynamiczna metropolia
            naszych wschodnich granic.

            Pozdrawiam serdecznie i wycofuje sie do mojej bardzo gorzystej Boliwii. Raz
            jeszcze DZIEKUJE.

            Wasz przyjaciel,

            Henryk Nowak


    • Gość: tomx Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:13
      jestem za!!! molgbym nawet trasy wytyczyc:) wszedzie gdzie sa pasy zieleni
      spokojnie zmieszcza sie tramwaje i przystanki dla nich.
      • Gość: lutzek Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.crowley.pl 01.12.04, 18:58
        Sikorskiego? Andersa?... Jeśli zwężymy ulicę do jednego pasa to z pewnością tramwaje i przystanki się zmieszczą :-)))

        lutzek
        • Gość: (HT) Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:29
          musze przyznac ze koncepcje wysuwane tutaj przez wspolforumowiczow sa ciekawe,
          szczegolnie jesli chodzi o wykorzystanie torow kolejowych. mysle jednak ze
          zamiast sie zastanawiac nad budowa linii tramwajowych powinnismy sie zwrocic ku
          innemu elektrycznemu srodkowi komunikacji jakim jest w lublinie trolejbus.
          oczywiscie idac za moda mozna byloby pokusic sie o budowe jednej linii
          tramwajowej np. wlasnie do swidnika, jednakze trzeba miec na uwadze, iz koszty
          bylyby bardzop duze. jak wczesniej wspomnialem mamy trolejbus ktory, jesli
          chodzi o dostepnosc do roznych rodzajow terenu (mam tu na myslui tereny
          gorzyste tudziez pagorkowate)okazac sie moze bardziej mobilnym srodkiem
          transportu,i tanszym w utrzymaniu. np. mozna byloby rozwinac siec trolejbusowa
          na najwieksze sypialnie lubl;ina po ulicach dwujezdniowych (np linia na czuby
          poprzez przedluzenie linii z zana, na czechow przez al. spoldzielczosci pracy i
          zwiazkowa (alternatywny wariant przez chodzki smorawinskiego), pociagniecie
          linii na kalinowszyzne przez andersa i dalej do trasy 155 - tu przypomne ze
          istnieja relikty dawnego projektu budowy tramwaju od ulicy metalurgicznej przez
          melgiewska i dalej pewnie do 1000lecia - pas zieleni i slupy po srodku).budowa
          takich tras wiazalaby sie z budowa podstacji zasilajacych, zakupem nowego
          taboru, zainstalowaniem slupow i trakcji na tych odcinkach. tylko trzeba miec
          na to checi naszych wlodarzy, bo to w glownej mierze od nich zalezy uzyskanie
          funduszy zarowno jak i z naszego budzetu i z dotacji z UE.
          pozdrawiam
          • Gość: sdh Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.12.04, 16:21
            Zgadza sie, trajtki bylyby lepsze niz dymiace autobusy
          • Gość: tomek Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 18:04
            SLuchaj!! Po prostu gratuluje pomyslu! Wisze ci piwo!!! Twoj pomysl jest
            doskonaly!!! Zamiast kupowac te smierdzace i dymiace autobusy, to lepiej zrobic
            trakcje elektryczne. Mieszkam na Czubach i doskonale wiem ile ludzi jezdzi 9,
            31, 26, 44 itd itp. MPK powinno poprosic UE o dotacje i naprawde zrobic linie
            elektryczne na trasach tych linii. Trolejbusy sa ciche, jezdzi sie fajnie,
            czasem cos szarpnie, ale jest OK. Mysle, ze MPK powinno wlasnie to zrobic. Ze
            sprzedazy jednego autobusu MPK mialo by pewnie kase na budowe dlugiego odcinka
            linii elektrycznej!!! Powinii to powoli robic!!!
            • Gość: ŁP Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 08:27
              > MPK powinno poprosic UE o dotacje i naprawde zrobic linie
              > elektryczne na trasach tych linii.
              >
              No nie do końca..
              Jeśli chodzi o 26, 31 i 39 - trakcja trolejbusowa na 3 Maja nie jest dobrym
              pomysłem. Wystarczy, że autobusy mają tam problemy (szczególnie w zimie). Nie
              ma sensu dokładać do tego jeszcze trolejbusów, które nie podjadą w górę lewym
              pasem, bo jest posypany (taka sytuacja miała poprzedniej zimy, kiedy Ikarus
              zablokował podjazd - autobusy jechały pod prąd, ruch osobówek był wstrzymany).
              44 jedzie z kolei porkęconą trasą.
              No i.. Zastąpienie autobusów trolejbusami nie zlikwiduje tłoku..

              Trakcja powinna połączyć "sypialnie" Lublina z centrum.
              Ktoś wyżej pisał o trakcji na Czechowie - wystarczy przedłużyć odcinek od
              Chodźki.]
              Najlepiej byłoby jeszcze przywrócić trolejbusy na Krakowskim i dalej
              opoprowadzić trakcję przez pl. Wolności do istniejącej trasy. I puścić tamtędy
              np. 158 i pewnie coś jeszcze - żeby wszystkie linie nie przebiegały Lipową.
              Ale to pewnie marzenia.. ;)

              > Ze sprzedazy jednego autobusu MPK mialo by pewnie kase na budowe dlugiego
              > odcinka linii elektrycznej!!!
              >
              No nie wiem, czy budowa sieci trolejbusowej jest taka tania.. Na pewno jest
              tańsza niż sieci tramwajowej..

              Lepiej budować za środku z UE, tylko do tego trzeba mieć projekt.. A tym nie
              zajmie się MPK, tylko włądze miasta. A my dobrze wiemy, jak one działąją.. ;)
              • Gość: tomx Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:25
                wiemy - praktycznie nie dzialaja!!!
    • Gość: tomek Re: Tramwaje w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 18:07
      Najlepsze jest to, ze zwykli mieszkancy maja mnostwo ciekawych, wspanialych i
      realnych pomyslow, tylko ze oni g...o moga! A szefowie MPK jezdzacy czym chca,
      bywajacy gdzie chca nie maja zadnej koncepcji by wyjsc z kryzysu!!! ZA CO,
      PYTAM SIE ZA CO ONI BIORA TAKA KASE!!!???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka