Dodaj do ulubionych

a tak w ogóle

01.11.23, 19:54
było o pożegnaniach
a dziś taki dzień że i ja się powoli pożegnam

leki przestały działać ja przestałem je brać
entropia lubelska zaś postępuje

45 km to zbyt mało by Lublin cię nie zabijał
także z sympatią
Ostatnie pożegnanie wam wszystkim
Obserwuj wątek
    • moritor Re: a tak w ogóle 01.11.23, 19:56
      Jednakowoż żegnając się
      wspomnę Czarnego zajączka - powiesił się nie tak znów dawno...
      Barską - był to sympatyczny stary sukinkot...
      może i wy kogoś wspomnicie?
      dziś taki dzień duszny jakby
    • qqbek Re: a tak w ogóle 04.11.23, 23:59
      Jaj sobie nie rób.
      Kto nam dawną PPS będzie tu przypominał?
      45 km od Lublina to zacny dystans, by dystansu nabrać... ja uciekłem może 1/3 tego i już swobodniej oddycham od lubelskich fluidów - bo to rzeczywiście dusząca atmosfera.
      • moritor Re: a tak w ogóle 21.01.24, 21:54
        no powiem Ci że Lublin Lublinem ale deprecha jest gorszą zmorą...
        hmm może najgorsze już za mną...
        • qqbek Re: a tak w ogóle 27.01.24, 23:22
          Oby.
          Bo w Lublinie złe ciągnie.
          Tu pomnik w ramach "małej architektury" odsłaniają, zasłużonego założyciela KUL na drugi plan odsuwając.
          Tam znów deweloperowi (LUK) pozwalają na skrajne bezeceństwa przeciwnicy tych pierwszych.

          Dobrze, że z Lublina się wyniosłem.
          Szkoda jednak, że tak blisko.
          To piekiełko jest.

          Oby najgorsze było za tobą i oby te nieszczęsne lubelskie miazmaty ciebie nie dosięgły.
          Bo mi leżą na wątrobie.
          • dociek Re: a tak w ogóle 16.03.24, 23:23
            To upływ czasu tak dołuje. Niezależnie od miejsca pobytu i stanu zdrowia.
            W którymś z filmów starzejący się bohater stwierdził, że im bardziej lat przybywa, tym bardziej staje się niewidzialny dla ludzi wokół. Przestaje być zauważany.
            Ja to już od dawna odczuwam. Bo ubywa ludzi dla których jeszcze byłem. Nie powiem zarozumiale, że kimś. Po prostu mnie znali. Coraz mniej mnie zna i mnie widzi.
            • Gość: Dorismorisonis994 Re: a tak w ogóle IP: *.centertel.pl 24.03.24, 12:37
              Też tak mam, czasami zastanawiam się czy ktoś przypadkiem nie zarzucił na mnie peleryny niewidki. Bardzo to dołujące, ale zawsze uświadamiam sobie, że nasze myśli kreują naszą rzeczywistość. Wtedy staram się myśleć pozytywnie, nabrać empatii do ludzi dla których jestem jak powietrze, pamiętając, że i oni mają swoje problemy, przeżycia, trudności.
              Im częściej tak robię, tym częściej dociera do mnie, ze w mojej obecności po prostu są sobą, zanurzają się w myślach, ignorując mnie i w ogóle moją obecność, a nieraz w obecności innych osób nakładają wesołą, uśmiechnięta sztucznie maskę, udając, że wszystko gra. To już wolę, żeby byli autentyczni, nawet jeśli mnie sprawi to przykrość. W końcu przez chwilę mogą dzielić z kimś swój smutek i samotność, choć nie do końca świadomie
              • qqbek Re: a tak w ogóle 23.04.24, 22:44
                A co, jeśli ja mam głównie PZU (pierdolnięty zawsze uśmiechnięty) na buzi i nie jest to jakakolwiek maska, ale ogólny stan pogody (ducha)?

                Co do ludzi - jestem masochistą, jeżdżę MPK, jak wyciągam książkę, to czuję się dinozaurem przy tych wszystkich zombie wlepionych w ekrany smarkfonów, odizolowanych od świata słuchawkami... mam smarkfon, mam słuchawki, używam z umiarem i bez zupełnego odcięcia od bodźców zewnętrznych - nie potrafię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka