IP: 212.182.108.* 22.11.04, 16:54
Niedobrze mi sie robi jak czytam recenzje takie jak ta, i mam wrażenie ze
dzisiaj brakuje obiektywnych recenzentów, co znają i kochają sztukę. Hamlet,
którego rozpacz i szaleństwo jet tylko jakimś nieokreślonym grymasem, którego
żaden monolog nie jest zrozumiały, a słowa "byc albo nie być" znikają w
niebycie, może być filarem jedynie niebytu. Żal mi publiczności wprowadzonej
przez niezrozumiałe układy w błąd poddajacej się manipulacji, i tylko
szaleństwo Ofelji jest prawdziwe pośród niekonfliktowej scenografii reszta
moi mili to tylko " nowe szaty cesarza" ...(interpretacja dowolna)
Obserwuj wątek
    • Gość: Fazi Re: Hamlet IP: *.238.69.133.adsl.inetia.pl 22.11.04, 18:58
      Bardzo zagadkowa opinia. Trzeba będzie wybrać się do teatru.
      • Gość: kultura Re: Hamlet IP: *.crowley.pl 23.11.04, 22:03
        Wszyscy ci przekupieni bankietową wódą i zakąską przez dyrekcję -pożal się boże-
        recenzenci, powinni pisać bajki dla niegrzecznych dzieci.
        Hamlet to b. niedobre przedstawienie.Żałosna ofelia, sztuczna, zero talentu co
        wyłazi przy "efektownym" -dla prowincjonalnego widza, recenzenta-obłędzie.A
        przede wszystkim okropnie brzydka!jak tu uwierzyć Hamletowi kiedy mówi"piękna
        Ofelio...?" Scenografia-zielona rozpłaszczona żaba.BEZ smaku , wyczucia.
        Panie Babicki- opie.. się Pan!Cóż jak się ma skończoną 50 i może to
        normalne, że liczy się tylko posadka i pensyjka!!!
    • Gość: Clavis Re: Hamlet IP: *.resetnet.pl 24.11.04, 12:55
      Kiedy czytam w lubelskiej prasie recenzje z teatralnych premier dochodzę
      niekiedy do wniosku, że nasi recenzenci rywalizują pomiędzy sobą o to kto
      bardziej wychwali, wyzłoci i owinie w bawełnę to co na teatralnej scenie
      zobaczył.
      Im więcej okrzyków zachwytu tym większy profesjonalizm piszących?
      A może chodzi o budowanie wokół teatru aury wielkości (której tak naprawdę nie
      ma)lub przysparzanie sobie względów różnych gremiów?
      Jak czytamy w innym miejscu „układ” dyrekcja teatru (pomimo chronicznej
      nieobecności w Lublinie cenionego Naczelnego) - władze miasta, przetrwa kolejne
      lata (i tu odpowiedź na hamletowskie "być albo nie być" jest jasna) więc może
      warto układowi schlebiać choćby wylukrowaną laurką?
      Publiczności w ten sposób oszukać nie sposób; dobrze ona wie czy spektakl
      który obejrzała „grzebie w trzewiach, że ciarki przechodzą po skórze i strach
      oddychać” czy jest to produkcja na przeciętnym poziomie jakich w teatrze wiele.
      Podobnie jak orientuje się, że w aktorskiej trupie mamy obok znakomicie
      grających aktorów, także i osoby grające na poziomie teatrzyku z przyszkolnej
      świetlicy. Więc piszcie prawdę panowie. Z korzyścią dla wszystkich.
      • Gość: Barska Re: Hamlet IP: *.lublin.mm.pl 24.11.04, 13:40
        Recenzje teatralne w Lublinie,recenzje z prawdziwego zdarzenia,zmarly wraz ze
        smiercia nestorki krytyki, Marii Bechczyc Rudnickiej, a to juz niemal cwierc
        wieku temu było...
      • Gość: kolo Re: Hamlet IP: *.crowley.pl 24.11.04, 17:19
      • Gość: kolo Re: Hamlet IP: *.crowley.pl 24.11.04, 17:32
        Sz.P.
        Zachecony poniedziałkowymi peanami na cześć Hamleta poszedłem ,
        obejrzałem,wynudziłem się,nic mnie nie zaskoczyło(poza muzyką, która huknęła
        tak że zawał dla 45-latka murowany)Aktorzy grający tak samo od lat nieazleznie
        od konwecji w jakiej przjdzie im się poruszać.Telewizor z morzem...cha,cha, cha!
        Morze falowało a moje myśli biegły w stronę snu.Ludzie!Jeśli chcecie zdrzemnąć
        się 2godz 45 min. w całkiem wygodnych fotelach Osterwy-serdecznie
        polecam.Obudzi was muzyka o natężeniu jak z multikina-zdążycie na ostatni
        auautobus...
        • Gość: marocco Re: Hamlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:08
          Słowa jakby wyjęte wprost z moich ust! Nieprzeciętna nuda, która
          towarzyszyła "Hamletowi" to niestety nie pierwszyzna w tym teatrze! Z premiery
          na premierę poziom artystyczny spada po równi pochyłej. Każda zła premiera
          spotyka się tu jednak zawsze z gloryfikacją, a to graniczy nie tylko z brakiem
          rzetelności recenzentów, ale z jawnym oszukiwaniem widzów! Na Ukrainie nazywa
          sie to propagandą. U nas to "wolność opinii"... Skąd Ci biedni aktorzy mają się
          dowiedzieć w jakie maliny wpuszczani są przez reżysera? A niektórzy z nich
          dawno już w te maliny wrośli, więc najlepszy sezon mają w okresie lipca i
          sierpnia. Także z pożytkiem dla widzów!
          • Gość: Niunio Re: Hamlet IP: 212.182.71.* 25.11.04, 14:05
            Może jestem trochę inny ale kilka ostatnich sztuk, które widziałem w naszym
            teatrze bardzo mi się podobało.
            Podobno niektóre z nich zostały docenione również w innych miastach?
    • Gość: kati Re: Hamlet IP: *.crowley.pl 25.11.04, 15:13
      chodzę do Osterwy, bo chcę chodzić do teatru, a że nie ma alternatywy...to
      bolesne, bo gdyby powstał jakikolwiek inny, chętnie bym zamieniła zużyte
      talenty i twarze ww teatru na coś w czym jeszcze siła, świeżość etc.
      Ponieważ widziałam wiele spektakli z czystym sumieniem mogę polecić trzy:
      Europę-mikrodramaty,Biesy i Piękną Lucyndę.Reszta jest milczeniem...płytkim
      jak cała ta popelina uprawiana wokół Osterwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka