Dodaj do ulubionych

I po polonezie

IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.11.04, 14:12
za dwa lata ten poldek będzie wart 500 pln. Ale się Państwo pozywi
Obserwuj wątek
    • Gość: ik Re: I po polonezie IP: *.symboliczna.net / 217.153.209.* 27.11.04, 19:54
      nie chodzi o pozywke dla panstwa,ale o kare dla pijanego gowniarza, jak mu
      teraz zabiora to za drugim razem pomysli zanim wypije i "wsiadzie za kolko"
      • Gość: rr Re: I po polonezie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 13:07
        masz całkowitą racje.Z drugiej strony powinni zabierac tez bardziej wartosciowe
        samochody..to po 2 latach nie straca az tak na cenie :)
      • Gość: Ja Re: I po polonezie IP: 213.25.91.* 29.11.04, 09:51
        > za dwa lata ten poldek będzie wart 500 pln. Ale się Państwo pozywi

        Najdroższy Polonez na giełdzie na Żeraniu kosztuje ok. 3000 (stan idealny, gaz
        itd.) Możliwe więc, że sprzęt tego gostka już jest warty tylko z 500 zł. a po
        dwóch latach jego wartość będzie ujemna, bo wzrosną koszty złomowania.

        > nie chodzi o pozywke dla panstwa,ale o kare dla pijanego gowniarza, jak mu
        > teraz zabiora to za drugim razem pomysli zanim wypije i "wsiadzie za kolko"

        Tacy jak on nie myślą. Na prowincji funkcjonują pewne układy, np. taki że
        swoich się nie rusza a łupi tylko przyjezdnych. Gościa pewnie złapała jakaś
        zewnętrzna ekipa albo miejscowe służby dostały rozkaz, żeby się wykazać i
        poprawić statystykę. W miejscowości do której jeżdżę na urlop ponad połowa
        miejscowych kierowców jeździ po spożyciu i uważają to za coś całkowicie
        naturalnego.
    • Gość: jancio Re: I po polonezie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:19
      Sa takie rejony w Polsce ze nikt po trzezwemu nie jezdzi bo mu
      sie nie chce . Przyklad prosze bardzo ! Za Pulawami kilka kilometrow
      sa Opatkowice, Wysokie Kolo Gniewoszow i tu zaczyna sie horror !
      Astaltowa trasa Gniewoszow - Borek policja nie zaglada ludzie chleja
      i urzadzaja rajdy drogami .Widzialem jak traktorzyste wiazali do
      siedzenia zeby mogl dojechadz do domu . Tam popoludniami tylko konie
      koty i kury trzezwe ! No kury nie zawsze bo jak gospodarz wyleje
      resztki zacieru na chlebie czy zbozu to sa zalane jak gospodarz
      wraz z synami. Miejscowi na kazdy nadjezdzajacy samochod traktor nawet
      kombajn uciekaja w pole kilka metrow. Tu rower sluzy jak laska
      kulawemu oprzec sie i dojsc do domu . To sa mazowieckie uroki
      swojskie. Nie dziala w tamtym rejonie biblioteka ani zaden punkt
      sprzedazy prasy . W niedziele kosciolek i ptem picie ,wieczorami
      picie rankiem poprawianie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka