Gość: wampirek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.12.04, 19:51
Nienawidzę siebie, gdy godziny trwają
One wszystkie trwają
W zastygłych lochach karma
Stawy chwili, duszą palec obejmując spust
Zagrzmi na dnie, w ogniu puls
Na rozkaz powieki odejdą, jeden dotyk i ułamki myśli ozdobią ściany
Najostatniejszą z ostatnich palet
A potem czarne garnitury
W zaskrzepłej nieczułości obraz podejmą
Nie mój... Bo...
Nie ma mnie tam, gdzie byłem wczoraj
Tylko zamurowane słońce
Niebyt...
P.S. Uwielbiam wyobrażać sobie takie sytuacje, tak więc realizacja jest tylko
na papierze, pozdrawiam każdego miłośnika(miłośniczkę) mrrocznej poezji, który
(a) tu zajrzy, z pokłonami wampirek (Grupa literacka Q)