emlis 17.12.04, 17:01 szukam dobrego godnego polecenia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: anka Re: Homeopata w Lublinie IP: *.telprojekt.pl 18.12.04, 00:21 ja tez szukam naprawde nit nie wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 A na co Wam to? IP: *.238.72.238.adsl.inetia.pl 18.12.04, 00:24 Po co Wam homeopata? Toż to jawne oszustwo i zarabianie na ludzkiej naiwności. Podobnie jak np. bioenergoterapia itp. Moze byście tak sie udali do lekarza, jak coś dolega? Odpowiedz Link Zgłoś
emlis Re: A na co Wam to? 18.12.04, 17:24 myślę, że jeśli od połowy października Twoje dziecko byłoby po 4 antybiotykach - zaleconych przez "tradycyjnych" lekarzy /w tym też czasie konsultacje 4 lekarzy różnej specjalności/ - bez efektu wylecznia - też szukałbyś innych rozwiązań - nawet może dla niektórych mało racjonalnych, pozdrawiam i mimo wszystko nadal szukam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 18:02 Nie, mylisz się, nbo wydawanie pieniędzy na darmo, z gwarancja, że się nie polepszy to głupota. A co do 4 antybiotyków, to sytuacje znam z autopsji i nigdy mi nie przyszło do głowy szukać pomocy u szarlatanów i wydrwigroszy, choć rozumiem Twój stan ducha. Jeśli napiszesz o co choddzi z dzieckiem (ogólnie: wiek, płeć, na co choruje), to postaram się jakoś pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
emlis Re: A na co Wam to? 18.12.04, 18:37 dziewczynka 3 lata, na poczatku katar/mało powiedziane/- ropna wydzielina, uporczywy kaszel i zapalenie spojówek - nie przechodziło po 2 antybiotykach, później już było tylko gorzej - angina a ostatnio zapalenie ucha, wszyskie badania ok - morfologia, wymazy prześwietlenia, wstępne badania na alergię - te z krwi/testy skórne w styczniu/. pomysł z homeopatą - po sugesti koleżanki, która tak leczy siebie i syna i od trzech lat nie chorują mimo, ze on jest alergikiem i wcześniej też brał antybiotyk za antybiotykiem, zyrtec i leki sterydowe. Moim pytaniem chciałam sie utwierdzić w tym, ze to komuś tez pomogło - bo chyba sama do końca w to nie wierzę - chocby z racji wykształcenia; Oczywiście mam namiary na jej homeopatę - z wykształcenia to lekarz medycyny:) ale myślałam, że dostanę na forum inne adresy, a najlepiej jakby ktoś też własnie jego polecił :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 18:47 U jakich specjalistów byłas z dzieckiem? Nie chodzi mi o nazwiska, ale o specjalności, prywatnie czy państwowo. Bo testy na alergie u dziecka w tym wieku są zdecydowanie zbyt wcześnie - nic nie wyjdzie, domyslam się, że robiłaś prywatnie, a to juz szczerze mówiąc naciaganie na pieniądze: w Lublinie chyba tylko jedna prywatna firma to praktykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
emlis Re: A na co Wam to? 18.12.04, 18:58 u wszyskich byłam państwowo: pediatra, który ją prowadzi i jeszcze dwóch innych ktorzy konsultowali, pulmonolog, alergolog, laryngolog - testy skórne w styczniu - jesteśmy zapisani w szpitalu na Chodźki - teraz się zmianiło i robią testy już u trzylatków - sama sie o tym niedawno dwiedziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 19:04 To tego bym się trzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: A na co Wam to? IP: *.it-net.pl 18.12.04, 20:09 A ja myślę, że dla homeopatii też znajdzie się miejsce... www.ozzl.org.pl/homeopatia/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 20:34 Homeopatia to poprawia: stan kieszeni wytwórców tego rodzaju specyfików oraz co najwyżej nieco samopoczucie chorego "bo wziąłem coś co mi pomoże". Sprawdź sobie skład dowolnego leku homeopatycznego w dowolnym podręczniku farmakologii lub innym słowniku łacińsko-polskim. Większość wyrażeń "łacińskich" po prostu nie istnieje lub nie ma sensu. Poza tym po co sprawdzać skład, skoro i tak zgodnie z definicją leku homeopatycznego to... sama woda lub inny rozpuszczalnik (alkohol). A już paradoksalnie brzmią zakazy narażania "leku" na działanie pól elektromagnetycznych. Co, namagnesują się, stracą jakiś "składnik"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: A na co Wam to? IP: *.it-net.pl 18.12.04, 21:03 No cóż... Podobnie zpewne zareagowałby lekarz sprzed 200 lat, któremu ktoś próbowałby opowiadać o genach, drobnoustrojach, hormonach, witaminach, przeciwciałach... Co do homeopatii natomiast - nie jestem ani jej fanatykiem ani fanatycznym przeciwnikiem. Patrząc jednak na degrengoladę "klasycznej" medycyny (korupcja, niekompetencja, totalny zanik samokrytyki, dominacja koncernów farmaceutycznych itd.), nie dziwię się ludziom, którzy poszukują dla tego wszystkiego jakiejś przeciwwagi. Wolę już homeopatię, która mimo wszystko jest dziedziną empiryczną, zsystematyzowaną, konsekwentnie poszukującą i rozwijającą się w wielu krajach (Francja, Niemcy, Rosja, Kanada, Japonia...) od ponad 200 lat od czegoś, co rzeczywiście można by nazwać szarlatanerią i co, niezauważane przez media rozwija cię bez żadnych praktycznie ograniczeń. Zresztą, z homeopatią miałem trochę doczynienia i zauważyłem parę konkretnych przykładów jej działania, tak "za", jak i "przeciw". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 21:22 Tyle tylko, że homeopatia opiera sie na twierdzeniach sformułowanych właśnie przed około 200 laty, które to twierdzenia dzis nie są do obrony. A co do "skuteczności" homeopatii, to trudno stwierdzić co pomaga, bo sama woda ma taką sama skutecznośc co "lek" homeopatyczny. Sprawdź sobie jak sie je sporządza, to zrozumiez, że prawdopodobieństwo "trafienia" w buteleczce leku na jedna molekułę "substancji czynnej" jest żadne. Aha, zaraz mi powiesz, że woda w leku homeopatycznym "pamięta" z czym się zetknęła - na tym sie przeciez opiera "skuteczność" specyfiku. Wytłumacz, jak to możliwe, a dostaniesz Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: A na co Wam to? IP: *.it-net.pl 18.12.04, 22:01 Widziałem jak się sporządza leki homeopatyczne (m. in w laboratoriach Boiron we Francji) i nie widzę w tym nic szczególnego. Działanie preparatów (lub jego brak) również miałem okazję sprawdzić - u ludzi, jak i u zwierząt... W medycynie klasycznej również do dziś funkcjonują pewne zasady sformułowane nie 200 a nawet kilka tysięcy lat temu. Nie ma tu miejsca na teorię, tym zajmują się inni (w linku, który wkleiłem powyżej jest sporo odsyłaczy do różnych stron na ten temat); również działanie wielu leków "klasycznych" (choćby np. tetramizolu) przez wiele lat uznawano za dziwaczne, póki nie odkryto lub nie przypomniano sobie o istnieniu odmian allotropowych, sił Van der Vaalsa, nie poznano zasad działania układów enzymatycznych i jonowych komórek... Życie nie jest takie proste! Powtarzam, nie jestem fanatykiem homeopatii, uważam jednak, że ludzie niewrażliwi, niedouczeni, oszuści trafiają się wszędzie, bez względu na to, jaką opcję reprezentują. Idąc Twoim tokiem myślenia - dyskusję należałoby zakończyć stwierdzeniem, że każdy homeopata jest hochsztaplerem, każdy "zwykły" lekarz natomiast - rzeźnikiem, obaj okopani na swoich pozycjach, zazdrośni oraz zakochani w pieniądzach. Wniosek - pozostają jeszcze znachorzy! To przykre (a na Noblu mi nie zależy...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 22:21 Wybacz, ale prosiłem Cie o to jak dziś nauka wyjaśnia działanie leków homeopatycznych, bo co do medycyny i farmacji to potrafisz sie wypowiedzieć, ale na pytanie unikasz odpowiedzi. To co mówisz można przeczytac w komenrcyjnych ulotkach lub sponsorowanych przez producentów specyfików homeopatycznych artykułach; dla mnie to, co napisałeś to mydlenie oczu i typowe uniki stosowane przez akwizytorów - powtórzę jeszcze raz: zasady, na które powołuje się homeopatia zostały juz dawno obalone przez naukę, a powiedzenie: widziałem dobre skutki, bez wyjaśnienia, że mógł to być tzw. efekt placebo, tzn., że "zadziałało" przekonanie pacjenta, że przyjmuje działający specyfik, a nie jakaś czynna substancja w nim zawarta (bo jej tam po prostu nie ma) to raczej sfera wiary niż nauki. A jeśli wiary bez naukowego poparcia, to homeopatię zaliczyłbym razem z radiestezją, bioenergoterapią itp bzdurami własnie do hochsztaplerstwa z otoczką pseudonaukowego bełkotu i sporymi pieniędzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: A na co Wam to? IP: *.it-net.pl 19.12.04, 11:06 Wybacz, ale fakt, że mechanizmy działania preparatów homeopatycznych wciąż są niewystarczająco poznane nie jest żadną tajemnicą. W linku, który wkleiłem są odsyłacze do stron różnych organizacji (napewno nie komercyjnych, "spore pieniądze" oraz sponsorowanie badań naukowych wraz z ich wynikami łatwiej zresztą znaleźć wśród producentów "klasycznych" leków) zajmujących się tym tematem. Przypisywanie homeopatii wpływu jekichś kosmicznych energii, czy też innych rzeczy z pogranicza magii jest kompletną bzdurą, wyssaną z palca przez jej fanatycznych przeciwników. Ta metoda jest szeroko stosowana w świecie, także przez wielu dyplomowanych i doświadczonych lekarzy, szczególnie w leczeniu niektórych schorzeń przewlekłych lub jako wspomaganie leczenia klasycznego (tu zresztą sprawdza się najlepiej). Co do działania natomiast, cóż: homeopatia jest rzeczywiście, trochę dziwaczną metodą, wymagającą nieco innego podejścia do chorego, dużej wiedzy, doświadczenia oraz, przede wszystkim wrażliwości i ostrożności (szczególnie nie lubi popadania w schematy). Pracowałem kiedyś w pewnej firmie, produkującej preparaty dla zwierząt, oparte na bazie leków homeopaycznych. Szczególnie dwa z nich były interesujące: preparat przerywający produkcję mleka u samic oraz drugi - z pogranicza homeopatii i zwykłego ziołolecznictwa - pobudzający funkcje wątroby. Ich działanie często było wręcz spektakularne. Leczyłem kiedyś mojego psa (kulawizna) preparatem homeopatycznym (wieloskładnikowym, a więc nie klasycznym): po drugim zastrzyku wystąpiło zaostrzenie objawów (bardzo charakterystyczne w homeopatii), potem był ich całkowity zanik, wreszcie - pół roku po zaprzestaniu leczenia problem wrócił do stanu wyjściowego. Moja żona i syn leczyli kiedyś homeopatią (klasyczną, jednoskładnikowymi preparatami) alergię: po również przejściowym zaostrzeniu wszystko wróciło do stanu wyjściowego... Tak więc, jak widać - sprawa nie jest taka prosta. Można tu mówić o wielu rzeczach, tylko nie o efekcie placebo... Tak, czy inaczej - homeopatia jest dziedziną rozwijającą się z wykorzystaniem zwykłych, empirycznych metod, poszukującą i działającą "z otwartą przyłbicą". Wrzucanie jej do wspólnego worka z różnymi technikami, zahaczającymi o szamanizm jest po prostu nieuczciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.79.91.adsl.inetia.pl 19.12.04, 11:52 Wciąż nie odpowiadasz na pytanie o NAUKOWE TEORIE na których wciąż opierają sie homeopaci i sam spychasz homeopatię w sfere wiary "bo nie mozna tego wytłumaczyć"; podobnie rozumują wyznawcy UFO, którzy zamiast piorunów kulistych widzą spodki. Jeśli ktoś wierzy i ma za dużo pieniędzy to niech te preparaty kupuje, ja dziękuję i innym odradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: A na co Wam to? IP: *.it-net.pl 19.12.04, 15:39 O rany... Mam dowód, że z radyjem się nie dyskutuje! >Wciąż nie odpowiadasz na pytanie o NAUKOWE TEORIE na których wciąż opierają sie > > homeopaci I nie odpowiem, póki Ty nie przedstawisz mi NAUKOWYCH dowodów, że jest przeciwnie - jakieś opracowania, wyniki doświadczeń, oczywiście z wiarygodnych, bezstronnych i uznanych źródeł. > Jeśli ktoś wierzy i ma za dużo pieniędzy to niech te preparaty > kupuje, ja dziękuję i innym odradzę. Widocznie ja mam, gdyż czasami je kupuję, stosuję a nawet polecam innym. I tym optymistycznym akcentem, proponuję zakończyć bezowocną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: A na co Wam to? IP: *.238.77.186.adsl.inetia.pl 19.12.04, 16:36 Widzisz, ja nie muszę Ci niczego udowadniać, podałem zreszta linki do stron, gdzie w sposób popularny i mniej popularny są odniesienia do homeopatii jako takiej oraz koncepcji za nią stojących. Wystarczy powiedzieć, że autor "pamięci rozpuszczalnika" dostał dwukrotnie IgNobla za swoje doświadczenia, których nikt poza nim w żadnym ośrodku naukowym na swiecie nie potrafi powtórzyć:))). Poza tym, tak na logike owa "pamięć wody" został "odkryta" w 1988 r.; rozpuszczalnik osiąga ją dzięki wstrząsaniu - a co przed 1988 r., kiedy leki homeopatyczne nie były wstrząsane, bo nikt nie wiedział, że należy je wstrząsać? :). Życzę zdrowia i duuużo pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Miejsce dla homeopatii IP: *.238.69.101.adsl.inetia.pl 18.12.04, 21:28 www.delfin.clan.pl/artykulyp/homeopatia.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Do poczytania dla dociekliwych IP: *.238.79.91.adsl.inetia.pl 19.12.04, 12:10 www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/ czasopismo/pdf/download.php?file=27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: Do poczytania dla dociekliwych IP: *.238.79.91.adsl.inetia.pl 19.12.04, 12:23 Przepraszam, moze teraz bedzie na czerwono: www.nauka-a- religia.uz.zgora.pl/czasopismo/pdf/download.php?file=27. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 Re: Do poczytania dla dociekliwych IP: *.238.79.91.adsl.inetia.pl 19.12.04, 12:27 www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: propolis Re: A na co Wam to? IP: 195.114.189.* 05.03.05, 10:24 Spróbuj pędzlować gardło nie rozcieńczonym Propolisem i płukać wg przepisu na opakowaniu - 3 razy dziennie.Moje dziecko tak wyleczyłam z wieloletnich ciężkich angin i gronkowca złocistego. Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: A na co Wam to? 05.03.05, 22:49 a jesli dziecko ma alergie na miod (bo ze przyczyna tych chorob jest alergia nie ma watpliwosci)? raczej nie radzilabym. Odpowiedz Link Zgłoś
befil1 Re: A na co Wam to? 20.12.04, 21:13 to nieprawda, że homeopatia to oszustwo. Mój syn przez wiele lat ciągle leżał w szpitalu, bo żaden lekarz nie potrafił go wyleczyć z alergii. Do homeopaty chodzę już od 7 lat i prawie zapomniałam co to choroba dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość22 I odstawiliście leki? IP: *.238.78.185.adsl.inetia.pl 20.12.04, 21:40 I oczywiście odstawiliście wszystkie leki i nie kontynuowaliście normalnej terapii, nie chodziliście do lekarza itp.? Tylko homeopatia? Oj, bo uwierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hojka Re: I odstawiliście leki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:50 W przychodni przyszpitalnej szpitala wojskowego jest (byla) jakas swietna pediatra, ktora wyleczyla dziecko mojej kolezanki biorace wczesniej antybiotyki jeden z drugim. Od tamtej pory ponoc nie choruja za bardzo. Ta dr jest zwolenniczka homeopatii ale laczy ja z "normalna medycyna" poszukam jej nazwiska i dam Ci znac Odpowiedz Link Zgłoś
befil1 Re: I odstawiliście leki? 03.03.05, 12:50 to sobie nie wierz, ja zapomniałam co to szpital Gość portalu: Gość22 napisał(a): > I oczywiście odstawiliście wszystkie leki i nie kontynuowaliście normalnej > terapii, nie chodziliście do lekarza itp.? Tylko homeopatia? Oj, bo uwierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamp69 Re: Homeopata w Lublinie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.05, 11:34 PANI DR BARYCKA, PRZYJMUJE W INTERMEDZIE ORAZ PRYWATNIE. ŚWIETNY FACHOWIEC, MOJE DZIEWCZYNKI (5 i 2 LATA) LECZONE SĄ HOMEOPATYCZNIE NA OKOLICZNOŚĆ UODPORNIENIA I ZDAJE TO EGZAMIN. WSZELKIE ANTYBIOTYKI I METODY KONWENCJONALNE NA NIEKONWENCJONALNE CZASY SĄ DO "DUPY" (DOSŁOWNIE). PRZEZ TAKICH FELCZERÓW MOJE DZIECI O MAŁO NIE WYLĄDOWAŁY W SZPITALU Z CIĘŻKIMI POWIKŁANIAMI. LEKARZE TRADYCYJNI TO KLIKA LUDZI, BĘDĄCYCH NA USŁUGACH FIRM FARMACEUTYCZNYCH - WIEM CO PISZĘ, BO TEMAT ZNAM DOŚĆ DOKŁADNIE I TO Z AUTOPSJI. PO KAŻDEJ WIZYCIE MOIM DZIACIAKOM PĘKAJĄ W SZWACH KIESZENIE OD NAKLEJEK, KOLOROWANEK, LIZACZKÓW I INNYCH DUPERSZMITÓW. NAM RODZICOM NATOMIAST TOPNIEJĄ W POSTĘPIE GEOMETRYCZNYM PORTFELE OD KUPOWANIA CORAZ TO "LEPSZYCH" LEKÓW "NIE DO ZASTĄPIENIA" !!!! POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaba Re: Homeopata w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 13:27 Dr Maria Skublewska al. Warszawska 42 leczyła moje dzieci z b. dobrym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malinka Forum HOMEOPATIA IP: *.lub.net.pl 05.03.05, 21:56 Emlis! Tutaj masz link do forum Homeopatia: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Na samej górze masz adresy homeopatów. Osobiście polecam dr Jarzębowskiego- męża mi z WZW B uratował (a rok temu miał zaczynac Zeffix...). Dzieciaki ostatnie katarki miały ze 3 lata temu i nic się ich nie ima.Naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś