Gość: smutna
IP: *.msn.com
26.12.04, 21:41
Nic dziwnego. Honorowych krwiodawcow wlasciwie juz nie ma, by oddawali za
frajer i pare tabliczek najtanszej czekolady. Moj ojciec cale zycie byl
kriodawca. Dostal za to medal"Zasluzony dla zdrowia narodu", ktory tyle jest
wart ile zuzyto na niego metalu. a jak choruje, nie ma zadnych ulg.
Zlikwidowano im przywileje, punkty krwiodawstwa, nikt dzis nie bedzie bral
wolnego z parcy by jechac do innego miasta oddac krew, bo nawte nie zwroca mu
kosztow biletu, nie mowiac o dniowce. Tak wiec nie placzcie bo sami jestescie
sobie winni. A afery ze krew sie wyrzuca? Bo akurat dysponuja tylko duzymi
opakowaniami, pobiora ilestam a reszta idzie do smieci?
Oby tak dalej, a krew bedziecie kupowac zza wschodniej granicy.