Dodaj do ulubionych

RAUT U PREZYDENTA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:58
Wszystkim którym nie jest obojętna kondycja naszego miasta polecam felieton
red.Janusza Knapa, niestety tylko w papierowej Gazecie w Lublinie.
Szczególnie polecam go braci dziennikarskiej!

-po pierwsze warto dowiedzieć się co sądzi o was nasz prezydent
-po drugie jaki nowy styl kontaktów władzy ze społeczeństwem i
mediami obecnie lansuje.

Panie red. Knap chylę czoła przed rzadką w Lublinie odwagą dziennikarską i
proszę nie pytać "Tylko po co?" ale dalej dawać świadectwo takiej postawy!
Ducha nie gaście i ...walcie jak w bęben niech usłyszą przyszli wyborcy i o
minutę dłużej zamyślą się pochyleni nad kartą wyborczą! Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: wyborca Re: RAUT U PREZYDENTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:23
      Popieram ! Jeżeli nie z mediów to skąd ma płynąć głos rozsądku? Patrząc na
      zachowanie i obyczaje naszej władzy i jej całej biznesowo-sponsorskiej otoczki
      można zwątpić w sens demokracji. Wielkim zadaniem mediów na dzisiaj jest
      nazywanie rzeczy po imieniu tak, aby zdezorientowany obywatel wiedział, że
      granica między patologią a normalnością jest wciąż możliwa do wyznaczenia.
      Żeby pamiętał, że władza ma służyć ludziom, a nie odwrotnie i że szary obywatel
      ma prawo wiedzieć na co naprawdę wydawane są publiczne pieniądze.
      • Gość: toast Re: RAUT U PREZYDENTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:51
        zdrowie nasze w gardła wasze !
        • Gość: przechodzień Re: RAUT U PREZYDENTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 09:45
          W TYM SAMYM CZASIE POD OKNAMI RATUSZA :

          " Akcja "Jedzenie zamiast bomb"

          pm 09-01-2005 , ostatnia aktualizacja 09-01-2005 22:25

          Talerz gorącej grochówki i chleb dla każdego potrzebującego - w sobotę przy
          Bramie Krakowskiej pożywiło się ok. 30 osób. Akcja "Jedzenie zamiast bomb"
          będzie prowadzona co sobotę aż do maja

          - Zupa smakuje, jest gorąca i pożywna, dużo warzyw, nawet kukurydza, można się
          najeść - oceniał mężczyzna w średnim wieku, który w sobotę przyszedł na gorący
          posiłek pierwszy raz.

          Grochówkę rozlewał Sebastian Trusz, ubrany w biały fartuch z czarnym
          napisem "Food not bombs". - Działamy od trzech lat, ale mieliśmy roczną
          przerwę. Nie reprezentujemy żadnej opcji politycznej, jesteśmy grupą osób,
          która postanowiła pomóc najbiedniejszym. Jedzenie przygotowujemy sami w domu,
          warzywa i owoce dostajemy od rolników z Elizówki, chleb w zeszłym roku
          dostawaliśmy z dwóch piekarni, w tym roku sami go kupujemy. Nie wiem jeszcze,
          co zrobimy za tydzień. Na pewno będzie to jedzenie wegańskie, bez mięsnych
          dodatków - to nasza zasada - opowiadał.
          Duży garnek zupy wyczerpał się w ciągu kwadransa. Dla nikogo nie zabrakło, a
          niektórzy dostali podwójne porcji i jedzenie na zapas. "

          CIEKAWE NA ILE PORCJI GORĄCEJ ZUPY DAŁOBY SIĘ PRZELICZYC MENU Z RAUTU U
          PREZYDENTA ?
          Młodzi ludzie dają piękne świadectwo humanitarnej wrażliwości.
          Może Prezydent mógłby się czegoś od nich nauczyć ?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka