Dodaj do ulubionych

Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:36
Jest w Lublinie osiedle projektowane wg całkiem interesujących, choć trochę
chybionych, ale bardzo odyginalnych założeń, przez wybitnego, ale i bardzo
kontrowersyjnego polskiego architekta o obco brzmiącym nazwisku (jego tatuś
był Finem, mamusia Rosjanką, ale on sam od wczesnego dzieciństwa mieszka w
Polsce, m.in. podczas wojny walczył w AK). Dla ułatwienia dodam, że jest to
jeden z trzech, może czterech polskich architektów powojennych wspominanych w
światowej literaturze na temat architektury. Pytanie brzmi: Co to za
architekt i o którym osiedlu mowa?
Czekam na odpowiedzi do 20 dzisiaj.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: H Re: Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:12
      Nikt nie odpowiada, a to całkiem ciekawe. Przedłużam czas do 22.
      • Gość: fifi Re: Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10 IP: 213.238.75.* 17.02.05, 20:19
        Czy chodzi o rejon ulicy Nowy Świat?
        • Gość: Wielgibolo Re: Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10 IP: 212.182.97.* 17.02.05, 20:22
          Wydaje mi się że to osiedle Słowackiego na LSM ale kto był architektem nie mam
          pojęcia
          • Gość: Wielgibolo P.S do H IP: 212.182.97.* 17.02.05, 20:24
            Widzę że jesteś osobą świetnie znającą historie Lublina, może mógłbyś
            podpowiedzieć mniej oczytanemu koledze jakąś ciekawą literature na temat
            historii Lublina. Ciekawymi Stronami www też nie pogardzę.
            z góry dziękuje i pozdrawiam
            • Gość: H Re: P.S do H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:07
              Ze stronami niewiele Ci poradzę. Sam nie znam:-)
              A co do literatuiry - też nie jest łatwo... Lepiej nie korzystac z
              przewodników, bo są bardzo niekompetentne - zwłaszcza ostatnio wydawane
              (chociaż atutem tego "zielonego" są dość interesujace ilustracje). Niektórzy
              twierdzą, że najlepszy jest przewodnik Ronikierowej z 1901 roku - reprint był
              na pocz. lat dziewięćdziesiątych. Niestety aktualnego syntetycznego opracowania
              historii Lublina nie ma. Ostatnie pełne było w latch sześćdziesiątych - od tego
              czasu stan badań sporo się zmienił. Miłośnicy Lublina są skazani na szperanie w
              bardzo różnych czasopismach i pracach zbiorowych, żeby znaleźć cokolwiek
              konkretnego. Najłatwiej szukać po nazwiskach autorów. Sporo napisał o Lublinie
              Henryk Gawarecki, dużo o Lublinie i okolicach też: Jerzy Kowalczyk, Irena
              Rolska-Boruch, Roman Zwierzchowski - to tylko przykładowe nazwiska. O katedrze
              najwięcej konkretnych artykułów napisał jezuita Jerzy Paszenda - 4 jego
              artykuły o katedrze są dostępne w jego zbiorze artykułów "Budowle jezuickie w
              Polsce" t. 1. Dużo ciekawych artykułów można znaleźć w "Rocznikach
              Humanistycznych" KUL - zawsze zeszyt 4 poświęcony jest historii i na ogół w
              każdym roczniku coś o Lublinie lub Lubelszczyźnie można znaleźć. Sporo jest też
              w cyklu "Studia nad sztuką renesansu i baroku" redagowanym na historii sztuki
              KUL - do tej pory wyszły 4 tomy, piąty niedługo powinien być. Jakiś rok temu
              wyszła ciekawa zbiorówka "Ziemiaństwo na Lubelszczyźnie" - były już dwa tomy.
              Ciekawa jest książka Jerzego Żywickiego "Architektura neogotycka na
              Lubelszczyźnie". Jest całkiem sporo, ale trzeba niestety poszukać i składać
              ogólny obraz z fragmentów.
              O archeologii regionu m.in. tacy autorzy jak: Jan Gurba, A. Kokowski, S. Hoczyk-
              Siwkowa, I. Kutyłowska (ale tu trochę ostrożnie!), A. Rozwałka - on dużo o
              lubelskim starym mieście pod względem archeologicznym.
              O osiedlu Słowackiego pisałem niedawno prackę zaliczeniową i może za jakiś czas
              będzie z niej artykuł - pochwalę się.
              Pozdrawiam serdecznie i proszę -podaj literaturę, jaką znasz - na pewno
              znajdzie się coś, o czym nie słyszałem - i chętnie skorzystam!
              • dociek O Lublinie 20.02.05, 21:11
                Polecam spis książek o Lublinie:
                Nasz Lublin subiektywny niedorobiony!
    • Gość: mały Re: Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:35
      Może to twój krewny , nazwisko też na H rymuje się z Muzeum Wsi! imię : Oskar -
      projektant osiedla Słowackiego.
      Co wygrałem?
      • Gość: H Re: Co wiemy o Lublinie - chyba już nr 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:47
        Osiedle wymienił pierwszy Wielgibolo. Imię architekta podał Mały, który jak
        sądzę zna również nazwisko. Oczywiście chodziło o osiedle im. Słowackiego, a
        autorem był Oskar Hansen.
        P.S. Nie jestem krewnym Hansena, a na H zaczyna się się moje imię.
        • Gość: Robbie Przykład "światowej literatury"? IP: 212.182.7.* 20.02.05, 17:16
          Czy można prosić o przykłady "światowej literatury", w której p. O. Hansen jest
          wymieniany lub (jeszcze lepiej) opisywany? (To nie z powodu nieumiejętności
          odpowiedzi na pytanie zadane przez H. ta dociekliwość, bo wiedziało się od
          razu... :) )
          Jeśli wolno zaznaczyć własne zdanie, to toporny urok betonowych płyt po obu
          stronach balkonów wydaje się nikły i niepotrzebnie zasłania się słońce. Też
          rozwlekanie wzdłuż domów niekoniecznie zachwyca itp.itd.
          A w ogóle osiedle Mickiewicza jest raczej ładniejsze i lepsze do życia, choć
          bez "wymysłów".
          Pozdr.
          • Gość: H Re: Przykład "światowej literatury"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:13
            Zauważ, że na początku napisałem - "osiedle projektowane według ciekawych choć
            trochę chybionych założeń". Zauważ też, że nigdzie nie pisałem, ze jest piękne -
            bo trudno tak powiedzieć. Niemniej jednak uważam, że jest przykładem bardzo
            interesującym i zarazem świadectwem miniomych czasów. Świadectwem o tyle
            ciekawym, że pokazuje nie tylko nawet ciekawe pod względem koncepcyjnym - ale
            powtarzam - chybione pod wieloma względami - pomysły naszych architektów, ale
            również politykę władz - której też nie da się jednoznacznie dzisiaj ocenić. To
            prawda, że bloki te sa bardzo słabej jakości i niezbyt dobrze wykonane - bo
            wszystkie takie były i winę ponosi za to władza, która ustalała maksymalne
            normatywy metrażu na osobę - i architekci nie mogli projektować więcej. Z
            drugiej strony warto jednak pamiętać, że dano w miarę godziwe warunki
            mieszkania ludziom, którzy w dużej części gnieździli się w suterynach,
            komórkach itp. Inna, też warta uwagi sprawa, to fakt, ze "rozpuszczono" w ten
            sposób ludzi - zauważcie ile do dziś mówi się i wymaga od państwa w dziedzinie
            budownictwa mieszkaniowego! A wyrazem polityki władz w przypadku osiedla
            Słowackiego sa te wysokie bloki - Hansen musiał je dodać, bo w trakcie
            projektowania osiedla i rozpoczynania budowy zmieniły się normatywy
            zagęszczenia mieszkańców na hektar powierzchni osiedla. Z drugiej strony warto
            zauważyc, ze dzisiejsi developerzy czasem zagęszczają jeszcze bardziej - tylko
            z chęci zysku.
            A co do zagranicznej literatury:
            Frei Otto, Dachy wiszące, polskie wydanie Warszawa 1959
            Charles Jencks, Modern Movements in Architecture, Harmondsworth 1973, polskie
            wydanie - Ruch nowoczesny w architekturze, Warszawa 1988 - jest to w ogóle
            jedna z ważniejszych syntez na temat architektury XX wieku
            A. Eckholm, N. Ahrbom, P.R. Skriver, Utvecklingen mot strukturalism i
            architekturen, Stockholm 1980
            Contemporary Architects, London 1980
            Ponadto liczne artykuły w prasie fachowej skandynawskiej, francuskiej,
            holenderkiej itd. Pełna bibliografia (do 1986 roku) podana jest w publikacji "W
            kręgu formy otwartej, oprac. J. Gola, E. Józefowska, M. Sitkowksa, W.
            Włodarczyk, Warszawa 1986.
            • Gość: Robbie Dzięki! IP: 212.182.7.* 20.02.05, 21:07
              Cóż, wypada bardzo podziękować za obszerną wypowiedź i wcale nie mały wykaz
              piśmiennictwa o p. Oskarze Hansenie. Ostrożność Rozmówcy w pochwałach dała się
              dostrzec, jasne. Być może wzmianki w książkach o p. Oskarze Hansenie też są
              tego rodzaju, że pisze się: "ciekawy", ale nie myśli się, że samemu by się
              chciało mieszkać w "jego" domach. Może nawet in abstracto ktoś zachwycał się
              szorstkością, strukturą i (niekiedy wątpliwą) "funkcją". Może też inne dzieła
              omawianego architekta zasługują na większe uznanie? Z całością odpowiedzi
              zgadzam się i
              pozdrawiam miłego Rozmówcę.
              • Gość: H Re: Dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:42
                Niestety - to problem całego modernizmu spod znaku Le Corbusiera - plany były
                światłe i miały uszczęśliwić ludzi - a wyszło jak zawsze. O. Hansen miał
                wyjątkowo ciekawą a zarazem wyjątkowo totalitarną koncepcję - Linearny System
                Ciągły - obecny układ osadniczy w Polsce miały zastąpić cztery pasmowe
                megamiasta ciągnące się od gór po Bałtyk... - uwierzcie mi - gdy czyta się jego
                publikacje z lat sześćdziesiątych, ciarki chodzą po plecach - koszmar niczym u
                Zajdla lub Vonnegutha! Jak już pisałem w którymś wątku, być może niedługo ukaże
                się mój artykuł na ten temat - nie omieszkam się pochwalić. A osiedle
                Słowackiego powinno zostać poddane rewitalizacji i objęte ochroną
                konserwatorską (jako układ - nie jako poszczególne bloki) - byłby to przykład
                takich właśnie "oświeconych" i "nowoczesnych" koncepcji. Rewitalizacja
                musiałaby oczywiście objąć m.in. powiększanie mieszkań, ale gdyby ktoś
                pomyślał - miejsce jest bardzo dobre, bo blisko uczelni i Zana :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka